LOOK OF THE DAY

dress / sukienka – Tory Burch/ Moliera 2

basket bag / wiklinowy kosz – H&M Home

sandals / sandały – Massimo Dutti

   If I could pick one place on Earth where I could return at least for one moment, I would definitely choose Positano – a small village close to Naples. The rocky coast is a real paradise for photographers and tourists who search for some privacy.    

   A short trip to a warmer place is always an occasion to freshen up your summer wardrobe. I rarely wear patterns, but the one that you can see on my dress which comes from a new collection by Tory Burch seemed particularly interesting to me. A wicker basket and a pair of leather sandals are staple pieces without which I can't imagine the forthcoming months.

***

 Gdybym mogła wybrać jedno miejsce na ziemi, do którego mogłabym wrócić chociaż na chwilę, z pewnością byłoby to Positano – mała włoska miejscowość niedaleko Neapolu. Skaliste wybrzeża to prawdziwy raj dla fotografów i poszukujących prywatności turystów. 

   Krótki wyjazd do cieplejszego miejsca to zawsze okazja do tego, aby trochę odświeżyć swoją letnią gardrobę. Wzory to u mnie rzadkość, ale akurat ten na sukience z nowej kolekcji Tory Burch wydał mi się wyjątkowo interesujący. Kosz wiklinowy i skórzane sandały to klasyki, bez których nie wyobrażam sobie nadchodzących miesięcy. 

Perfect summer sweater

1. J. Crew 251zł (55% wełna, 45% lena) 2. Marc O'Polo 356zł (85% bawełna, 15% poliamid) 3. Mango 140zł (42 % bawełna, 27 % poliamid, 31 % wiskoza ) 4. TopShop 219zł (88% bawełna, 12% poliester) 5. J. Crew 349zł (100% bawełna)

Krucha tarta zapiekana w sosie serowym z łososiem i porem

 I eagerly prepare savoury tarts at this time of the year. We can prepare such a tart one day in advance, pack in a picnic basket, and offer it to our nearest and dearest while sitting on a meadow. I think that it could be one of the ways to get some rest!

O tej porze roku chętnie przygotowuję tarty na słono. Możemy upiec ją dzień wcześniej, zapakować do piknikowego kosza i poczęstować najbliższych, siedząc na łące. Myślę, że to mógł by być jeden ze sposobów na odpoczynek!

Ingredients:

baking tray of your liking, e. g. with a diameter of 26 cm or an oblong oneshort

crust pastry:

175 g of wheat flour

125 g of butter

1 tablespoon of water

2 tablespoons of dried thyme (you can also use dried basil, oregano, chilli)

handful of grated Parmesan cheese (optional)

pinch of salt

filling: 2 eggs500 ml of Greek yoghurt or sour cream (e.g. 12 % butterfat)

1 leek

2 tablespoons of butter

6-8 slices of smoked salmon

handful of fresh thyme (you can also used dried)

large handful of grated Parmesan

cheese

sea salt and freshly ground pepper

Skład:

dowolna forma np. o średnicy 26 cm lub podłużna

kruche ciasto:

175 g mąki pszennej

125 g masła

1 łyżka wody

2 łyżki suszonego tymianku (może być również suszona bazylia, oregano, chili)

garść tartego parmezanu (opcjonalnie)

szczypta soli

farsz: 

2 jajka

500 ml jogurtu greckiego lub kwaśnej śmietany (np. 12 %)

1 por

2 łyżki masła

6-8 plastrów wędzonego łososia

garść świeżego tymianku (może być suszony)

dużą garść tartego parmezanu

sól morska i świeżo zmielony pieprz

Directions:

1.    Sift the flour and salt into a bowl, add butter, dried thyme, a pinch of salt, water (add water until all the ingredients combine), and grated Parmesan cheese (optional).Knead the dough and place it in the freezer for 30 minutes.

2.    Melt the butter and fry the sliced leek in a hot pan. Season it with fresh / dried herbs, salt, and pepper.

3.    Take the shortcrust pastry out of the freezer, grease the tray, sprinkle it with flour, and line it with the pastry.Make a few small holes in the top with a fork.Place the dough in the oven preheated to 180ºC.Bake for approx. 25 minutes – until golden.

4.    Mix eggs and yoghurt/sour cream in a medium-size bowl.  Stir everything and season it with a pinch of salt and pepper.

5.    Carefully take out the shortcrust pastry from the oven.Spread the grated Parmesan cheese, slices of smoked salmon, and fried leek on the bottom of the pastry.  Pour some egg and yoghurt mix onto it and sprinkle it with Parmesan cheese. Place it in the oven preheated to 180ºC for 25 minutes (until the filling curdles and becomes golden).

A oto jak to zrobić:

1.     Mąkę z solą przesiewamy do miski, dodajemy masło, suszony tymianek, szczyptę soli i wodę (dolewamy tyle wody, aby mieszanina się połączyła) i tarty parmezan (opcjonalnie). Zagniatamy ciasto i odkładamy do zamrażalnika na 30 minut.

2.     Na rozgrzanej patelni rozpuszczamy masło i podsmażamy posiekany w talarki por. Doprawiamy świeżymi / suszonymi ziołami, pieprzem i solą.

3.     Ciasto wyjmujemy z zamrażalnika, smarujemy formę tłuszczem, oprószamy mąką i wykładamy formę ciastem. Nakłuwamy całą powierzchnię widelcem. Wkładamy ciasto do rozgrzanego piekarnika do 180 stopni. Pieczemy ok. 25 minut – dopóki nabierze złocistej barwy.

4.     W średniej misce łączymy jajka i jogurt/śmietanę.  Całość mieszamy i przyprawiamy szczyptą soli i pieprzu.

5.     Ciasto ostrożnie wyjmujemy z piekarnika. Na dnie ciasta rozkładamy tarty parmezan, plastry wędzonego łososia i podsmażone pory. Całość zalewamy mieszanką jogurtowo-jajeczną i posypujemy parmezanem. Wstawiamy do rozgrzanego piekarnika do 180 stopni C na 25 minut (aż farsz się zetnie i będzie złocisty). Możemy podawać zarówno na ciepło jak i na zimno.

Na upieczonym spodzie ciasta rozkładamy tarty parmezan, plastry wędzonego łososia i podsmażone pory.

Całość zalewamy mieszanką jogurtowo-jajeczną i posypujemy tartym parmezanem. Wstawiamy do rozgrzanego piekarnika do 180 stopni C na 25 minut (aż farsz się zetnie i będzie złocisty).

Tartę możemy podawać zarówno na ciepło jak i na zimno.

3 nowo otwarte restauracje. Czyli kolejna odsłona kulinarnej mapy Trójmiasta

   If you are spending your May Holiday by our beautiful Baltic Sea and you are in the vicinity of Tricity, you can learn about the three newly opened restaurants from today's post. You won't be disappointed with the food served in these places for sure. I know that it is sometimes difficult to find interesting places in your city where you won't find that many tourists. These three restaurants were opened only a few weeks ago. Therefore, I think that even some of the locals haven't heard about these spots. In my opinion, they can already be classified as one of the best restaurants in Tricity. You can find my review below.

***

   Jeśli spędzasz weekend majowy nad naszym pięknym Bałtyckim morzem i jesteś w okolicach Trójmiasta, to w dzisiejszym wpisie możesz dowiedzieć się o trzech nowych restauracjach, w których na pewno jedzenie cię nie rozczaruje. Wiem, że czasem ciężko jest znaleźć fajne, nieturystyczne miejsca w nie swoim mieście. Te trzy lokale zostały otwarte zaledwie klika tygodni temu, więc myślę, że nawet tubylcy o nich jeszcze nie słyszeli. Według mnie, już teraz mogą pretendować do miana jednych z najlepszych trójmiejskich restauracji. Do mojej recenzji zapraszam poniżej.

Haos, Gdynia, ulica Starowiejska 14

     A new restaurant serving Asian food was opened literally a few days ago in Gdynia. If you think that it is another Chinese food bar, then you'll be really surprised. The restaurant is spacious, mysterious, and is characterised by original decoration. First and foremost, you can either come over for a lunch or drop by with a group of friends in the evening. In the menu, you will find meals from Thailand, India, Korea, or even Japan. You cad admire five chefs, who are natives of Asia with years of experience in Warsaw, at work thanks to an open kitchen.  

   The prices aren't excessive. You will pay around PLN 23-30 for a main course. I guarantee that you won't leave the place hungry when ordering a starter and a main course because the portions are really ample. When it comes to starters, I really liked the four home-made dumplings marinated in ginger and coriander (the name of the meal is Dim Sum, PLN 10 – version with vegetables). When it comes to main courses, I had the opportunity to try Ginger Calamari and Bulgogi. It is worth paying attention to whether the meals are classified as hot in the menu – if they are, take the suggestion really serious. The fans of beer also won't leave the restaurant disappointed. They will find as many as four types of Asian beers in the menu.  

   The restaurant is open between 12 pm and 11 pm from Monday until Thursday, between 12 pm and 12 am from Friday until Saturday, and between 12 pm and 10 pm on Sunday.

   Dosłownie kilka dni temu, w Gdyni otworzyła się nowa restauracja azjatycka. Jeśli myślisz, że to kolejny bar z chińszczyzną to naprawdę bardzo się zdziwisz. Lokal jest przestronny, tajemniczy i urządzony w bardzo oryginalnym stylu. Przede wszystkim można tam wpaść i na lunch i na wieczór z grupą znajomych. W menu znajdziesz dania wywodzące się z Tajlandii, Indii, Korei, a nawet Japonii. Pięciu kucharzy, rodowitych Azjatów z wieloletnim stażem zdobytym w Warszawie możesz podziwiać przy pracy dzięki otwartej kuchni.

   Ceny w lokalu nie są wygórowane. Za główne danie zapłacisz w granicach 23-30 złotych. Zamawiając przystawkę i główne danie gwarantuję, że nie wyjdziesz z tego miejsca głodna, bo porcje są solidne. Z przystawek bardzo smakowały mi cztery domowe pierożki marynowane w imbirze i kolendrze (nazwa dania to Dim Sum, cena 10zł – wersja z warzywami). Z głównych dań miałam okazję posmakować Ginger Calamari i Bulgogi. Warto zwrócić uwagę, czy dania są oznaczone w menu jako ostre, jeśli tak, to potraktuj tę sugestią bardzo poważnie. Smakoszki piwa też nie wyjdą rozczarowane, bo w karcie są do wyboru, aż cztery rodzaje piw Azjatyckich.

   Lokal można odwiedzać od poniedziałku do czwartku w godzinach od 12:00 do 23:00, od piątku do soboty od 12:00 do 24:00, w niedzielę od 12:00 do 22:00.

Pelican Wine Grill Tapas, Sopot, ulica Bohaterów Monte Cassino 63

   We travel to the heart of Sopot, where we will find Pelican Wine Grill Tapas located on Monte Cassino Street. The name of the restaurant immediately suggests that there is wine, grilled meals, and tapas galore inside. It is worth highlighting that it is one of the few places in Tricity where the food is prepared on a lava grill which emits a smaller amount of toxic substances in comparison to a traditional grill.  

   As soon as I stepped into the restaurant, I was welcomed by a friendly waitress who turned out to be extremely helpful when I was choosing my meal. Upon entering the restaurant, you will immediately see that it was designed with great precision. Modern lamps and marble tables create a pleasant ambience. I really like the universality of this place – during the day you won't feel uncomfortable while having a lunch in a casual outfit, whereas the place will be also great for a romantic dinner in the evening.  

   The menu is very diversified and I really wanted to taste half of the enumerated meals. Finally, I decided to order mackerel and houmous as a starter. I also had the opportunity to try out Argentinian striploin and I really could feel the taste of the smoke from the grill (it was a real bull's eye for me). My main course was spaghetti with Provençal chicken which was delicious and spicy. I'll be also glad to check out the grilled salmon at the earliest opportunity.  

   The restaurant is open between 12 pm and 10 pm from Monday until Thursday, between 12 pm and 11 pm on Friday, between 11 am and 11 pm on Saturday, and between 11 am and 10 pm on Sunday.

Przenosimy się do Sopotu, gdzie w samym jego sercu, czyli na Monte Cassino otworzyła się restauracja Pelican Wine Grill Tapas. Nazwa lokalu od razu sugeruje, że w tym miejscu nie zabraknie wina, grillowanych potraw i tapasów. Warto zaznaczyć, że jest to jedno z niewielu miejsc w Trójmieście gdzie jedzenie przygotowuje się na grillu lawowym, który wydziela mniej substancji toksycznych niż tradycyjny grill.

   Gdy tylko przekroczyłam próg restauracji przywitała mnie miła pani kelnerka, która okazał się później bardzo pomocna w wyborze dania. Wchodząc do lokalu od razu widać, że został zaprojektowany z ogromną dokładnością. Nowoczesne lampy i marmurowe stoliki tworzą przyjemny klimat. Bardzo podoba mi się uniwersalność tego miejsca – w ciągu dnia nie będziesz się czuła skrępowana idąc tam na lunch w mało zobowiązującym stroju, za to wieczorem spokojnie możesz się tam wybrać na romantyczną kolację.

   Karta menu bardzo urozmaicona i po jej przeczytaniu miałam ochotę na połowę wymienionych dań. W końcu, z przystawek zdecydowałam się posmakować makreli i hummusu. Miałam również okazję posmakować Rostbeefa Argentyńskiego i faktycznie był wyczuwalny posmak dymu z grilla (dla mnie bomba). Moim głównym daniem było spaghetti z kurczakiem po prowansalsku, który był pyszny i pikantny. Przy najbliższej okazji chętnie jeszcze wypróbuje grillowanego łososia.

   Lokal jest otwarty od poniedziałku do czwartku w godzinach 12:00-22:00, piątek 12:00-23:00, sobota 11:00-23:00, niedziela 11:00-22:00.

AIOLI, Gdańsk, ulica Partyzantów 6

     In the centre of Wrzeszcz district. Just next to a gigantic intersection that is crossed by half of the city dwellers on an everyday basis there is a building which stands out in comparison to the rest of the tall skyscrapers. The locals know this place very well because there was a huge McDonald's located there for the last decade. After a major renovation, a subsidiary of the well-known Warsaw restaurant AIOLI was created in that place.  

   I visited the spot before noon on a Tuesday. I was convinced that there won't be too many people inside – it is a new spot so probably there are only a few people who know about that place and it was rather early in the day. Nothing more misleading. There was no possibility to find a free table on the ground floor. Fortunately, the waiter found a table for us on the first floor.No wonder that there were so many people in that place: it is enough to order a coffee to eat a breakfast for PLN 1 from Monday until Friday. And that is not just any breakfast! I chose Tuna Piada (piada with nigella, tuna paste, tabbouleh with turmeric, poached egg, slices of marinated beetroot, radish, sprouts, aioli sauce). Kasia ordered Sausage & Eggs (eggs, wieners, bacon, grilled tomatoes, green and yellow asparagus, basil pesto, herbal butter, graham baguette with white organic poppy seeds, aioli sauce). Both meals were really delicious. However, it was a pity that there was no gluten-free option.  

   The restaurant is open between 9 am and 12 am from Monday until Sunday.

Centrum dzielnicy Wrzeszcz. Tuż przy wielkim skrzyżowaniu, przez które codziennie przechodzi i przejeżdża połowa Trójmiasta stoi budynek odróżniający się od całej reszty wysokich wieżowców. Mieszkańcy miasta kojarzą go dobrze, bo przez ostatnią dekadę mieścił się tam wielki McDoanld's. Po gruntownym remoncie powstała tu filia znanej warszawskiej restauracji AIOLI.

   Restaurację odwiedziłam we wtorek przed południem. Byłam przekonana, że nie będzie w niej zbyt wiele osób, bo w końcu jest to nowe miejsce, pora wczesna i pewnie mało kto o nim jeszcze wie. Nic bardziej mylnego. Na parterze nie było już mowy o wolnym stoliku. Na szczęście kelner znalazł dla nas stolik na pierwszym piętrze.
Nic dziwnego, że w lokalu było tylu ludzi: od poniedziałku do piątku wystarczy zamówić kawę, aby zjeść śniadanie za złotówkę. I to nie byle jakie śniadanie! Wybrałam Tuna Piada (piada z czarnuszką, paska z tuńczyka, tabbouleh z kurkumą, jajko poche, plastry buraka marynowanego, rzodkiewka, kiełki, sos aioli), Kasia z kolei zamówiła Sausage & Eggs (jajka, kiełbaski, bekon, pomidory grillowane, fasolka szparagowa żółta i zielona, pesto bazyliowe, masło ziołowe, bagietka graham z białym makiem organicznym, sos aioli), oba dania były naprawdę pyszne, chociaż brakowało nam jakiejś pozycji bez glutenu.

   Lokal otwarty od poniedziałku do niedzieli w godzinach 9:00-00:01.

    Now, I cannot do anything else but to wish you a great end of May Holiday. If you haven't visited Tricity this time, I recommend doing it at the earliest opportunity. You can find really great places to eat here. ;)

   Nie pozostaje mi teraz nic innego jak życzyć ci udanej końcówki długiego weekendu. Jeśli tym razem nie odwiedziłaś Trójmiasta to zachęcam do tego przy najbliższej okazji. Zjeść u nas można naprawdę dobrze. ;)

Facebook

Domodi