If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

If you are interested in advertisment on the site about interiors, send the message here:

Jeśli chciałbyś wykupić reklamę na blogu poświęconym wnętrzom to napisz tutaj:

[email protected]

Hair

  Ponieważ dostałam od Was mnóstwo pytań dotyczących moich włosów chciałabym, w krótkim poście udzielić Wam wszystkich interesujących Was informacji:).

   Mój naturalny kolor to ciemny blond (albo raczej bardzo ciemny blond wpadający w kolor mysi). Jakieś dwa lata temu postanowiłam trochę rozjaśnić moje włosy. Niestety nie miałam w tym doświadczenia ale ogólny efekt po farbowaniu z początku całkiem mi się podobał. Użyłam farby L'oreal w kolorze "Perłowy beż", która jest dostępna w każdej drogerii. Nałożyłam ją nieregularnie, ponieważ nie chciałam mieć włosów w jednym kolorze:). 

   Nie będąc świadoma tego, że rozjaśniane włosy na słońcu płowieją w tempie ekspresowym, w połowie czerwca byłam prawie platynową blondynką. Od tego czasu, rozjaśnianie włosów ograniczyłam do minimum, a farby używałam tylko wtedy gdy różnica koloru była bardzo widoczna, stosowałam ją tylko na bardzo niewielką ilość pasm. Ostatnia tego typu operacja miała miejsce jakieś pół roku temu, więc spora część moich włosów ma już naturalny kolor. Dzięki Wam dowiedziałam się, że jaśniejsze końcówki włosów są teraz jak najbardziej na topie, co bardzo mnie cieszy, jest to jednak wynikiem przypadku, a raczej moich nieudanych eksperymentów:). 

T-shirt

   Kiedy moja koleżanka zaprosiła mnie na koncert do jednego z klubów, długo zastanawiałam się co na siebie założyć. Nie jestem najlepsza w dobieraniu strojów wieczorowo-rockowych, a od znajomej dostałam bardzo wyraźny komunikat: "Nie ubieraj szpilek, ani niczego różowego! To nie ten rodzaj imprezy!". Postanowiłam więc poszperać w internecie w poszukiwaniu inspiracji. Moją uwagę od razu przykuły koszulki, kończące się na wysokości pępka. Ale czy jest sens kupować koszulkę na jedną imprezę, tylko dlatego, że jest krótsza od tych, które już mamy w szafie? Nie! 

   W tej sytuacji jak zwykle naprzeciw wyszła mi szafa mamy. Po konsultacji, dostałam  baaardzo stary t-shirt, który na mamę już nie pasował, dostałam też zgodę na… ucięcie go! W ten oto sposób, bez wydawania grosza mam modne ubranie! A ponieważ i tak  był już nieużywany, nie będzie mi szkoda jeśli za pół roku przestanie mi się podobać.

   Aby dopełnić rockowego wizerunku usta pomalowałam na czerwono, dla złagodzenia efektu dodałam czarną marynarkę i czarne jeansy. A na koncercie prawie nikt mnie nie poznał:)

Jeśli zdecydujecie się obciąć, którąś ze swoich bluzek, pamiętajcie o sfastrygowaniu materiały, aby się nie popruł.

Strój dnia!

Witajcie! Jak Wasze nastroje? Macie już konkretne plany na majówkę? Dziś przedstawiam Wam strój dnia, w którym po raz kolejny wykorzystałam marynarkę z Zary. Tak naprawdę mogłabym się z nią w ogóle nie rozstawać. Ma wyjątkowo przyjemny materiał, który w rzeczywistości bardziej przypomina materiał, z którego są zrobione bluzy, niż te używane przy produkcji marynarek. Poza tym jej ostry kolor to zdecydowanie hit sezonu:). 

Z kolei sweter (Topshop), który mam na sobie, to jeden z lepszych łupów ostatnich miesięcy. Jest świetny gatunkowo, do tego ozdoby na ramionach nadają mu charakteru. Za regularną cenę nigdy w życiu bym go nie kupiła (229 złotych), po pięćdziesięcioprocentowej przecenie postanowiłam zaryzykować i nie żałuje:).

:)

   Na zakończenie okresu świątecznego przedstawiam Wam kolejną porcję zdjęć mojego ogrodu. Z dnia na dzień jest w nim więcej kwiatów:). Mam nadzieję, że Wasze święta się udały, ja jak zwykle jestem tak najedzona, że praktycznie przetaczam się z miejsca na miejsce:) Do jutra!