If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie, wyślij wiadomość na adres:

adverts@makelifeeasier.pl

If you are interested in advertisment on the site about interiors, send the message here:

Jeśli chciałbyś wykupić reklamę na blogu poświęconym wnętrzom to napisz tutaj:

adverts@makehomeeasier.pl

ONE DAY IN MOROCCO

Rainy, windy weather in the Tricity is not leaving us even for a moment. I thought that this grey aura is the perfect time to share with you my short (or rather very short) trip to Morocco. Thanks to Pantene’s invitation I had the opportunity to see Marrakech and although the weather was not on our side, I surely got the atmosphere of the city. Everything would be lovely if not for the fact that today while transferring pictures from my camera, it  decided to remove them all from the card (of course, without asking my permission). Every one of you who has experienced something similar, certainly knows how I felt – tearing my hair out it was only the prelude :). Unfortunately,  putting the card inside the card’s reader fifteen times did not help. I was left with only a few images from another camera I had with me and some photos from the phone. So I beg for your understanding – it certainly will not happen again.

I can only say that Yves Saint Laurent gardens were beautiful, the market located in the medina (old city) was a bit scary and a bit fascinating at the same time, and each ancient doors I have passed seemed to be hiding a big secret.

…….

Deszczowo wietrzna pogoda w Trójmieście nie opuszcza nas ani na chwilę. Pomyślałam, że ta szarobura aura to idealny moment na to, aby podzielić się z Wami moją relacją z krótkiego (albo raczej bardzo krótkiego) wyjazdu do Maroko. Dzięki zaproszeniu marki Pantene miałam okazję zobaczyć Marrakesz i chociaż pogoda nie dopisała to z pewnością udało mi się poczuć klimat tego miasta. Wszystko byłoby pięknie gdyby nie to, że zabierając się dziś za zgrywanie zdjęć zobaczyłam, że karta z mojego aparatu postanowiła je wszystkie usunąć (oczywiście nie pytając mnie o zgodę). Każdy z was kto przeżył coś podobnego z pewnością wie jak się poczczułam – rwanie włosów z głowy to był dopiero wstęp :). Niestety wsadzanie karty do czytnika po piętnaście razy nie pomogło. Pozostało mi jedynie kilka zdjęć z drugiego aparatu i trochę zdjęć z telefonu. Błagam więc Was o wyrozumiałość – to na pewno się już nie powtórzy.

Mogę Wam jedynie napisać, że ogrody Yves Saint Laurent były piękne, targ znajdujący się w medynie (starej części miasta) trochę straszny i trochę niesamowity, a każde z mijanych, starodawnych drzwi, zdawały się skrywać wielką tajemnicę. 

 

Niestety nie zachowały się również zdjęcia z prezentacji produktów. Gdybyście mieli ochotę zobaczyć nową serię pielęgnacyjną do włosów marki Pantene (którą przetestowałam i mogę polecić) to zapraszam tutaj.

Miłego dnia! :)

Après-chic

There is a rainy and stormy weather going on in my beloved Tricity for few days now. I have chills just to think about leaving the house and I prefer not to part with the beanie I’m wearing (I thought that only kids suffer from an ear infection). Not everyone is going skiing this year, but for long walks, most certainly. Many elements of Après-ski fashion can be used in everyday outfits. And those of you who still have their skiing trip ahead of them and are waiting to have fun on the slopes, I honestly envy!

My favorite combination is a winter ski jacket (preferably the one highlighting the waist) with skinny leggings and Emu boots or Moon Boots. Hoodie or parka will be great if you like a bit more sporty-casual style. My way to fight the cold is probably well known to you already – wear the layers. If you prefer a more elegant version, get inspired with the style of the movie stars and add some interesting accessories – a huge fur hat and large sunglasses. Take care of your hands and remember to wear gloves.

You can find fashionable approach for every weather. 

Have a nice day! :)

….

W moim ukochanym trójmieście od kilku dni szaleją wichury. Na samą myśl o wyjściu z domu mam dreszcze i wolę nie rozstawać się z czapką na głowie (myślałam, że na zapalenie ucha chorują tylko dzieci). Nie wszyscy wybierają się w tym roku na narty, ale na długie spacery pewnie już tak. Wiele elementów mody Après-ski można wykorzystać w codziennych luźniejszych stylizacjach. A tym których czeka jeszcze zimowe szaleństwo na stokach szczerze zazdroszczę!

Moim ulubionym połączeniem jest zimowa narciarska kurtka (najlepiej taka z wcięciem w talii) z obcisłymi legginsami i butami Emu lub Moon Boots. Bluza z kapturem czy kurtka typu parka sprawdzą się jeśli lubicie nieco sportowo-casual'owy styl. Mój sposób na walkę z zimnem pewnie jest już Wam dobrze znany – ubieram się na „cebulkę”. Jeśli wolicie bardziej elegancką wersję, to zainspirujcie się stylem gwiazd kina i postawcie na ciekawe dodatki – ogromną futrzaną czapkę i duże przeciwsłoneczne okulary.  Dbajmy o dłonie i pamiętajmy o rękawiczkach.  

Na każdą pogodę można znaleźć modny sposób. Miłego dnia! :)

 

 

1. Czapka – Kamea 48zł 2. Sweter – Napapijri 450zł 3. Rękawiczki – Napapijri 200zł 4. Buty – Soler 500zł

1. Czapka (podobna tutaj i tutaj) 2. Okulary – Asos 60zł 3. Buty – Moon Boot 450zł 4. Bluza – Franklin&Marshall 359zł 5. Legginsy – Asos 100zł

1. Gogle – Zalando 256zł 2. Sweter – Nelly 209zł 3. Plecak (podobne tutaj i tutaj) 4. Rękawiczki – Jack Wills 350zł 5. Balsam do ust  6. Szalik – Asos 100zł 7. Czapka – Napapijri 290zł 8. Skarpetki – Oysho 25,90zł

1. Rękawiczki – Asos 80zł 2. Buty – Sorel 500zł 3. Sweter – Nelly 139zł 4. Okulary – River Island 100zł 5. Kurtka (podobna tutaj i tutaj)

LOOK OF THE EVENING

dress, shorts & top / sukienka, szorty i top – Bruno Nowi

shoes / buty – Prima Moda

bag / torebka – Stefanel (obecnie na przecenie)

scarf / szalik – Cubus

I remember back in high school (and from time to time in college), together with my friends we spent hours preparing for an evening out in the city. I would love to have a half day for matching my top with pants, but I’m afraid those times are gone. Besides, looking at my pictures from few years back, I have to admit that long hours in front of the mirror had rather bad effect on my decisions regarding the outfit…

Is it ten minutes before you  leave the house? It’s time to reach for the "little black dress" (the one I’m wearing is suitable for day and evening :)) and bring it out with some accessories. Laced shorts and an evening bag will do.

Have a nice Sunday! Don’t forget to throw something to the WOŚP cans ! :)

……

Pamiętam jak jeszcze w liceum (i od czasu do czasu na studiach) wraz z koleżankami spędzałyśmy godziny na przygotowaniach do wieczornego wyjścia. Dziś bardzo chciałabym mieć pół dnia na dobieranie odpowiedniego topu do spodni, ale obawiam się, że czasy w których mogłam sobie na to pozwolić minęły bezpowrotnie. Poza tym, patrząc na swoje zdjęcia sprzed kilku czy kilkunastu lat muszę przyznać, że stanie przed lustrem przez kilka godzin chyba źle wpływało na moje decyzje dotyczące wyboru stroju… 

Zostało dziesięć minut do wyjścia z domu? Czas sięgnąć po "małą czarną" (mój model nadaje się zarówno na dzień jak i na wieczór :)) i podrasować ją odrobinę dodatkami. Koronkowe szorty i wieczorowa torebka wystarczą.  

Miłej niedzieli! I nie zapomnijcie dziś wrzucić czegoś do puszki WOŚP! :)

Domowe sposoby na naszą witalność!

Owoce i warzywa są źródłem wielu witamin i soli mineralnych, których organizm sam nie wytwarza, a bez nich nie jest w stanie dobrze funkcjonować. Uzupełnienie codziennego jadłospisu o pięć porcji warzyw lub owoców sprawia, że czujemy się dobrze, lepiej wyglądamy i co najważniejsze jesteśmy zdrowi. Jedna porcja to ilość, która mieści się w naszej dłoni, a więc naprawdę niewiele – to co najważniejsze to regularność spożywania warzyw i owoców. Należę do tych osób, które na całe szczęście mało chorują, a ostatnie antybiotyki zażywałam w wieku szkolnym. Wystrzegam się ich jak tylko mogę i dbam żeby pozostali domownicy też nie mieli z nimi kontaktu. Jestem wychowana w kulcie zdrowego jedzenia, a przy zaziębieniach stosuję naturalne antybiotyki (czosnek z gorącym mlekiem w przypadku kaszlu, czosnek w zupach / sałatach, do nosa przy katarze, nawet na opryszczkę). Kto wie, może dzięki tym domowym metodom mój organizm się zahartował ?! 

Piękno tkwi w nas samych, dlatego dbanie o ciało jest równie ważne jak dbanie o jego wnętrze! Zasada spożywania 5 porcji owoców i warzyw dziennie ma ogromny wpływ nie tylko na nasze zdrowie ale i na nasz wygląd.

Skład:

Koktajl z ananasa, grejpfruta, kiwi i jarmużu (przepis na 2 porcje)

1 dojrzały ananas

wyciśnięty sok z grejfruta

duża garść liści jarmużu (opcjonalnie szpinak)

1 dojrzałe kiwi

A oto jak to zrobić:

1. Wszystkie składniki dokładnie myjemy i obieramy. Z grejpfruta wyciskamy sok, a następnie łączymy z kawałkami ananasa, kiwi i liśćmi jarmużu. Miksujemy na gładką konsystencje. Spożywamy tuż po przygotowaniu. 

Komentarz: Proporcje składników naturalnie mogą ulec naszym modyfikacjom. Sok z grejpfruta często zastępuję świeżym sokiem z pomarańczy – wersja słodsza. Zamiast liści jarmużu może być świeży szpinak – połączenie jest delikatniejsze w smaku. W trakcie obierania ananasa usuwam również jego środek (sam trzon, jest gorzki). Dojrzałego ananasa możemy poznać po łatwym wyjęciu środkowych liści z jego pióropusza.

Świeże liście jarmużu możemy śmiało zastąpić liśćmi szpinaku. O tej porze roku sam intensywny kolor już poprawia nam humor, a co dopiero nasze zdrowie!