Wpis zawiera lokowanie marki YES. 

 

  Jest w tej opowieści coś z akt sprawy, której nikt nigdy nie zamknął. Zbyt wiele spojrzeń, zbyt wiele wersji wydarzeń, zbyt wiele powierzchownych ocen.

  Historia miłości Carolyn Bessette i Johna F. Kennedy Juniora stała się na nowo tematem dyskusji, tym razem przemielonej także przez Instagram i TikToka, a nie tylko brukową amerykańską prasę, tak jak to miało miejsce trzydzieści lat temu. Wszystko przez serial „Love story”, który można obejrzeć na Disney+.

  Czy czekam co piątek na kolejny odcinek? Być może, chociaż ten serial ma w sobie coś z rekonstrukcji miejsca zbrodni robionej pod turystów. Momentami jest irytujący, infantylny i upraszcza złożone historie do efektownych obrazów, ale jedno trzeba mu oddać: pod względem estetycznym rozbudza ciekawość tamtej epoki w modzie, skłania do ponownego przyjrzenia się proporcjom, materiałom czy własnym ubraniom. Nawet jeśli opowieść bywa przerysowana, to wizualnie otwiera drzwi do świata, który wielu chciałoby dziś na nowo zrozumieć.

  Można nie lubić Kennedych. Można mieć mieszane uczucia wobec mitu „amerykańskiej dynastii”. Można czuć zmęczenie estetyzacją tragedii. Ale trudno uciec od faktu, że styl Carolyn Bessette-Kennedy jest jednym z najlepszych przykładów wyrazistego minimalizmu w modzie końca XX wieku — minimalizmu, który wymagał umiejętności rezygnacji. Co do tego, że Carolyn mogła mieć wszystkie ubrania świata nikt nie ma wątpliwości. A mimo tego, konsekwentnie stawiała na umiar (na Pintereście można zobaczyć mnóstwo jej archiwalnych zdjęć). 

  Dziś modowe portale internetowe chętnie robią listy rzeczy do kupienia, zestawy do odtworzenia, „7 looków” i „kapsułę” — wszystko w stylu wybranki Kennedy'ego Juniora. Tymczasem, mam wrażenie, że zupełnie nie chodzi tu o dodawanie do naszej garderoby nowych rzeczy, a raczej o konsekwentną selekcję tego, co już mamy. Ograniczona paleta barw, powtarzalność, wyraziste formy – jej styl opierał się na zasadach, które nie podlegają sezonowości.

  Przy okazji współpracy z marką YES postanowiłam stworzyć trzy zestawy, które miały w delikatny sposób nawiązywać do jej stylu, wykorzystując ubrania, które już mam. Myślałam, że wyjdzie mało wyraziście i nudno, ale… no właśnie, czy „mniej” faktycznie znaczy „więcej”? Na zdjęcia widzicie moje trzy ulubione modele kolczyków od YES, a teraz dostaniecie -20% na drugą, niedroższą sztukę w YES Club z okazji zbliżającego się Dnia Kobiet.

 

kolczyki – Biżuteria YES

skórzana marynarka – Meotine z drugiej ręki

czarny golf – Ether Daily

dżinsy – Zara (stara kolekcja)

kowbojki – Vanda Nowak

kolczyki – Biżuteria YES

kurtka i dresy – 303 Avenue

torebka – Manu Atelier

wełniana chustka – MLE

buty – New Balance

kolczyki – Biżuteria YES

żakiet – MLE (prototyp sprzed kilku lat)

torebka – Bottega Veneta

buty – Magda Butrym

spodnie – MLE

 

*  *  *