Last month

coat / płaszcz – Zara (podobny tutaj) // scarf / szal – Gyalmo // gloves / rękawiczki – A&F (podobne tutaj)

   Kolejny miesiąc za nami. Listopad upłynął mi pod znakiem spotkań autorskich związanych z promocją Elementarza i pracą nad blogiem. Nie zabrakło mi jednak czasu na pierwsze przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia. Zapraszam Was na kilka ujęć z ostatnich tygodni!

   Pierwszy świąteczny wieniec zrobiony! W minioną sobotę uczestniczyłam w warsztatach zorganizowanych przez pracownię florystyczną Narcyz. To idealny sposób aby poczuć świąteczny nastrój już na samym początku Adwentu. 

Prawie gotowy!

1. i 2. Jesień w sopocie // 3. i 4. Mój ulubiony dodatek (do wszystkiego!) mam zawsze pod ręką. //

1. i 2. Właśnie dlatego uwielbiam fotografię kulinarną! Zjadanie rekwizytów po zrobieniu zdjęć, to najlepszy moment tej pracy! // 4. Skarpa Orłowska skąpana w listopadowych promieniach słońca. //

1. Wraz z duetem zdolnych fotografów Kulesza&Pik przygotowujemy zdjęcia do kampanii MLE collection. Modelka jest ze mnie naprawdę marna… // 2. Ten wpis pobił rekord! Jeśli chcecie przeczytać co myślę o butach UGG, albo jeszcze raz obejrzeć zdjęcia, to zapraszam tutaj. //

Krótka wizyta w Warszawie, pomiędzy jednym, a drugim spotkaniem autorskim. 

1. i 4. Spotkanie autorskie w Poznaniu. To było naprawdę super uczucie móc Was wszystkich poznać! :) // 2. Spokojne molo w Orłowie. // 3. Poniedziałkowy wieczór we własnym domu. //

1. Poranek po podróży. Nie chce się wstawać. // 2. Sweter z golfem to najlepszy wybór w listopadzie. // 3. Lada dzień w MLE pojawi się czarny płaszcz z alpaki. // 4. Klasyka zawsze najlepsza. //

1. Jak to poniedziałek? Przecież wczoraj był piątek? // 2. Kto już słucha świątecznych piosenek? // 3. Sopocki mruczek. // 4. Takie popołudnia lubię najbardziej. //

Dresik, czyli kot przez duże K. 

   Kolejna porcja Waszych zdjęć z "Elementarzem". Teraz przyszedł czas na edycję świąteczną. Dodawajcie zdjęcia "Elementarza" na Instagramie wraz z hashtagiem #elementarzstylu. Z przyjemnością opublikuję kilka Waszych prac na moim profilu! :)

Pierwszy mroźny poranek w Trójmieście. 

I trajektoria lotu mew na tle pięknego morza na koniec. Miłego wieczoru! :) 

 

 

Look of The Day – bo jest weekend i nikt mi nie zabroni

backpack / plecak – Medicine

gloves / rękawiczki – Vero Moda

sweater / sweter – Medicine on Answear.com

jeans / dżinsy – Mango (bardzo podobne tutaj)

jacket / kurtka – J.Crew (stara kolekcja)

socks / skarpetki – Calzedonia

shoes / buty – Massimo Dutti 

 

   My today's dress is not very chic. It is certainly different from the ones which I usually wear, but it was suppose to. Because when can we give ourrselves a little more freedom, if not in the weekend? I decided to spend these two days away from the city rush. I didn't actually went to the coutry, but I spent Saturday preparing christmas wreaths (in wellington boots and thick sweater) writing next posts for the blog, and this morning I went for a long walk on the beach, so now I plan to stay in the house. If I find a second I will test the new recipe for the winter cookies with marzipan and the bittered orange flavored jam. A long, warm turtleneck sweater will be perfect for this Sunday afternoon.

***

   Mało szykowny jest mój dzisiejszy strój. Z pewnością różni się od tych, które zwykle noszę, ale miał się różnić. Bo kiedy, jak nie w weekend, możemy sobie pozwolić na więcej swobody? Te dwa dni postanowiłam spędzić z dala od miejskiego gwaru. Co prawda, nie wyjechałam na wieś ale sobotę spędziłam na przygotowywaniu świątecznych wieńców (w kaloszach i grubym swetrze) i kolejnych wpisów na bloga, a dziś rano wybrałam się na długi spacer po plaży i nie mam już zamiaru wychylać nosa z domu. Gdy znajdę wolną chwilę przetestuję nowy przepis na zimowe ciasteczka z marcepanem i konfiturą z gorzkiej pomarańczy. Długi, ciepły golf będzie idealny na takie niedzielne popołudnie. 

PS. Po raz kolejny mam dla Was zniżkowy kod do Answear.com w wysokości 20%, który jest ważny do 6 grudnia. Wystarczy wpisać kod MLE31 przy dokonywaniu zakupu – więcej szczegółów znajdziecie tutaj (niektóre marki są wyłaczone z promocji). Miłych zakupów! :)

 

Drożdżowy wieniec z pietruszką, czosnkiem, orzechami włoskimi i gruboziarnistą solą

* * *

Duża ilość czosnku, świeżej pietruszki, łuskanych orzechów włoskich, dobrej gruboziarnistej soli i sera pleśniowego – w połączeniu z ciastem drożdżowym tworzy piękną świąteczną kompozycję. Marzyłam o takim wieńcu już od jakiegoś czasu. Kilka podejść i prób zaowocowało oto tym przepisem. Ciekawa jestem co powiecie? 

Skład:

500 g mąki

1 łyżeczka soli

25 g świeżych drożdży

300 ml ciepłej wody

2 łyżki oliwy

farsz: 2 pęczki świeżej natki pietruszki

4 ząbki czosnku

garść orzechów włoskich

3 łyżki oliwy 

kilka kawałków sera pleśniowego lub ser mozzarella (opcjonalnie)

garść grubozarnistej soli Reflets de France (dostępna tutaj)

A oto jak to zrobić:

1. Świeże drożdże mieszamy z ciepłą wodą i odstawiamy na 10 minut. Mąkę przesiewamy z solą, dodajemy drożdże i wyrabiamy ciasto. Formujemy kule. Przekładamy do miski wysmarowanej oliwą, przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy w ciepłe miejsce na 30 minut, tak by podwoiło swoją swoją objętość.

2. Z ciasta formujemy prostokąt. Rozsmarowujemy oliwę z oliwek, posypujemy posiekaną natką pietruszki, dodajemy wyciśnięty czosnek, posiekane orzechy, sól i kawałki sera pleśniowego (opcjonalnie). Zwijamy wzdłuż boku (tak jak na zdjęciach). Powstały wałek ciasta nacinamy wzdłuż i obracamy 2 wałki zachowując rozcięcia z farszem na wierzchu. Przewijamy jeden wałek na drugi. Formujemy wieniec. Przekładamy na przygotowaną blaszkę z papierem do pieczenia. Całość przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy w ciepłe miejsce na 15 minut. Zdejmujemy folię i pieczemy w rozgrzanym piekarniku w 180 stopniach przez 25 minut. Warto sprawdzić 10 minut przed zakończeniem, czy aby nie za szybko góra się rumieni – jeżeli tak to przykryjmy folią aluminiową.

Z ciasta formujemy prostokąt i rozsmarowujemy oliwę z oliwek

posypujemy posiekaną natką pietruszki,

 dodajemy wyciśnięty czosnek, posiekane orzechy, 

gruboziarnistą sól i kawałki sera pleśniowego (opcjonalnie),

ciasto zwijamy wzdłuż boku,

Powstały wałek ciasta nacinamy wzdłuż i obracamy 2 wałki zachowując rozcięcia z farszem na wierzchu.

przewijamy jeden wałek na drugi,

formujemy wieniec i przekładamy na przygotowaną blaszkę z papierem do pieczenia. Całość przykrywamy folią spożywczą  i odstawiamy w ciepłe miejsce na 15 minut. Pieczemy w rozgrzanym piekarniku w 180 stopniach przez 25 minut.