If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

If you are interested in advertisment on the site about interiors, send the message here:

Jeśli chciałbyś wykupić reklamę na blogu poświęconym wnętrzom to napisz tutaj:

[email protected]

,,…marchewkowe pole rośnie wokół mnie”

   Kolor pomarańczowy zawitał również i u mnie – co prawda nie w stylizacjach ubraniowych, bo w tej kwestii nieocenioną stylistką jest Kasia… ale jako inspiracja kulinarna! Przedstawiam Wam wielokrotnie sprawdzony przepis na tzw. carrot cake, czyli ciasto marchewkowe. Domyślam się, że nie wywołam nim wielkiej rewolucji, bo ciasto jest nam znane już od wielu lat, ale jego smak jest tak niepowtarzalny, że warto wypróbować ponownie. Podstawowe proporcje składników, zaczerpnęłam z przepisu pani Marty Gessler, niemniej jednak kilka drobnych modyfikacji dodałam od siebie. Sami oceńcie. Smakuje najlepiej rano do porannej kawy. 

Skład:

2 szklanki cukru

4 jajka

2 szklanki mąki tortowej

1 łyżeczka cukru wanilinowego

2 łyżeczki sody

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1 1/4  szklanki oleju

1 łyżeczka cynamonu

2 szklanki startej marchewki (na małym oczku)

1 łyżeczka startej gałki muszkatołowej

10 suszonych śliwek kalifornijskich

garść migdałów

polewa:

2 białe tabliczki czekolady

   

A oto jak to zrobić:

1.Jajka ucieramy z cukrem na białą, puszystą masę. Stopniowo dodajemy przesianą mąkę, sodę, proszek do pieczenia, cukier wanilinowy, cynamon, gałkę muszkatułową i olej. Na końcu dodajemy startą marchewkę. Mieszamy wszystkie składniki.

2. Śliwki suszone oraz migdały kroimy na małe kawałki i dodajemy do naszej masy marchewkowej. 

3. Pieczemy w rozgrzanym piekarniku do 180 stopni ok. 55 minut. (jeżeli górna nawierzchnia ciasta jest już brązowa, proponuję jednak nakłuć ciasto i sprawdzić, czy masa w środku nie jest płynna). 

5. Rozpuszczamy tabliczki białej czekolady i polewamy nią ciasto. Możemy podać z serkiem waniliowym.

… jajka z cukrem ubijam na białą masę (odradzam ręcznie :)

.. mąkę przesiewam (tym razem ręcznie:)

Obieram marchewkę i ścieram na tarce, na tzw. małych oczkach.

.. najlepszy moment, gdy wszystkie produkty przenikają się nawzajem. Cudna kolorystyka!

… mniam!!!

Idealny moment – Asos

   Witajcie! Biorąc pod uwagę wszystkie sprzyjające okoliczności, dziś jest dobry moment aby zrobić zakupy na Asos.com. Po pierwsze, na stronie trwa promocja, polegająca na darmowej wysyłce także do Polski. Po drugie, część rzeczy jest przeceniona o 20% (w tym pomarańczowa torebka, którą ostatnio pokazywałam:)). Po trzecie, w ostatnim czasie kurs funta idzie w dół, więc zawsze możemy zaoszczędzić parę groszy.

  Ja mam jeszcze jeden powód. Gdy zrobisz już swój pierwszy zakup na Asos.com po jakimś czasie firma przesyła bony zniżkowe, które można wykorzystać na stronie. Ja właśnie taki posiadam (-25%), niestety mają one ograniczony czas do realizacji (moja zniżka kończy się w piątek). Jeśli więc jesteście zdecydowane na zakupy na Asos, to w tej chwili będą Was one kosztować mniej niż zwykle:). 

Żadna z podanych przeze mnie rzeczy, nie przekracza ceny 30 funtów, więc naprawdę jest w czym wybierać!

Za darmo

    Zawsze dziwnie się czuję, kiedy biorę darmowe katalogi ze sklepów. Tym razem jednak, nie wahałam się ani przez chwilę. Zdjęcie na okładce spowodowało, że strasznie zatęskniłam za latem, nie mówiąc już o wnętrzu gazety, w której pełno jest letnich inspiracji. Już nie mogę się doczekać ciepłych wieczorów i gorącego plażowego piasku…Niestety po tej krótkiej przerwie na oglądanie magazynu, wracam do nauki :)

 

Uprowadzona

     Udało mi się załapać na promocję w BP. Za podwójne zatankowanie dwudziestu pięciu litrów benzyny, można dostać darmowy film. Jak Wiecie uwielbiam okazję każdego typu, więc tej też nie mogłam ominąć. Pani przy kasie przedstawiła mi filmy do wyboru, między innymi "Kill Bill", który jest już uznany za klasykę ale moją uwagę od razu przykuł film o tytule "Uprowadzona". Przede wszystkim dlatego, że widziałam go juz 3 razy a miałam wielką ochotę, żeby obejrzeć go po raz czwarty, co zresztą uczyniłam. 

      Film jest typową sensacją chociaż nie dotyczy handlu narkotykami, walki gangów czy seryjnych morderców, ba nawet nie dzieję się w Stanach Zjednoczonych, chociaż jest produkcji amerykańskiej. Tematyka niewątpliwie jest ciężka, bardzo obrazowo pokazuje, jak wygląda handel kobietami w Europie Zachodniej i jak łatwo w dzisiejszych czasach podjąć błahą decyzję, mogącą złamać nam żcyie.

     Główny bohater to emerytowany agent specjalny, który z niechęcią pozwala swojej siedemnastoletniej córce na podróż do Paryża. Jego obawy okazują się słuszne. W momencie w którym dziewczyna zostaje porwana, zdesperowany ojciec, posiadający specyficzne umiejętności nabyte w trakcie wielu lat służby, postanawia odnaleźć córkę za wszelką cenę. Jego poczynania budzą jednocześnie podziw i przerażenie, a widzom uzmysławia do czego zdolny jest rodzic aby ratować własne dziecko. 

     Film niewątpliwie trzyma w napięciu. Cztero minutową scenę porwania znam na pamięć ale za każdym razem, oglądałam ją  na wstrzymanym oddechu. Ciekawa fabuła, dobre ujęcia i autentyczność ról sprawia, że jest to niezła gratka dla fanów sensacji. Być może zakończenie nie jest wyjątkowo  zaskakujące a niektóre sceny banalne ale dla mnie film spełnił swoje zadanie w stu procentach.  Jeśli lubicie filmy akcji powinnyście obejrzeć tą produkcję. Gwarantuję, że ani Wy ani Wasz chłopak  nie będzie się nudzić.

Facebook

Domodi
Okulary>>
Okulary>>
Płaszcze>>
Płaszcze>>
Swetry>>
Swetry>>
Sneakersy>>