LAST MONTH

img_0182

   There was first snow, a short trip to the capital, countless litres of pumpkin soup, and a couple of sunny mornings. Thus, I can count November as another fine month. And today, I'm starting the countdown to Christmas – while writing this post, I am listening to old songs about reindeer, white powder snow, and happy moments spent together with my family. The only thing that disturbs my peace is Portos, who is growing by the day. Preparing the post isn't that important! What really brings him happiness is yanking and gnawing at my shoes!

***

   Był pierwszy śnieg, krótka podróż do stolicy, niezliczone litry zupy dyniowej i kilka słonecznych poranków. Listopad zaliczam więc do kolejnego udanego miesiąca. A dziś rozpoczynam już odliczanie do Świąt Bożego Narodzenia – pisząc ten wpis wsłuchuję się w stare piosenki o reniferach, białym puchu i wspólnie spędzonych szczęśliwych chwilach. Tylko Portos, który z dnia na dzień jest coraz większy, zakłóca mój spokój. Co tam przygotowywanie wpisu! Zabawa w wyrywanie i gryzienie moich butów – to jest dopiero radocha!

img_0179

This month, pumpkin was present on my table really quite often. The inedible strains became a spray that introduced autumn ambience into my home.

Dynia w tym miesiącu gościła na moim stole naprawdę często. Te niejadalne gatunki służyły mi jako stroiki i wprowadzały do domu jesienny nastrój. 

img_0002

     Paying a visit to Gosia's new place – moving before Christmas has become a sort of habit :). This was an opportunity to give her a couple of things. These included coffee and a moka pot. The moka pot is very tempting, and I will probably buy it as well because mine, which was steel, has gone missing and this one is really gorgeous. You can find it on Cafeport, where you can additionally order delicious coffee.

   Z wizytą w nowym mieszkaniu Gosi – przeprowdzki przed świętami, to już u nas jakiś zwyczaj :). Z tej okazji podarowałam Gosi kilka rzeczy. Między innymi kawę i kawiarkę, na którą chyba sama się skuszę, bo moja, stalowa gdzieś zaginęła, a ta jest naprawdę piękna. Znajdziecie ją w sklepie Cafeport, można też od razu zamówić naprawdę pyszną kawę

img_0084img_9hh676_fotor_collage

1. and 4. I finally managed to catch up on my reading backlog. // 2. Beautiful blue sky above Gdańsk. // 3. First snow in Tricity. //

1. i 4. Książkowe zaległości nareszcie nadrobione. // 2. Piękne niebieskie niebo nad Gdańskiem. // 3. Pierwszy śnieg w Trójmieście. //

img_8813

Already after one day, there was no sign of the snow whatsoever in Sopot. Nevertheless, it was beautiful, wasn't it?

W Sopocie już po jednym dniu nie było śladu po pierwszym śniegu. Ale i tak było pięknie, nieprawdaż? 

5e1a8554img_0180

These pyjamas/sweats are made of the most pleasant fabric in the world. The cut emphasising the figure will additionally make us look pretty good. And these are products by a Polish brand. You can find them here, HIBOU.

Te pidżamo-dresy wykonane są najmilszego na świecie materiału. Krój podkreślający sylwetkę sprawia, że na dodatek wygląda się w nich całkiem nieźle. No i są to produkty polskiej marki. Znajdziecie je na na stronie HIBOU.

img_0078

Lately, winter hats have been a weakness of mine, even though there is only a small number of models that really suit me. I love the one by PomPoms, it has got a fleece lining and thus is really warm.

Czapki to ostatnio moja słabość, chociaż w niewielu modelach jest mi dobrze. Tę od  PomPoms uwielbiam, bo ma od środka wszyty polar więc jest bardzo ciepła. 

img_94hh08_fotor_collage img_0076

I had to show you a gift that I've received because it pleased me so much, and I know that many of my readers also have their own Instagram profiles. This tiny book is Instabook, that is a collage of photos from Instagram for which we create our own design. Here you can find a 20% discount code for the purchase of Instabook.

Musiałam Wam pokazać ten prezent, bo sprawił mi prawdziwą radość, a wiem, że wiele Czytelniczek bloga również ma swoje profile na Instagramie. Ta mała książeczka to Instabook, czyli zestawienie zdjęć z Instagrama, które same projektujemy. Tutaj możecie pobrać 20% kod rabatowy na zakup Instabooka.

img_0077img_940hh8_fotor_collage

During my trip to Warsaw, I was able to visit the first Polish store belonging to &OtherStories. The online shop already offers shipping to Poland.

W trakcie wyjazdu do Warszawy udało mi się odwiedzić pierwszy w Polsce sklep &OtherStories. W sklepie internetowym dostępna jest już przesyłka do Polski. 

img_0081

Lately, it has been my favourite breakfast – a little bit of millet groats, a tangerine, nuts, and a tablespoon of honey.

Ostatnio to moje ulubione śniadanie – odrobina kaszy jaglanej, mandarynka, orzechy i łyżka miodu. 

img_0086

You surely remember my post from the previous month about Hygge. The topic was so inspiring that I've read another book. "Hygge: The Danish Art of Happiness" by Tourell Soderberg Marie is a beautifully illustrated book which is very inspirational. I definitely recommend it.

Na pewno pamiętacie wpis o Hygge z minionego miesiąca. Temat ten tak mnie zainteresował, że przeczytałam kolejną książkę. "Hygge. Duńska sztuka szczęścia" autorstwa Tourell Soderberg Marie, to pięknie ilustrowana książka, która bardzo inspiruje. Serdecznie ją Wam polecam. 

img_0088img_967hh6_fotor_collage

1. As I've already mentioned earlier – pumpkins were everywhere. // 2. In Warsaw, I stayed in the beautiful Authorrooms apartments again. // 3. Trying out the new menu at one of my favourite restaurants – Serio – in the Tricity. // 4. Together with Portos, we are searching for props that would be useful in the photos. //

1. Jak już wspominałam wcześniej – dynie były wszędzie. // 2. W Warszawie poraz kolejny zatrzymałam się w pięknych apartamentach Authorrooms. // 3. Testowanie nowego menu mojej ulubionej trójmiejskiej restauracji Serio. // 4. Szukamy z Portosem zielonych rekwizytów do zdjęć. // 

img_8812

Cosmetics by a Polish brand Iossi is my choice of the month. You should definitely try out their body butter, "Spice of India," and an oil treatment for dry hair with currant. 

Kosmetyki polskiej marki Iossi, to mój wybór miesiąca. Koniecznie wypróbujcie masło do ciała "Spice of India" i olejowy zabieg do włosów suchych z porzeczką.  

img_9408_fotor_collage

1. and 2. Tangerines and books – an ideal combination. // 3. First snow. // 4. Silken pyjamas by MLE are something I had dreamt about for a long time.//

1. i 2. Mandarynki i książki – idealne połączenie. // 3. Pierwszy śnieg. // 4. Jedwabna pidżama od MLE, to coś o czym od dawna marzyłam.// 

img_0191

It is probably the time when we can already listen to him, right? :) Have a quiet evening!

To chyba już ten moment, że można słuchać, prawda? :) Spokojnego wieczoru!

 

Czy święta mogą być bardziej eko? Powinny!

5e1a8719

   Christmas time is the worst time of the year for our environment as the shopping spree is always connected with an increased amount of garbage. We don't pay attention to whether we have taken an eco bag with us to the shop, or whether the paper for wrapping gifts is made of natural materials (or at least has a recycling symbol on it), or whether it is worth buying a plastic toy for our children with which they will play for fifteen minutes and then throw it in the corner. It is good to go over the list of Christmas gifts carefully; therefore, today, I present a couple of eco gifts and tricks on how to make Christmas more environmentally friendly.

– Choose gifts that are made of durable and natural materials – wood, glass, wool, linen, clay, porcelain. Avoid colourful plastic – sooner or later it will lose its appeal.  

– Let's pack our gifts in Manila paper and remember to segregate your garbage after the Christmas Eve supper. We should remember that glossy paper is often made of plastic and cannot be recycled – we should absolutely pay attention to this fact when buying gift packages. If you would like to find some inspiration for gift packing, you can find my last year's post here.

***

   Święta to najgorszy okres w roku dla środowiska, bo szał zakupów zawsze związany jest z większą ilością śmieci. Nie zwracamy uwagi na to, czy zabrałyśmy z domu ekologiczne siatki, czy papier do prezentów jest z naturalnego tworzywa (albo przynajmniej ma znaczek recyklingu), czy warto dziecku kupować kolejną plastikową zabawkę, którą pobawi się przez piętnaście minut po czym rzuci w kąt. Dobrze jest przemyśleć listę świątecznych podarunków, dlatego dziś przedstawiam Wam kilka ekologicznych prezentów i trików na to, aby Święta Bożego Narodzenia nie przyczyniły się do nieszczęścia naszej planety.

– Wybieraj prezenty, które wykonane są z trwałych i naturalnych materiałów – drewna, szkła, wełny, lnu, gliny, porcelany. Unikaj kolorowego plastiku – prędzej czy później się znudzi.  

– Pakujmy prezenty w papier pocztowy, a po Wigilii koniecznie posegregujmy śmieci. Pamiętajmy, że błyszczący papier często jest plastikowy i nie nadaję się do ponownego przetworzenia – koniecznie zwróćmy na to uwagę podczas kupowania opakowań. Jeśli chcecie zaczerpnąć trochę inspiracji o tym jak opakować prezenty tutaj przypominam mój zeszłoroczny wpis.

5e1a8630

– When buying cosmetics, we should take into consideration whether they have been tested on animals and whether they possess a certificate stating that they have been produced from organic certified ingredients. These are mostly small cosmetic manufacturing plants which pay attention to such aspects; therefore, instead of buying expensive drugstore products, I would recommend searching for gifts, for example, in the offer of a family brand, The Secret Soap Store. Among other products, I've already tested a regenerating and cleansing face mask, Argan&Goats, which is based on white clay, argan oil from EcoCert, and goat milk protein. The face mask is characterised by light and silky texture. It leaves our skin soft and cleansed.

– Kupując kosmetyki weźmy po uwagę to, czy nie są testowane na zwierzętach i czy posiadają certyfikaty materiałów pozyskanych z ekologicznych upraw. To przede wszystkim małe wytwórnie kosmetyczne zwracają większą uwagę na takie aspekty, dlatego zamiast kupowania drogeryjnych produktów radziłabym poszukać prezentów na przykład w ofercie rodzinnej marki The Secret Soap Store. Przetestowałam między innymi naturalną, regenerująco-oczyszczającą maskę do twarzy Argan&Goats na bazie białej glinki, olejku arganowego z EcoCert i protein mleka koziego. Maseczka wyróżnia się lekką, jedwabistą konsystencją, a skórę pozostawia miękką i oczyszczoną.

5e1a85545e1a8560

– There are fewer and fewer trees and plants, and an increasing number of places that have been damaged by men. However, we can contribute to the revival of our planet and instead of another pair of socks, we can give a small tree, which can be planted in the garden or on the balcony, this Christmas. Recently, I have given this small holiday tree to my daughter for her fourth birthday. Owing to our daily cooperative effort, the plant will continue to grow with her. You can find various types of trees on Podarujdrzewko.pl, each tree is accompanied by short Christmas wishes, a tag with dedication, and additionally, we will find some soil and a shovel for replanting in the package. From today until 6.12, you can buy the trees with a 15% discount with the code: MLE.

– I would like to advise against buying plastic toys for children because they will probably receive a couple of other such toys from other family members. It is good to talk with our children about one gift that they would really like to receive. Other presents should be at least practical (a missing piece of furniture in their room, an article of clothing, a new school bag, books).

– Na świecie jest coraz mniej drzew i roślin, a coraz więcej terenów zniszczonych przez człowieka. Możemy jednak przyczynić się do odnowy naszej planety i zamiast kolejnej pary skarpetek w te święta podarować bliskiemu małe drzewko do posadzenia w ogrodzie, czy na balkonie. Tę małą choineczkę niedawno podarowałam mojej córce z okazji czwartych urodzin. Dzięki naszej wspólnej codziennej pielęgnacji roślinka będzie rosła razem z nią. Najróżniejsze drzewka znajdziecie na stronie Podarujdrzewko.pl, do każdego z nich są załączone życzenia, plakietka z dedykacją, a w kartoniku znajdziemy dodatkowo ziemię i łopatkę do przesadzania. Od dziś do 6.12 możemy drzewka kupić o 15% taniej na hasło: MLE

– Odradzam kupowania dziecku plastikowych zabawek, bo prawdopodobnie dostanie co najmniej kilka od innych członków rodziny. Dobrze jest porozmawiać z dzieckiem o jednym prezencie, który naprawdę chciałby dostać. Pozostałe powinny być chociaż użyteczne (brakujący mebelek w pokoju, ubranie, nowy tornister, książki).

5e1a85915e1a86065e1a8614

– Eco food is expensive (I mean food that is really ecological and not with an enigmatic "eco" sign on the package that has nothing to do with the composition of a given product). There is an increasing number of people who appreciate and enjoy honey straight from the apiary or preserves without any preservatives. Therefore, in my letter to Santa Claus, I ordered my second Cud Miód Box, which contains selected products from Polish producers. Due to the fact that its contents are always a surprise, I will only reveal three of the five products that can be found inside the Christmas edition (if you order the box before the 11th of December, the box will be delivered before the 21st of December):

1. Hand-made chocolate from a family manufactory, Słodka Manufaktura Leona (Leon's Sweet Manufactory), from Wodzisław Śląski that operates in accordance with the family formulas and the idea of Slow Food.
2. Peanut and gingerbread butter from Primavika, a company located near Poznań, which specialises in vegetarian and, at the same time, eco products.
3. Gingerbreads from the eco Owsiana Manufaktura (Oat Manufactory) from Warsaw.

–  Ekologiczna żywność jest droga (mowa tu o takiej naprawdę ekologicznej, a nie z zagadkowym napisem „eko” na opakowaniu, nie mającego nic wspólnego ze składem danego produktu). Coraz więcej osób docenia i cieszy się na przykład z miodu prosto z pasieki czy konfitury bez konserwantów. Dlatego w liście do Św. Mikołaja zamówiłam drugie już pudełko Cud Miód Box, w którego skład wchodzą wyselekcjonowane produkty, pochodzące od polskich producentów. Ponieważ jego zawartość jest niespodzianką, to zdradzę wam tylko trzy z pięciu produktów, które znajdziecie w świątecznej edycji (zamawiając pudełko do 11 grudnia mamy pewność, że paczka dojdzie do nas do 21 grudnia):
1. Ręcznie robiona czekolada z rodzinnej Słodkiej Manufaktury Leona z Wodzisławia Śląskiego, która działa wedle rodzinnych receptur i według idei Slow Food.
2. Masło orzechowo-piernikowe z podpoznańskiej firmy Primavika, która specjalizuje się w produktach wegetariańskich i zarazem ekologicznych.
3. Pierniczki z ekologicznej Owsianej Manufaktury z Warszawy. Do każdego pudełka będzie również dołączona niespodzianka – kartka z życzeniami, którą wykonuje młoda firma Papel.

5e1a84965e1a8538

– A book is the most practical gift. It is enough to think for a while about the interests of the receiver of our gift and we can quickly match a great read to the person's taste. Books are pretty environmentally friendly as they can be… exchanged between people. These are not items that will be thrown away quickly. When it comes to the female part of my nearest and dearest, I know, without any hesitation, that I can buy them cookbooks. In Empik, you can now buy the latest book by a chef who is well-known and appreciated around the world, Jamie Oliver's "Christmas Cookbook," in which we can find recipes for delicious gifts, edible holiday tree ornaments, or ideas on what to do with Christmas leftovers.

– Książka jest najbardziej praktycznym prezentem, wystarczy chwilę pomyśleć o zainteresowaniach osoby obdarowywanej i można szybko dopasować do jej upodobań fajną pozycję. Książki są o tyle ekologiczne, że można… się nimi wymieniać, nie jest to rzecz, która szybko wyląduje w śmietniku. Jeśli chodzi o żeńską część moich bliskich bez zastanowienia wiem, że mogę im kupić książki kucharskie. W Empiku możemy teraz kupić najnowszą książkę znanego i cenionego na całym świecie kucharza Jamie’ego Olivera „Świąteczne przepisy”, w której możemy znaleźć przepisy na pyszne prezenty, jadalne ozdoby choinkowe, czy pomysły na, to co zrobić z świątecznymi resztkami.

5e1a86515e1a8724

– This year, I've decided to give my girlfriends, who appreciate eco food, small packages of home-made granola for a healthy start of the day. This is the recipe:

Ingredients:
1 glass of rolled oats
1 glass of rolled spelt flakes
1/2 glass of rye bran
1/2 glass of pumpkin seeds
1/2 glass of chopped pecan nuts, walnuts, or almonds
1/4 glass of sunflower seeds
1/2 glass of coconut flakes
1 glass of dried cranberries
1 teaspoon of cinnamon
1/2 tablespoon of salt
3 tablespoons of honey
2 tablespoons of coconut oil

Directions:
1. Pre-heat the oven to 160ºC.
2. Pour rolled oats, rolled spelt flakes, rye bran, pumpkin seeds, nuts, sunflower seeds, coconut flakes, cinnamon as well as salt into a large bowl.
3. Blend honey and coconut oil into a uniform mixture. If you've got problems with that, you can use a tablespoon of warm water so that the whole mixture is slightly running. Afterwards, add honey and coconut oil to the rest of the ingredients. Spread everything evenly on the baking tray and place it in the oven.
4. After 10 minutes, stir gently and bake for another 10 minutes until golden.  
5. When the granola is baked, leave it until it cools and add dried cranberries at the end.Now, I cannot do anything else but wish you a successful search for eco gifts!

– W tym roku postanowiłam podarować moim przyjaciółkom, które cenią sobie ekologiczne jedzenie, małe opakowanie domowej granoli, na zdrowy początek dnia. Oto przepis:

Skład:

1 szklanka płatków owsianych
1 szklanka płatków orkiszowych
1/2 szklanki otrębów żytnich
1/2 szklanka pestek dyni
1/2 szklanki posiekanych orzechów pekan, włoskich lub migdałów
1/4 szklanka pestek słonecznika
1/2 szklanka wiórek kokosowych
1 szklanka suszonej żurawiny
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżki soli
3 łyżki miodu
2 łyżki oleju kokosowego

Oto sposób przygotowania:
1. Rozgrzejmy piekarnik do 160 stopni.
2. Do dużej miski wsypmy płatki owsiane, orkiszowe, otręby żytnie, pestki dyni, orzechy, pestki słonecznika, wiórki kokosowe, cynamon oraz sól.
3. Miód i olej kokosowy łączymy w jednolitą masę, gdyby był z tym problem można dodać małą łyżkę ciepłej wody, tak aby całość była lekko płynna. Następnie miód i olej dodajemy do reszty składników. Wszystko równomiernie rozkładamy na blachę i wkładamy do piekarnika.
4. Po 10 minutach dokładnie przemieszajmy granolę i pieczmy kolejne 10 minut, aż będzie miała złocisty kolor.  
5. Po upieczeniu zostawiamy do ostudzenia i na koniec dodajemy suszoną żurawinę.

Teraz nie pozostaje mi nic innego jak życzyć wam udanych poszukiwań ekologicznych prezentów!

5e1a8522

 

 

 

„Światło między oceanami” czyli jak Alicia Vikander podsunęła mi świetną książkę

5e1a0177

   The times when I was platonically in love with actors and book protagonists are gone forever, but I still clearly remember my poster with Mulder from "The X-Files" hanging above my bed and how I shrieked with happiness when they announced "Lethal Weapon" or "Braveheart" with Mel Gibson on television (back then, young and without any moral scandals). Today, I no longer draw hearts on the photos from magazines, and the level of resemblance between Brad Pitt and a potential representative of the opposite sex ceased to be the main criterion when it comes to assessing attractiveness. However, I still sometimes experience temporary infatuations, when after watching a movie I start to frenetically search for other productions with the same leading actor, productions that are directed by the same person or, at least, that were created in the same period of time (even if the average grade on filmweb doesn't even exceed six points for some of these movies). That was the case with the detective stories of the 60s, Jake Gyllenhaal, Sean Connery, the works of Scorsese, Villeneuve, or Alan J. Pakula.

   Approximately one year ago, I went to the cinema to see "The Man from U.N.C.L.E." about two spies during the times of the Cold War. It was light and pleasant, and my attention was mostly drawn by Alicia Vikander who had one of the leading roles in that movie. I really liked her natural charm, freshness, and girly looks. A couple of months later, a little bit out of lack of ideas for the evening, I watched "The Danish Girl," whose main asset was the acting of the talented Swedish woman. As it later turned out, I wasn't the only person who thought that. No more than a couple of weeks had passed and this beauty, who is one year younger than me, won an Oscar. The girl has a sharp eye for screenplays – I thought and decided to watch other productions with her hoping that I won't be disappointed. After "Testament of Youth", "Ex Machina," and the famous "A Royal Affair," released a couple of years ago, (unfortunately, I couldn't find it in a Polish version, only with English subtitles because it's a Danish production) I became a real fan of her talent.I was waiting for the subsequent movies just like children who are waiting for the first snowfall and, once in a while, I checked whether anything had been revealed about her consecutive professional choices. Therefore, I probably saw the trailer of "The Light Between Oceans" around ten minutes after it had been released, and I immediately decided that I would go to the cinema right after the premiere. Nay! I'd do more! I'd read the book that was the basis for the screenplay – since you need to be well-prepared and well-informer in the subject matter. Having familiarised myself with a short description of the book, I was a little bit discouraged as I don't really like melodramas – and the book really seemed to be corny. It has been read by more than two million people; therefore, there has to be something great about it – I was convincing myself, and I went to the bookshop with a pretended enthusiasm.

    "The Light Between Oceans" by M. L. Stedman is a story of a young married couple who live on Janus Rock, an island located one hundred miles from the Australian coast. Tom Sherbourne, who is still not able to tackle his memories from the Great War, decides to take the post of a lighthouse keeper and, together with his beloved wife, starts a new chapter of life, away from home and the demons of the past. However, fate puts them to a tough test and forces them to make a choice that will change their lives forever. The story shows how difficult it sometimes is to distinguish between good and evil and how little it takes for good people to make bad decisions.

   As I already mentioned above: I'm not keen on melodramas, but I wasn't bothered at all to cry buckets and wail under my breath once every ten pages – "oh, how he loves her!" or "forgive him, forgive him, don't be stupid!" and to pull up an all-nighter to read just one more chapter…or maybe four. To sum up, the book is really worth recommending, not only to Alicia's fans. And those who are interested in the adaptation can visit cinemas to see the movie already on the 18th of November.

***

 Czasy, kiedy kochałam się platonicznie w aktorach i bohaterach książek minęły już bezpowrotnie, ale wciąż dobrze pamiętam plakat z Mulderem z „Archiwum X" nad moim łóżkiem i to, jak piszczałam ze szczęścia, gdy w telewizji zapowiadano „Zabójczą broń" lub „Braveheart" z Melem Gibsonem (wtedy jeszcze młodym i bez skandali obyczajowych na koncie). Dziś nie rysuję już serduszek na zdjęciach z gazety, a stopień podobieństwa do Brada Pitta przestał być głównym kryterium przy ocenianiu i atrakcyjności płci przeciwnej. Nadal jednak zdarzają mi się chwilowe zauroczenia, kiedy po obejrzeniu filmu zaczynam gorączkowo szukać kolejnych produkcji z tym samym aktorem w roli głównej, będących dziełem tego samego reżysera albo choćby nakręconych w tym samym czasie (nawet jeśli na filmwebie średnia ocen części z nich nie przekracza nawet sześciu punktów). Tak było z kryminałami lat sześćdziesiątych, Jakiem Gyllenhaalem, Seanem Connery, twórczością Scorsese, Villeneuve, czy Alana J. Pakuly.

   Mniej więcej rok temu wybrałam się do kina na film „Kryptonim U.n.c.l.e." o dwóch szpiegach w czasach Zimnej wojny. Był lekki i przyjemny, a moją uwagę zwróciła przede wszystkim Alicia Vikander, która grała tam jedną z głównych ról. Spodobały mi się jej naturalny wdzięk, świeżość i dziewczęca uroda. Kilka miesięcy później, trochę z braku pomysłu na wieczór, obejrzałam film „Dziewczyna z portretu", którego głównym atutem była gra utalentowanej Szwedki. Jak się później okazało, nie tylko ja byłam tego zdania, bo nie minęło kilka tygodni, a ta rok młodsza ode mnie piękność została laureatką Oscara. Dziewczyna ma nosa do scenariuszy – pomyślałam sobie i postanowiłam obejrzeć inne produkcje z jej udziałem, licząc na to, że się nie zawiodę. Po „Testamencie młodości", „Ex Machine" i głośnym sprzed kilku laty „Kochanku królowej" (którego nie odnalazłam niestety w polskiej wersji językowej, a jedynie z angielskimi napisami, bo jest to produkcja duńska) stałam się prawdziwą fanką jej talentu.

   Czekałam więc na kolejne filmy, tak jak dzieci czekają na pierwszy śnieg i co jakiś czas sprawdzałam czy wiadomo już coś więcej na temat jej poczynań. Zwiastun do filmu "Światło między oceanami" zobaczyłam więc prawdopodobnie jakieś dziesięć minut po tym, jak został opublikowany i od razu zadecydowałam, że wybiorę się do kina zaraz po premierze. Ba! Zrobię więcej! Przeczytam książkę, na podstawie której napisano scenariusz – trzeba się przecież dobrze przygotować i być rozeznanym w temacie. Po zapoznaniu się z krótkim opisem książki trochę się zniechęciłam, bo nie przepadam za melodramatami, a tu zapowiadało się naprawdę ckliwie. Przeczytało ją ponad dwa miliony osób więc musi być w niej coś fajnego – przekonywałam sama siebie i z udawanym entuzjazmem podreptałam do księgarni.

    "Światło między oceanami" autorstwa M.L. Stedman to historia młodego małżeństwa, któremu przyszło mieszkać na położonej sto mil od wybrzeży Australii wysepce Janus Rock. Tom Sherbourne, który wciąż nie może uporać się ze wspomnieniami z wielkiej wojny postanawia przyjąć posadę latarnika i wspólnie z ukochaną żoną rozpocząć nowy etap w życiu, z dala od domu i demonów przeszłości. Los wystawia ich jednak na ciężką próbę i stawia przed wyborem, który na zawsze zmieni ich życie. Historia pokazuje, jak trudno czasem odróżnić dobro od zła i jak niewiele trzeba, aby dobrzy ludzie podejmowali złe decyzje.

   Tak jak wspominałam powyżej: nie lubię melodramatów, ale zupełnie nie przeszkadzało mi to wylać litra łez i lamentować pod nosem co dziesięć stron "jak on ją strasznie kocha!" albo "wybacz mu, wybacz mu, nie bądź głupia!" i zarywać noce, aby doczytać jeszcze tylko jeden rozdział… ewentualnie cztery. Reasumując, książkę naprawdę polecam, nie tylko fanom Alicii. A tych, którzy są ciekawi ekranizacji, zapraszam do kin już osiemnastego listopada.

5e1a00965e1a01475e1a02735e1a02655e1a0305

wool sweater & silk skirt / wełniany sweter z kaszmirem i jedwabna spódnica – MLE Collection