Hair & MakeUp

This week we already wrote about the style of famous models and their methods on taking care of the body. Neat hair and well done makeup is another important element of their image, that’s why today I want to show you a few tricks used by VS angles. I hope they will help you to obtain a similar effect.

W tym tygodniu pisałyśmy już o stylu najsłynniejszych modelek i sposobach na pielęgnację ciała. Niemniej istotnym elementem w wizerunku modelek, są ich zadbane włosy i umiejętny makijaż. Dziś chciałabym przedstawić Wam kilka zasad, stosowanych przez aniołki VS, które pomogą w osiągnięciu podobnej fryzury i makijażu. 

Włosy

W trakcie oglądania pokazów Victoria's Secret, największą zazdrość wbudzają we mnie włosy modelek. Burza idealnie podkręconych włosów, to pragnienie każdej z nas. Zdjęcia z backtage'u demaskują jednak proces ich przygotowania – nad tym chwilowym efektem trzeba pracować przez kilka godzin. Co możemy zrobić w domu, aby uzyskać podobną fryzurę? Zapytałam o to profesjonalistów. Poniżej znajdziecie mały instruktaż, dzięki któremu będziecie mogły ułożyć włosy samodzielnie (ja już próbowałam i jestem pewna, że Wam też się uda). 

Abyśmy mogły uzyskać oczekiwany efekt puszystości, nasze włosy powinny być zadbane i gęste (łatwo mówić). Modelki dbają o siebie 24 godziny na dobę, dlatego nawet bez makijażu i w związanym kucyku wyglądają dobrze. Moim zdaniem warto wypróbować ogólnodostępne produkty, nim zdecydujemy się na kosztowne zabiegi. Wystarczą leki bez recepty poprawiające kondycję włosów (są silniejsze niż suplementy, pierwsze efekty powinnyście zauważyć po 3 tygodniach ich przyjmowania) i sprawdzone kosmetyki. Najlepszym dowodem na skuteczność naszej kuracji będą krótkie włosy, zaraz przy skórze głowy. Godnym polecenia jest na przykład tonik Revalid (nie obciąża włosów, a dzięki fiolkom jest bardzo wygodny w zastosowaniu).

Po umyciu głowy, powinnyśmy nałożyć odżywkę (na przykład ), spłukać ją i delikatnie rozczesać włosy szerokim grzebieniem. Jeśli macie w domu olejek zabezpieczający końcówki, to warto go użyć.

Do pierwszego etapu układania, będziemy potrzebowały szerokiej ogrągłej szczotki i suszarki. Włosy powinnyśmy zebrać klipsem, zostawiając tylko cienkie pasma przy karku. Nawijamy je na szczotkę susząc od nasady (im mocniej będziemy odciągać włosy od skóry tym lepiej). Po wysuszeniu pasm, wyciągamy kolejne, suszymy je na szczotce i powtarzamy tę czynność aż do momentu, gdy dojdziemy do samej góry. Pasma na czubku głowy suszymy najdłużej. 

Po wysuszeniu nasze włosy powinny wyglądać tak:

 Najważniejszym elementem fryzury, którą możemy podziwiać w trakcie pokazów VS, jest odbicie włosów od skóry głowy. Samo wyciąganie włosów na szczotce nie wystarczy, dlatego po wysuszeniu włosów (i opcjonalnie, zakręceniu ich na szeroką lokówkę) nałóżmy rzepowe wałki na górną część włosów, dzieląc je na cienkie pasma.

 

Odczekajmy dziesięć minut, spryskajmy włosy lakierem, a następnie ściągnijmy wałki. Jeśli to koniecznie, podtapirujmy kilka pasm. Zdecydowanym ruchem pochylmy głowę i rozczeszmy włosy palcami. I gotowe!

Jak wygląda makijaż w stylu pięknych aniołków? Jest świeży, podkreśla zdrową cerę i nigdy nie ma go za dużo. Do naszego codziennego makijażu (tutaj możecie zobaczyć, jak go zrobić) powinnyśmy:

– dodać odrobinę błysku (sprawi, że nasza cera będzie wyglądała świeżej)

– na strefę T nałóżmy lekki  podkład o ton jaśniejszy od naszej skóry (na przykład CHANEL perfection lumiere velvet)

– pamiętajmy o pomadce w ciepłym kolorze (może wpadać w pomarańcz lub róż) i lekkim błyszczyku (obklejone usta nie wyglądają kusząco)

– używajmy cienia do powiek w neutralnych kolorach (beżach, brązach i szarościach)

– nałóżmy bronzer, który jest ulubionym kosmetykiem wszystkich modelek

 

Jak podoba Wam się efekt końcowy? Czy któraś z Was planuje wykorzystać dzisiejsze triki?

 

Podziękowania dla Maniewski Hair & Body w Warszawie za stylizację włosów.

Dress & Heels

dress / sukienka – Asos.com (możecie ją znaleźć tutaj)

shoes / buty – River Island (możecie je znaleźć tutaj)

bag / torebka – Mango (możecie ją znaleźć tutaj)

Usually, models wear one type of an outfit for official events or evening receptions – tight dress and high heels. I’ve waited patiently for the occasion to wear such outfit myself and now I want to show you some photos.

Generally if we’re not supermodels opportunities like this don’t happen very often and we have to create them for ourselves. Unfortunately, I couldn't decide on every dress that Miranda Kerr or Rosie Huntington could wear (I don’t have legs that long, also the size of my bra is different ;)) , that’s why I chose one that will accentuate my advantages and cover up my imperfections. Simple dress with low cut on the back ( in the previous post you can find information on how to choose appropriate bra for your outfit) fitted below the waist and looser at the top. It doesn't show too much, but it differs, from my everyday style. In the beginning I wasn't sure if it’s appropriate, but after five minutes I forgot about my metamorphosis and the evening went very well.

What is your opinion on supermodels style?  Don’t you think that my today’s outfit is too daring? (I’m very curious of your answers:)) How do you emphasize your femininity with clothes?

Supermodelki prezentują jeden zestaw na oficjalnych imprezach i wieczornych przyjęciach – sukienkę podkreślającą kształty i wysokie szpilki. Długo czekałam na okazję, która wymagałaby ode mnie podobnego stroju (jeśli nie jesteśmy supermodelkami, to takowe zwykle się nie zdarzają i trzeba je sobie stwarzać samemu), ale w końcu się udało i mam dla Was kilka zdjęć stroju.

Niestety nie mogłam pozwolić sobie na wszystkie fasony, które pasują do figury Mirandy Kerr, czy Rosie Huntington (nie ta długość nóg i rozmiar stanika ;)), dlatego postanowiłam wybrać strój, który najlepiej wyeksponuje zalety i ukryje niedoskonałości lub zaburzenia w proporcjach. Prosta sukienka z dużym dekoltem na plecach (w poprzednim poście znajdziecie informację, jaki stanik wybrać do takiego stroju), dopasowana poniżej pasa i luźniejsza na górze, nie pokazuje za dużo, ale odbiega jednak od mojego codziennego stylu. Na początku trochę się wahałam, czy za mocno nie zaszalałam, wieczór był jednak bardzo udany, a o swoim odmienionym obliczu zapomniałam w pięć minut :). 

Co myślicie o stylu lansowanym przez supermodelki? Czy dzisiejszy strój jest Waszym zdaniem zbyt odważny? Jak Wy podkreślacie ubraniami swoją kobiecość?

Is it really possible that models don’t have any embarrassing complexes?

Today, due to our weekly plan of metamorphosis, I want to touch on a subjects which affect all of us, even though none of us likes to talk about them. Each year I’m waiting impatiently for the Victoria’s Secret fashion show. The lingerie presented by the models is beautiful , not to mention their alluring, shapely bodies. It’s a real feast for my eyes, however my mind starts to ask questions – do these perfectly looking women have any complexes? Maybe they have the same issues as we do? These blonde beauties didn't get swarthy complexion, fake lashes, smooth legs and inflated bums from nature. Problems with ingrowing hair and skin pale after winter is a nightmare for all of us. Supermodels definitely have embarrassing complexes (as well as the editors of this blog ;)) but there are many ways to get rid of them (or at least cover them up). Below I present the ones that I’ve tried.

Dziś, w związku z naszym tygodniowym planem metamorfozy, chciałabym poruszyć tematy, które dotyczą nas wszystkich, chociaż żadna z nas nie lubi o nich mówić. Co roku z niecierpliwością wyczekuję pokazu marki Victoria’s Secret. Bielizna, którą prezentują modelki jest prześliczna, a one same zachwycają pięknymi, zgrabnymi ciałami. Od razu nasuwa mi się pytanie, czy te z pozoru idealnie wyglądające kobiety mają jakieś kompleksy? Czy borykają się z tymi samymi problemami co my? Przecież te blond piękności z natury nie posiadają śniadej cery, sztucznych rzęs, gładkich nóg i napompowanych pośladków. Jestem więc pewna, że nawet one miewają chwilę załamania, kiedy ich wysiłki nie przynoszą zamierzonych skutków, przez moment wyglądają gorzej niż reszta koleżanek z branży albo na ich nogach znów pojawia się cellulit. Problemy z wrastającymi włoskami, które robią nam krwawe kratery, czy świecąca bladością skóra po zimie, to zmora każdej z nas. Supermodelki mają wstydliwe kompleksy i małe mankamenty (i redaktorki tego bloga także ;)), ale istnieje wiele sposobów, aby się ich pozbyć (albo chociaż ukryć). Przedstawiam te sprawdzone przeze mnie! 

Depilacja

Nie znam kobiety, która nie borykałaby się z problemem depilacji. Patrząc na zdjęcia supermodelek może się wydawać, że te piękne kobiety urodziły się bez włosów i tak już im zostało. Ale mój rozsądek podpowiada mi, że to nieprawda. Jestem przekonana, że przed wykonaniem zdjęć do sesji wiele z nich zacięło się maszynką lub wyło z bólu w trakcie odrywania plastra z woskiem. A nawet jeśli tak nie było, to grafik komputerowy postarał się, aby ich skóra była idealnie gładka. Depilacja to temat tabu i niezależnie od wybranej metody jest to żmudna i męcząca czynność, do której czasami naprawdę ciężko się zmusić. Jako dwudziestoośmioletnia kobieta wypróbowałam już wszystkie możliwe sposoby na usunięcie włosów i według mnie kluczem jest znalezienie konkretnego rozwiązania do każdej części ciała. Golenie maszynką radziłabym stosować tylko w przypadku kryzysowych sytuacji, ponieważ wzmacnia niechciane włosy. Coraz częściej kobiety decydują się na całkowite usunięcie owłosienia metodą laserową, która świetnie sprawdzi się w okolicach bikini i pod pachami. Jeśli takie rozwiązanie jest dla nas zbyt kosztowne, to warto spróbować wosku lub pasty cukrowej albo zakupić depilator. Te trzy metody mają tę samą zaletę – nasze włosy będą coraz słabsze. Nieprzyjemnym skutkiem może być ich wrastanie (im słabsze tym trudniej jest im przebić się przez naszą skórę). Jeśli macie ten problem to stosujcie regularnie peelingi i koniecznie zaopatrzcie się w balsam przeciwdziałające wrastającym włosom. Godnym polecenia jest ten marki Caronlab Australia. Jak Wy sobie radzicie z tym małym kobiecym kompleksem?

Blada skóra

Jestem idealnym przykładem osoby nie opalającej się na słońcu. Mogę leżeć godzinami w 30 stopniowym upale i jedyne, co z tego będę miała, to piegi i dwudniowe zaczerwienienie! Pociesza mnie fakt, że nie jestem sama. Wielokrotnie czytałam, że największe sławy modelingu unikają słońca jak ognia i nawet nie próbują uzyskać naturalnej opalenizny. Przetestowałam ogrom samoopalaczy, chusteczek i zabiegów opalania natryskowego. Ostatni przykład daje najładniejszy efekt, ale jest to kosztowna sprawa (jednorazowe opalanie całego ciała, które trzyma się około 8-10 dni, kosztuje 100zł). Ostatnio Kasia namówiła mnie do wypróbowania samoopalacza Xen-tan i muszę Wam powiedzieć, że jest "warty grzechu" (nie pozostawia smug, daje delikatną brązową opaleniznę i bardzo łatwo się go aplikuję – z ręką na sercu POLECAM!).

Pomarańczowa skórka 

Z cellulitem zmaga się 85% kobiet na świecie (zatem nie martwcie się – nie jesteście same!). Pojawienie się nieregularnych grudek w okolicach ud, brzucha czy pośladków, to nie jest wyrok! Należy wprowadzić kilka rytuałów do swojego codziennego życia, a z pewnością zauważymy efekty (jeżeli macie ochotę na dłuższą lekturę to odsyłam Was do mojego starszego postu o pomarańczowym potworze)! A teraz kilka podstawowych rad:   

– Nasza codzienna dieta musi obfitować w pełnowartościowe i odżywcze składniki. Zapomnijcie o śmieciowym jedzeniu! Na naszych talerzach mają znaleźć się ryby, pełnoziarniste pieczywo, warzywa, owoce, orzechy, jajka i chude mięso. 

– Co najmniej raz w tygodniu chwyćcie za szczotkę z peelingiem i mocnymi kolistymi ruchami wmasowujcie go w zagrożone partie ciała. Świetny produkt wypuściła na rynek marka Phenome – peeling ma cukrową konsystencję i przepięknie pachnie pomarańczą – miałam ochotę go zjeść! Dla Naszych wiernych czytelników internetowy sklep Phenome przygotował promocję -20% na wszystkie produkty (hasło – MLE). Uwaga! Macie czas na zakupy od 17.06 do 20.06. 

  – Nie zapomnijcie o aktywności fizycznej. Nie każę Wam od razu wyznaczać sobie za cel przebiegnięcie maratonu, wręcz odwrotnie. Wystarczy 45minut biegania, jazdy na rowerze albo zajęć z aerobiku, najlepiej 3 razy w tygodniu, a same się szybko przekonacie, że to działa! 

– Na zakończenie, pierwsze przykazanie Gosi – pijcie dużo wody, 2-3 litry dziennie, najlepiej między posiłkami!

1. Cos (koronkowy) 2. Allegro (silikonowy) 3. Intimissimi (bez ramiączek)i 4. Intimissimi (pasek obniżający zapięcie dekoltu)

Nieidealny dekolt

Dekolty supermodelek zawsze wyglądają dobrze. Ciężko dostrzec u nich wystające ramiączka stanika, przecinające plecy zaczepy od staników, nie wspominając już o obwisłych piersiach. Nawet w najbardziej wyciętych sukienkach prezentują się idealnie. Jak one to robią? Myślę, że ich szafki na bieliznę są przepełnione najróżniejszymi modelami staników dopasowanych do konkretnych dekoltów. My powinnyśmy zaopatrzyć się w kilka uniwersalnych modeli. Niezastąpiony jest silikonowy stanik samoprzylepny – najlepiej nadaje się do sukienek z gołymi plecami (dzięki niemu nie ma mowy o widocznych ramiączkach, za to nasze piersi zyskają małe podtrzymanie). Jeżeli dekolt nie sięga nam aż do pośladków, to najlepiej sprawdzi się pasek obniżający zapięcie stanika. Gdy nasza bluzka lub sukienka nie ma rękawów przyda nam się mocno spinający talię biustonosz bez ramiączek (musi być dopasowany, żeby się dobrze trzymał). Natomiast noszenie staników bez fiszbin, z samego materiału, polecam paniom z większym biustem – gwarantuję, że Waszym mężczyznom na pewno przypadnie do gustu.

Słabe rzęsy

Niestety, matka natura nie obdarowała nas długimi ciemnymi rzęsami, a szkoda! Uważam, że nic tak pięknie nie podkreśla kobiecego oka, jak długie, gęste rzęsy. Patrząc na zdjęcia Mirandy Kerr jestem przekonana, że od lat poddaje się zabiegowi przedłużania rzęs. Dla tych z Was, które nie chcą co miesiąc biegać do salonu kosmetycznego na uzupełnianie, polecam stosowanie odżywek. Sama kiedyś nie dowierzałam, że to może pomóc, ale z produktem marki Secret Lashes przekonałam się, że tak. Używam tej odzywki od miesiąca i nie mogę się nadziwić jakie cudowne daje efekty – rzęsy są długie i gołym okiem widać, że jest ich więcej. Zaraz zapewne zaczniecie się dopytywać, czemu używam odżywki, skoro mam przedłużane rzęsy. Gdy decydujemy się na doczepianie rzęs, nasze trochę się osłabiają, a dzięki odżywce ich struktura nie ulega żadnemu zniszczeniu.

Większość z powyższych mankamentów dokuczało mi lub moim bliskim koleżankom, ale dzięki regularnej walce z tymi kobiecymi problemami, udało nam się znacznie ograniczyć ich widoczność. A jak jest u Was? Jakaś część Waszego ciała nie jest doskonała i chciałybyście to zmienić? Jeśli tylko będę umiała, to chętnie Wam pomogę. Czekam na komentarze :).

One week operation – look like VS top models

Po długiej przerwie, przyszedł czas na kolejny tydzień tematyczny na blogu. Z okazji zbliżającego się lata i coraz mocniejszego słońca, obnażającego wszystkie nasze niedoskonałości, postanowiłyśmy stworzyć siedmiodniowy plan wpisów, który pomoże nam w uzyskaniu wyglądu na miąrę słynnych aniołków Victoria's Secret. Jak aniołki wyglądają na wybiegu wszyscy wiemy. My postanowiłyśmy przyjrzeć się ich codziennym stylizacjom. Dziś wzięłam pod lupę styl pięciu najbardziej rozpoznowalnych aniołków: Candice Swanepoel, Gisele Bundchen, Karlie Kloss, Mirandy Kerr i Rosie Huntington.  

Myślicie, że wszystkie poniżej zaprezentowane modelki mają perfekcyjny gust, a ich codzienny wygląd przyprawia Was o zazdrośc? Niepotrzebnie – modelki pracujące dla Victoria's Secret podpisują specjalne kontrakty, w których pod groźbą kary lub zerwania umowy, zobowiązują się do perfekcyjnego wyglądu, także poza godzinami pracy. Nam, zwykłym śmiertelniczkom bez anielich skrzydeł, ciężko byłoby narzucić sobie podobny reżim, ale styl supermodelek może być dla nas świetną inspiracją. 

Candice Swanepoel ( wymiary: 84-59-88) urodziła się w 1988 roku w miejscowości Mooi River w RPA. Pracowała w kampaniach reklamowych takich marek jak: Nike, Diesel, Tommy Hilfiger, Tom Ford, Prabal Gurung, Swarovski, Ralph Lauren, Miu Miu, Juicy Couture czy Versace.  Chodziła w pokazach największych domów mody między innymi:  Tommy Hilfiger, Dolce and Gabbana, Michael Kors, Donna Karan, Giambattista Valli, Jason Wu, Prabal Gurung, Rag & Bone, Oscar de la Renta, Fendi, Chanel, Elie Saab, Diane von Fürstenberg, Stella McCartney, Viktor and Rolf, Givenchy, Jean Paul Gaultier, Christian Dior. Aniołkiem została w 2003 roku. Rok temu zaprezentowała drugi najdroższy w historii pokazów marki stanik z serii fantasy bra, którego równowartość szacowano na dziesięć milionów dolarów.

Styl

Candice, nie jest tak elegancka, jak jej koleżanki z pracy. Na codzień chodzi w jeansowych szortach, nie układa włosów i wybiera buty na płaskim obcasie. Świetnie prezentuje się w stylu BOHO. Jej styl przypadnie do gustu tym z Was, które cenią sobie wygodę i kochają upały – Candice doskonale wie jak ubrać się, gdy na zewnątrz panują afrykańskie warunki.

Karlie Kloss (wymiary: 81-59-86) urodziła się w 1992 roku w Chicago. Zanim rozpoczęła przygodę z modelingiem uczęszczała do szkoły baletowej i marzyła o karierze baletnicy. W wolnych chwilach kocha tańczyć, piec ciasta i jeździć na rowerze (prawda, że od razu wzbudza sympatię? :)). W 2011 roku została aniołkiem Victoria's Secret. W niedługim czasie znalazła się na trzeciej pozycji w rankingu najlepszych modelek, przygotowanym przez portal models.com. Od tamtej pory utrzymuje się w pierwszej dziesiątce. Pracowała z najlepszymi, zarówno przy sesjach zdjęciowych, jak i na wybiegach. W 2008 roku, w jednym sezonie wzięła udział aż w sześćdziesięciu czterech pokazach w ciągu nowojorskiego, mediolańskiego i paryskiego tygodnia mody.

Styl

Styl Karlie wciąż się zmienia, można odnieść wrażenie, że jeszcze go szuka. Lubi eksperymentować i bawić się modą. Ubiera się w zgodzie z tym, co aktualnie ją inspiruje. Jest zafascynowana modą lat siedemdziesiątych i zdarza jej się wyjmować ubrania z szafy swojej mamy (na przykład jeansowe dzwony). Jeśli nie lubicie nudy, to jej styl na pewno przypadnie Wam do gustu. 

Gisele Caroline Bündchen (wymiary: 91-60-89) urodziła się w 1980 roku w Brazylii. Jako modelka zadebiutowała w roku 1996, szybko po tym, pojawiła się na łamach magazynu Vogue, który określił ją mianem modelki tysiąclecia, rozpoczynając na powrót modę na pełniejsze kształty. Lista marek, fotografów i magazynów, z którymi współpracowała jest naprawę imponująca, jednak Gisele nie ograniczała się jedynie do modelingu. Wystąpiła w kilku filmach, działała jako producentka, wspierała wiele rozmaitych akcji charytatywnych, nagrała dwa single dla marki H&M. Naomi Campbell i Claudia Schiffer stwierdziły, że jest ostatnią supermodelką. Przez pięć lat z rzędu, począwszy od 2007 roku, znajdowała się na pierwszym miejscu listy najlepiej zarabiających modelek, stworzonej przez magazyn Forbes.

Styl

Poza wybiegiem styl Gisele jest nowoczesny i nastawiony na wygodę. Na zdjęciach, ukazujących modelkę w prywatnych sytuacjach, widać, jak wielki wpływ na jej codzienne modowe wybory, ma fakt, że jest mamą dwójki dzieci. Płaskie buty, t-shirty i jeansy to jej znak rozpoznawczy. Modelka doskonale wie, że to nie noszenie najnowszych trendów, a wierność własnemu stylowi gwarantuje najlepszy efekt. 

Miranda Kerr (wymiary: 83-61-86) urodziła się w 1983 roku w Sydney. Swoją oryginalną urodę zawdzięcza francuskim, angielskim i szkockim korzeniom. Przygodę ze światem mody rozpoczęła w wieku 13 lat. Jej kariera nabrała tempa, gdy przeprowadziła się do Nowego Jorku i podpisała kontrakt z agencją modelek Next. Pracowała na wybiegach i przy kampaniach reklamowych dla największych światowych marek. W 2013 roku znalazła się na drugim miejscu najlepiej zarabiających modelek na liście Forbes. Jest twarzą swojej własnej firmy kosmetycznej Kora Organics, napisała również poradnik dla nastolatek pod tytułem „Treasure Yourself” . W roli aniołka Victoria’s Secret po raz pierwszy wystąpiła w 2006 roku zajmując miejsce po Gisele Bündchen. W prasie, co i rusz ukazują się kolejne doniesienia na temat jej poczynań zawodowych, prywatnych i modowych. Ciężko się temu dziwić – Miranda idealnie nadaje się do roli it girl. Za każdym razem prezentuje się nienagannie, czy to na lotnisku, w parku podczas zabawy z synkiem, na zakupach czy czerwonym dywanie.

Styl

Każda stylizacja Mirandy jest szeroko komentowana przez prasę. Niezależnie od tego, czy właśnie wychodzi z lotniska, jest na spacerze z synkiem lub na kolacji w eleganckiej restauracji, zawsze prezentuje się nienagannie. Jej styl jest kopiowany przez cały świat – to ona w 2012 roku wylansowała spodnie w kolorze Khaki i fascynację kolorem burgundowym. Modelka często wybiera zestawy typu basic i przełamuje je ciekawymi dodatkami. Jej ulubionym motywem są kwiatowe i zwierzęce printy. Chociaż (jak na aniołka przystało) ma obłędną figurę, to nie epatuje przesadnie golizną – woli pokazywać swoje długie nogi. Styl Mirandy przypadnie do gustu tym z nas, które noszą przede wszystkim klasykę, ale lubią przełamywać ją supermodnymi akcentami. 

Rosie Alice Huntington-Whiteley ( wymiary: 81-61-86.5) urodziła się w 1987 roku Plymouth w Anglii, jej praprababka była polskiego pochodzenia. Karierę modelki Rosie rozpoczęła w wieku lat 1szesnastu, pierwszą reklamę zrobiła dla marki Levi’s. Od tamtej pory współpracowała z takimi firmami jak: Abercrombie & Fitch, Bloomingdale's, Clinique, DKNY, L.A.M.B., Pepe Jeans, Ralph Lauren i Topshop. Najbardziej znana jest jednak z współpracy z Victoria’s Secret, oraz Burberry. W 2011 roku wystąpiła w filmie Transformers III. Praca aktorki tak bardzo się jej spodobała, że za rok ujrzymy ją ponownie na wielkim ekranie w produkcji Mad Max: Fury Road.

Styl

Prywatnie Rosie prezentuje się równie seksownie, jak na wybiegu. Uwielbia duże dekolty, szpilki i kapelusze, które łączy z jeansami i prostymi topami. Rosie wybiera rzeczy z nawyższej półki, na przykład torebkę Givenchy, sweter od Isabel Marant, czy szpilki od Saint Laurent. Nie można jednak odmówić jej świetnego gustu. Styl Rosie spodoba się tym z Was, które lubią podkreślać swoje atuty i nie boją się wyglądać intrygująco.

Styl, której z supermodelek podoba się Wam najbardziej? Ja najchętniej ukradłabym zawartość szafy Mirandy Kerr. Kolejny post, na który od razu Was zapraszam, będzie dotyczył tematów, nieporuszanych do tej pory na blogu. Mam nadzieję, że dzięki niemu otrzymacie odpowiedzi na wiele nurtujących pytań :). Miłego poniedziałku!