If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

If you are interested in advertisment on the site about interiors, send the message here:

Jeśli chciałbyś wykupić reklamę na blogu poświęconym wnętrzom to napisz tutaj:

[email protected]

Kuchnia Dalekiego Wschodu.

  Kuchnia Dalekiego Wschodu, znana kiedyś tylko narodom azjatyckim, dziś zyskuje popularność w każdym, nawet najdalszym zakątku Polski. Dla mnie osobiście, zdecydowanie trudniej jest odnaleźć tradycyjny bar mleczny, niż małą dziupelkę w której zawsze uśmiechnięty Azjata, łamaną polszczyzną poleca swoje potrawy.

  Nie zapomnę, gdy w czasie krótkiego pobytu w kraju Dalekiego Wschodu, zamówiłam zupełnie nieświadomie 3 dania. W owym momencie, spodziewałam się, że dostanę tradycjnie zupę, drugie danie i deser – rzecz jasna oddzielnie. Ku memu zaskoczeniu, w błyskawicznym tempie podano mi wszystkie dania naraz. I to w jednym naczyniu :) Ta swoista przygoda, była dla mnie początkiem przygody z kuchnią orientalną. Co prawda dzisiaj, nie zamierzam podawać deseru w zupie, ale makaron z kurczakiem z orzeszkami ziemnymi w towarzystwie kapusty z wiórkami kokosowymi, może Wam zasmakować.

Skład:

(danie dla 4 osób)

250 g makaronu jajecznego

kiść brokułów 

1 puszka bambusa albo kielków soi

1 pierś kurczaka

1 łyżka startego imbiru

3 łyżki czarnego sezamu

200g  orzeszków ziemnych (nie solonych)

3 łyżki oleju sezamowego

5 łyżek sosu sojowego

1 ząbek czosnku

4 łyżki przyprawy chińskiej – KAMIS

4 grzyby Mun 

2 czerwone papryczki chilli

pieprz i sól

A oto jak to zrobić:

1. Kroimy pierś kurczaka na cienkie paseczki i umieszczamy je w płytkim szklanym naczyniu.Dodajemy starty czosnek, sos sojowy i olej sezamowy. Dokładnie mieszamy, przykrywamy i odstawiay do lodówki na ok. 30 minut.

2.Makaron gotujemy we wrzątku 3-5 minut, odcedzamy i odstawiamy na bok. Tą samą czynność powtarzamy z brokułami. Grzyby również zalewamy wrzątkiem, po 5 minutach wyjmujemy z wody i kroimy na drobne paseczki.

4.Pokrojonego kurczaka razem z zalewą smażymy na patelni, dodajemy orzeszki ziemne, imbir, pokrojone grzyby Mun, posiekaną papryczkę chilli, kiełki soi oraz kawałki brokułów. Doprawiamy pieprzem i solą. Dusimy 3 minuty. 

5. W dużej patelni (najlepiej na WOK-u) podsmażamy makaron i dodajemy warzywa z kurczakiem. Mieszamy, dodajemy przyprawę chińską oraz czarny sezam.

Zamarynowanego kurczaka smażymy na oleju sezamowym.

Według uznania, kiełki soi możemy zastąpić kiełkami bambusa.

Komentarz:  Jeżeli w końcowym efekcie danie wyjdzie nam za suche, dodajmy kilka dodatkowych kropli sosu sojowego bądź przyprawy chińskiej. Wszystkie składniki smażymy na oleju sezamowym. Możemy również dodawać różne warzywa, które akurat są pod ręką. Papryczki chili możemy zastąpić chili w proszku.

… a zapomniałam o kapuście z wiórkami kokosowymi. Poniżej przepis. Możemy podawać naszym gościom jako dodatek do dania głównego bądź przystawkę.

Skład:

mała główka białej kapusty

3 łyżki czarnego sezamu

3 łyżki wiórków kokosowych

3 łyżki masła

1 łyżka cynamonu

1 łyżka suszonego imbiru

3 goźdźiki

A oto jak to zrobić:

1.Kroimy kapustę na cienkie paski.

2.Na małym ogniu podsmażamy masło z goździkiami, cynamonem i imbirem. Dodajemy pokrojoną kapustę, wiórki kokosowe i dusimy ok 5. minut. Posypujemy czarnym sezamem.

Strój dnia!

Ponieważ dostałam od Was wiele pytań, dotyczących mojego stroju z niedzielnego spaceru po plaży, przedstawiam go Wam w całej okazałości:

Szalik został kupiony w Cubusie za 59 złotych. Wbrew pozorom nie jest to modny w ostatnim czasie "komin"  (czyli szalik, który jest w formie okręgu). Bardzo chciałam taki mieć, więc końce swojego  "zwykłego szalika" ciasno związałam. Teraz idealnie sprawdza się w swojej nowej roli.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ramoneskę kupiłam w Berschce, oczywiście na przecenie. Zapłaciłam za nią 79 złotych:). Moja przyjaciółka chciała mnie udusić, bo sama kupiła tą kurtkę za jej regularną cenę czyli 179 złotych. Jeansy pochodzą z tego samego sklepu. Buty Emu już znacie, a torebka została zamówiona na Asos.com i wiem, że jest jeszcze dostępna:)

Sunny!

   Dzisiaj jest u mnie piękna pogoda, a u Was? Tak się cieszę, że słońce już tak mocno i długo świeci. To wspaniałe uczucie, kiedy wychodzę z zajęć o godzinie 17 i nie muszę, w ciemnościach i po omacku szukać klamki od samochodu. I nie zdarza mi się już wracając do domu w porze obiadowej, mylić każdy krzak z  czyhającym na mnie seryjnym mordercą (bo teraz mogę dojrzeć liście). Reasumując, to dobrze, że tak późno się ściemnia:)

   Ja w każdej wolnej chwili wystawiam ryjek do słońca, niczym surykatka i Was też do tego zachęcam! Tylko błagam, pamiętajcie o filtrze!

 

 

Wiosna, wiosna ach to Ty!

  Co prawda nie utopiłam wczoraj Marzanny, nie szukałam krokusów – choć w Szczecinie podobno już są i nie w głowie były mi ,,wagary", ale uwierzcie mi uhonorowałam ten dzień równie godnie. Naleśniki z wiśniami i miętą, to chyba najlepsza pochwała z okazji nadejścia wiosny!

Skład:

350 g wiśni

3 kropelki esencji migdałowej

1/2 łyżeczki cynamonu

1 goździk

2 łyżki mąki kukurydzianej (może być również pszenna)

cukier puder do posypania/ bita śmietana do ozdoby

olej roślinny do smażenia

Ciasto naleśnikowe:

150 g mąki

1 łyżka cukru wanilinowego

3 łyżki świężej, posiekanej mięty

1 jajko

300 ml mleka

szczypta soli

A oto jak to zrobić:

1.Wiśnie wkładamy do garnka, dodajemy esencję migdałową, przyprawy i gotujemy na małym ogniu ok. 10 minut. Dodajemy mąkę i mieszamy aż owoce zgęstnieją. Odstawiamy z ognia,

2.do oddzielnej miski przesiewamy mąkę z solą, dodajemy posiekaną miętę, cukier wanilinowy, jajko, mleko i ubijamy do uzyskania konsystencji ciasta naleśnikowego (użyłam do tego blendera),

3. rozgrzewamy patelnię z 1 łyżką oleju i smażymy naleśniki (smażę max. 1 minutę na jednej stronie),

4.na usmażonego naleśnika, nakładamy mus z wiśni, zwijamy w rożek i posypujemy cukrem pudrem. Możemy również dodać bitą śmietanę.

.. dla prawdziwych fanów naleśników, przygotowałam również wersję piernikową. Pełna improwizacja, ale smak doskonały!

Skład:

6 pierniczków

6 suszonych śliwek kalifornijskich

400 g jogurtu greckiego

1/2 łyżeczki cynamonu

2 łyżki miodu

cukier puder do posypania/ bita śmietana do ozdoby

olej roślinny do smażenia

Ciasto naleśnikowe:

150 g mąki

1 łyżka cukru wanilinowego

1 jajko

300 ml mleka

szczypta soli

A oto jak to zrobić:

1. Do miski przelewamy jogurt grecki, dodajemy suszone śliwiki, miód i miksujemy składniki blenderem. Na tarce ścieramy pierniki i dodajemy do jogurtu. Mieszamy.

2. Do oddzielnej miski przesiewamy mąkę z solą, dodajemy cukier wanilinowy, jajko, mleko i ubijamy do uzyskania konsystencji ciasta naleśnikowego (użyłam do tego blendera),

3. rozgrzewamy patelnię z 1 łyżką oleju i smażymy naleśniki (smażę max. 1 minutę na jednej stronie),

4.na usmażonego naleśnika, nakładamy masę jogurtowo – piernikową, zwijamy w rożek i posypujemy cukrem pudrem. 

Dla ozdoby, możemy dodać bitą śmietanę i resztki startego piernika.

 

Facebook

Domodi
Torebki>>
Torebki>>
Żakiety>>
Żakiety>>
Sukienki>>
Sukienki>>
Buty>>