If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

If you are interested in advertisment on the site about interiors, send the message here:

Jeśli chciałbyś wykupić reklamę na blogu poświęconym wnętrzom to napisz tutaj:

[email protected]

Zara jacket!

    Witajcie! Ponieważ dostałam od Was wiele pytań o moją kurtkę z Zary, a niestety nie jestem w stanie odpisać na wszystkie komentarze (chociaż bardzo bym chciała:)), postanowiłam zrobić o niej osobną aktualizację.

 

Kurtkę kupiłam na Allegro, w grudniu. Bardzo dużo osób je wtedy sprzedawało, podejrzewam więc, że były dostępne w jakimś outlecie. Ja kupiłam swoją za 169 złotych i jestem z niej bardzo zadowolona. Jest cieplejsza od zwykłego płaszcza, a bardziej elegancka od kurtki. Podoba mi się też jej długość, pasuje do sukienek, ale nie jest na tyle długa by obciążać sylwetkę, gdy wkładam do niej spodnie. Jedyną jej wadą jest brak kaptura, ale taka jest cena za ten ładnie wywinięty kołnierz:)

 

Treasure

   Zanim poważnie zastanowiłam się nad tym, co, z nowych kolekcji, powinno się znaleźć w szafie każdej z nas, zrobiłam drobny zakup w H&M. Ta bransoletka kosztowała 9,90 (!!!), ale i tak przyciągnęła wzrok wszystkich moich koleżanek:). Myślałam, że przeczeka do lata, ale teraz widzę, że pasuje do wszystkiego, nawet do grubych swetrów. I dostępne są też  inne kolory!

 

-6…

     Witajcie! U mnie, jest dzisiaj niezwykle przyjemna temperatura. Najchętniej założyłabym na siebie trzy koce (i zrobiłabym to nie wychodząc spod kołdry!:)), ale niestety dzisiaj nie jest to możliwe:).

    Przedstawiam Wam strój dnia, który wczoraj całkiem nieźle sprawdził się, przy minusowych temperaturach. Oprócz okularów z Reserved, które już pewnie znacie na pamięć, mam na sobie kurtkę z ZARY, golf z Mango (w zeszłym roku udało mi się go wywęszyć na przecenach, bawełniany, dopasowany, czarny golf nie może być złym zakupem!), a także spodnie kupione na Allegro z Terranovy za 79 złotych.

    O takich spodniach marzyłam od dawna (tak naprawdę marzyłam o spodniach z prawdziwej skóry, ale po zorientowaniu się w cenach, stwierdziłam, że na marzeniach poprzestanę :), ale przyznaję, że względy ideologiczne także miały wpływ na moją decyzję). Gdy zajrzałam ostatnio do Terranovy (bodajże tydzień temu), widziałam jeszcze parę sztuk na wyprzedażach, więc jeśli przypadły Wam do gustu, to tam możecie je wyszukać.

 

 

 

 

 

 

 

A oto spodnie, w całej swojej okazałości:

KNOW HOW

    Tak jak obiecałam, dzisiaj wyznam Wam wszystko co wiem o ASOS.com. Strona jak i cała firma jest angielska, nie posiada sklepów, jedyna forma sprzedaży to ta przez internet. Rzeczy wysyłane są do wszystkich krajów UE, przesyłka kosztuje zazwyczaj koło 6 funtów (ALE od czasu do czasu można natrafić na promocję, wtedy przesyłka jest za darmo, nawet do Polski! Wiem, że tak było na początku lutego, być może promocja trwa nadal).

   Na Asos można płacić w wielu walutach, w tym w euro i dolarach, ale ponieważ strona jest angielska, to zdecydowanie najbardziej opłaca się kupować w funtach (zdarza się, że różnica przelicznika wynosi nawet 30 zł, ale zależy to też od bieżącego kursu). Aby zakupy były jak najtańsze, najlepiej abyście śledziły rynki walut, zawsze można na tym coś zaoszczędzić.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  

  

            

       Za zakupy można zapłacić kartami kredytowymi (nie bankomatowymi! Napisy na karcie muszą być „wypukłe”). Tylko pierwsza rejestracja zajmie nam trochę czasu. Przy każdym następnym zakupie wystarczy wpisać tylko tzw. kod bezpieczeństwa, który znajduje się z tyłu karty. Najwygodniejszym sposobem płatności jest Paypal (płacimy używając naszego maila, przelew jest natychmiastowy), dlatego polecam popytać znajomych, czy nie oddali by przysługi i nie pozwolili skorzystać ze swojego konta (ja tak właśnie robię!:)), jeśli nie posiadacie własnego.  

     Przez cały czas na stronie jest dostępny dział CLEARANCE, w którym można kupić przecenione rzeczy. Przeceny zaczynają się tak samo jak w sklepach (grudzień, lipiec) – trzeba się wtedy naprawdę szybko decydować, bo sukienki sprzedają się z prędkością światła.

    Jeśli chodzi o rozmiary to obowiązuje tutaj brytyjska rozmiarówka: 6 to coś pomiędzy 32 a 34, 8 to duże 34, 10 pasuje na osoby noszące rozmiar 36 lub małe 38 itd. Istnieje też dział petite, gdzie pomyślano o niskich osobach, oraz dział plus size dla krągłych kształtów.

    Poszukiwanie rzeczy jest bardzo ułatwione. Poza tradycyjnym podziałem na konkretną część garderoby (sukienki, topy, spodnie, torebki), można wyszukiwać rzeczy po rozmiarze, firmie (na ASOS są dostępne także inne marki takie jak Motel czy Rare), cenie i kolorze. Tak więc bardzo szybko możemy znaleźć rzeczy odpowiadające naszym preferencjom:)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  

    

            

      Jeśli mam ocenić same ubrania, to powiem tylko, że nie zdarzyła mi się jeszcze sytuacja, w której musiałabym zwrócić zakupioną rzecz. Przyznam się, że mam na koncie parę internetowych wpadek, ale transakcje z Asos.com do nich nie należą:) To by chyba było na tyle. Gdybyście miały jakieś pytanie, to śmiało piszcie:) no i udanych zakupów!