Muffiny kokosowe z rabarbarem i truskawkami

IMG_7722

   There is no better mood booster than something sweet! We've been intensely planning a May Holiday trip together for the past couple of days. We're dreaming about the sun, the taste of ripe tomatoes, and deliberate wandering through the narrow streets of an unfamiliar city. A kind of momentary mental escape from everyday duties – to leave the routine behind and, for once, forget about having to wake up in the early morning and repeat the activities that we do involuntarily. I try to live in such a way that I find fulfilment and, at the end of the day, I am able to admit: it was a good day. However, there are days when we cannot control everything. The flight for the long-planned trip has just been cancelled. That's tough! I'll have to wait for the tomatoes. Instead, I've got rhubarb – I prepared slightly modified muffins from the recipe that can be found in my book. They cheered me up. I am rediscovering the taste of small everyday pleasures anew – it doesn't always have to be a trip to Sicily!

***

   Nic tak nie poprawia humoru jak coś słodkiego! Od paru dni intensywnie planujemy wspólny wyjazd na majówkę. Marzy nam się słońce, smak dojrzałych pomidorów, celowe błądzenie po uliczkach nieznanego miasta. Takie chwilowe oderwanie myśli od codziennych obowiązków. Tak żeby nie zrywać się z samego rana, nie powtarzać tych czynności, które mimowolnie się wykonuje i wydostać się z rutyny. I choć staram się żyć każdego dnia, tak by odnajdywać spełnienie i móc wieczorem przyznać sobie samemu: to był dobry dzień. Są jednak dni, gdzie nie na wszystko mamy wpływ. Lot na długo planowany wyjazd został nam przed chwilą odwołany. Trudno się mówi. Na pomidory będę musiała poczekać. Za to jest rabarbar – upiekłam babeczki nieco zmodyfikowane z przepisu mojej książki. Poprawiły humor. Na nowo odkrywam smak małych codziennych przyjemności – nie zawsze musi to być wyjazd na Sycylię!

IMG_7729

Ingredients:

(recipe for 10-12 muffins)

180 g of flour

40 g of coconut flakes

1 egg

2 teaspoons of baking powder

180 g of brown sugar

80 g of butter

250 g of half cream (12% butterfat)

1 rhubarb stalk + 1 tablespoon of brown sugar

large handful of almond flakes

large handful of strawberries

 

Skład:

(przepis na 10-12 muffinek)

180 g mąki

40 g wiórek kokosowych

1 jajko

2 łyżeczki proszku do pieczenia

180 g brązowego cukru

80 g masła

250 g śmietany 12%

1 łodyga rabarbaru + 1 łyżka brązowego cukru

duża garść płatków migdałów

duża garść truskawek

IMG_7731

IMG_7734

Directions:

1. Dice the peeled rhubarb into fine pieces, cover it with a layer of brown sugar, and set it aside until the rhubarb releases juices. It will take approx. 30 minutes. Afterwards, fry it in a hot pan.

2. Sift the flour with the baking powder and coconut flakes into a large bowl and add some sugar. Mix the half cream, egg, and melted butter in a separate dish. Pour the ready mixture into the bowl with dry ingredients and stir until they are completely blended. At the end, add the fried rhubarb and diced strawberries. Stir everything for just a short moment and pour the batter into the paper muffin cups. Sprinkle the muffins with almond flakes.

3. Bake them in the over preheated to 180ºC for approx. 25 minutes.

   A oto jak to zrobić:

1.Obrany rabarbar kroimy w drobną kostkę, zasypujemy cukrem i odstawiamy aż puści sok. Potrwa to ok. 30 minut, następnie przesmażamy na rozgrzanej patelni.

2.Mąkę wraz z proszkiem do pieczenia i wiórkami kokosowymi przesiewamy do dużej miski, dodajemy cukier. W oddzielnym naczyniu mieszamy śmietanę, jajko i rozpuszczone masło. Tak przygotowaną masę wlewamy do suchych produktów i mieszamy do połączenia się składników. Na końcu dodajemy podsmażony rabarbar i pokrojone w kostkę truskawki. Mieszamy dosłownie chwilę i przekładamy ciasto do papilotek. Muffinki posypujemy płatkami z migdałów.

3.Pieczemy w rozgrzanym piekarniku w 180 stopniach przez ok. 25 minut

IMG_7776

IMG_7781

IMG_7809

Clafoutis z malinami

 

   As this thematic week is all about Coco Chanel, I move back to the times of the traditional French cuisine in today's post. Clafoutis is one of the simplest desserts coming from the homeland of this famous designer. The original version is served with cherries. Owing to its popularity, it can be found in different versions – with sour cherries, raspberries, peaches, or even currants! Even though we can enjoy only foreign raspberries at this time of year, it is enough to use only a small handful of them to be able to see the sweet Parisian patisserie in your mind’s eye.

***

 Z okazji tygodnia tematycznego Coco Chanel, w dzisiejszym wpisie cofam się do czasów tradycyjnej kuchni francuskiej. Clafoutis to jeden z najprostszych deserów wywodzących się z ojczyzny tej słynnej projektantki. W oryginalnej wersji dodawane są czereśnie. Z uwagi na jego popularność doczekał się wersji z wiśniami, malinami, brzoskwiniami a nawet porzeczkami! I choć o tej porze roku możemy nacieszyć się wyłącznie zagranicznymi malinami, to wystarczy ich garstka by móc przenieść się myślami do słodkich paryskich patisserie.

Ingredients:

(recipe for four portions – approx. 180 ml each)

3 eggs

180 ml of whipping cream (36% butterfat)

120 ml of milk (3.2% butterfat)

100 g of sugar

80 g of wheat flour

approx. 150 g of fresh raspberries

caster sugar for the topping

***

Skład:

(przepis na cztery porcje o pojemności ok. 180 ml)

3 jajka

180 ml śmietanki kremówki 36 %

120 ml mleka3,2 %

100 g cukru

80 g mąki pszennej

ok. 150 g świeżych malin

do posypania: cukier puder

   Directions:

1. Whisk the eggs and sugar together until light and airy. Afterwards, gradually add sifted flour, whipping cream, and milk. The batter should have a smooth texture.

2. Grease the ramekins and delicately sprinkle them with flour. Add a handful of fresh raspberries and pour the batter over the fruit. Place the clafoutis in the oven preheated to 180ºC and bake for approx. 18-20 minutes. Serve hot with caster sugar topping. 

***

  A oto jak to zrobić:

1. Jajka ubijamy z cukrem na puszystą pianę. Następnie dodajemy stopniowo przesianą mąkę, śmietankę i mleko. Ciasto powinno mieć gładką konsystencję.

2. Kokilki smarujemy tłuszczem i oprószamy delikatnie mąką. Dodajemy garść świeżych malin i zalewamy ciastem. Clafoutis przekładamy do rozgrzanego piekarnika do 180 stopni C i pieczemy przez 18-20 minut. Podajemy na ciepło posypane cukrem pudrem.

Śniadanie w łóżku. Kaszka manna na mleku kokosowym z musem z mango

IMG_6355

   Kaszka manna na mleku to taki sztandarowy śniadaniowy przepis z dzieciństwa. Trzeba było ją zawsze jeść przed szkołą żeby mieć dużo siły. Teraz gdy Hania jest z nami, to rozumiem skąd ten przymus. Energia z którą zaczynamy dzień jest tak ważna, że niezależnie od tego czy nam się chce – nawyk kultywowania śniadania warto szlifować od najmłodszych lat! Nie raz kaszka manna lądowała na ziemi i tyle po niej! Z czasem weszła jednak ona do naszego codziennego jadłospisu. Dodanie mleka kokosowego wyszło zupełnie przez przypadek. Sprawiło to jednak ,,odczarowanie” zwykłej kaszki i uznanie jej jako deser. Jedna niepozorna łyżka błonnika do całości pozwala mi być pewnym że się dobrze odżywiam i wspomagam pracę jelit.

IMG_6303

Skład:

(przepis na 2 porcje)

500 ml mleka kokosowe

4 łyżek kaszy manny

2 łyżki błonnika o smaku jabłkowym

1/2 laski wanilii

1-2 łyżki miodu

do podania: dojrzałe mango, plastry owoców

IMG_6293

   A oto jak to zrobić:

1. Mleko z miodem i laską wanilii zagotowujemy w średnim garnku. Wsypujemy kaszę i jednocześnie mieszamy trzepaczką, tak by uniknąć grudek (proces mieszania na ogniu zajmie kilka minut). Wyjmujemy laskę wanilii i pozostawiamy same ziarenka.

2. Umyte mango obieramy ze skórki, usuwamy pestkę i miksujemy na gładką masę. Gotową kaszkę przekładamy do szklanych naczyń, dodajemy mus z mango i łyżkę naturalnego błonnika.

IMG_6344

IMG_6364  IMG_6367

Barszcz biały z prawdzikami

 

IMG_6157

   Barszcz biały czy żurek? Granica powoli się zaciera, bo wszyscy potocznie traktujemy tę potrawę. W moim domu zawsze robiliśmy żurek i do tej pory nie zdawałam sobie sprawy, że istnieje różnica w recepturze. Podstawą barszczu białego jest zakwas pszenny (poniżej podaję sposób przygotowania) a z kolei do żurku dodajemy zakwas żytni – w smaku znacznie bardziej intensywny. Tajemnicą tych potraw jest jednak dobrej jakości mięso w białej kiełbasie. Obie potrawy kojarzą nam się z Wielkanocą, gdzie kończy nam się okres zawiesistych zup podawanych w sezonie zimowym.

***

Skład:

2 l wywaru mięsnego *

250 g wędzonego boczku

3-4 ząbki czosnku

1 czerwona cebula

6 białych kiełbas

1 szklanka zakwasu pszennego **

1 łyżka tartego chrzanu

garść suszonego majeranku

garść suszonych prawdziwków

100 ml śmietanki kremówki 30% lub 36%

świeżo zmielony pieprz i sól morska

do podania: ugotowane na twardo jajka

IMG_6176

A oto jak to zrobić:

1.Wywar mięsny przelewamy do dużego garnka, dodajemy zgnieciony czosnek i zakwas. Gotujemy na małym ogniu przez 30 minut. Suszone prawdziwki zalewamy wrzątkiem (minimalna ilość wody, do przykrycia grzybów).

2.Wędzony boczek kroimy w drobną kostkę a białą kiełbasę w cienkie talarki. Podsmażamy na rozgrzanej patelni wraz z majerankiem. Na końcu dodajemy plastry cebuli i smażymy do zeszklenia. Całość dodajemy do wywaru z zakwasem i gotujemy ok. 10 minut.

3.Do barszczu dodajemy chrzan i pokrojone grzyby wraz z powstałym wywarem. Zupę doprawiamy świeżo zmielonym pieprzem i solą. Gotujemy kolejne 10 minut. W chochli rozprowadzamy śmietanę z barszczem i wlewamy do garnka. Mieszamy i odstawiamy w chłodnę miejsce do następnego dnia. Barszcz podajemy z jajkiem na twardo.

*wywar mięsny: 2 litry wody + np. wędzony boczek lub wędzone żeberka + włoszczyzna, czas gotowania: ok. 1 godziny

** zakwas pszenny: kupny lub domowy: 5 łyżek mąki pszennej + 600 ml wody + 3 ząbki czosnku + 3 liście laurowe + 1 łyżka suszonego majeranku +6 ziarenek ziela angielskiego

   Aby przygotować zakwas: Do słoika dodaję wodę i mąkę. Mieszam dokładnie a następnie dodaję zgnieciony czosnek, liście laurowe, majeranek i ziele. Słoik przykrywam lnianą ściereczką i pozostawiam w kuchni na parapecie przez 2-3 dni. Zakwas codziennie mieszam, po 3 dniach przelewam do butelki i przechowuję w lodówce.

IMG_6201

 

IMG_6217