4 polskie kosmetyki, których używam… od bardzo dawna

1. Oczyszczający olejek do twarzy Creamy // 2. Trzyfazowy olejek do ciała Barwa // 3. Krem do twarzy Creamy // 4. Maska do włosów BIOVAX //

   Like every blogger, I conscientiously check the statistics of the posts that I publish. The ones that include Polish cosmetic brands are always unrivalled. I'm glad that my readers want to and like to buy the effects of our domestic companies' work and, owing to that, they are considerably less often compelled to compromise as the offer is really rich and will satisfy even the most demanding customer. Today, from the countless Polish cosmetics, I would like to show the ones that I've been using for a long time, despite the growing competition. For some reason I really like to come back to them.

***

  Jak każdy bloger skrupulatnie sprawdzam statystyki publikowanych wpisów. Bezkonkurencyjne są zawsze te, w których wymieniam polskie marki kosmetyczne. Cieszy mnie, że Czytelniczki chcą i lubią kupować efekty pracy naszych rodzimych firm i coraz rzadziej muszą w związku z tym iść na kompromis bo oferta jest naprawdę szeroka i zadowoli nawet najbardziej wybrednego klienta. Spośród wielu polskich kosmetyków, dziś chciałabym pokazać te, których używam od dawna, mimo rosnącej konkurencji. Z jakiegoś powodu chętnie do nich wracam. 

   You will have a hard time finding any drawbacks of Creamy brand. It's a domestic company whose cosmetics are produced from natural ingredients. Their packages are beautiful. What's more, the brand is engaged in charitable activity. I use  soothing cream with aloe produced from five ingredients which has got protective, soothing, and moisturising properties as well as cleansing face oil produced from four ingredients as it is extremely delicate (lately, I've switched to a two-step makeup removal routine – first, I use a pad with the oil and then, I wash my face with face washing gel).

   Creamy to marka, u której naprawdę ciężko doszukać się wad. Jest polska, jej kosmetyki są produkowane z naturalnych surowców, opakowania są piękne, a na dodatek marka udziela się charytatywnie. Ja używam kremu łagodzącego z aloesem z pięciu składników, który ma działanie ochronne, łagodzące i nawilżające. To krem "do samodzielnego wykoania", ale jesli chciałabyście przetestowac coś od ręki, to polecam krem Moringa Forever – warto go użyć, gdy potrzebujesz szybkiej regeneracji i nawilżenia. Drugi produkt to oczyszczający olejek do mycia twarzy z czterech składników – jest bardzo delikatny (ostatnio przestawiłam się na dwuetapowy demakijaż – wpierw ścieram go wacikiem z olejkiem, a następnie myję twarz żelem do mycia twarzy).

   I've always been rather sceptical when it came to dry oils. First thing, they've never been "dry" and secondly, I've always had the impression that they make my skin drier instead of moisturising it. Being that biased, it is strange that I tried the three-phase dry body oil from BARWA HARMONII, and meanwhile, the first bottle was emptied long ago and I'm already holding the second one. The greatest advantage of this product is the fact that our skin simply looks a lot better. The oil is rich, but it is magically absorbed into the skin and doesn't stain our clothes. It contains beta-carotene.

   Zawsze byłam sceptycznie nastawiona do suchych olejków. Przede wszystkim nigdy nie były "suche", a po drugie miałam wrażenie, że bardziej moją skórę wysuszają niż nawilżają. To dziwne, że z takimi uprzedzeniami w ogóle sięgnęłam po trzyfazowy suchy olejek do ciała BARWY HARMONII, a tymczasem pierwsza butelka została dawno opróżniona i dziś w ręku mam już drugą. Największą zaletą tego produktu jest to, że skóra po jego użyciu wygląda po prostu dużo lepiej. Olejek jest tłusty, ale w magiczny sposób się wchłania i nie plami ubrań. W jego skład wchodzi beta-karoten. 

   I discovered Biovax hair masks many years ago – at that time I was surely still a carefree student. Then, I found it to be a real revolution in my hair care. A considerable time has passed, and when it comes to biovax hair mask… there is always a place for it on my bathroom shelf (besides, I've already mentioned it a number of times on my blog). This time, I chose a mask from the opuntia oil & mango line. After the application, our hair becomes smooth, is easier to style, and has a nice fragrance. By the way, I've got a 15 % discount on all products on www.biutiq.pl – it is enough to insert the code "MLE15%" during the purchase. The code expires on the 20th of April.   

   And to finish, a number of other Polish products that I love: Annabelle Minerals blush, Colour Contour Body Foundation by Bielenda, body butter by IOSSI, face washing gel by Termissa, banana hand cream by The Secret Soap. Surely, you also have products without which you can't imagine your day and to which you are constantly coming back on your bathroom shelf – tell me about them in your comments!

   Maski do włosów Biovax odkryłam wiele lat temu – z pewnością byłam wtedy jeszcze beztroską studentką. Wtedy uznałam go za istną rewolucję w pielęgnacji moich włosów. Minęło sporo czasu a dla maski biovax… zawsze znajduje miejsce na mojej półce w łazience (pisałam zresztą o niej już wiele razy na blogu). Teraz wybrałam maskę z serii olej z opuncji & mango. Włosy po jej użyciu są wygładzone, ładnie pachną i dużo łatwiej je ułożyć. Przy okazji mam dla Was 15% rabat na cały asortyment www.biutiq.pl – wystarczy, że podczas zakupów wpiszecie kod MLE15%, który jest ważny do 20.04.

   A na koniec jeszcze kilka innych polskich produktów, które uwielbiam: róż od Annabelle Minerals, podkład do ciała Colour Control od Bielendy, masło do ciała IOSSI, żel do mycia twarzy Termissa, bananowy krem do rąk The Secret Soap. Na pewno Wy też macie na swojej półce w łazience produkty, bez których nie wyobrażacie sobie dnia i do których wracacie – napiszcie o nich w komentarzach!

sweater / sweter – Zara Home (podobny tutaj) // jeans / dżinsy – Wood Wood // top / koszulka – MOYE

 

 

LOOK OF THE DAY

​shoes / buty – VANS

sweater / sweter – American Vintage

leather bag / skórzana torba – Marc O'Polo (podobna tutaj)

trousers / spodnie – MLE Collection

trench / prochowiec – Burberry

   Mist is something that Tricity really hasn't been lacking lately. It's like a curtain which decided to reveal the trees behind it only when they burst with juicy green. Due to the fact that dogs are not allowed to enter the beach from the beginning of April (except for a small section that is located a bit far from us), we are searching for other places with Portos. Thanks to that, I was able to find the signs of spring right under my feet instead of on the trees. White anemones have run rampant in a small forest located near Kolibki, a district of Gdynia. We tread lightly while passing them, almost tiptoeing, so that we don't trample these delicate flowers.

***

   Mgła to coś, czego ostatnio naprawdę w Trójmieście nie brakuje. Jest jak kurtyna, która postanowiła odsłonić drzewa dopiero wtedy, gdy buchną soczystą zielenią. Ponieważ plaża od kwietnia nie jest już dostępna dla psów (poza małym odcinkiem, do którego mamy trochę daleko) szukamy z Portosem innych miejsc. Dzięki temu, ślady wiosny znalazłam nie na drzewach, a pod nogami. Białe zawilce rozpanoszyły się w niewielkiem lesie niedaleko gdyńskich Kolibek. Przechodzimy obok nich ostrożnie, prawie na paluszkach, by nie podeptać drobnych kwiatów. 

Wielkanocna sałatka z kaszą quinoa i domowym majonezem bazyliowym

  There is still some time left until Easter; thus, I will post options of Easter meals in the coming days. Each home has its own favourite traditional tastes that are unique to the period of Easter. Surely, salads are one of the meals that can be found on your Easter table, and most of them are prepared witch cooked vegetables. My option involves the use of raw vegetables with an addition of home-made mayonnaise that can be literally prepared in a few minutes. I highly recommend it!

***

   Do Świąt Wielkanocnych pozostało jeszcze trochę czasu, więc w najbliższych dniach będę przedstawiać Wam świąteczne propozycje. Każdy dom ma swoje ulubione, tradycyjne smaki, które są szczególne dla okresu świątecznego. Zapewne sałatka gości w Waszych domach, a większość jest przygotowywana z ugotowanych warzyw. Moja propozycja zakłada surowe z dodatkiem domowego majonezu, który przygotowuje się w dosłownie parę minut. Gorąco polecam!

Ingredients:

(recipe for 5-6 persons)

1/2 of a leek

1/2 glass of quinoa

2 bunches of radishes (I recommend to use green leaves to prepare pesto*)

6-8 cucumbers in brine

1 avocado

1/2 of a cauliflower head

1 bunch of dill

1 bunch of chive

home-made basil mayonnaise:

250 g of grapeseed oil or rapeseed oil

large handful of fresh basil leaves

1 tablespoon of wine vinegar

1 teaspoon of Dijon mustard

1 teaspoon of sea salt

freshly ground pepper

served with: 3-4 hard-boiled eggs

handful of cress

Skład:

(przepis na 5-6 osób)

1/2 pora

1/2 szklanki komosy ryżowej/quinoa

2 pęczki rzodkiewek (z zielonych liści polecam zrobić pesto*)

6-8 ogórków konserwowych

1 awokado

1/2 kalafiora

1 pęczek koperku

1 pęczek szczypiorku

domowy majonez bazyliowy:

250 g oleju z pestek winogron albo olej rzepakowy

duża garść świeżych listków bazylii

1 łyżka octu winnego

1 łyżeczka musztardy Dijon

1 łyżeczka soli morskiej

świeżo zmielony pieprz

do podania: 3-4 ugotowane jajka na twardo

garść rzeżuchy

Directions:

1. Cook quinoa in a pot with a glass of salted water. Cook it under cover for approx. 15 minutes. Drain it and leave until it cools.

2. Wash all vegetables thoroughly – cut the cauliflower into the so-called fine florets, radishes and cucumbers into fine slices, leek into slices, and chop chive and dill. Put all the ingredients in a large bowl and add cooked quinoa. Add home-made mayonnaise and stir until all the ingredients are evenly combined. Season everything with salt and freshly ground pepper. Serve the salad with hard-boiled eggs and fresh avocado.

3. To prepare the home-made mayonnaise: pour some oil into a tall dish (see photo), add scalded egg, mustard, wine vinegar, salt, and pepper. Pulse with a blender for a couple of minutes until dense. Add fresh basil leaves and mix until smooth. Combine the home-made basil mayonnaise with the salad.

A oto jak to zrobić:

1. Komosę ryżową gotujemy w garnku ze szklanką osolonej wody, pod przykryciem przez ok. 15 minut. Po ugotowania odsączamy i czekamy, aż ostygnie.

2. Wszystkie warzywa dokładnie myjemy – kalafior kroimy na tzw. drobne różyczki, rzodkiewki i ogórki konserwowe w cienkie plastry, por w talarki, szczypior i koperek na drobno. Całość przekładamy do dużej miski i dodajemy ugotowaną kaszę. Dodajemy domowy majonez i mieszamy, do połączenia się wszystkich składników. Doprawiamy solą i świeżo zmielonym pieprzem. Sałatę podajemy z ugotowanymi jajkami na twardo i świeżym awokado.

3. Aby zrobić domowy majonez: do wysokiego naczynia (patrz na zdjęciu) nalewamy olej, dodajemy sparzone jajko, musztardę, ocet winny, sól i pieprz. Umieszczamy blender i miksujemy pulsacyjnie przez kilka minut, do momentu aż uzyskamy gęsty majonez. Dodajemy świeże liście bazylii i miksujemy do uzyskania jednolitej masy. Tak przygotowany majonez dodajemy do sałatki.

Pour some oil into a tall dish, add scalded egg, mustard, wine vinegar, salt, and pepper. Pulse with a blender for a couple of minutes until dense.

Do wysokiego naczynia nalewamy olej, dodajemy sparzone jajko, musztardę, ocet winny, sól i pieprz. Umieszczamy blender i miksujemy pulsacyjnie przez kilka minut, do momentu aż uzyskamy gęsty majonez.

Add fresh basil leaves and mix until smooth.

Dodajemy świeże liście bazylii i miksujemy do uzyskania jednolitej masy.

Combine the home-made basil mayonnaise with the salad.

Domowy majonez bazyliowy łączymy z sałatką.

 

Perfect cardigan

1. Selected Femme 379zł 2. Hilfiger Denim 509zł 3. Moss Copenhagen 389zł 4. & Other Stories 430zł 5. Selected Femme 379zł

Facebook

Domodi