If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

If you are interested in advertisment on the site about interiors, send the message here:

Jeśli chciałbyś wykupić reklamę na blogu poświęconym wnętrzom to napisz tutaj:

[email protected]

Domowy hummus z pieczoną papryką i chili

    Propagating healthy food is an idea close to my heart. Regardless of my habits, in everyday life I try to choose products that are the least processed. All of us have a soft spot for hummus – even my five-year-old daughter came round to it. Admittedly, she avoids the upper part of it sprinkled with cumin when she dips a carrot in it, but I see that she likes it. Today, I'll show you such a recipe. Simple, good, and with a drop of rapeseed oil.

   You can read plenty of things about rapeseed oil online, but the fact that it’s healthy doesn't surprise anybody. However, it's important to pay attention to how to use it in everyday cooking. Rapeseed oil is a fat that keeps its freshness for the longest period of time. Owing to its stability, rapeseed oil is resistant to rancidification and high temperature.

   When it comes to the oil available at stores, there are two basic categories – refined and cold pressed. Refined oil is ideal for frying. It maintains precious omega-3 and omega-6 fatty acids despite high temperature and stays neutral in taste. For lighter meals e. g. raw vegetable and fruit salads or even slices tomatoes I use cold pressed. It is perfect as a base for vegan mayonnaise. When added to vegetable and groats chops, it will work as a glue replacing an egg in the recipe.

* * *

   Propagowanie zdrowego jedzenia to idea, która jest mi bliska. Niezależnie od przyzwyczajeń w życiu codziennym, staram się wybierać te produkty o możliwie najmniej przetworzonych właściwościach. W naszym domu, do hummusu mamy wszyscy słabość – nawet pięcioletnia córka się do niego przekonała. Co prawda, zanurzając skrawek marchewki omija górną warstwę posypaną kuminem, ale widzę że jej smakuje. Dziś proponuję właśnie taki przepis. Prosty, dobry i z dodatkiem oleju rzepakowego.

 O oleju rzepakowym można poczytać w internecie na różne sposoby i fakt, że jest zdrowy to nie odkrycie. Ważne jest jednak, żeby zwracać uwagę jak go używać w codziennej kuchni. Olej rzepakowy jest tłuszczem najdłużej utrzymującym świeżość pośród dostępnych na rynku tłuszczów kuchennych. A dzięki stabilności, rzepakowy jest odporny na jełczenie i wysoką temperaturę.

 W sprzedaży podzielić można na dwie zasadnicze kategorie – rafinowane i tłoczone na zimno. Do smażenia lub pieczenia nadaje się olej rafinowany. Zachowuje cenne kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6, i pomimo wysokiej temperatury pozostaje w smaku neutralny. Do lżejszych potraw np. surówek, sałat czy nawet samych pomidorów pokrojonych w plastry używam nierafinowanego. Jest świetny jako baza wegańskich majonezów, a dodany do kotletów warzywno-kaszowych sprawnie zlepi masę, zastępując w przepisie jajko.

Ingredients:

1 can of cooked chickpea or approx. 200 g of dry (you need to soak it in water beforehand – it's best to leave it for a whole night)

3-4 tablespoons of rapeseed oil

approx. 2 tablespoons of icy water

1 tablespoon of tahini

1 teaspoon of hot ground chilli

2 red bell peppers

2-3 cloves of garlic

1 teaspoon of ground cuminsea salt

served with: red onion, naan bread / home-made tortillas (here you'll find the recipe)

* * *

Skład:

1 puszka ugotowanej ciecierzycy lub ok. 200 g suchej (trzeba ją wcześniej namoczyć – najlepiej na noc)

3-4 łyżki oleju rzepakowego

ok. 2 łyżki lodowatej wody

1 łyżka pasty tahini

1 łyżeczka ostrego chili w proszku

2 czerwone papryki

2-3 ząbki czosnku

1 łyżeczka mielonego kuminu

sól morska

do podania: czerwona cebula, placki typu naan / domowe tortille (tutaj przepis)

Directions:

1. Place the bell pepper (get rid of the seeds) and garlic (you can leave them in husks) in a heat-resistant dish. Sprinkle everything with rapeseed oil. Bake in the oven preheated to 200ºC (use the grill oven function) for approx. 8-10 minutes until they become brownish. Take them out carefully and get rid of the peel.

2. Place the cooked and strained chickpea in a blender, add water, sea salt, cumin, and mix until evenly blended. Then, add peeled pepper, garlic, and oil left after baking. Mix everything until evenly blended. Add with warm naan bread.

* * *

A oto jak to zrobić:

  1. W żaroodpornym naczyniu rozkładamy paprykę (środek usuwamy) i czosnek (możemy pozostawić w łupinach). Całość skrapiamy olejem rzepakowym. Pieczemy w rozgrzanym piekarniku w 200 stopniach C (opcja: grill) przez ok. 8-10 minut, lub do momentu, aż zbrązowieje skórka. Ostrożnie wyjmujemy z piekarnika i usuwamy skórkę.
  2. Ugotowaną i odsączoną ciecierzycę przekładamy do blendera, dodajemy wodę, sól morską, kumin i miksujemy na gładką masę. Następnie dodajemy obraną paprykę, czosnek i olej, który pozostał po pieczeniu. Całość ponownie miksujemy do uzyskania gładkiej konsystencji. Podajemy z ciepłymi plackami naan.

Komentarz: Przed podaniem hummus dobrze jest posypać ziołami – np. czarnuszką, albo czosnkiem niedźwiedzim, kuminem, ostrą papryką chili, kolendrą.

Pieczone warzywa korzeniowe z wyciśniętym sokiem z granatu, miodem i olejem rzepakowym

During the week, I often go to great lengths to prepare meals that are secretly packed with some health benefits. Baked vegetables are one of such meals. They don't require much engagement from us. The choice of vegetables is up to you – I'm not a great fan of parsley root, but I like onion, courgette, and a lot of garlic. While preparing this meal, you can also experiment with oils – and there is a great diversity on the market. 

Choosing rapeseed oil will bring you many benefits. It is characterised by one of the best compositions among plant oils. Rapeseed oil contains a large amount of necessary unsaturated fatty acids, including linoleic acid (omega-6) and alpha-linolenic acid (omega-3). The importance of such fatty acids in our diets has been raised on numerous occasions lately. Omega-3 acids are pretty scarce in our diet: ALA acid supports many functions in our organism, i. a. it influences the appropriate cholesterol level as well as the growth and development of human organism. 

Omega-3 will be perfect for children, athletes, vegetarians, pregnant women, and people who take care of their heart. Keeping in mind that some vitamins dissolve in fats and are absorbed thanks to fats, we will get not only a delicious meal but also something beneficial for our health by coating the vegetables in rapeseed oil (it's enough to eat two spoons to reach the daily nutritional requirement, the oil is also a source of vitamin E and K).

* * *

W ciągu tygodnia często staję na głowie, żeby przygotowywać takie dania, w których skrzętnie można przemycić dużo dobrego. Pieczone warzywa do takich potraw się zaliczają. Nie wymagają od nas dużego zaangażowania. Dobór warzyw najlepiej ustalcie sami – ja nie przepadam za korzeniem pietruszki ale za to lubię cebulę, cukinię i dużą ilość czosnku. Przy okazji tego dania można wypróbować oleje, których na rynku jest wiele.

  Korzystny okaże się wybór oleju rzepakowego. Jego skład jest jednym z najlepszych spośród tłuszczów roślinnych. Olej rzepakowy zawiera dużą ilość niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych, w tym kwasu linolowego (omega-6) i alfa-linolenowego (omega-3). Wiele się ostatnio mówi o roli takich kwasów w diecie. Kwasy omega-3 są składnikiem dość deficytowym w naszym jadłospisie: kwas ALA wspiera wiele funkcji w organizmie, m.in. wpływa na prawidłowy poziom cholesterolu i wzrost oraz rozwój organizmu.

  Omega-3 przyda się w diecie dzieci, sportowców, wegetarian, kobiet w ciąży, osób dbających o serce. Pamiętając, że niektóre witaminy rozpuszczają się w tłuszczach i dzięki tłuszczom się przyswajają, polewając warzywa olejem rzepakowym (już 2 łyżki pokryją dzienne zapotrzebowanie na kwas ALA, sam również jest źródłem witamin E i K) uzyskamy nie tylko smaczniejsze danie, ale bardziej korzystne dla zdrowia.

Ingredients:

(recipe for 2 portions)

1 courgette

1 sweet potatoa piece of butternut squash

1 parsnipa piece of fresh ginger, approx. 4-5 cm

1 smaller celery

1-2 parsley roots

1 onion or shallot

2-3 carrots

3-4 sprigs of thyme

4-5 tablespoons of rape

seed oil

2 tablespoons of honey

1 pomegranate

sea salt and pepper

served with:young kale leaves or fresh herbs, e. g. oregano

* * *

Skład:

(przepis na 2 porcje)

1 cukinia

1 batat

kawałek dyni piżmowej

1 pasternak

kawałek świeżego imbiru, ok. 4-5 cm

1 mniejszy seler

1-2 korzenie pietruszki

1 cebula lub szalotka

2-3 marchewki

3-4 gałązki tymianku

4-5 łyżek oleju rzepakowego

2 łyżki miodu

1 granat

sól morska i pieprz

do podania:

młode liście jarmużu lub świeże zioła, np. oregano

Directions:

  1. Preheat the oven to 180ºC.
  2. Place all vegetables, cut into slices or sticks (as you like – apart from courgette that you should add in the middle of the baking as it quickly becomes soft), in a heat-resistant dish or a roaster. Coat everything in rapeseed oil and honey. Season everything with salt, freshly ground pepper, and smashed thyme. Bake for approximately 25-30 minutes. Ten minutes before taking out the vegetables, sprinkle the vegetables with pomegranate juice. Bake everything until the vegetables are soft. After taking the vegetables out of the oven, sprinkle them with pomegranate seeds. Serve hot, e. g. with cooked pearl barley.

* * *

A oto jak to zrobić:

  1. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni C.
  2. W żaroodpornym naczyniu lub w brytfance umieszczamy wszystkie warzywa (oprócz cukinii, którą dodaję w połowie pieczenia; szybko mięknie) pokrojone wzdłuż lub w plastry (dowolnie). Całość obtaczamy olejem rzepakowym i miodem. Doprawiamy solą, świeżo zmielonym pieprzem i roztartym tymiankiem. Pieczemy ok. 25-30 minut. Na dziesięć minut przed wyjęciem, warzywa ostrożnie skrapiamy wyciśniętym sokiem z granatu. Całość pieczemy do momentu, aż warzywa będą miękkie. Po wyjęciu z piekarnika posypujemy ziarenkami granatu. Podajemy na ciepło, np. z ugotowaną kaszą pęczak.

W żaroodpornym naczyniu lub w brytfance umieszczamy wszystkie warzywa, pokrojone wzdłuż lub w plastry (dowolnie).

Całość obtaczamy olejem rzepakowym, który nadal nie jest wystarczająco doceniany. Już dwie jego łyżki dziennie wypełniają zapotrzebowanie na kwas ALA z rodziny omega-3.

Pokrojone warzywa doprawiamy solą, świeżo zmielonym pieprzem i roztartym tymiankiem.

Pieczemy ok. 25-30 minut. Na dziesięć minut przed wyjęciem, warzywa ostrożnie skrapiamy wyciśniętym sokiem z granatu. Całość pieczemy do momentu, aż warzywa będą miękkie.

Upieczone warzywa podajemy na ciepło, posypując ziarenkami granatu i młodymi listkami jarmużu.Tak przygotowane warzywa doskonale smakują z ugotowaną kaszą pęczak.

Tort bezowy z dobrą energią!

I often get questions (both on the blog and during my workshops) whether I've been learning the art of cooking since childhood or since the moment I started my blog. I always try to be honest and say that I'm still learning and there's a lot ahead of me. But, in fact, there was a lot of cooking going on at my family home. I always use it as a point of reference in my recipes. Maybe that's because I had an open house and when our guests came, our greatest pleasure was to feed them in the best way we could. The table was already set, with plenty of home-made white transparent preserves and some shortcrust pastry at hand to prepare an apple pie. Back in those times, no one was on a diet, you never said no to the delicacies prepared by the housewives, and the talks over hot pastry turned into long house parties. At times, people stayed overnight so even breakfast was more festive than usual.

Now when cooking has become my everyday reality, I spend a lot of time doing it. If I have external orders, and I take photos mostly during the day with the available daylight, I bake in the evenings when the atmosphere at home cools down and I can peacefully start my culinary experiments. When it comes to baking, I like focused work, as baking requires some reflection and precision in the proportion of ingredients. Today, I would like to share my recipe for a coffee and date meringue cake with caramelised nuts and egg flip. For many, it is a real culinary drag, for others a great pleasure. However, I hope that this recipe will be a piece of cake.

*   *   *

Bardzo często padają pytania (zarówno tu na blogu jak i na moich warsztatach) czy gotować uczyłam się od dziecka, czy z chwilą założenia bloga. Zawsze szczerze odpowiadam, że uczę się wciąż i jeszcze dużo przede mną. Ale faktycznie w moim domu rodzinnym zawsze się sporo gotowało. Przy przepisach często się do tego odwołuję. Może dlatego, że dom był otwarty, a gdy zjawiali się goście, to przecież największa przyjemność ich dobrze nakarmić. Stoliczek nakryty, domowe konfitury z papierówek w zapasach, kruche ciasto pod ręką, żeby naprędce upiec szarlotkę. W tamtych czasach nikt nie był na diecie, nie odmawiało się słodkości Pani Domu a rozmowy przy gorącym cieście zamieniały się w długie posiadówki. Czasami ktoś na noc zostawał, więc śniadanie było bardziej huczne niż na co dzień.

Gdy teraz gotowanie to moja codzienność, poświęcam temu sporo czasu. Jeżeli mam zamówienia zewnętrzne, a zdjęcia wykonuję głównie w ciągu dnia, przy dziennym świetle, to piekę wieczorami, gdy już bieżąca atmosfera w domu się ostudzi, a ja mogę spokojnie eksperymentować. Przy ciastach lubię pracę w skupieniu, bo wymaga przemyślenia i precyzji w proporcji składników. Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moim przepisem tort bezowy kawowo-daktylowy z karmelizowanymi orzechami i ajerkoniakiem. Dla jednych to kuchenna zmora, dla innych kulinarna przyjemność, jednakże mam nadzieję, że z tym przepisem pójdzie Wam gładko jak po maśle.

Recipe for a coffee and date meringue cake with caramelised nuts and egg flip

Ingredients:

Meringue:

6 whites

2-3 tablespoons of ground coffee, you can use instant coffee

250 g of fine sugar

Cream:

500 g of mascarpone

250 ml of whipping cream, room temperature (30% or 36% butterfat)

approx. 150 g of nuts

4-5 tablespoons of brown sugar

2-3 tablespoons of egg flip or other liqueur

topping:

roasted almond flakes + 1-2 tablespoons of ground powdery

coffee or cocoa

* * *

Przepis na Tort bezowy kawowo-daktylowy z karmelizowanymi orzechami i ajerkoniakiem

Skład:

Beza:

6 białek

2-3 łyżki mielonej kawy może być rozpuszczalna

250 g drobnego cukru

Krem:

500 g serka mascarpone

250 ml śmietanki 36% lub 30% (ciepła)

ok. 150 g orzechów + garść daktyli

4-5 łyżek brązowego cukru

2-3 łyżki ajerkoniaku lub innego likieru

do posypania: prażone płatki migdałowego + 1-2 łyżki mielonej na drobny pył kawy lub kakao

Directions:

  1. Preheat the oven to 180ºC (use convection mode). Whisk the whites. Add one tablespoon of sugar at a time in the last phase of beating and then, some sifted coffee. Whisk until everything forms stiff and shiny peaks. It'll take approx. 6-8 minutes. Draw two circles with a diameter of approx. 20/22 cm on parchment paper. Afterwards, place the froth onto the drawn circles (I recommend placing the whisked froth in a pastry bag and using it to spread the mixture onto the drawn circles). Decrease the temperature to 110ºC and bake for 1.5 hours. Take the meringues out of the oven and cool them.
  2. To prepare the cream: in a hot pan melt some sugar until it becomes brown and liquid. Add roasted almonds and heat up the whipping cream. Stir everything. Then, add whisked mascarpone and egg flip. Stir everything until evenly combined.
  3. Place the meringue bottom on the parchment paper. Apply the cream and cover it with meringue. Sprinkle the top with roasted almond flakes and coffee. We can decorate it with fresh flowers.

* * *

A oto jak to zrobić:

  1. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni C (opcja: termoobieg). Z białek ubijamy pianę, w końcowej fazie ubijania dodajemy po łyżce cukier, na końcu przesianą przez sitko kawę. Miksujemy do momentu, aż piana będzie lśniąca i sztywna. Zajmie nam to ok. 6-8 minut. Na papierze do pieczenia odrysowujemy dwa okręgi o średnicy ok. 20/22 cm. Następnie pianę przekładamy na rozrysowane okręgi (polecam ubitą pianę przełożyć do rękawa cukierniczego i wyciskać koła bezpośrednio na narysowane okręgi). Temperaturę zmniejszamy do 110 stopni C i pieczemy bezy przez 1,5 godziny. Po upieczeniu wyjmujemy z piekarnika i studzimy.
  2. Aby przygotować krem: na rozgrzanej patelni rozpuszczamy cukier, aż zbrązowieje i zrobi się płynny. Dodajemy prażone orzechy i podgrzaną śmietankę. Mieszamy. Następnie dodajemy ubity serek mascaprone i ajerkoniak. Całość mieszamy do połączenia się składników.
  3. Blat bezowy rozkładamy na paterze. Nakładamy krem i przykrywamy bezą. Wierzch posypujemy prażonymi płatkami migdałowymi i kawą. Możemy ozdobić świeżymi kwiatami.

Wesele we własnym domu, czyli przepis na puszysty biszkopt z Limoncello przełożony kremem z ricotty

    Probably few of us decided to organise their wedding reception in their own houses, but I wanted to approach today's post with a pinch of salt – who will forbid us to organise a small event to celebrate, for example, an anniversary?Or a wedding after-party? Besides, this recipe will become useful on numerous other occasions – it is simple, and the finishing effect will surely impress your guests.

* * *

Zapewne niewiele z Was zdecydowało się na zorganizowanie wesela we własnym domu, ale do dzisiejszego wpisu chciałam podejść z małym przymrużeniem oka – kto zabrania nam wyprawić małą imprezę na przykład z okazji rocznicy? Albo poprawin? Ten przepis przyda Wam się zresztą na wiele innych okazji – jest prosty, a efekt końcowy na pewno wzbudzi uznanie. 
  Ingredients:

(baking tray with a diameter of 26 or 29 cm)

Sponge cake:

5 eggs

150 g of wheat flour

150 g of cane sugar (you can also use regular sugar)

1 tablespoon of potato flour

6-8 tablespoons of lemon liqueur e. g. Limoncello (according to your liking)

Cream:

500 g of ricotta cheese

4-5 tablespoons of icing sugar

2 tablespoons of natural yoghurt

lime zest and juice from 1 lime

approx. 250 g of bilberries

for decoration:

fresh flowers (e. g. daisies)

* * *

Skład:

(tortownica o średnicy 26 lub 29 cm)

Przepis na biszkopt:

5 jajek

150 g mąki pszennej

150 g cukru trzcinowego (może być zwykły)

1 łyżka mąki ziemniaczanej

6-8 łyżek likieru cytrynowego np. Limoncello (ilość wg własnego uznania, do nasączenia biszkoptów)

Przepis na krem:

500 g sera ricotta

4-5 łyżek cukru pudru

2 łyżki jogurtu naturalnego

otarta skórka i sok z 1 limonki

ok. 250 g borówek amerykańskich

do dekoracji: świeże kwiaty (np. stokrotki)

Directions:

1.To prepare the sponge cake: beat the whites with a mixer until they form stiff peaks. Add one tablespoon of sugar at a time in the last phase of beating (that is when the froth is shiny and stiff).Afterwards, while still mixing, add egg yolks.Set the mixer aside.Add sifted wheat flour and potato flour.Stir everything delicately until evenly combined.Pour the mixture into a baking tray lined with parchment paper.Bake it in the oven preheated to 160ºC for approx. 40 minutes.Take it out of the oven and wait until it cools.

2.To prepare the cream: mix ricotta with a mixer, add yoghurt, sugar, lime juice, and lime zest. Mix everything until smooth.Cool the cream in the fridge for at least 30 minutes.

3.Cut the cooled sponge cake into 3 or 4 layers and sprinkle them with liqueur.Spread the cream between the layers and finish the top of the cake.Decorate it with bilberries. The cake tastes best when it's cooled (at least 1-2 hours in the fridge before serving).Decorate it with fresh flowers.

A oto jak to zrobić:

  1. Aby przygotować biszkopt: mikserem ubijamy pianę z białek, w ostatniej fazie ubijania (czyli, gdy piana będzie lśniąca i sztywna) dodajemy po łyżce cukier. Następnie stale miksując, dodajemy żółtka. Odstawiamy mikser. Dodajemy przesianą mąkę pszenną i ziemniaczaną. Delikatnie mieszamy do połączenia się składników. Ciasto przelewamy do formy, której dno wykładamy papierem do pieczenia. Pieczemy w rozgrzanym piekarniku w 160 stopniach C przez 40 minut. Wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy do ostygnięcia.
  2. Aby przygotować krem: ricottę mieszamy mikserem, dodajemy jogurt, cukier, sok i otartą skórkę z limonki. Mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Masę schładzamy w lodówce min. 30 minut.
  3. Ostudzony biszkopt kroimy na 3 lub 4 płaty i skrapiamy likierem. Przekładamy schłodzonym kremem i wykańczamy górę ciasta. Dekorujemy borówkami. Tort najlepiej smakuje schłodzony (przed podaniem min. 1-2 godziny w lodówce). Dekorujemy świeżymi kwiatami.