If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

If you are interested in advertisment on the site about interiors, send the message here:

Jeśli chciałbyś wykupić reklamę na blogu poświęconym wnętrzom to napisz tutaj:

[email protected]

Baking with chocolate

To nie jest najłatwiejsze ciasto do wykonania i raźniej jest piec je we dwoje. Choć trzeba się dzielić po równo ostatnim kawałkiem, a zasada kto pierwszy wylizuje resztki ten drugi gapa, to i tak we dwoje zawsze weselej! W dzisiejszym przepisie uwodzicielsko triumfuje czekolada. Musi być naprawdę dobra, gorzka i bez zbędnych dodatków. Mój dzisiejszy Pomocnik niestety lubi czekoladę, a zatem szybko rozpoznał co warto po kryjomu podjadać!

Skład:

ciasto:

100 gorzkiej czekolady

170 g masła

170 g cukru

4 rozbite jajka

2 łyżki dobrego kakao

200 g mąki pszennej

2 łyżeczki proszku do pieczenia

polewa czekoladowa:

200 g gorzkiej czekolady

100 ml śmietanki kremówki

biały krem:

100 g białej czekolady

150 ml smietanki kremówki

250 g serka mascarpone

ok. 500 g malin

A oto jak to zrobić:

1.Tortownicę o średnicy 20 cm smarujemy tłuszczem i wykładamy pergaminem. W dużej misce ucieramy masło z cukrem na puszystą masę. Dolewamy stopniowo rozbite jajka, przesiewamy mąkę, proszek do pieczenia i kakao. Dolewamy stopioną w kąpieli wodnej czekoladę i starannie wszystko mieszamy. Ciasto przekładamy do przygotowanej tortownicy i wygładzamy wierzch. Pieczemy ok. 40 minut w temperaturze 180 stopni C. Po upieczeniu ciasto zostawiamy w formie na kilka minut, a następnie ostrożnie kroimy na dwa plastry.

2. Biały krem: Serek mascarpone ucieramy z kremówką i dodajemy przestudzoną białą czekoladę.

3. Polewa czekoladowa: Śmietankę wlewamy do rondla i zagotowujemy, stale mieszając. Dodajemy połamane kawałki czekolady i mieszamy, aż się rozpuści. Polewę przelewamy do naczynia i ubijamy przez 5-7 minut, aż będzie puszysta

4. Plaster ciasta kładziemy na ozdobnym talerzu lub paterze, nakładamy biały krem oraz maliny. Przykrywamy drugim plastrem ciasta i dekorujemy wierzch polewą czekoladową.

 

 

Wszystkie kuchenne dodatki, serwetki i fartuchy, które umiliły nam nasze gotowanie i przyczyniły się do stworzenia nastroju dostępne są w sklepie I look and cook!  który serdecznie polecamy!

Beautiful memories

Co to był za widok:)

Ostatnia szansa by zajrzeć na bloga przed jedenastogodzinnym lotem

Mój urodzinowy szampan od Zosi:)

zdjęcie pod tytułem "Wymowne spojrzenie"

Follow my blog with bloglovin!

 

Look of the day

Are we all in a positive mood for the start of the week? :) Maybe it’s a good moment to leave those comfy, good-for-all-occasions but boooooooooring jeans in the wardrobe? How about some thin tights with long boots instead? A great additional way of warding off the cold (and it really works) could be some long warm socks (I’d recommend picking some in the same colour as the boots so as not too visually shorten your legs).

In my case I already had some stuff in my wardrobe which really worked and you may well recognise them – my beloved sweater beautifully complements my long coat which up to now I’d reserved for special smart occasions. So, what have you chosen for today?

Have any of you had any snow yet?

coat / płaszcz – Mango

sweater / sweter – Topshop

shoes / kozaki – Stradivarius

scarf / szalik – Zara

bag \ torebka – Parfois

socks / skarpetki – H&M

Czy ogarnął Was pozytywny nastrój w związku z początkiem tygodnia?:) Może to dobry moment, aby chociaż na jeden dzień zrezygnować (z bardzo wygodnych i uniwrsalnych, ale też trochę nudnych) jeansów? Alternatywą mogą być cienkie rajstopy i wysokie botki. Dodatkową ochroną przed zimnem (to naprawdę działa) mogą być ciepłe wysokie skarpetki (jeśli nie chcemy skracać optycznie naszych nóg to polecam wybrać te w kolorze butów). 

W moim przypadku świetnie sprawdziły się te rzeczy, które mam w swojej szafie od dawna i pewnie są Wam już znane – mój ukochany sweter dobrze komponuje się z płaszczem, który do tej pory zakładałam do bardziej eleganckich zestawów. A co Wy wybrałyście na dzisiaj?:)

Czy u którejś z moich czytelniczek spadł już śnieg? 

Przy okazji chciałabym wszystkim Wam polecić kolejny sposób na udane i tańsze zakupy, ale także na pozbycie się swoich nieużywanych rzeczy bez żalu. W internecie znalazłam serwis www.sprzedajemy.pl, który różni się odrobinę od innych portali aukcyjnych. Przede wszystkim portal nie pobiera opłat za dodanie oferty, ani prowizji od sprzedaży, więc jest to idealny (bo bezpłatny) sposób na pozbycie się nienoszonych rzeczy (nawet mała kwota, którą dostaniemy po udanym zakończeniu oferty będzie dla nas osłodą, a jeśli nikt nie kupi wystawionego przez nas przedmiotu, to przynajmniej możemy mieć pewność, że naprawdę nie powinnyśmy jej nosić:)) a także daje zniżki na zakupy w innych serwisach lub sklepach. Na uwagę zasługuje też fakt, że kupujący i sprzedający mogą się kontaktować bezośrednio ze sobą, przez co transkacje przebiegają szybciej i łatwiej. Być może uda Wam się znaleźć tam coś ciekawego?:) Oto moje przykłady ciekawych ofert:

http://sprzedajemy.pl/nowa-torba-na-ramie-marki-asos-na-uczelnie-do-pracy-na-laptopa,11269

http://sprzedajemy.pl/buty-asos-nude-cieliste-brudny-roz,8494

http://sprzedajemy.pl/zara-czekoladowa-kamizelka-futerko-roz-m-nowa,423298

Z cyklu: Jesienne zupy ekspresowo.Krem z kalafiora ze smażoną cukinią i chrupiącą szynką prosciutto!

Pogoda powoli daje mi we znaki. Przenikliwe zimno w ciągu dnia sprawia, że myślę coraz częściej o garnuszku gorącej zupy, zagryzionej ciepłym pszennym pieczywem z odrobiną solonego masła. W takie dni naprawdę niczego więcej nie potrzebuję. Ażeby zachęcić niektórych Czytelników, którym zupy kojarzą się jedynie z rosołem o tłustych oczkach, pomidorową z rozgotowanym makaronem lub cienkim żurkiem na zakwasie z plastikowej butelki, pragnę rozpocząć cykl o zupach. Postaram się podpowiedzieć, jak obejść uniwersalne kostki rosołowe, pokazać, że niektóre zupy mogą być idealne na codzienny obiad, a inne z kolei na eleganckie rozpoczęcie wieczornego przyjęcia.  Czyż istnieje jesienią lepsza potrawa niż gęsta zupa aromatyzowana świeżymi ziołami?

 

 

 

 Krem z kalafiora ze smażoną cukinią i chrupiącą szynką prosciutto!

 

Skład:

1 mały kalafior

1 duża cukinia

1 cebula pokrojona w drobną kostkę

3-4 ząbki czosnku

3-4 duże łyżki jogurtu greckiego

2 plastry szynki prosciutto

garść świeżego tymianku / 2 liście laurowe / 3-5 ziarenek pieprzu / 2-3 ziarenka ziela angielskiego

sól morska

oliwa z oliwek

 

 

 

A oto jak to zrobić:

1. Cukinię kroimy w takarki, a kalafiora rozbieramy na tzw. różyczki. Oliwę rozgrzewamy na patelni dodajemy pokrojoną cebulę, talarki cukinii, rozgnieciony czosnek, świeży tymianek i podsmażamy do momentu, aż warzywa zmiękną. W międzyczasie różyczki kalafiora umieszczamy w szerokim garnku, zalewamy gorącą wodą aż po wierzch kalafiora i dodajemy liście laurowe, ziarenka pieprzu, ziela angielskiego i szczyptę soli. Całość doprowadzamy do wrzenia, a następnie gotujemy ok. 10-12 minut.

2. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni C i umieszczamy na blasze cienko pokrojoną szynkę prosciutto. Kawałki szynki pieczemy ok. 8 minut.

2. Ugotowanego kalafiora zdejmujemy z ognia i odstawiamy aby odrobinę ostygł. Do garnka dodajemy usmażoną cukinię z cebulą, następnie całość miksujemy za pomocą blendera. W trakie miksowania dodajemy jogurt grecki. Przyprawiamy świeżo zmielonym pieprzem i solą. Przed podaniem dekorujemy podpieczoną szynką prosciutto.

Wskazówki:

1. Warto pamiętać, by w trakcie doprawiania kremu nie użyć zbyt dużej ilości soli, gdyż sama szynka prosciutto jest słona.

2. Jeżeli w trakcie miksowania całości stwierdzimy, iż krem jest zbyt gęsty proponuję dodać nieco mleka (zamiast bulionu), nie pozbywamy się wody w trakcie gotowania kalafiora.

3. Do tego typu kremów świetnie pasują crostini zapiekane z serem camembert.

4. Zamiast chrupiącej szynki prosciutto możemy dodać kawałki sera gorgonzola.