Black leather!

 

   Parę dni po świętach bożonarodzeniowych, postanowiłam wybrać się na wyprzedaże do ZARY. Jak zwykle dostałam wypieków na twarzy widząc ubrania, powieszone na wieszakach w charakterystyczny „przecenowy” sposób. Od razu rzuciłam się na polowanie. Wyszłam jednak z pustymi rękami, bo większość rzeczy była przeceniona o 20%, maksymalnie 30%, i nie była to dla mnie okazja warta grzechu. W wielu sklepach, niestety, było podobnie.

  Od tego czasu minął już grubo ponad miesiąc, a ja cały styczeń dzielnie się trzymałam i nic nie kupowałam. Szczerze mówiąc, w ogóle przestałam chodzić do sklepów, żeby nie kusiły. Pomagała mi w tym sesja egzaminacyjna (i jestem jej za to bardzo wdzięczna;). Ale gdy nadszedł luty, postanowiłam wyjść z ukrycia i zaatakować.

  Moje polowanie było niezwykle owocne. W Zarze zostało już tylko parę smutnych wieszaków z przecenionymi rzeczami, reszta sklepu była uprzątnięta i zapełniona piękną, wiosenną kolekcją. Ale nie pozwoliłam kwiatowym wzorom na szyfonowych bluzkach, odwrócić mojej uwagi. A o to co znalazłam:

 

Sukienka ma podwójny zamek, z tyłu i z przodu, na biuście leży zaskakująco dobrze, i bardzo podoba mi się to marszczenie na dole, dla krótkich nóżek jest idealne.

 

 

Ale to co było najlepsze w tej sukience to….

 

Tych sukienek jest jeszcze pełno, w rozmiarze S i M. W weekend wychodzimy ze znajomymi, więc pokażę Wam jak leży.

 

Walentynkowy strój dnia!

Oto jak byłam ubrana wczoraj:

 

Uwielbiam tego typu zestawy! Moje ukochane buty, które tutaj widać, to te z River Island, z przeceny. Spódniczkę dostałam w prezencie, uwielbiam jej kolor i to, że ma kieszonki! Bluzkę kupiłam wiele lat temu w Vero Modzie, jeszcze zanim koronki zaczęły być modne. Jak wam się podoba ten strój? Co byście poprawiły?

 

 

Happy Valentine’s day!

   Dzisiaj walentynki! Lubię obchodzić to święto, chociażby dlatego, że to dobry powód żeby zjeść coś pysznego lub obejrzeć dobry film (może to być też pretekst, do zmuszenia naszego chłopaka, aby obejrzał z nami komedię romantyczną!). W ten dzień nie zaplanowałam czegoś „wyjątkowo wyjątkowego”:). Po prostu mam zamiar ładnie się ubrać i pójść na kolację do naszej ukochanej knajpy.

   To co według mnie jest niezbędne w dniu św. Walentego to kartki ( zresztą o to, tak naprawdę, chodzi w tym dniu), które dajemy ukochanym osobom. Własnoręczna dedykacja o tym jak bardzo kogoś kochamy, ucieszy serca najbliższych dużo bardziej niż najdroższy prezent:)

 

YES,YES,YES!!!

Bargain!

    Muszę Wam szybko pokazać, co udało mi się wyszukać w Reserved! Te dwie pary okularów leżą na moim nosie idealnie ( zazwyczaj mam wielki problem z doborem okularów, w większości wyglądam jak genetyczna mutacja olbrzymiej muchy). Czarne kosztowały 9,90 a te jasnoróżowe 12,90, przed przeceną każda sztuka kosztowała 39 złotych! A zostało jeszcze dużo innych modeli, więc gdyby nie aktywizacja moich mechanizmów obronnych to pewnie wyszłabym ze sklepu jako właściciel kontenera okularów…

Facebook

Domodi