If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie lub na moich kanałach SM, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

Black leather cd2

   Tak jak obiecałam, pokazuję się w sukience kupionej w ZARZE. Powiem Wam szczerze, że póki co nie mam pomysłu na dodatki. Mam jeszcze trochę czasu do wyjścia więc może uda mi się podjąć jakąś decyzję:) A co Wy byście dobrały do tego stroju? Myślę, że trzeba być bardzo ostrożnym, przy tego typu sukienek. Jeden fałszywy ruch i można wyglądać jak członkini fanklubu Harleya Davidsona:)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Return…

     Cześć wszystkim, jak wam mija wieczór? Ja, po męczącym dniu, wróciłam do domu i bardzo się ucieszyłam, gdy zobaczyłam, że czeka na mnie paczka. Myślałam, że będzie w niej sukienka zamówiona na oficjalnej stronie topshop.com. No cóż, paczka co prawda doszła, ale na pewno nie było w niej tej sukienki, którą zamawiałam… Na stronie dowiedziałam się, że istnieją infolinię dla prawie wszystkich krajów UE, ale nie dla Polski. Cała polityka zwrotów tej firmy bardzo mi się nie podoba.

     ALE, ponieważ dla mnie szklanka jest zawsze do połowy pełna, to dobrze, że mi się to przytrafiło, bo miałam w planie polecić Wam tę stronę ;). Teraz na pewno już tego nie zrobię. Gdyby z mojej winy dotarły do Was jakieś dziwolągi, to byłby to prawdziwy dramat. No nic, napiszę w przyszłości czy dostałam zwrot pieniędzy (sukienki zamówionej przeze mnie nie ma już na ich stronie, więc jej nie wymienię <wściekła>).

 

Black leather!

 

   Parę dni po świętach bożonarodzeniowych, postanowiłam wybrać się na wyprzedaże do ZARY. Jak zwykle dostałam wypieków na twarzy widząc ubrania, powieszone na wieszakach w charakterystyczny „przecenowy” sposób. Od razu rzuciłam się na polowanie. Wyszłam jednak z pustymi rękami, bo większość rzeczy była przeceniona o 20%, maksymalnie 30%, i nie była to dla mnie okazja warta grzechu. W wielu sklepach, niestety, było podobnie.

  Od tego czasu minął już grubo ponad miesiąc, a ja cały styczeń dzielnie się trzymałam i nic nie kupowałam. Szczerze mówiąc, w ogóle przestałam chodzić do sklepów, żeby nie kusiły. Pomagała mi w tym sesja egzaminacyjna (i jestem jej za to bardzo wdzięczna;). Ale gdy nadszedł luty, postanowiłam wyjść z ukrycia i zaatakować.

  Moje polowanie było niezwykle owocne. W Zarze zostało już tylko parę smutnych wieszaków z przecenionymi rzeczami, reszta sklepu była uprzątnięta i zapełniona piękną, wiosenną kolekcją. Ale nie pozwoliłam kwiatowym wzorom na szyfonowych bluzkach, odwrócić mojej uwagi. A o to co znalazłam:

 

Sukienka ma podwójny zamek, z tyłu i z przodu, na biuście leży zaskakująco dobrze, i bardzo podoba mi się to marszczenie na dole, dla krótkich nóżek jest idealne.

 

 

Ale to co było najlepsze w tej sukience to….

 

Tych sukienek jest jeszcze pełno, w rozmiarze S i M. W weekend wychodzimy ze znajomymi, więc pokażę Wam jak leży.

 

Walentynkowy strój dnia!

Oto jak byłam ubrana wczoraj:

 

Uwielbiam tego typu zestawy! Moje ukochane buty, które tutaj widać, to te z River Island, z przeceny. Spódniczkę dostałam w prezencie, uwielbiam jej kolor i to, że ma kieszonki! Bluzkę kupiłam wiele lat temu w Vero Modzie, jeszcze zanim koronki zaczęły być modne. Jak wam się podoba ten strój? Co byście poprawiły?