Kiedy w warzywniaku pojawiają się pierwsze szparagi, łapię intuicyjnie za pęczek i wizualizuję, że będzie z nich coś dobrego. W głowie krążą proporcje sosu holenderskiego z którymi szparagi są za pan brat. Szybko jednak przychodzi myśl, a może dodać je do tarty z kozim serem? Ech, szkoda zachodu. Są tak kruche, połączmy je z makaronem, żółtkami wymieszanymi z parmezanem i nic więcej. Taka wiosenna wersja carbonary. Jak na włoską kuchnię przystało, robi się ją błyskawicznie, a smakuje tak, że ciężko się od niej oderwać. Doskonała również na zimno. Jestem ciekawa, jak spodoba się Wam w wersji wegetariańskiej.

Skład:

200 g makaronu spaghetti

250 g szparagów

150 g tartego sera parmezan

3 żółtka

szczypta soli

4 łyżki wody z gotowania makaronu

do smażenia: oliwa z oliwek

do podania: garść tartego parmezanu

A oto jak to zrobić: 
1. Szparagi dokładnie myjemy i urywamy twarde końcówki. Drobno kroimy i wrzucamy na rozgrzaną patelnię z oliwą i doprawiamy solą. W międzyczasie gotujemy makaron według instrukcji na opakowaniu. Do szparagów dodajemy 4 łyżki wody z makaronu i ugotowany i odcedzony makaron.

2. Do małej miseczki dodajemy żółtka i tarty ser parmezan. Łączymy do uzyskania jednolitej konsystencji. Przekładamy na patelnię ze szparagami i makaronem. Dokładnie mieszamy. Przed podaniem posypmy tartym parmezanem.