Top5: Najlepsze stylizacje polskich blogerek z grudnia

   W poprzednim miesiącu blogerki upodobały sobie beże, szarości i czerń, łącząc je w ciekawe zestawienia. Jak przystało na sezon zimowy, nie mogło zabraknąć zabawy warstwami. Chociaż pogoda za oknem mocno różni się od tej, którą mieliśmy w grudniu, to mam nadzieję, że znajdziecie poniżej coś, co przykuje Waszą uwagę :)

 

MIEJSCE PIĄTE:

kaszmirowy-sweter2372 (Kopiowanie)

Impractical Diary

   Nowocześnie i minimalistycznie, a jednocześnie kobieco. Piękne, kolorystycznie zgrane szarości i beże. Strój jest łatwy do odtworzenia, i nadaje się na wiele okazji; do pracy, na lunch lub kolację. Każda kobieta powinna mieć w szafie beżowe szpilki, które nadają lekkości i wydłużają nogi.

 

MIEJSCE CZWARTE:

pion-11 (Kopiowanie)

Marta Guzowska

   Blog Marty odkryłam, dzięki pięknej recenzji "Elementarza", którą napisała. Ale jej blog to nie tylko dobrze napisane i ciekawe teksty. Marta ma własny styl, który podkreśla jej delikatną urodę. Szary, grubo pleciony sweter-sukienka połączony z ascetycznym płaszczem o nieco ciemniejszym odcieniu, a do tego delikatne czarne mokasynki, to strój na widok którego od razu robi mi się ciepło.

MIEJSCE TRZECIE:

neonowa strzała (Kopiowanie)

Neonowa Strzała

   Autorka bloga "Neonowa strzała" umiejętnie bawi się warstwami i kolorami. Chociaż ciemny, zgaszony odcień zieleni nie jest łatwym kolorem, to w przypadku tego stroju wygląda schludnie i szlachetnie. Gładka faktura skóry (na spódnicy i torebce) została przełamana wyraźną strukturą swetrów. 

MIEJSCE DRUGIE:

Ermako

   Kinga postawiła na klasyczną czerń i rozjaśniła ją płaszczem w kolorze beżu. To dosyć banalny zestaw (mój ulubiony! :)), ale blogerka przełamała go zabawnymi dodatkami: czapką z kolorowym napisem i pomponem przy torebce. Elegancja z odrobiną humoru.

MIEJSCE PIERWSZE:

20d42b0cb47c286ec414e560ad7567ee (Kopiowanie)

DaisyLine

Autorka bloga "Daisy Line" postawiła na styl casualowy. Dziś tęsknym okiem patrzę na te sportowe buty, bo gdybym zdecydowała się je włożyć, moje kostki zamarzłyby w pięć sekund, ale może już za parę tygodni znów będę mogła w nich chodzić. Za to połączenie szarej czapki i beżowago szala w delikatną kratę świetnie sprawdzi się w obecnych warunkach pogodowych. 

MLE – pół roku później

151109_MLE_0155

   

It has been half year, since I shared with you the information about MLE Collection. Although working on the book, and then intense period of its promotion consumed me a lot, your positive opinions didn't go unnoticed – I am tremendously happy, that the project which at first was meant to end after selling off now famous white t-shirts, still lasts. Today I would like to show you results of the work on the first Look book. The ones of you who were following my Instagram, could see, that I am a lousy model, but luckily the duet of gifted photographers; Agnieszka Kulesza and Łukasz Pik, made up for everything :).

  I am leaving you with the photos, and I am getting down to work on new projects – under the blanket, with the mug of the hot tea and with head full of ideas. Have a nice, holiday afternoon! :)

***

Od czasu, gdy podzieliłam się z Wami informacją o MLE Collection minęło już pół roku. Chociaż praca nad książką, a później intensywny okres jej promocji bardzo mnie pochłonęły, to w żadnym wypadku nie umknęły mi Wasze pozytywne opinie – cieszę się ogromnie, że ten projekt, który z początku miał zakończyć się tuż po wyprzedaniu słynnych już białych t-shirtów, trwa nadal. Dziś chciałabym pokazać Wam rezultaty pracy nad pierwszym Lookbookiem. Ci, którzy bacznie obserwowali mój Instagram, widzieli, że modelka ze mnie kiepska, ale za to duet zdolnych fotografów; Agnieszka Kulesza i Łukasz Pik, wszystko nadrobił :).

   Was zostawiam ze zdjęciami, a sama zabieram się za obmyślanie nowych modeli – pod kocem, z kubkiem gorącej herbaty i głową pełną pomysłów. Miłego, świątecznego popołudnia! :)

0785cb7c521c5501cf68b47757c70661151109_MLE_0677151109_MLE_1022151109_MLE_09507b248b0803afbba1d4e25f47ccf514b8151109_MLE_022619979abae356660392eaa240f540def2151109_MLE_0352151109_MLE_1070151109_MLE_1305

Pięć noworocznych postanowień, których naprawdę możesz dotrzymać

sweter – MLECollection.com // legginsy – Nike Pro // dzbanek – Duka // kubek, koc, dywanik – H&M Home // notes – TK Maxx

  New Year's resolutions already became a custom. Most often we want to lose weight,  give up smoking, begin to learn foreign language, stop complaining, regularly clean at home or to meet our true love (whatever it is). How come, in spite of our sincere, good will, we usually don’t keep the word given to oneself? Pay attention – all these resolutions are general and hard to keep. If we want to give ourselves the chance of fulfilling them, first they must be smaller, more reasonable and possible to reach in a short time. Let us start by making a list of realistic resolutions in the notebook. Remember, that well defined decisions are the ones we can begin right away.

***

  Noworoczne postanowienia stały się już zwyczajem. Najczęściej chcemy schudnąć, rzucić palenie, rozpocząć naukę języka obcego, przestać narzekać, regularnie sprzątać w domu czy poznać prawdziwą miłość (czymkolwiek ona jest). Jak to się dzieje, że pomimo najszczerszych chęci zwykle nie udaje nam się dotrzymać danego sobie słowa? Zwróćcie uwagę – wszystkie te postanowienia są ogólne i ciężkie do wykonania. Jeśli chcemy dać sobie szansę na ich zrealizowanie, w pierwszej kolejności muszą być one mniejsze, bardziej rozsądne i takie, które można osiągnąć w krótkim czasie. Zacznijmy od spisania w notesie realnych postanowień. Pamiętajcie, że dobrze sformułowane postanowienie to takie, którego realizację możemy rozpocząć choćby od zaraz. 

Jem tylko te słodycze, które sama zrobię 

  Chcę schudnąć! To prawdopodobnie jedno z najbardziej popularnych postanowień noworocznych wśród kobiet. Zanim przekonamy się do ćwiczeń, które na pewno pomagają zrzucić wagę, poszukajmy łatwiejszego rozwiązania. Na pierwszą myśl przychodzą mi słodycze. Chyba nie znam osoby, która nie miałaby ulubionej czekolady czy deseru. Mam pewien sposób na pogodzenie gubienia wagi i nie rezygnowania ze słodyczy. Jem tylko te słodycze, które sama przygotuję – dzięki temu są one zdrowsze i mniej kaloryczne, a poza tym, łatwiej jest z nich zrezygnować, gdy wiem, że będę musiała poświęcić więcej czasu na ich przygotowanie, niż gdybym sięgnęła po tabliczkę czekolady schowaną w szufladzie. Poniżej znajdziecie przepis na Raffaello domowej roboty. Produkcja kokosowych kuleczek zajmuje kilka minut, a ich smak nie różni się od oryginału. 

Skład:

150g suchej kaszy jaglanej 

1 puszka mleka kokosowego albo innego mleka roślinnego 

70g wiórek kokosowych 

2 łyżki mąki jaglanej lub kokosowej

3-4 duże łyżki syropu klonowego 

nasiona wanilii lub dwie łyżeczki ekstraktu waniliowego 

1 łyżka oleju z kokosa 

garść migdałów bez skórki 

wiórki kokosowe do obtoczenia kulek

Przygotowanie:

1. Kaszę jaglaną gotujemy w mleku przez dwadzieścia minut. Bardzo ważne jest to, aby jeszcze przed gotowaniem kaszę umyć pod ciepłą wodą, to zneutralizuje jej gorzkawy posmak. 2. Jeszcze ciepłą kaszę zmiksujmy z wiórkami kokosowymi, mąką, syropem klonowym, olejem kokosowym i wanilią. 3. Następnie w dłoniach formujemy kulki i nadziewamy je migdałem. Ostatnią fazą przygotowań będzie obtoczenie ich w wiórkach kokosowych.  Nasze raffaello domowej roboty możemy przechowywać w lodówce do trzech dni. Smacznego :)

Codziennie rano będę rozciągać się przez pięć minut

  Każdy z nas, bez wielkich wyrzeczeń, niezależnie od poziomu wytrenowania może poświęcić chwilę na poranną gimnastykę. Nie potrzebujemy do tego dużo miejsca ani czasu. Takie postanowienie noworoczne możemy od razu wprowadzić w życie. Wystarczy pięć minut, żeby poprawić naszą koncentrację, nastrój i przyśpieszyć metabolizm. Ćwiczenia zaczynamy w kierunku od góry naszego ciała do dołu. Najpierw rozciągamy delikatnie szyję i robimy po kilka okrążeń głową w różnych kierunkach. Następnie stojąc, wyciągamy ręce mocno do góry, tak aby sięgnąć najwyżej jak to możliwe. Kolejnym ćwiczeniem, które mocniej nas rozbudzi i na pewno lekko rozgrzeje są wymachy rękami w różnych płaszczyznach. Możemy zacząć od krążenia rękoma wokół stawu barkowego. W pierwszej kolejności naprzemiennie, a potem oburącz, zarówno w przód, jak i w tył. Na koniec zadbajmy o nasz kręgosłup, zwłaszcza jeśli czeka nas cały dzień za biurkiem lub kierownicą. Stojąc w lekkim rozkroku wyciągamy ręce nad głowę i najwolniej jak to możliwe schylamy się dotykając podłogi lub kostek. Pozostajemy w tej pozycji przez kilka sekund i powoli wracamy do pozycji wyjściowej, kręg po kręgu.

Poszukam motywacji do biegania

  Bieganie na początku jest trudne, bo nasza kondycja pozostawia wiele do życzenia. Może się zdarzyć, że po pierwszym treningu będziemy mieli już dosyć. Wtedy łatwo przychodzi rezygnacja, bo jesteśmy zmęczeni, nie podobała nam się trasa, a poza tym było zimno i nudno. Żeby zwiększyć szanse powodzenia, warto zacząć od kilku kluczowych rzeczy. Zanim wyjdziemy na zewnątrz sprawdźmy temperaturę za oknem. Nie ma nic gorszego niż marznięcie podczas biegu przez źle dobrany strój. W drugiej kolejności ustalmy dobrze dopasowaną trasę. Wybierzmy cel do którego chcemy dobiec; teatr, osiedlowy sklep albo park, to pomoże nam wytrwać do końca biegu. Najgorzej jest biec i nie wiedzieć ile jeszcze zostało nam do końca. Ostatnim kluczowym elementem jest muzyka. Zgrajmy sobie na odtwarzacz nasze ulubione kawałki, dzięki nim będzie nam dużo przyjemniej podczas biegu. Osoby, które nie potrzebują pobudzać się szybkimi rytmami mogą pogodzić bieganie z nauką języka obcego. Wystarczy do odtwarzacza wgrać fiszki. Przed pierwszym maratonem najbardziej motywowało mnie czytanie magazynów biegowych – historie innych początkujących amatorów biegania, bardzo mnie wzmacniało.

Małymi kroczkami zacznę nawilżać swoją skórę

Przyznam się, że często zapominam o piciu odpowiedniej ilości wody i nakładaniu kremu na twarz. Chciałabym małymi kroczkami zacząć bardziej dbać o nawilżanie mojej skóry. Dlatego kolejnym łatwym do zrealizowania postanowieniem będzie regularne picie wody, która usprawnia metabolizm, poprawia wygląd cery i jest podstawowym paliwem naszego organizmu. Chciałabym każdy poranek zaczynać od wypicia szklanki wody z sokiem z cytryny. Do pracy zabierać ze sobą małą butelkę (dużej nie zamierzam nosić, moja torebka i tak już waży trzy kilogramy). Powinnyśmy też zwrócić uwagę na to, żeby każdego dnia nakładać krem na twarz. Jest to jeden z najważniejszych elementów pielęgnacji. U mnie na półce stoi teraz biosiarczkowy krem do twarzy marki Balneokosmetyki.pl. Świetnie usuwa niedoskonałości skóry, poprawia jej koloryt i nadaje się jako baza pod makijaż. Teraz na wszystkie Balneokosmetyki, otrzymujecie darmową dostawę na hasło rabatowe: styczeń. Cel jest konkretny i realny, a motywacja jeszcze większa więc muszę wytrwać w tym postanowieniu. Tym bardziej, że mój zeszłoroczny cel, dotyczący właśnie nawilżania, został zrealizowany – moja dieta praktycznie nie zawiera soli, a to ona jest główną przyczyną zatrzymywania wody w organizmie.

Swoją dietę dopasuję do potrzeb mojego organizmu

Wielokrotnie pisałam o swoich przygodach zdrowotnych i ciągłym szukaniu szkodzących mi produktów. Wykluczanie ich ,,na oko” okazało się zupełnie nietrafne. Chciałabym dopasować dietę do potrzeb mojego organizmu, wiedzieć dokładnie czego powinnam nie jeść i co powoduje, że czasami źle się czuję. Aby to zrobić niezbędne jest zdobycie rzetelnych informacji na temat moich alergii i nietolerancji. W przerwie świątecznej poszperałam w internecie na temat zaawansowanych badań i chyba znalazłam idealne rozwiązanie. Na stronie Zdrowegeny.pl można wybrać dowolny pakiet badań genetycznych, a samo badanie zrobimy w trzech krokach, bez wychodzenia z domu. Wystarczy odebrać paczkę od kuriera i odesłać próbkę naszej śliny. Dzięki takiej formie badań, moje postanowienie ma duże szanse na powodzenie, zwłaszcza że nie muszę się nigdzie umawiać, a przesyłka jest już u mnie.

  Na pewno każdy z Was ma mnóstwo innych pomysłów na nowy rok. Bez względu na to, co chcecie zmienić czy rozpocząć, pamiętajcie, żeby dobrze to przemyśleć. Jeśli macie kilka postanowień, to stwórzcie ich hierarchię i startujcie od najważniejszego. Zanim zaczniecie działać, wypiszcie jak najwięcej szczegółów swojego planu. Tylko konkretne i realne liczby czy daty pozwolą osiągnąć Wam cel. Wybierając się na siłownię, nie mówcie „pójdziemy na siłownie”, tylko ustalcie którego dnia, o której godzinie i co będziecie tam robić. Pamiętajcie! Konkretnie!

LOOK OF THE DAY – DLA TYCH, KTÓRZY TĘSKNIĄ ZA ŚNIEGIEM

5E1A2178

coat / płaszcz – MLE Collection

sweater / sweter – Zara (stara kolekcja)

shoes / buty – Marella (stara kolekcja, podobne znajdziecie tutaj)

trousers / spodnie – Topshop (model leigh)

camera / aparat – Olympus

gloves / rekawiczki – COS

  This year There even in Italian mountains is less snow than usually, but it doesn’t bother me. Especially that in the overshadowed part of the Val valley Di Fiemme, along the frozen stream, the nature created beautiful winter microclimate. So I dress warm, grab camera and I am set off for the walk in the snow land. If C.S. Lewis, author of "The Chronicles of Narnia", would like to see world created by himself, he should come right here.

***

   W tym roku nawet we włoskich górach jest mniej śniegu niż zwykle, ale mi właściwie to nie przeszkadza. Zwłaszcza, że w zacienionej części doliny Val Di Fiemme, wzdłuż zamarzniętego potoku, przyroda zafundowała nam piękny zimowy mikroklimat. Ubieram się więc ciepło, chwytam za aparat i wyruszam na spacer po krainie śniegu. Jeśli C.S. Lewis, autor "Opowieści z Narni", chciałby na własne oczy zobaczyć wykreowany przez siebie świat, to powinien się udać właśnie tutaj.  

PS. Dla drogich klientek MLE Collection przygotowałam kod zniżkowy w wysokości 15%, który można wykorzystać do 5 stycznia. Wystarczy wpisać kod MLENEWYEAR w trakcie dokonywania zakupów. Kolekcja szybko się wyprzedaje więc nie zwlekajcie! :)

PS2. Przypominam wszystkim o rabacie przygotowanym przez markę OLYMPUS. Do 10 stycznia, specjalnie dla Czytelniczek Makelifeeasier.pl przygotowano świąteczny prezent: 25% rabatu na wybrane aparaty i obiektywy Olympus PEN. Wystarczy wpisać kod PENPromoMLE w trakcie dokonywania zakupów. Chętnych zapraszam tutaj.

5E1A19105E1A18905E1A18455E1A20695E1A20855E1A20945E1A22985E1A23115E1A21545E1A21605E1A23015E1A21245E1A22865E1A22175E1A20575E1A1835