If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

If you are interested in advertisment on the site about interiors, send the message here:

Jeśli chciałbyś wykupić reklamę na blogu poświęconym wnętrzom to napisz tutaj:

[email protected]

SOMETHING NEW

Ponieważ złapała mnie paskudna grypa (jak można chorować w maju?!), przez ostatnie trzy dni przygotowywałam posty z domu (bez obaw – mam nadzieję, że jutro będę już jak nowo narodzona i uda mi się wykonać zdjęcia do niedzielnego Look Of The Day :)). Postanowiłam więc pokazać Wam kilka nowych rzeczy, które pojawiły się u mnie w ciągu ostatnich kilku tygodni. 

"Sto lat mody" i "Paryski szyk w Twoim domu", to naprawdę miłe lektury, zwłaszcza na ciepłe majowe popołudnia spędzone w ogrodzie. 

Kurtkę kupiłam w Mango, sweter w COS-ie, a szpilki w Kazarze.

Dwa nowe kolory lakierów do paznokci (jeśli jesteście ciekawi jak wygląda ten biały, to zapraszam tutaj).

Dress like a Duchess

Minęły już trzy lata odkąd Kate Middleton stanęła na ślubnym kobiercu i wyszła za mąż za Księcia Williama, następcę brytyjskiego tronu. Od momentu zaręczyn prasa na całym świecie szeroko komentuje każde posunięcie młodej księżnej, a z jeszcze większym zainteresowaniem śledzone są jej modowe poczynania. W ostatnich tygodniach głośno było o stylizacjach, które księżna Katherine zaprezentowała podczas podróży po Australii i Nowej Zelandii. Z tej okazji i my postanowiłyśmy przyjrzeć się bliżej sylwetce przyszłej królowej.

Trzeba przyznać, że brytyjska prasa kocha swoją księżną. W 2012 roku Kate znalazła się na prestiżowej liście dwudziestu pięciu najpotężniejszych osobistości mody, opublikowaną przez dziennik „The Telegraph”. W tym roku zajęła pierwsze miejsce w plebiscycie na najlepiej ubraną Brytyjkę, przeprowadzonym przez telewizję QVC. Księżna Cambridge zaskarbiła sobie sympatię opinii publicznej również dzięki swojej (względnej) oszczędności. Wielokrotnie pokazywała się w tych samych kreacjach, zdarzało jej się też kupować ubrania w sieciówkach za bardzo rozsądne kwoty. Pomimo licznych wyróżnień i milionów kobiet naśladujących styl księżnej, jej modowym wyborom często zarzuca się nudę i brak oryginalności. Należy jednak pamiętać, że dużym ograniczeniem jest w tym przypadku dworska etykieta, która jednoznacznie zabrania noszenia ekstrawaganckich ubrań. Dziś styl Kate jest więc klasyczny, prosty i elegancki, ale nie zawsze tak było. W internecie z łatwością można znaleźć zdjęcia sprzed kilku lat, na których Kate prezentuje znacznie bardziej młodzieżowe stroje niż obecnie. Ale która z nas nie ma w swojej historii zawstydzających modowych wpadek? 

Księżna Cambridge nie podąża za trendami, ale wygląda znakomicie. Jej stroje mogą być dla nas świetną inspiracją – wystarczy bazować na klasycznych modelach ubrań, które każda z nas powinna mieć w swojej szafie. Wybrałam kilka dziennych zestawów i przygotowałam dla Was konkretne propozycje, dostępne obecnie w sklepach :).

 

1. Massimo Dutti 159zł 2. Mango 139zł 3. H&M 79,90zł 4. Kanna 309zł 5. Zara 259zł

1. Answear 89zł 2. Buffalo 419zł 3. Asos 260zł 4. TopShop 220zł 5. Olifante 89,99zł

1. Zara 169zł 2. Esprit 356zł 3. Warehouse 250zł 4. Massimo Dutti 199zł

1. Mango 59zł 2. Asos 160zł 3. H&M 29,90zł 4. Cubus 130zł 5. Aldo 160zł

1. Zara 149zł 2. New Look 20zł 3. Aldo 195zł 4. Kiomi 202zł 5. River Island 170zł

1. Massimo Dutti 199zł 2. TopShop 190zł 3. River Island 60zł 4. Jack Wills 210zł

1. TopShop 290zł 2. Parfois 109,90zł 3. Enny 119zł 4. Asos 40zł 5. Esme 25zł

1. Simple 699zł 2. Karen Millen 320zł 3. Eden Musso 396zł 4. Olivia Burton 390zł

LAST MONTH

Pięć tygodni minęło od ostatniego postu z tego cyklu, więc nie mogłam zwlekać już ani dnia dłużej :). Kwiecień był przede wszystkim wiosenny – przestałam marznąć w trakcie zdjęć stylizacji, moja okolica zmieniła się nie do poznania i co raz częściej spędzałam czas na świeżym powietrzu. Nie obyło się tez bez kilku owocnych wyjazdów do Warszawy i odrobiny stresu. Po długim weekendzie majowym, w takcie którego wypoczęłam jak nigdy, pojawiło się w mojej głowie wiele pomysłów i już od tego poniedzialku zabieram się za ich realizowanie :). A Wam życzę udanego tygodnia! :)

jeans jacket / kurtka – Mango; T-shirt – River Island ; sweatpants / dresy – NIKE

sweatshirt – Zoe Karssen / shoes / klapki – OYSHO / sunglasses – Mango / shorts – szorty – Topshop

Piękne niebieskie niebo – w ostatnim czasie miałam go pod dostatkiem.

dress / sukienka – Topshop

Proste śniadania są najlepsze. Charlotta w Warszawie. 

"Widzę to! Widzę"

Zawsze miło pracować w takim towarzystwie :).

Zorganizowanie pikniku było prawdziwą przyjemnością, do teraz nie mogę uwierzyć, że poszło mi to tak sprawnie :).

Zestaw black & white sprawdza się zawsze.

Urocze niezapominajki od mojej mamy.

Cały post ze stylizacją powyżej możecie zobaczyć tutaj.

To tylko jeden z wielu przepisów Agnieszki Maciąg, który wykorzystałam. W książce "Smak miłości" znalazłam pomysły na zdrowe, proste i pyszne potrawy przedstawione na pięknych zdjęciach, wykonanych między innymi przez wybitnego polskiego fotografa Roberta Wolańskiego.

Post ze zdjęciami powyższej stylizacji podobał Wam się najbardziej w tym miesiącu :).

A po więcej zdjęć zapraszam na Instagram :)

LOOK OF THE DAY

jacket / żakiet – Bershka (podobny znajdziecie tutaj)

top / bluzka – Oysho

trousers / spodnie – Abercrombie & Fitch

bag / torebka – Kappahl

shoes / buty – Zara (podobne znajdziecie tutaj)

watch / zegarek – Tissot

Every day of last couple of weeks was running like crazy.  Besides my busy schedule, I had to deal with other stressful situations over which I had no control. I really appreciated the moment when everything went back to its place. The sun was shining over Warsaw just as powerful as two years ago, when I visited Zbawiciela Square the last time. Thanks to delicious breakfast in the company of people I love and trust and the beautiful weather (for the first time in a long time) I could say “I feel great”.

Każdy dzień w ciągu ostatnich kilku tygodni pędził jak szalony. Do napiętego grafiku doszły jeszcze inne stresujące sytuacje, nad którymi nie dało się zapanować. Tym bardziej doceniłam więc ten krótki moment, w którym wszystko wydawało się wracać na swoje miejsce. Słońce świeciło nad Warszawą dokładnie tak samo mocno, jak przed dwoma laty, kiedy odwiedziłam Plac Zbawiciela ostatnim razem. Pyszne śniadanie w  towarzystwie osób, które kocham i którym ufam oraz piękna pogoda sprawiły, że po raz pierwszy od dłuższego czasu mogłam powiedzieć "mam się świetnie".