If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie lub na moich kanałach SM, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

SEPTEMBER LOVE

I love the mood connected with months of fall season. Leaves falling form the trees, long evenings with good book in my favorite armchair or weekends spend at picking up mushrooms merrily. Those are just few of my September treats. After summer madness, it comes time for a small change.

Lubię nastrój, który towarzyszy jesiennym miesiącom. Spadające liście z drzew, długie wieczory w ulubionym fotelu z książką w ręku, czy weekendy spędzone na beztroskim zbieraniu grzybów, to tylko kilka z wielu wrześniowych przyjemności. Po wakacyjnym szaleństwie przyszedł czas na małą odmianę.

Szal, który z powodzeniem może służyć jako koc, znalazłam w Zarze (99 zł). Przydał się w trakcie weekendowego wyjazdu za miasto. 

Czy może być coś bardziej relaksującego niż kubek gorącej herbaty po długim dniu spędzonym na świeżym powietrzu? Po tej krótkiej przerwie czekało nas jeszcze przygotowanie drewna do kominka, bo wieczory są już naprawdę chłodne. 

Po wakacjach moja skóra zawsze wymaga kilku tygodni na regenrację. Tym razem świetnie sprawdziła się u mnie maska Phenome (bardzo dobrze nawilża i przeciwdziała zmarszczkom). To kolejny produkt tej marki, który na stałe znalazł miejsce w mojej kosmetyczce. 

Dla czytelników Makelifeeasier.pl, internetowy sklep Phenome przygotował promocję -20% na wszystkie produkty (wystarczy wpisać hasło MLE). Promocja trwa od 05.09 do 07.09. 

Ciepłe skarpetki to jeden z moich pierwszy zakupów na nadchodzącą jesień. Te widoczne na zdjęciu znalazłam w H&M za 10 złotych :).

Życzę wszystkim spokojnego weekendu! Dajcie znać czy uda Wam się znaleźć chwilę na spacer po lesie! :)

Classic outfit of the decade # 2

trench – Zara (podobny znajdziecie tutaj)

jeans – American Eagle

bag / torba – O-bag

top / bluzka – H&M

flats / baletki – Zara

sunglasses / okulary – Asos.com

We read about style icons, look through fashion magazines, draw conclusions, do the more thoughtful shopping. Yet we still happen to go out with a feeling that our outfit is not perfect. Either the jeans don't fit like they used to, pullover became too short or we sense that the golden age of our beloved jacket is over. Every now and then we should look with a critic's eye on our daily outfit and convince ourselves that it need some improvements. My trench, which I bought four seasons ago, is still in a good shape, but nowadays I put it together with different elements. I curl up pant legs, instead of stilettos I put on leather ballet pumps and I switch small bag to big and handy O-bag. The finishing touch is a smile – it never goes out of style.

Czytamy o wielkich ikonach stylu, przeglądamy magazyny modowe, wyciągamy wnioski, robimy rozważniejsze zakupy, a jednak wciąż zdarza nam się wyjść z domu z poczuciem, że nasz strój nie jest perfekcyjny. A to jeansy nie leżą już tak jak kiedyś, sweter zrobił się przykrótki, albo dochodzi do nas, że kurtka, którą tak lubiłyśmy, lata świetności ma już dawno za sobą. Co jakiś czas warto spojrzeć krytycznym okiem na nasz codzienny zestaw i przekonać się, czy nie wymaga drobnych zmian. Mój trench, kupiony cztery sezony temu, póki co dobrze się trzyma, ale dziś dobieram do niego już inne elementy. Wywijam nogawki od spodni, zamiast szpilek zakładam skórzane baletki, a małą torebkę zastępuję dużą i poręczną O-bag. Dodaję jeszcze uśmiech na twarzy – on nigdy nie wychodzi z mody.