LAST MONTH

IMG_3308

   Just like each month, I invite you for a series of photos from last weeks. The presence of sea is clearly visible in them. The Adriatic Sea, the Mediterranean Sea, and, of course, my beloved that is our Baltic Sea – each of these has its charm which, I hope, I was at least a little bit able to catch in the pictures.

***

   Jak co miesiąc, zapraszam Was do obejrzenia zdjęć z ostatnich tygodni. Nie brakuje w nich z pewnością zdjęć morza. Adriatyckie, Śródziemne i oczywiście moje ukochane, czyli nasz Bałtyk – każde z nich ma swój urok, który mam nadzieję, choć trochę udało mi się uwiecznić.

5E1Ag0530_Fotor_Collage

1. On our way home, with the best props for photo shoots ever (you can find the skirt here, and the watch here). // 2. and 3. Just before my trip to Croatia, I got a delivery with a few dozen copies of my book to sign. // 4. A break in taking pictures.

1. W drodze powrotnej do domu, z najlepszymi rekwizytami do zdjęć na świecie (spódnicę znajdziecie tutaj, zegarek znajdziecie tutaj). // 2. i 3. Tuż przed moim wyjazdem do Chorwacji doszła do mnie paczka z kilkudziesięcioma egzemplarzami Elementarza do podpisania. // 4. Przerwa w zdjęciach. 

IMG_2763

Sunny Opatija – I was really charmed by this Croatian town.

Słoneczna Opatija – naprawdę zauroczyło mnie to miasteczko w Chorwacji.

FullSizeRender_Fotor_Collage

1. I love water! As soon as we got to our hotel, I dropped my luggage and ran to the beach, even though it was already late evening. // 2. Mornings… // 3. Soft sand on a Polish beach. // 4. In Croatia, I couldn't get enough of the views, and I didn't leave my camera even for a minute (you can find the details concerning my outfit in this post).

1. Uwielbiam wodę! Gdy tylko dotarliśmy do hotelu, rzuciłam bagaże w kąt i pobiegłam na plażę, chociaż był już późny wieczór. // 2. Poranki… // 3. Miękki piasek na polskiej plaży. // 4. W Chorwacji nie mogłam się napatrzeć na widoki i nie odklejałam oka od aparatu (informacje na temat poszczególnych elementów stroju znajdziecie w tym wpisie).

IMG_2907

It seems so close, yet so far…

Niby coraz bliżej, a jednak wciąż tak daleko…

IMG_2912

 I would really like to say that everything is heading in the right direction, but this old porch doesn't even vaguely resemble my kitchen… I hope that the renovation will be finished at least before Christmas :\ (you can find a similar T-shirt here, similar trousers here, and the watch here).

   Naprawdę chciałabym powiedzieć, że wszystko idzie w dobrym kierunku, ale ta stara weranda póki co w ogóle nie przypomina mojej kuchni… mam nadzieję, że remont skończy się chociaż przed Bożym Narodzeniem :\ (podobny t-shirt znajdziecie tutaj, podobne spodnie znajdziecie tutaj a zegarek znajdziecie tutaj).

IMG_3307

The beloved and beautiful Baltic Sea (Chałupy).

Kochany i piękny Bałtyk (Chałupy).

IMG_376hh9_Fotor_Collage

1. And this is the beginning of my holidays on Sardinia and the donkey that blocked our way. // 2. Preparing breakfasts on holidays is pure pleasure, scrambled eggs and light toasts with avocado and salmon are, of course, obligatory meals. // 3. "The Map and the Territory" by Houellebecq is one of the titles that I've wanted to read for a very long time. // 4. The post about my trip to Cala Goloritze evoked a lot of emotions that I hadn't expected (If someone has missed it, you can read it here).

1. A tu już początek moich wakacji na Sardynii i osiołek, który zatarasował nam drogę. // 2. Przygotowywanie śniadań na wakacjach to czysta przyjemność, obowiązkowa jest oczywiście jajecznica i lekkie tosty z awokado i łososiem. // 3. "Mapa i terytorium" Houellebecqa to jeden z tych tytułów, które od dawna chciałam przeczytać. // 4. Relacja z mojej wyprawy na Cala Goloritze wzbudziła więcej emocji niż się spodziewałam (jeśli ktoś ją przeoczył to zapraszam tutaj). 

IMG_3935

   In August, Mistral, the legendary wind that appears on Sardinia, is the element that makes the heat bearable. In the evenings, the weather was a little bit cooler. I didn't take any sweater with me, but I remembered about the scarf (GYALMO Szale Himalajskie). Mine is in muted orange – it perfectly highlights the tan and brightens up the face (I think that it will match a pair of jeans, a white T-shirt, and a black blazer).

   W sierpniu na Sardynii pojawia się legendarny wiatr Mistral, dzięki któremu upał jest naprawdę do zniesienia. Wieczorami robiło się nawet trochę chłodniej. Swetra żadnego w wyprawę nie wzięłam, ale pamiętam o szalu (GYALMO Szale Himalajskie). Ten mój jest w kolorze zgaszonej pomarańczy – pięknie podkreśla opaleniznę i rozświetla twarz (myślę, że będzie też pasował do dżinsów, białego t-shirtu i czarnej marynarki). 

IMG_3712_Fotor_Collage

Sardinia is one of the most beautiful places that I have ever seen. It bears no resemblance to the over-hyped resorts.

Sardynia to jedno z piękniejszych miejsc, jakie widziałam w życiu. W niczym nie przypomina przereklamowanych kurortów. 

IMG_3657

A meeting with a herd of donkeys on our way back from Cala Goloritze.

Spotkanie ze stadem osiołków w drodze powrotnej z Cala Goloritze.

IMG_3658

A minute later, one of the donkeys was already in our car…

Minutę później jeden z nich był już w naszym samochodzie…IMG_3765

jumpsuit / kombinezon – MLE Collection // sandals / sandały – Massimo Dutti (podobne tutaj) // sunglass / okulary – Ray Ban

IMG_3769_Fotor_Collage

1. and 4. Each connoisseur of Mediterranean cuisine will appreciate Sardinian restaurants. // 2. Stripe pattern is, as always, a surefire option during holidays (blouse – Petit Bateau, you can find a similar one here). // 3. Rosemary growing in front of our house, and a minute late, a couple of sprigs went right into the pan, together with olive, garlic, and potatoes.

1. i 4. Każdy koneser kuchni śródziemnomorskiej doceni sardyńskie restauracje. // 2. Wzór w paski jak zwykle niezawodny na wakacjach (bluzka – Petit Bateau, podobną znajdziecie tutaj). // 3. Rozmaryn rosnący przed naszym domem, chwilę później kilka gałązek trafiło napatelnię razem z oliwą, czosnkiem i kartofelkami. IMG_3732

As I have already mentioned above – the Mistral wind on Sardinia really takes its toll. (the dress is from Mango, but you can find a similar one here)

Jak już pisałam wyżej – wiatr Mistral na Sardynii naprawdę daje się we znaki. (sukienka pochodzi z Mango, ale podobną znajdziecie tutaj)

FullSizeRehhnder_Fotor_Collage image

   This book isn't a novelty on the market, but only recently has it fallen into my hands. Anna Litwinek, the author of "Czarownica" (The Witch) really builds tension from the very first paragraphs. This read combines a little bit of a romance book and the atmosphere of a great mystery. If some of you have already read this book, I will see your opinions about it with pleasure.

  Książka, która nie jest już nowością na rynku, ale dopiero teraz trafiła w moje ręce. Anna Litwinek, autorka książki „Czarownica” już od pierwszych akapitów znakomicie buduje napięcie. To pozycja która łączy ze sobą szczyptę romansu i atmosferę wielkiej tajemnicy. Jesli ktoś z Was czytał już tę książkę, to chętnie przeczytam Waszą opinię. 

IMG_3933

shoes / buty – Chloe (podobne tutaj) // dress / sukienka – Mango (podobna tutaj) // sweater / sweter – Mango (podobny tutaj) // bag / torebka – Zara (podobna tutaj) // sunglass / okulary – Ray Ban

IMG_3672 IMG_3753

A memory. I wish you a pleasant evening. You can check my Instagram for more pictures!

Wspomnienie. Życzę Wam udanego wieczoru, a po więcej zdjęć zapraszam na mój Instagram!

Najprostsza babka jogurtowa z owocami leśnymi

   An excellent cake that can be served with any fruit. We can prepare it with plums, apricots, pears, apples. In today's version, I've used a couple of blackberries because I sometimes like when there is a little bit of sourness in fruit cakes. In case of this cake, we only need to remember that the yoghurt and eggs have to have room temperature (I'm writing about this because we usually keep them in the fridge) – it will save us from the unwanted slack-baked cake. Good luck… and I'm waiting for your opinions whether you were successful. :-)

***

   Wspaniałe ciasto pasujące do większości owoców. Możemy przygotować je ze śliwkami morelami, gruszkami, jabłkami. W dzisiejszej wersji dodałam odrobinę jeżyn, bo lubię w ciastach owocowych odrobinę kwaskowatego posmaku. W przypadku tego ciasta zwróćmy jedynie uwagę na to, by jogurt i jajka miały temperaturę pokojową (piszę o tym, bo z reguły trzymamy je w lodówce) – uchowa nas to od niechcianego zakalca. Powodzenia … i czekam na Wasze opinie, czy rzeczywiście przepis Wam się udał. :-)

5Ingredients:

(baking tray with a size of 11 cm x 30 cm)

300 g of flour

1 small natural yoghurt

150 ml of plant oil

lemon zest from 1 lemon

4 eggs

150 g of cane sugar

1 teaspoon of baking powder

1/2 teaspoon of baking soda

handful of raspberries / huckleberries / blackberries

Skład:

(forma o wymiarach 11 cm x 30 cm )

300 g mąki

1 mały jogurt naturalny

150 ml oleju roślinnego

otarta skórka z 1 cytryny

4 jajka

150 g cukru trzcinowego

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

garść malin / borówek / jeżyn

2

Directions:

1. Whisk the eggs and sugar together using a mixer until light and airy. Add yoghurt, oil, lemon zest, and mix everything at low speed until blended. Set aside the mixer and add sifted flour with baking powder and baking soda. Stir everything with a spatula. Put the ready dough into the greased baking tray. Place the prepared forest fruits on top of the cake.

2. Bake it in the oven preheated to 180ºC for 50 minutes. Take it out of the oven and wait until it cools.

A oto jak to zrobić:

1. Jajka z cukrem ubijamy mikserem na puszystą pianę. Dodajemy jogurt, olej, otartą skórkę cytrynową i miksujemy na niskich obrotach do połączenia się składników. Odstawiamy mikser i dodajemy przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i sodą. Całość mieszamy za pomocą szpatułki. Gotowe ciasto przekładamy do natłuszczonej keksówki. Na wierzch ciasta rozkładamy owoce.

2. Ciasto pieczemy w rozgrzanym piekarniku w 180 stopniach C przez 50 minut. Ciasto wyjmujemy z piekarnika i czekamy aż ostygnie.

34

 

Czy to już koniec lata? Tarta z karmelizowanymi gruszkami z rozmarynem i kurkami

IMG_6033

   I have included this question in the title on purpose, as I don't know how about you, but the summer definitely leaves me hungry for more this year. I can't recall a year in recent times that had so few warm days as this year. I can count our trips to the beach on the fingers of one hand – half of them ended in escaping a storm or simply being cold! It seems to me that the time has accelerated, and I have inevitably missed out on a couple of summer evenings, I didn't pay a visit to the Summer Stage of the Municipal Theatre in Orłowo – which I like so much, we didn't sleep outdoors in the garden…

***

   W tytule celowo zadałam to pytanie, bo nie wiem jak Wy ale ja w tym roku zdecydowanie czuję niedosyt lata. Nie pamiętam, żeby w ostatnich latach tak mało ciepłych dni było jak w obecnym roku. Na palcach jednej ręki mogę policzyć nasze wyjścia na plaże – połowa z nich kończyła się ucieczką przed burzą lub tak po prostu było nam za zimno! Mam wrażenie, że czas przyspieszył a ja nieuchronnie przegapiłam kilka letnich wieczorów, nie odwiedziłam Sceny Letniej Teatru Miejskiego w Orłowie – którą tak lubię, nie spaliśmy w ogrodzie pod gołym niebem…

IMG_5890
Ingredients:
(baking tray with a diameter of 28 cm)
shortcrust pastry:
200 g of flour (wheat or whole-grain)
100 g of butter
1 tablespoon of lukewarm water
handful of grated Parmesan cheese
pinch of sea salt + 1 tablespoon of dried oregano
filling:
approx. 400 g of fresh chanterelles
1/2 of a pack of feta
2 sprigs of fresh rosemary
2 pears + 2 tablespoons of brown sugar
4 eggs
250 ml of dense yoghurt or whipping cream (30% butterfat)
handful of grated Parmesan cheese (optional)
1 onion
2-3 tablespoons of buttersea
salt and freshly ground pepper

Skład:
(forma o średnicy 28 cm)
kruche ciasto:
200 g mąki (pszennej lub razowej)
100 g masła
1 łyżka letniej wody
garść tartego parmezanu
szczypta soli morskiej + 1 łyżka suszonego oregano
farsz:
ok. 400 g świeżych kurek
1/2 opakowania fety
2 gałązki świeżo rozmarynu
2 gruszki + 2 łyżki brązowego cukru
4 jajka
250 ml gęstego jogurtu lub śmietanki 30%
garść tartego parmezanu (opcjonalnie)
1 cebula
2-3 łyżki masła
sól morska i świeżo zmielony pieprz
IMG_5894

Directions:

1.     Sift the flour and salt into a bowl, add butter, oregano, grated Parmesan cheese, a pinch of salt, and water. Knead the dough and place it in the fridge for 30 minutes. Fry the washed chanterelles in a little bit of butter. Place the fried mushrooms on a plate and use the same pan to delicately fry the diced onion.

2.     Melt brown sugar with rosemary in a hot pan. Add sliced (fine slices) pears (you can peel them). Fry everything until the pears are soft.

3.     Take the shortcrust pastry out of the freezer, grease the tray, and line it with the pastry. Make a few small holes in the top with a fork. Place the pastry in the oven preheated to 180ºC. Bake for approx. 25 minutes until golden.

4.     Whisk the eggs in a medium-size bowl. Add yoghurt or whipping cream, grated Parmesan, and season with salt and pepper.

5.     Carefully take the shortcrust pastry out of the oven. Place the slightly fried onion, fine pieces of feta, pears with rosemary and chanterelles on top of the pastry. Pour the egg mixture over everything. Place the tart in the oven preheated to 180ºC (use the over function with upper and lower heating elements switched on) and bake for approx. 25 minutes or until the filling curdles. The tart can be served both hot or cold.

A oto jak to zrobić:

1.     Mąkę z solą przesiewamy do miski, dodajemy masło, oregano, tarty parmezan, szczyptę soli i wodę. Zagniatamy ciasto i odkładamy do lodówki na 30 minut. Wyczyszczone kurki podsmażamy na odrobinie masła. Usmażone grzyby przekładamy na talerz i na tym samym tłuszczu podsmażamy delikatnie posiekaną cebulę.

2.     Na rozgrzanej patelni rozpuszczamy brązowy cukier z rozmarynem. Dodajemy pokrojone na plastry (cienkie) gruszki (możemy obrać ze skórki). Całość smażymy do momentu, aż zmiękną gruszki.

3.     Ciasto wyjmujemy z zamrażalnika, smarujemy formę tłuszczem i wykładamy formę ciastem. Nakłuwamy powierzchnię widelcem. Wkładamy ciasto do rozgrzanego piekarnika do 180 stopni. Pieczemy ok. 25 minut, dopóki nabierze złocistej barwy.

4.     W średniej misce ubijamy jajka, dodajemy jogurt lub śmietankę, tarty parmezan i doprawiamy solą i pieprzem.

5.     Kruchy spód ostrożnie wyjmujemy z piekarnika i rozkładamy na nim podsmażoną cebulę, drobne kawałki fety, gruszki z rozmarynem i kurki. Całość zalewamy masą jajeczną. Tartę wstawiamy do rozgrzanego piekarnika do 180 stopni C (opcja: góra-dół) i pieczemy ok. 25 minut lub do momentu, aż farsz się zetnie. Tartę podajemy zarówno na ciepło jak i na zimno.

IMG_6081IMG_6088IMG_5941-1IMG_6051IMG_6037IMG_5929IMG_6070IMG_6020IMG_6061 

Cztery zielone rzeczy, które powinnam była odkryć już dawno temu

5E1A0771

   Green has never been (and probably won't ever be) my favourite colour. Since early childhood, I've associated this colour with a hairdresser's experiment gone wrong of Anne of Green Gables. It isn't a colour that matches interiors (even though once, my mother painted the walls of our living room mint which only enhanced my resentment towards that colour) nor is an element that juices an outfit. And yet, there are a couple of green things that have turned out to be a good choice, and I slightly regret that I haven't discovered them earlier.

***

   Zieleń nigdy nie była (i pewnie nigdy nie będzie) moim ulubionym kolorem. Od wczesnego dzieciństwa kojarzy mi się głównie z nieudanym fryzjerskim eksperymentem Ani z Zielonego Wzgórza. Nie bardzo pasuje do wnętrza (chociaż moja mama pomalowała kiedyś ściany salonu na kolor miętowy, co tylko pogłębiło moją niechęć), ani jako ożywiający element stroju. A jednak jest kilka zielonych rzeczy, które okazały się strzałem w dziesiątkę i trochę żałuję, że nie odkryłam ich wcześniej. 

5E1A0605

1. Green walls, couch, or (to my horror) floor are, in my opinion, not really the greatest choices. Together with the fascination with minimalism, my flat has surely become more spacious (following Marie Kondo's method has brought the expected results) but also a little bit too stark. Fresh bouquets of flowers every four days are a considerable expense; therefore, when you are in a flower shop, it is worth looking for green leaves, which are only used as an addition to bouquets (they are considerably less expensive and they stay fresh for a really long time). A couple of such embellishments placed side by side on the windowsill will nicely brighten up the whole room.

1. Ściany, kanapa, albo (o zgrozo) podłoga w zielonym kolorze, to według mnie nie do końca trafiony pomysł. Wraz z fascynacją minimalizmem, moje mieszkanie na pewno stało się bardziej przestronne (kierowanie się metodą Marie Kondo przyniosło oczekiwane rezultaty), ale też odrobinę zbyt surowe. Świeże bukiety kwiatów co cztery dni, to spory wydatek, dlatego w kwiaciarni warto zwrócić uwagę na zielone liście, które są używane jako dodatek do bukietów (są znacznie tańsze i trzymają się naprawdę długo). Kilka takich ozdób postawionych obok siebie na parapecie ładnie ożywi cały pokój. 

5E1A0576

2. As a child, I was one of these kids who didn't particularly like spinach and even the tale about the famous Popeye who ate a can of spinach to have strength and energy didn't appeal to me moral-wise. However, the times have changed and my diet as well. Spinach smoothie from the picture is an ideal green alternative to rolled oats with yoghurt (which I ought to avoid owing to gluten). It is enough to mix a handful of fresh spinach leaves, banana, apple, and a little bit of honey, and then, add nuts and food products that you can find at the local market (for example, raspberries or blueberries).

2. Należałam do grona dzieci, które nieszczególnie lubiły szpinak i nawet bajka o słynnym Popey'u, który to zjadał puszkę szpinaku, by mieć siłę i energię, nie przemawiała do mnie pod względem moralizatorskim. Czasy się jednak zmieniły i moja dieta również. Szpinakowe smoothie ze zdjęcia to idealna, zielona alternatywa dla owsianki z jogurtem (której powinnam unikać ze względu na gluten). Wystarczy zmiksować garść szpinaku, banana, jabłko i odrobinę miodu, a potem dodać orzechy i to, co akurat można znaleźć na straganie (na przykład maliny czy jagody). 

5E1A0585 5E1A0612

3. I don't know whether using drug store cosmetics for years has actually had a negative impact on my organism, but nonetheless, I regret that it has taken me so much time to leave drug store products behind in favour of organic ones. Reading the reports concerning carcinogenic substances (among other things, aluminium salts), which when introduced into the human body are permanently incorporated into the DNA chain, makes me shiver. Thus, successfully scared, I meticulously check the compositions of all cosmetics. I also really appreciate Polish brands whose products are a great answer to the needs of such cowards like me. One of them has totally stopped using synthetic compounds – Fridge creams have to be kept in the refrigerator, but I still think that they are worth using. For years I have been using their serum, and now, I am testing a novelty, namely a pumpkin regenerating cream (in green colour; one hundred percent natural and without any preservatives, alcohol, or synthetic compounds). I recommend it for the owners of dry and normal skin.

3. Nie wiem, czy stosowanie przez lata kosmetyków drogeryjnych faktycznie miało negatywny wpływ na mój organizm, ale i tak żałuję, że tak dużo czasu zajęło mi całkowite przestawienie się na produkty ekologiczne. Czytałanie doniesień na temat kolejnych rakotwórczych substancji (między innymi sole aluminium), które wprowadzone do organizmu ludzkiego wkomponowują się w łańcuch DNA na stałe, wywołuje u mnie dreszcze. Skutecznie nastraszona, sprawdzam więc skrupulatnie składy wszystkich kosmetyków. Bardzo doceniam też polskie marki, których produkty stanowią świetną odpowiedź na zapotrzebowania takich tchórzy jak ja. Jedna z nich całkowicie zrezygnowała ze związków syntetycznych – kremy marki Fridge trzeba trzymać w lodówce, ale i tak uważam, że warto je stosować. Przez wiele lat używałam serum, a teraz testuję nowość, czyli dyniowy krem regenerujący  (w zielonym kolorze, w stu procentach naturalny, bez konserwantów, alkoholu i związków syntetycznych). Polecam go właścicielkom cery suchej i normalnej. 

5E1A0622 5E1A0650

4. Khaki is definitely my favourite hue of green. First and foremost, it doesn't make you look like a frog, and besides, it matches my complexion (the former is definitely more important than the latter). It is excellent in the summer. However, if you wanted to go for something more elegant in the autumn-winter season, you should look for clothes in bottle green – it looks more sophisticated.

4. Kolor khaki to zdecydowanie mój ulubiony odcień zieleni. Przede wszystkim nie wygląda się w nim jak żaba, a poza tym pasuje do mojej karnacji (to pierwsze jest zdecydowanie ważniejsze niż to drugie). Świetnie sprawdza się latem, jeśli jednak w sezonie jesienno-zimowym chciałybyście czegoś bardziej eleganckiego, to szukajcie rzeczy w odcieniu butelkowej zieleni – wygląda szlachetniej. 

5E1A0791