Look Of The Day, czyli co ma zrobić blogerka, gdy coś pójdzie nie tak

Mój strój:

black dress / czarna sukienka – Revolve (podobna tutaj)

leather bag / skórzana torebka – Hollie Warsaw

sandals / sandały – Massimo Dutti (stara kolekcja, podobne tutaj)

watch / zegarek – Tissot (podobny tutaj)

sunglasses / okulary – Prism 

Strój mamy:

dress / sukienka – Orsay (podobna tutaj)

leather sandals / skórzane sandały – Navyboot

sunglasses / okulary – Chanel

   Right away, I must apologise that today's post looks different from what you're used to. I prepared the photos earlier and I went on a trip to Brussels in order to write as there are fewer distractions there. I took my SD card with the whole material and I was planning to spend yesterday's afternoon on preparing Look of The Day. Unfortunately, the card decided to stop working – when I placed it in the computer slot, it turned out that there are no photos on it and even if they are still there (well, they are on the card but the computer can't read them), I rather won't be able to recover the data without the help of people from NASA. And surely that wouldn't be possible on that day.   

   Out of desperation and lack of alternative, I’d like to show you yesterday's photos that I took during breakfast at out beloved Le Pain Quotidien. We also visited an exhibition with the works of the well-known Steve McCurry (you surely remember the famous photo of the girl with green eyes that could be seen on the cover of National Geographic).   

   Please, forgive me for the most boring outfit in the world and poor quality of photos. The only thing that I could use was my mobile phone as it was the first time when I'd decided to leave my camera at home (perverse fate!). Well, the original plan was that I would be locked in a room and my only companion would be my laptop.

   Small shopping to finish off – I'm going home with two beautiful books about photography. Have a pleasant Sunday!

***

   Z góry muszę Was bardzo przeprosić, że dzisiejszy wpis nie wygląda tak jak zwykle. Zdjęcia przygotowałam wcześniej i wyjechałam do Brukseli, żeby pisać, bo tutaj mniej rzeczy mnie rozprasza. Zabrałam ze sobą kartę SD z całym materiałem i wczorajsze popołudnie miałam poświęcić na przygotowanie Look of The Day. Niestety, karta wybrała sobie najmniej odpowiedni moment, aby się popsuć – po włożeniu jej do komputera okazało się, że nie ma na niej żadnych zdjęć, a nawet jeśli gdzieś tam jeszcze są (tylko ich nie widać), to bez pomocy ludzi z NASA raczej nie uda mi się ich odzyskać. A już na pewno nie uda mi się ich odzyskać dzisiaj. 

   Z desperacji i braku alternatywy, wrzucam Wam dziś zdjęcia z wczorajszego dnia, gdy wybraliśmy się na śniadanie do naszego ukochanego Le Pain Quotidien, a następnie zobaczyliśmy wystawę słynnego fotografa Steve'a McCurry'ego (na pewno kojarzycie jego słynne zdjęcie dziewczynki z zielonymi oczami, które trafiło na okładkę National Geographic). 

   Wybaczcie mi więc najnudniejszy strój na świecie i słabą jakość zdjęć. Miałam do dyspozycji tylko telefon, bo pierwszy raz w historii postanowiłam nie zabrać ze sobą aparatu (co za chichot losu!), w końcu przez dwa dni miałam być zamknięta w czterech ścianach, a oglądać mnie miał tylko mój komputer. 

I małe zakupy na koniec – wracam do domu z dwiema pięknymi książkami o fotografii. Udanej niedzieli!

LOOK OF THE DAY

leather sneakers  / skórzane trampki – Ryłko

sweatshirt / bluza w paski – COS

jeans / dżinsy – Topshop (model Jamie)

leather bag / skórzana torba – Marc O'Polo

Look of The Day

suede shoes / zamszowe buty – Eva Minge on eobuwie.pl

jeans / dżinsy z ekologicznej bawełny – KappAhl

 tencel coat / płaszcz z tencelu – MLE Collection

clutch / torebka – YSL

top / bluzka – MOYE

  Tencel, suede, denim are fabrics that I could wear for days on end.The first one is a fibre of the latest generation – its production is considerably more sustainable than, for example, the production of viscose.It pulls the moisture away from the body better than cotton and is extremely pleasant to the touch.The second fabric looks sophisticated – I could wear suede shoes at all times.Denim has almost no drawbacks. I choose the one that is vibrant blue.

***

   Tencel, zamsz i dżins to materiały, w których mogłabym teraz chodzić bez przerwy. Ten pierwszy, to włókno najnowszej generacji – jego produkcja jest o wiele bardziej przyjanza środowisku niż na przykład produkcja wiskozy. Odprowadza wilgoć lepiej niż bawełna i jest niebywale przyjemny w dotyku. Ten drugi, zawsze wygląda szlachetnie – mogłabym nosić zamszowe buty przez cały czas. Dżins właściwie nie ma wad, ja wybieram ten o mocnym nasyceniu niebieskiego koloru. 

Look of The Day

leather bag / skórzana torebka – Hollie Warsaw (model CIAO LUNA)

black jeans / czarne dżinsy – Topshop (model Jamie)

watch / zegarek – Daniel Wellington

sweater / sweter – H&M Premium 

shoes / buty – Isabel Marant 

   For years, my most frequent choice when it comes to combining colours has been light top and dark bottom. Together with the changing of seasons, I introduce only small modifications. Now when true spring has finally come, I can change the accessories – I replaced jodhpur boots with lace-up flats that I was able to buy on TheOutnet website a couple of weeks ago.

***

   Jasna góra i czarny dół to od lat najczęściej wybierany przeze mnie zestaw kolorystyczny. Wraz ze zmianami pór roku wprowadzam tylko drobne modyfikacje. Teraz, kiedy w końcu przyszła prawdziwa wiosna, mogę zmienić dodatki – sztyblety zastąpiłam wiązanymi baletkami, które kilka tygodni temu udało mi się kupić na stronie TheOutnet