If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie lub na moich kanałach SM, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

Bluzka

    Witajcie! Jak Wam mija początek dnia? Pamiętacie jak przedstawiłam różne modele bluzek, które mogliśmy dostać w sklepach? Po długich poszukiwaniach w końcu zdecydowałam się na bluzkę z Zary. Przede wszystkim dlatego, że ma klasyczny krój, więc będę ją mogła nosić latami, a na tym przy nabywaniu ubrań najbardziej mi zależy:).

W tym zestawie bluzka wygląda trochę smutno, ale mam już kilka koncepcji z czym łączyć ją na wiosnę:).

Kosmetyki, część 2.

    

Jeśli chodzi o rzecz najważniejszą w pielęgnacji twarzy czyli krem, to przez wiele lat stosowałam kremy La Roche Posay i byłam z nich zadowolona. Przetestowałam chyba wszystkie opcje nadające się do suchej skóry z ich oferty i moim faworytem okazał się ten krem:

    Ceny kremów tej firmy wahają się od 40 do 70 złotych. Według mnie, nie jest to dużo jak na krem, który naprawdę nie posiada zbędnych chemikaliów (czasami można je kupić w promocji w Superpharm). Niestety w ostatnim czasie stwierdziłam, że efekt jest trochę za słaby. Na mojej twarzy zaraz zaczną pojawiać się zmarszczki i potrzebuję czegoś silniejszego, co mogłoby je powstrzymać. Zachęcona przez Panią z Sephory, zakupiłam najnowszy krem tej marki. Pani powiedziała, że w składzie nie różni się on zbytnio od tych z Givenchy czy Estee Lauder, więc nie pozostało mi nic innego jak po prostu go kupić (69 złotych, mi udało się załapać na zniżkę 20%:)). Używam go dopiero od tygodnia, więc szczerze Wam powiem, że nie wiem czy działa. Jeśli jednak obudzę się kiedyś z wypaloną twarzą, to na pewno dam Wam znać;)

 

Pomysły na Wielkanoc: Mazurki.

 Zauważyłam, że niezależnie od tego, ile goście zjedzą w Niedzielę Wielkanocną, to zawsze mają ochotę na kawałek tego mazurka. Tylko odrobinkę! – śmieję się w myślach, choć wiem, że na jednym kawałku się nie skończy. Kruche ciasto w połączeniu z masą kajmakowo-czekoladową, to istne szaleństwo. Łatwość przygotowania, to dodatkowa zaleta.

Skład:

(przepis na 2 mazurki, forma o wymiarach ok. 22 X 32cm mierzone po dnie)

masa kajmakowo-czekoladowa:

1 puszka słodzonego mleka zagęszczonego

3 łyżki dobrego kakao (np. DecoMorreno)

3 łyżki masła

2 łyżki spirytusu (dodałam Limoncello)

kruche ciasto:

300 g mąki tortowej

50 g cukru pudru

250 g pokrojonego w kostkę masła + do posmarowania formy do pieczenia

1-2 łyżeczki wody

1-2 łyżki bułki tartej 

do ozdoby:

garść migdałów obranych z łupin

kandyzowana skórka pomarańczowa

wiórki kokosowe

srebne kuleczki dr Oetkera

A oto jak to zrobić:

1. Do rondla z grubym dnem, wkładamy  w całości puszkę z mlekiem skondensowanym, zalewamy gorącą wodą i gotujemy na średnim ogniu ok. 1 godzinę.

2. Aby przygotować kruche ciasto, wysypujemy na stolnicę mąkę i cukier, dodajemy masło i rozcieramy opuszkami palców. Wyrabiamy na gładkie ciasto (jeżeli konsystencja ciasta jest za sucha, dodajmy wodę). Owijamy w folię spożywczą i schładzamy przez 30 minut w lodówce.

3. Po godzinie gotowania, wyjmujemy naszą puszkę, schładzamy zimną wodą i ostrożnie otwieramy za pomocą otwieracza do puszek. Wyjmujemy masę i przelewamy do rondelka. Dodajmy masło i kakao, a następnie gotujemy na małym ogniu ok. 8-10 minut, stale mieszając. Na końcu dodajemy spirytus.

4. Schłodzone ciasto wyjmujemy z lodówki. Formę do pieczenia smarujemy masłem, posypujemy bułką tartą i wykładamy ciastem. Na koniec nakłuwamy widelcem spód ciasta i wkładamy do rozgrzanego piekarnika na 180 C. Pieczemy do momentu, aż ciasto się zarumieni, czyli ok. 15-17 minut.

5. Wyjmujemy ciasto z piekarnika, czekamy aż ostygnie i nakładamy naszą masę kajmakowo-czekoladową. Pamiętajmy o bujnym dekorowaniu mazurków!

Łączę składniki i zaczynam wyrabiać ciasto.

Tak zagniecione ciasto, owijam w folię spożywczą i wkładam do lodówki na ok. 30 minut.

Bardzo ostrożnie wyjmuję z wody puszkę skondensowanego mleka i ją otwieram.

 

.. przelewam do rondelka, dodaję masło i kakao,

a nastęnie mieszam, gotując na małym ogniu ok. 8-10 minut.

Wyjmuję schłodzone ciasto i wykładam nim formę do pieczenia.

.. i w końcu zabieram się za najprzyjemniejszą część- dekorowanie!

 W takim towarzystwie, wielkanocne zdobienie mazurków to cała przyjemność!

 

.. to zdecydowanie dobry moment, na oddanie się w pełni wyobraźni. Kasi to się z pewnością udało- zając bohaterem dzisiejszego dnia!

  

Strój podróżny

Ostatnio padło parę pytań o mój strój, który miałam w Warszawie. Widziałam też, że chcielibyście zobaczyć zestawy ubrań, które nie są aż tak eleganckie i nie wymagają założenia obcasów. Tak więc postanowiłam pokazać Wam najwygodniejszy strój na świecie:)

Jeśli wybieracie się w podróż, zwróćcie uwagę przede wszystkim na to, żeby tkaniny były miękkie. Sztywne jeansy nie ułatwią przepływu krwi w nogach gdy jesteśmy zwinięci w samochodzie. Nie zapomniejcie też aby sprawdzić pogodę na następne dni, nie ma nic gorszego niż bycie zmarzniętym w trakcie zwiedzania.

Okulary pochodzą z Cubusa (na przecenie kosztowały 24 zł), na wyjazdach są bardzo przydatne, zwłaszcza gdy nie mam na sobie makijażu;). Kurtkę już znacie (Cubus 49 zl), sweter jest z Top shopu (przeceniony ze 199 na 99:)), jest świetny jakościowo i bardzo wygodny. Getry kupiłam w River Island (po przecenie 29 zł), torebka też pochodzi z tego sklepu, (została jednak zakupiona na allegro) a butów Emu nie trzeba przedstawiać:).