If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

If you are interested in advertisment on the site about interiors, send the message here:

Jeśli chciałbyś wykupić reklamę na blogu poświęconym wnętrzom to napisz tutaj:

[email protected]

Grey grey grey…

  Witajcie! Mój dzisiejszy outfit jest dosyć skromny, w moim ulubionym szarym kolorze. Dziwi mnie to, że gdy ja ubieram się na szaro to wydaje mi się, że wyglądam nudno ale gdy widzę jak ktoś inny ma strój w tym kolorze, to zawsze żałuje, że dzisiaj nie postawiłam na szarość. Czy Wam też się zdarza coś takiego?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Sweter – Motivi (ma już 4 lata, a niczego mu nie brakuje, bardzo udany zakup:)),

bluzka – CUBUS (kupiona na przecenię 2 lata temu za 39 złotych!:), sama jestem zaskoczona dobrą jakością rzeczy w Cubusie)

 

,,…marchewkowe pole rośnie wokół mnie”

   Kolor pomarańczowy zawitał również i u mnie – co prawda nie w stylizacjach ubraniowych, bo w tej kwestii nieocenioną stylistką jest Kasia… ale jako inspiracja kulinarna! Przedstawiam Wam wielokrotnie sprawdzony przepis na tzw. carrot cake, czyli ciasto marchewkowe. Domyślam się, że nie wywołam nim wielkiej rewolucji, bo ciasto jest nam znane już od wielu lat, ale jego smak jest tak niepowtarzalny, że warto wypróbować ponownie. Podstawowe proporcje składników, zaczerpnęłam z przepisu pani Marty Gessler, niemniej jednak kilka drobnych modyfikacji dodałam od siebie. Sami oceńcie. Smakuje najlepiej rano do porannej kawy. 

Skład:

2 szklanki cukru

4 jajka

2 szklanki mąki tortowej

1 łyżeczka cukru wanilinowego

2 łyżeczki sody

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1 1/4  szklanki oleju

1 łyżeczka cynamonu

2 szklanki startej marchewki (na małym oczku)

1 łyżeczka startej gałki muszkatołowej

10 suszonych śliwek kalifornijskich

garść migdałów

polewa:

2 białe tabliczki czekolady

   

A oto jak to zrobić:

1.Jajka ucieramy z cukrem na białą, puszystą masę. Stopniowo dodajemy przesianą mąkę, sodę, proszek do pieczenia, cukier wanilinowy, cynamon, gałkę muszkatułową i olej. Na końcu dodajemy startą marchewkę. Mieszamy wszystkie składniki.

2. Śliwki suszone oraz migdały kroimy na małe kawałki i dodajemy do naszej masy marchewkowej. 

3. Pieczemy w rozgrzanym piekarniku do 180 stopni ok. 55 minut. (jeżeli górna nawierzchnia ciasta jest już brązowa, proponuję jednak nakłuć ciasto i sprawdzić, czy masa w środku nie jest płynna). 

5. Rozpuszczamy tabliczki białej czekolady i polewamy nią ciasto. Możemy podać z serkiem waniliowym.

… jajka z cukrem ubijam na białą masę (odradzam ręcznie :)

.. mąkę przesiewam (tym razem ręcznie:)

Obieram marchewkę i ścieram na tarce, na tzw. małych oczkach.

.. najlepszy moment, gdy wszystkie produkty przenikają się nawzajem. Cudna kolorystyka!

… mniam!!!

Idealny moment – Asos

   Witajcie! Biorąc pod uwagę wszystkie sprzyjające okoliczności, dziś jest dobry moment aby zrobić zakupy na Asos.com. Po pierwsze, na stronie trwa promocja, polegająca na darmowej wysyłce także do Polski. Po drugie, część rzeczy jest przeceniona o 20% (w tym pomarańczowa torebka, którą ostatnio pokazywałam:)). Po trzecie, w ostatnim czasie kurs funta idzie w dół, więc zawsze możemy zaoszczędzić parę groszy.

  Ja mam jeszcze jeden powód. Gdy zrobisz już swój pierwszy zakup na Asos.com po jakimś czasie firma przesyła bony zniżkowe, które można wykorzystać na stronie. Ja właśnie taki posiadam (-25%), niestety mają one ograniczony czas do realizacji (moja zniżka kończy się w piątek). Jeśli więc jesteście zdecydowane na zakupy na Asos, to w tej chwili będą Was one kosztować mniej niż zwykle:). 

Żadna z podanych przeze mnie rzeczy, nie przekracza ceny 30 funtów, więc naprawdę jest w czym wybierać!

Za darmo

    Zawsze dziwnie się czuję, kiedy biorę darmowe katalogi ze sklepów. Tym razem jednak, nie wahałam się ani przez chwilę. Zdjęcie na okładce spowodowało, że strasznie zatęskniłam za latem, nie mówiąc już o wnętrzu gazety, w której pełno jest letnich inspiracji. Już nie mogę się doczekać ciepłych wieczorów i gorącego plażowego piasku…Niestety po tej krótkiej przerwie na oglądanie magazynu, wracam do nauki :)