I’m the king of my castle

Zapewne większość z Was przed wyjściem z domu pieczołowicie dobiera elementy ubioru i długo zastanawia się nad tym, czy efekt jest satysfakcjonujący. Gdy wracamy z pracy/szkoły/spotkania (niepotrzebne skreślić) i do końca dnia nie planujemy ruszać się z domu, wiele z nas postanawia przebrać się w "wygodne ciuchy" i w ukryciu przed światem zewnętrznym leżeć na kanapie. Każdego dnia z niecierpliwością czekam na tę chwilę. Gdy zamieniam mój codzienny uniform na ulubioną parę spodni dresowych z Zary i bluzę Abercrombie, to mam wrażenie jakbym uwalniała moje nogi z kajdan, w których były przetrzymywane i torturowane. Do niedawna zależało mi jedynie na jak najszybszej zmianie ubrania i nie przywiązywałam wagi do estetyki mojego domowego stroju. Po tym jak zauważyłam, że dresy mojego narzeczonego prezentują się znacznie lepiej niż moje (nie wspominając o dresowych spodenkach mojej córki – jej stroje do chodzenia po domu, w porównaniu z moimi rzeczami prezentują się niczym ostatni krzyk mody), postanowiłam to zmienić – najwyższy czas, aby zrekonstruować moją domową garderobę.

Jakie ubrania powinnyśmy wybierać, żeby wyglądać schludnie, czuć się atrakcyjnie i nie rezygnować z wygody? Stawiajmy na miękkie, naturalne tkaniny i jasne kolory, które rozświetlą naszą twarz (pamiętacie Cameron Diaz w filmie "Holiday"? Jeśli tak, to na pewno wiecie o co mi chodzi). Luźne tuniki i legginsy wydają się być idealnym rozwiązaniem. Dłuższy kardigan (najlepiej w szarym lub beżowym kolorze) będzie nas otulał niczym koc, a ciepłe, grube skarpety odwrócą uwagę od mankamentów naszych nóg. Poniżej zapraszam do obejrzenia moich propozycji domowych kompletów. 

 

Abercrombie

Franklin & Marshall

H&M

Asos

Wildfox

Oysho

H&M

H&M

COS

Mango

New Look

Zara Home

Esprit

Oysho

Nike

Mango

Abercrombie

Zalando

H&M

Oysho

Franklin & Marshall

Asos

TopShop

Oysho

Zara Home

Oysho

LOOK OF THE DAY

moda zimowa1 

coat / płaszcz – ZARA

trousers / spodnie – Cubus

sweater & bangle / sweter i bransoletka – Massimo Dutti

boots / buty – New Look

bag / kopertówka – TK MAXX

hat / kapelusz – Topshop

    Jest czwartek, godzina 7.30. Po prysznicu wchodzę do swojego pokoju i otwieram szafę. Jak zwykle spoglądam na każdą półkę po kolei, chociaż ich zawartość znam na pamięć. Za godzinę muszę być gotowa na zdjęcia do niedzielnego postu z cyklu Look of the day, bo słońce nie będzie na mnie czekać. Ze zdjęć jednak nic nie wyjdzie, jeśli nie znajdę odpowiedzi na banalne ale kluczowe pytanie: co na siebie założyć?

   Wpierw myślę o sukience i kryjących rajstopach. Szybko jednak odsuwam od siebie tę myśl, bo czekają mnie jeszcze zdjęcia do kolejnego udanego przepisu Zosi, a stanie na stole i wyginanie się nad parującym ciastem wymaga wygodnego stroju. A więc sukienka odpada. Układając włosy i robiąc makijaż zastanawiam się nad kolejną opcją – czarne legginsy, tunika, emu i zielona parka. Nie, nie i jeszcze raz nie! Po zdjęciach i codziennej pracy przy komputerze czeka mnie jeszcze spotkanie w sprawie ważnego projektu i nie mogę wyglądać jak szesnastolatka. Co w takim razie mam na siebie założyć?! Przecież nie mogę w kółko pokazywać na blogu camelowego płaszcza! Bez paniki – mówię sama do siebie – przecież posty z cyklu Look of the day mają przedstawiać mój codzienny strój, tak aby Czytelniczki, czujące się każdego ranka podobnie jak ja teraz, mogły zainspirować się czymś prostym i uniwersalnym. Ekstrawaganckie stroje i niebotycznie wysokie szpilki mogę zostawić na inną okazję.

    Wracam więc do camelowego płaszcza, dokładam miękki sweter w tym samym kolorze i czarne botki. Najpotrzebniejsze przedmioty wrzucam do kopertówki (laptop, aparat i obiektywy wkładam do wielkiej torby), chwytam swój ukochany notatnik, w którym zapisuję wszystkie użyteczne informacje i nim zdążę obejrzeć się w lustrze, słyszę dzwonek do drzwi. Wyglądam przez okno i widzę machającą do mnie Gosię. Czas wychodzić na zdjęcia. Dziś w Sopocie świeci słońce – zapowiada się piękny dzień! :)

moda zimowa2moda zimowa3moda zimowa4moda zimowa5moda zimowa6moda zimowa6

Snowy memories

Kasia w górach

Kochani, było mi wyjątkowo miło, gdy czytałam Wasze komentarze pod moim ostatnim wpisem – nie spodziewałam się, że ta stylizacja aż tak Wam się spodoba – w gruncie rzeczy, dosyć niedbale założyłam wszystko to, co miało mnie uchronić przed zamarznięciem. Wychodząc na spacer nie byłam pewna, czy uda mi sie uzbierać materiał na cały wpis, bo przecież strój jest "średni" i tylko otaczające widoki mogą uratować sytuację:).

Dziś publikuję ostatni wpis z mojego wyjazdu na narty. Część zdjęć mogliście już obejrzeć na moim Instagramie (wpadłam po uszy w tę aplikację:)), a reszta to po prostu zlepek kilku uwiecznionych chwil spędzonych w cudownej Italii :).

1. Przez pierwszą połowę wyjazdu pogoda była piękna// 2. Idealny strój na popołuniowe leniuchowanie// 3. Gra w "Farmę" umilała nam każdy wieczór – to dopiero były emocje!:)// 4. Symboliczny bałwan na Alpe Lusia//

Obiad w schronisku, to ulubiony moment w ciągu dnia :).

moda górska1

Po Waszych zeszłorocznych namowach, kupiłam porządną narciarską kurtkę – było warto!

Wyjazd nie może się udać jeśli nie zabiorę ze sobą dobrej książki – "Jesteś cudem" świetnie się sprawdziło.

moda górska2

MINA ROKU :)

moda górska3

1. Czapka – H&M// 2. Okulary – Asos// 3. Kurtka – Napapijri// 4. Spodnie – Columbia (kupione jakieś 10 lat temu:))//

rękawiczkimoda górska 3

Widoczność na stoku doskonała :)

JUŻ CHCĘ TAM WRÓCIĆ! :)