If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie lub na moich kanałach SM, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

Upiekło mi się…

Jak wszyscy wiemy, specjalistką od gotowania jest Zosia. Tak się jednak czasami składa, że to ja muszę przygotować obiad dla bliskich (na szczęście niezbyt często:)). Ponieważ lubię przepisy szybkie i jak najprostsze, przedstawiam Wam, mój przepis na pieczony schab. Jest idealny, jeśli nie jesteście Panem Makłowiczem. Dodatkową zaletą tej potrawy jest to, że można nią wykarmić nawet 6 osób (pod warunkiem, że liczba mężczyzn nie przekracza połowy grupy, inaczej może być problem:)).

Przejdźmy do konkretów. Oto co będzie nam potrzebne:

 

Schab (około 3/4 kg)

4 duże marchewki

2 duże cebule

pół kilograma ziemniaków

por

seler

pietruszka

 

A do sosu:

łyżeczka soli

oliwa z oliwek

łyżeczka tymianku

łyżeczka rozmarynu

łyżeczka bazylii

5 ząbków zgniecionego czosnku

Po umyciu schabu, osuszyć papierowym ręcznikiem i położyć na blasze.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wszystkie warzywa obieramy (nie śmiejcie się proszę z moich obranych, kwadratowych kartofli:)) i kroimy na małe kawałki.

 

 

 

Wszystko wrzucamy do brytfanki.

Wszystkie składniki do sosu mieszamy i polewamy nim schab oraz warzywa. Można dodatkowo dosolić sam schab. Pieczemy w piekarniku przez około półtorej godziny na dużej temperaturze (około 190 stopni). W trakcie pieczenia polecam przewrócić same warzywa, żeby były równomiernie opieczone.

Tak wygląda gotowy schab!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dziesiejsza bitwa wygrana! SMACZNEGO!

 

 

Brick

    Zawsze uwielbiałam oglądać filmy, które były kręcone w Nowym Jorku. Jednym z powodów sympatii dla tego rodzaju filmów, była możliwość oglądania wnętrz typowych dla nowojorskich mieszkań. Dla mnie kwintesencją tego stylu  było poddasze, w którym mieszkali bohaterowie „Przyjaciół”. Większość ścian w tym apartamencie była zrobiona z nieobrobionych cegieł. I w ten sposób, cegła stała się dla mnie najbardziej upragnioną formą wykańczania ścian. Nieważne czy pomalowana, czy w swoim naturalnym ciemnorudym kolorze. Istotne jest to, żeby była nieregularna, jakby obdrapana, bo tylko wtedy będzie wyglądać autentycznie. 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeśli spodobał Wam się motyw cegły a macie przed sobą remont lub wykańczacie mieszkanie, podaję Wam link do aukcji na Allegro, na której można kupić płytki z cegieł:) Myślę, że dobry fachowiec bez problemu poradzi sobie z ich położeniem.  Jeszcze raz zapraszam Was na stronę www.decorpad.com, z której pochodzą zdjęcia.

 

http://allegro.pl/stara-cegla-plytki-z-cegly-plytka-kominek-i1495967258.html

 

Miłej Niedzieli!

  Cześć wszystkim! To moja pierwsza wolna niedziela od dłuższego czasu, dlatego mam w planie wykorzystać ładną pogodę. Przejdę się po moich ulubionych ulicach w mieście, i zobaczę jak wyglądają teraz, gdy śnieg już stopniał. Może pod koniec usiądziemy gdzieś i czegoś się napijemy. Swoje słodkie lenistwo, mam zamiar zakończyć przed telewizorem. Zobaczę co doktor House dzisiaj zdiagnozuje:)

  A jeśli Wam też się trafił trochę luźniejszy dzień, to zróbcie to co lubicie najbardziej, nie ważne jak bardzo nierozwijająca będzie ta aktywność:) Podobno czynności, które lubimy, a które nie wymagają od nas zbyt dużego wysiłku intelektualnego powodują wzrost poczucia szczęścia. Idę więc sprawdzić tę teorię w praktyce:)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie wiem jeszcze jak jest z tymi nierozwijającymi czynnościami, ale wiem, że czekolada i bita śmietana zawsze działają!

 

The whiter shade of pale

   Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam oglądać zdjęcia pięknych wnętrz. Zauważyłam, że ostatnio najbardziej podobają mi się te jasne, w których dominującym kolorem jest biel.

   Tak naprawdę, to dobra wiadomość, że tego typu wnętrza są teraz w modzie. Jasne kolory w pomieszczeniu powodują, że wydaje się ono większe, daje też wrażenie czystości. Trzeba jednak wiedzieć jak skomponować elementy pokoju tak, żeby nie wydawał się chłodny i nijaki.

   Teraz trochę żałuje, że parę lat temu pomalowałam ściany w swoim pokoju na niebiesko, tylko jedną zostawiłam białą. Ale uspokaja mnie fakt, że ściany i meble zawsze można przemalować:) 

   Przedstawiam Wam parę zdjęć, które mogą być dla Was inspiracją. Jeśli któraś z Was robi teraz remont, albo urządza mieszkanie to postawcie na biel, beże, kremy i szarości. Gwarantuję, że efekt nie znudzi się Wam zbyt szybko!

Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony Decorpad.com, na którą serdecznie Was zapraszam!