If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

If you are interested in advertisment on the site about interiors, send the message here:

Jeśli chciałbyś wykupić reklamę na blogu poświęconym wnętrzom to napisz tutaj:

[email protected]

Last Month

A new season has started: children went to school, the leaves are falling from the chestnuts, and there is more to do at work than usually. I'm glad that, despite the whole autumn haste, you were able to find some time to visit the blog and see a couple of snapshots from the last month. And there was really a lot going on…

***

Rozpoczął się nowy sezon: dzieci poszły do szkoły, liście lecą z kasztanowców, a pracy jest jeszcze więcej niż wcześniej. Miło mi, że w tej całej jesiennej zawierusze znalazłyście czas aby wejść na blog i zobaczyć kilka ujęć z ostatniego miesiąca. A działo się naprawdę sporo…

 

1. Psia plaża w Orłowie. // 2. Baletki i mokasyny już pochowane. // 3. Ten moment gdy w końcu możesz wskoczyć to świeżej pościeli. // 4. Maliny i jagody pod kruszonką, a właściwie to brytfanka, w której kiedyś były maliny i jagody pod kruszonką. //Łapię ostatnie promienie słońca w Brukseli, ale dłonie grzeję już trzymając gorącą kawę. Park niedaleko placu Sablon.1. Ulubione buty od dwóch sezonów. Kupione rok temu w Mango. // 2. Gdy widzę takie drzwi to umieram z zazdrości. // 3. Słoneczne wrześniowe poranki i piękna brukselska architektua. // 4. Przerwa na najpyszniejszą kawę w Le Pain Quotidien. //
W ich otoczeniu od razu czuję się lepiej. 

1. Ktoś tu chce poleżeć na łóżku. // 2. Tyle koloru na jednym zdjęciu. // 3. Znalazło się nowe miejsce na regale dla "Make Photography Easier" . // 4. Dopadły mnie zaległości po książce w mejlach, ciepły sweterek, kawa i zabieram się do pracy. //

Jesli przygotowuję kawę w domu to zawsze korzystam z kawiarki – w mojej kuchni nie ma miejsca na ekspres więc nawet nie rozważam jego zakupu. Moja kawiarka ceramiczna jest od Cafeport (za jednym razem parzeniem uzyskamy tyle kawy, że starczy na cztery espresso) natomiast kawę mam marki Coffee Circle. 

W nowym Glamour znajdziecie artykuł o tym, jak robić piękne zdjęcia w codziennych sytuacjach. Bo zwyczajne chwile z czasem nabierają niezwykłego znaczenia

1. Pierwszy egzemplarz! // 2. Nasze piękne polskie lasy. // 3. Bruksela. // 4. Wizyta w drukarni. Całą relację możecie zobaczyć w tym wpisie. //

Z Gosią w jej najważniejszym dniu.

1. Grupa wsparcia w gotowości. // 2. Odbicie w lustrze. // 3. Musi się wkraść się w każdy kadr. // 4. I po weselu. Sto lat dla Gosi i Daniela! //

Ostatni wrześniowy "Look of The Day". 

1. Kolibki i pierwsze chłodne popołudnia. // 2. Ktoś tu coś nabroił… // 3.  Klasyka gatunku, czyli słońce wyjrzało na pięć minut, a później znów się gdzieś zgubiło. // 4. Backstage podczas wizyty Dzień dobry TVN, niestety nie wiem jeszcze, kiedy materiał będzie publikowany. //

Magazyn KUKBUK wpadł do mnie na gościnę i domową tartę kajmakową. 

A mówią, że jeśli chodzi o kosmetyki to wymyślono już wszystko. Eliksir wzmacniający z kolendrą od Botanicals Fresh Care to produkt do włosów jakiego wcześniej nie miałam – intensywna odżywka bez spłukiwania, którą można stosować o każdej porze dnia, a włosy są po niej wyjątkowo wzmocnione. A to wszystko bez silikonów, parabenów, barwników. No i ten zapach!

Miało być wielkie grzybobranie, a skończyło się na dwóch maślakach i jednej kurce.  Nie znaleźliśmy co prawda żadnego prawdziwka, ale i tak było fajnie!Łosoś pieczony z rozmarynem i cytryną… takie proste a takie dobre. 

Prezentacja nowego zapachu Chanel. 

Pogoda zmusiła by wyszperać z szafy ciepły szal…

1. Nie zamykajmy drzwi między sobą… // 2. Cisza i spokój. // 3. Targ na placu Sablon. To tu znajduję najlepsze gadżety do zdjęć kulinarnych. // 4. Domowe spaghetti Bolognese i maraton z Harry'm Potterem. //Turyści opuścili już trójmiejską plażę i jest tu piękniej niż kiedykolwiek. Spokojnego wieczoru!

Placuszki jabłkowo-kokosowe (bezglutenowe)

If the following weeks were equally sunny as in the last couple of days, I think that the level of happiness among the dwellers of Gdynia would become even higher. It has been known that Tricity is in the forefront when it comes to the happiest dwellers of their city… and I also confirm it with pride!

The time for tourists has already passed. It is a little bit calmer on the bike trail running along the bay – you will mostly meet here residents. We sit on a bench; I bite a juicy apple and forget about everything for a moment. I allow the remains of autumn sun to reach our faces. Each sun ray is energy for those darker days.

***

Gdyby tak słonecznie wyglądały kolejne tygodnie jesieni jak w ostatnich dniach, to myślę, że poziom zadowolenia wśród mieszkańców Gdyni byłby jeszcze większy. Nie od dziś wiadomo, że Trójmiasto przoduje w rankingach najbardziej zadowolonych mieszkańców ze swojego miasta… i ja z dumą również to potwierdzam!

Czas napływowych tłumów już minął, na alei rowerowej wzdłuż Zatoki nieco spokojniej, pozostali w większości mieszkańcy. Siadamy na ławce, wgryzam się w soczyste jabłko i na chwilę zapominam o wszystkim. Pozwalam by resztki jesiennego słońca padały na nasze buzie. Każdy promień to energia na te ciemniejsze dni.

Ingredients:

(recipe for approx. 8-10 pikelets)

3 eggs

60 g of coconut flour

1 large apple grated using large grating slots

1/2 teaspoons of baking powder

2 tablespoons of coconut flakes

1 and 1/2 glass of milkpinch of salt

coconut oil for frying

served with: honey

***

Skład:

(przepis na ok. 8-10 placuszków)

3 jajka

60 g mąki kokosowej

1 duże jabłko, starte na tzw. dużym oczku

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

2 łyżki wiórków kokosowych

1 1/2 szklanki mleka

szczypta soli

do smażenia: olej kokosowy

do podania: miód

Directions:

1. Combine milk, yolks, coconut flakes, and grated apple in a large bowl. Add coconut flour, a pinch of salt, and baking powder. Mix everything thoroughly. Add whisked egg whites. Stir everything delicately until evenly combined.

2. Fry the pikelets in a hot pan with some coconut oil. Serve the ready pikelets with honey.

***

A oto jak to zrobić:

  1. W dużej misce łączymy mleko, żółtka, wiórki kokosowe oraz starte jabłko. Dodajemy mąkę kokosową, szczyptę soli i proszek do pieczenia. Całość dokładnie mieszamy, na końcu dodajemy ubitą pianę z białek. Delikatnie mieszamy do połączenia się składników.
  2. Na rozgrzanej patelni z olejem kokosowym smażymy placuszki. Upieczone placuszki podajemy z miodem.

     

    Placuszki najlepiej smakują z miodem i odrobiną tymianku cytrynowego

Początki jesieni i obiad w ogrodzie. Tarta cebulowa z boczkiem i pieczarkami.

 This simple, yet full of taste, recipe is a type of meal that I like the most when there are more people at the table. After our each trip (those who follow me on Instagram know that we were getting drenched in rain in Croatia :)), I always look forward to a family dinner during which we can all meet and catch up with each other talking about what we saw. And when the weather is additionally favouring and we can eat outside, it's a double pleasure!

***

Ten prosty ale pełen smaku przepis to rodzaj jedzenia, który lubię najbardziej gdy jest u nas więcej osób na obiedzie. Po każdym naszym wyjeździe (Czytelnicy którzy towarzyszą mi na Instagramie wiedzą, że mokliśmy w Chorwacji :)) zawsze czekam z wytęsknieniem na rodzinny obiad przy którym możemy się wszyscy razem spotkać i nadrobić zaległe rozmowy, opowiedzieć co się widziało.. A gdy jeszcze pogoda sprzyja celebrowaniu jedzenia na świeżym powietrzu to podwójna przyjemność!

Ingredients:

(baking tray with a diameter of 28 cm)

shortcrust pastry:

200 g of flour (wheat or whole-grain)

100 g of butter

1 tablespoon of lukewarm water

handful of grated Parmesan cheese

pinch of sea salt + 1 tablespoon of dried oregano

filling:

approx. 250 g of champignons

4 red onion

handful of black olives (optional)

5-6 slices of smoked bacon

2 sprigs of fresh thyme or oregano leaves

4 eggs

250 ml of dense yoghurt or whipping cream (30% butterfat)

handful of grated Parmesan cheese (optional)

2-3 tablespoons of butter

***

Skład:

(forma o średnicy 28 cm)

kruche ciasto:

200 g mąki (pszennej lub razowej)

100 g masła

1 łyżka letniej wody

garść tartego parmezanu

szczypta soli morskiej + 1 łyżka suszonego oregano

farsz:

ok. 250 g pieczarek

4 czerwone cebule

garść czarnych oliwek (opcjonalnie)

5-6 plastrów wędzonego boczku

2 gałązki świeżego tymianku lub liście oregano

4 jajka

250 ml gęstego jogurtu lub śmietanki 30%

garść tartego parmezanu (opcjonalnie)

2-3 łyżki masła

Directions:

  1. Sift the flour and salt into a bowl, add butter, oregano, grated Parmesan cheese, a pinch of salt, and water. Knead the dough and place it in the fridge for 30 minutes.
  2. Fry onion slices until soft in a hot pan with butter. Add chopped champignons and stew everything. Season everything with salt and freshly ground pepper.
  3. Take the shortcrust pastry out of the freezer, grease the tray, and line it with the pastry. Make a few small holes in the top with a fork. Place the pastry in the oven preheated to 180ºC. Bake for approx. 25 minutes until golden.
  4. Whisk the eggs in a medium-size bowl. Add yoghurt or whipping cream, grated Parmesan, and season with salt and pepper. Carefully take the shortcrust pastry out of the oven. Place the slightly fried onion on top of the pastry. Add oil olive and oregano leaves or thyme. Pour the egg mixture over it and place bacon slices on top. Place the tart in the oven preheated to 180ºC (use the over function with upper and lower heating elements switched on) and bake for approx. 25 minutes or until the filling curdles. The tart can be served both hot or cold. 

***

A oto jak to zrobić:

  1. Mąkę z solą przesiewamy do miski, dodajemy masło, oregano, tarty parmezan, szczyptę soli i wodę. Zagniatamy ciasto i odkładamy do lodówki na 30 minut.
  2. Na rozgrzanej patelni z masłem podsmażamy plastry cebuli do momentu, aż będą miękkie. Dodajemy pokrojone pieczarki i dusimy. Doprawiamy solą i świeżo zmielonym pieprzem.
  3. Ciasto wyjmujemy z zamrażalnika, smarujemy formę tłuszczem i wykładamy formę ciastem. Nakłuwamy powierzchnię widelcem. Wkładamy ciasto do rozgrzanego piekarnika do 180 stopni. Pieczemy ok. 25 minut, dopóki ciasto nabierze złocistej barwy.
  4. W średniej misce ubijamy jajka, dodajemy jogurt lub śmietankę, tarty parmezan i doprawiamy solą i pieprzem. Kruchy spód ostrożnie wyjmujemy z piekarnika i rozkładamy na nim podsmażoną cebulę z pieczarkami. Dodajemy oliwi i liście oregano lub tymianek. Całość zalewamy masą jajeczną, na wierzch kładziemy plastry boczku. Tartę wstawiamy do rozgrzanego piekarnika do 180 stopni C (opcja: góra-dół) i pieczemy ok. 25 minut lub do momentu, aż farsz się zetnie. Tartę podajemy zarówno na ciepło jak i na zimno.  Kruchy spód ostrożnie wyjmujemy z piekarnika i rozkładamy na nim podsmażoną cebulę z pieczarkami. Dodajemy oliwi i liście oregano lub tymianek.
    Całość zalewamy masą jajeczną, na wierzch kładziemy plastry boczku.

     

    Tartę pieczemy w 180 stopni C (opcja: góra-dół) przez ok. 25 minut lub do momentu, aż farsz się zetnie.
    Tartę podajemy zarówno na ciepło jak i na zimno.

Tarta czekoladowa z karmelizowanymi orzechami z miodem

I remember how I once got a golden churn filled with tiny chocolates as a birthday gift from my favourite uncle. They were beautifully packed in a colourful paper which I hid between the pages of my diary as a memento – these were small masterpieces that I heavily guarder. Each piece of chocolate was something special for me, and the taste lingered on my mind for the following years. Maybe that is why I still have a strong sentiment for chocolate in desserts – and when I'm to choose, I pick chocolate that brings my childhood memories back…

***

Przypominam sobie, jak kiedyś na urodziny dostałam od mojego ulubionego wuja, złotą kankę wypełnioną malutkimi czekoladkami. Były pięknie zapakowane w kolorowym papierze, który po rozpakowaniu chowałam na pamiątkę pomiędzy strony pamiętnika – mini arcydzieła, których mocno pilnowałam. Każdy kawałek tej czekoladki był dla mnie czymś szczególnym, a smak pozostawał przez kolejne lata w pamięci. Może dlatego do dziś mam duży sentyment do połączenia czekolady w deserze – a jeżeli już mam się decydować, to wybieram tą, która wyzwala wspomnienia z dzieciństwa…

Ingredients:

(baking tray with a diameter of 26-28 cm)

150 g of flour

120 g of cooled butter

25 g of icing sugar

1 tablespoon of water (optional)

filling:

200 g of dark chocolate

200 ml of whipping cream

approx. 400 g of walnuts

2-3 tablespoons of butter

4-5 tablespoons of honey

***

Skład:

(forma o średnicy 26-28 cm)

150 g mąki

120 g schłodzonego masła

25 g cukru pudru

1 łyżka wody (opcjonalnie)

masa:

200 g gorzkiej czekolady

200 ml śmietanki kremówki

ok. 400 g orzechów włoskich

2-3 łyżki masła

4-5 łyżek miodu

Directions:

1. Sift the flour into a wide bowl (or onto the pastry board). Add sliced butter, sugar, and sprinkle it with a tablespoon of water (optional). Knead the dough using rough movements and place it in the fridge for 30 minutes. Preheat the oven to 180ºC.

2. Take the dough out of the oven and place it on a baking tray lined with parchment paper. Make a few small holes in the top with a fork. Bake for approx. 25 minutes until golden. Spread the walnuts on a baking tray lined with parchment paper and roast them in a hot oven (180ºC still applies) for 8-10 minutes. Then, place the walnuts in a pot with melted butter, add honey, and heat it up while stirring.

3. To prepare the filling: heat up the whipping cream in a pot and add chocolate pieces. Melt everything in a water bath *. When the chocolate acquires liquid texture, spread it over the baked bottom and add walnuts.

* It is enough to place the chocolate in a dish that can be placed in another larger dish with water.  Cook it in the water bath without covering it.

***

A oto jak to zrobić:

1. Do szerokiej miski (albo na stolnicę) przesiewamy mąkę, dodajemy pokrojone na kawałki masło, cukier i skrapiamy łyżką wody (opcjonalnie). Zdecydowanym ruchem zagniatamy ciasto i odkładamy na 30 minut do lodówki. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni C.

2. Ciasto wyjmujemy z lodówki i wykładamy nim formę wyłożoną papierem do pieczenia. Wierzch ciasta nakłuwamy widelcem. Pieczemy ok. 25 minut, aż ciasto uzyska złoty kolor. Orzechy włoskie rozkładamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i prażymy w rozgrzanym (temperatura 180 stopni C pozostaje) piekarniku przez 8-10 minut. Następnie orzechy przekładamy do garnuszka z roztopionym masłem, dodajemy miód i podgrzewamy mieszając.

3. Aby przygotować masę: śmietankę podgrzewamy w garnku, dodajemy kawałki czekolady. Całość rozpuszczamy w kąpieli wodnej *. Gdy czekolada nabierze płynnej konsystencji przekładamy ją na upieczony spód i dodajemy orzechy.

*  Czekoladę wystarczy umieścić w naczyniu, które należy wstawić do większego naczynia z wodą.  W kąpieli wodnej gotujemy bez przykrycia.

Śmietankę podgrzewamy w garnku, dodajemy pokruszoną czekoladę. Całość rozpuszczamy w kąpieli wodnej (wystarczy umieścić czekoladę w naczyniu, które należy wstawić do większego naczynia z wodą).

Uprażone w piekarniku orzechy łączymy z masłem i miodem, podgrzewamy w garnuszku a następnie przekładamy na wierzch czekoladowej tarty.