If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie lub na moich kanałach SM, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

Dla wszystkich Walentynek domowe ciastka z masłem orzechowym i solą morską!

I’m inviting you over for home-made cookies with peanut butter and sea salt. They’re buttery – just as we like – and very crisp (however, if you’d like them chewy, you can replace peanut butter with crumbled fudges). After baking, they are soft for a while, but then they harden. Some dip them in milk, others in cocoa!

* * *

Częstuję Was dzisiaj domowymi ciasteczkami z masłem orzechowym i solą morską. Są maślane – tak jak lubimy i bardzo kruche (gdybyście jednak woleli ciągnące, to masło orzechowe zamieńcie pokruszonymi krówkami). Po upieczeniu są przez chwilę miękkie ale później lekko twardnieją. Niektórzy zanurzają je w mleku, inni w ,,kakałku”!

Ingredients:

100 g of butter + 4-5 tablespoons of peanut butter

Approx. 80-100 g of brown sugar

150 g of wheat flour

1 teaspoon of natural vanilla essence

1 egg

1 teaspoon of baking soda + 1/2 teaspoon of baking powder

handful of sea salt (it’s best to use coarsely ground)

* * *

Skład:

100 g masła + 4-5 łyżek masła orzechowego

ok. 80-100g brązowego cukru

150 g mąki pszennej

1 łyżeczka naturalnej esencji waniliowej

1 jajko

1 łyżeczka sody oczyszczonej + 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

garść soli morskiej (najlepiej gruboziarnistej)

Directions:

  1. Sift flour, baking soda, and baking powder into a large dish. Preheat the oven to 170ºC.
  2. In a separate dish, whisk butter until smooth. Then, add one egg, vanilla essence, and peanut butter. When the dough becomes homogeneous, add sifted flour with baking soda and baking powder. Stir everything delicately until evenly combined.
  3. Use an ice-cream scoop to form small balls and place them evenly on a baking tray lined with parchment paper (place them around 5 cm from one another). Squash them with a fork and sprinkle with sea salt. Bake the cookies for 12-15 minutes (depending on their thickness and size). Take them out and cool them on a metal cooling rack – initially, they’ll be soft, but then, they’ll harden over time.

* * *

A oto jak to zrobić:

  1. Mąkę wraz z proszkiem do pieczenia i sodą przesiewamy do dużego naczynia. Piekarnik rozgrzewamy do 170 stopnic C.
  2. W oddzielnym naczyniu ubijamy masło na gładką masę, następnie dodajemy rozbite jajko, esencję waniliową i masło orzechowe. Kiedy masa będzie jednolita, dodajemy przesianą mąkę wraz z proszkiem i sodą. Mieszamy do połączenia się składników.
  3. Przy użyciu łyżki do lodów formujemy z masy kulki i rozkładamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia (zachowując odstęp ok. 5 cm). Zgniatamy widelcem i posypujemy solą morską. Ciastka pieczemy ok. 12-15 minut (w zależności od grubości i wielkości). Wyjmujemy i studzimy na kratce – z początku będą miękkie, ale później lekko stwardnieją.

valentine’s essentials

1. Kolczyki – YES 99zł 2. Gumka do włosów – MOYE 95zł 3. Szpilki – Jimmy Choo 1100zł 4. Sukienka – Nudyess 235zł 5. Cienie do powiek – Estée Lauder 249zł 6. Bielizna – Le Petit Trou 189zł 7. Perfumy – Chanel 335zł 8. Obraz – Desenio 50zł 9. Świeca Zara Home 70zł 10. Sukienka – & Other Stories 400zł

Look of The Day

dress / sukienka – NA-KD

shoes / buty – Guess

    I’ll probably wait for a true party for a few months, but I already have my outfit ;). This navy dress with a fine stripe print, owing to being tied around the waist and a deeper neckline, is really forgiving for our figure. Maybe some of you are still searching for a Valentine’s Day outfit?

   This pattern, borrowed from male wardrobe, has a long history behind it – from the British bankers from the turn of the 19th and 20th centuries to Winston Churchill to today’s Wolf of Wall Street. In the world of business and finances, a striped suit is supposed to be the symbol of strength and power (the so-called “power suit”). Thankfully, fashion no longer has any gender and the characteristic chalk stripes can be worn by women as well – and we don’t need to have any backstory to it.

* * *

   Na prawdziwą imprezę poczekam pewnie jeszcze dobrych kilka miesięcy, ale strój już mam ;). Ta granatowa sukienka w jasne prążki, dzięki wiązaniu w talii i dekoltowi, może sporo wybaczyć naszej sylwetce. A może któraś z Was poszukuje jeszcze kreacji na Walentynki?

   Ten deseń, zapożyczony z męskiej garderoby, ma za sobą długą historię – od brytyjskich bankierów z przełomu XIX i XX wieku, przez Winstona Churchilla, aż po dzisiejszego „Wilka z Wall Street”. W świecie biznesu i finansów prążkowany garnitur ma być oznaką siły i władzy (tak zwany „power suit”). Całe szczęście, moda nie ma już dziś płci i charakterystyczne  „chalk stripes” możemy nosić też my – i nie musimy sobie tym nic dodawać.

Chance for a beautiful evening

   At the beginning of January, I received an invitation to the premiere of CHANEL’s new fragrance. I knew that the boutique in Galeria Mokotów will be visited by editors-in-chief of the most important Polish fashion magazines, my blogging friends, and many other people with whom I’d eagerly talk for a bit. During that time, I, however, had other errands to run and I stayed in Tricity without any regrets – Warsaw could wait. I can’t really deny that I was really eager (and intrigued) to open the white package with the characteristic logo that the courier brought to my door a few days ago. Mademoiselle Chanel claimed that if there is a chance waiting ahead, you need to grab it – that’s why I treated the parcel as a chance for a romantic evening. A few drops that smell of jasmine, musk, and rose, a silken vintage shirt, and I’m ready for a date… in our living room :).   

   CHANCE EAU TENDRE is a variation of the already iconic fragrance of CHANCE, whose premiere took place in 2002. The new version is more intense. The campaign or, in fact, the advertising spot (directed by Jean-Paul Goude) deserves special attention. It clearly shows that the French brand places importance on freshness and modern approach in new products.

* * *

   Na początku stycznia dotarło do mnie zaproszenie na premierę nowego zapachu CHANEL. Wiedziałam, że do butiku w Galerii Mokotów przybędą redaktorki najważniejszych polskich magazynów modowych, koleżanki blogerki i wiele innych osób, z którymi miło byłoby zamienić kilka słów. W tym czasie miałam jednak inne sprawy na głowie i bez żalu zostałam w Trójmieście – Warszawa poczeka. Nie zaprzeczę jednak, że z wielką przyjemnością (i zaciekawieniem) otwierałam białą torebkę z charakterystycznym logo, którą kurier przyniósł pod moje drzwi kilka dni temu. Mademoiselle Chanel twierdziła, że jeżeli pojawia się przed nami szansa, to trzeba z niej skorzystać – a więc ja tę przesyłkę potraktowałam jako szansę na romantyczny wieczór. Kilka kropel pachnących jaśminem, piżmem i różą, jedwabna koszula vintage i jestem gotowa na randkę… w naszym salonie :). 

   CHANCE EAU TENDRE to wariacja na temat kultowego już zapachu CHANCE, którego premiera miała miejsce w 2002 roku. Nowa wersja jest bardziej intensywna, a na specjalną uwagę zasługuje kampania, a właściwie spot reklamowy (w reżyserii Jean-Paul Goude), który wyraźnie pokazuje, że francuska marka stawia na świeżość i nowoczesne podejście do kolejnych produktów.