Wpis zawiera lokowanie marki własnej.         „Ale po co właściwie jest nam sprzedaż stacjonarna?” — zastanawiałyśmy się z Asią za każdym razem, gdy ktoś pytał, gdzie można zobaczyć ubrania MLE na żywo.​ Nasz wewnętrzny głos — nazwijmy go roboczo „rekinem biznesu” — był w tej kwestii wyjątkowo stanowczy. Przy niewielkiej skali produkcji i marżach, które nie mają w sobie nic z sieciówkowych standardów, odpowiedź wydawała się oczywista: to się po prostu nie spina.      Zresztą, czy nie właśnie…