If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie lub na moich kanałach SM, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

La vie est belle L’Eclat

  Those who followed my Instagram during the weekend are aware that I attended Gosia's wedding on Saturday. In Kashubia in Pałac pod Dębem, we were celebrating this important day. Today, I wanted to show you a small detail whose name is extremely meaningful. La vie est belle (Life is beautiful) wonderfully matches the mood that accompanies me now. Lancome has just released a new fragrance. L’Éclat is flowery, fresh, and very girly – have you had the chance to test it?

The first photo that you can see in the post was taken by Ania from Mammamija.

***

   Jeśli ktoś z Was śledził w weekend mój Instagram, to zapewne wie, że sobotę spędziłam na weselu Gosi. Na Kaszubach, w Pałacu pod Dębem świętowaliśmy ten ważny dla niej dzień. Dziś chciałam Wam pokazać mały detal, którego wymowna nazwa La vie est belle (Życie jest piękne) świetnie pasuje do nastroju, który mi teraz towarzyszy. Marka Lancome wypuściła właśnie nowy zapach. L’Éclat jest kwiatowe, świeże i bardzo dziewczęce – miałyście już okazję przetestować?

Pierwsze zdjęcie we wpisie jest autorstwa kochanej Ani z bloga Mammamija

LOOK OF THE DAY – can’t believe in #sweaterweather

sweater / sweter – KappAhl

trousers / cygaretki – MLE Collection

shoes / czółenka – Mango

   Hello September! Hello rain! Hello cold and blues! I didn't think that I would feel the autumn climate so quickly this year. I don't know how the weather is in your case, but it has been constantly raining in Tricity for two weeks. The moment I leave my house, I want to get back inside and jump under the duvet, make myself a cup of hot tea, and watch "Home Alone." There's nothing left than to wear a sweater.

***

  Witaj wrześniu! Witaj deszczu! Witaj przeziębienie i chandro! Nie sądziłam, że tak szybko poczuję w tym roku jesienny klimat. Nie wiem jak jest u Was, ale w Trójmieście od dwóch tygodni pada prawie bez przerwy. Ledwo co wychylę z domu nos, a już mam ochotę zawrócić, wskoczyć pod kołdrę, zrobić sobie kubek gorącej herbaty i obejrzeć "Kevina samego w domu". Nic tylko włożyć sweter