Wpis powstał we współpracy z marką YES. 

 

kolczyki – YES (z nowej kolekcji stworzonej przez Tomasza Ossolińskiego)

sweter w kolorze złamanej bieli i grafitowa spódnica – MLE

czarne kalosze – Decathlon

dziecięce swetry – MLE

 

  Gdy w zeszłym tygodniu pisałam Wam, że wybrzeże Morza Bałtyckiego było dla mnie – odkąd tylko pamiętam – źródłem inspiracji, to naprawdę nie żartowałam. Pojawiło się ono na tej stronie w niezliczonych odsłonach, a to i tak tylko niewielki ułamek chwil, które spędziłam na naszych plażach. Nie wszystko przecież uwieczniałam, nie wszystko też nadawało się do tego, aby dzielić się efektami i zanudzać podobnymi do siebie kadrami szerszą publikę ;). Poza tym, morze i jego brzeg to nie tylko piękne obrazy i idealne tło do zdjęć. Dla nas to przede wszystkim ulubione miejsce spotkań i zabaw z dziećmi. I to przez cały rok, nie tylko latem. Puszczamy latawce, bawimy się w zapomnianą już przez niektórych ciuciubabkę, a gdy brak już nam pomysłów, to zawsze możemy uciekać przed falami, aż do zachodu słońca. I tak spędziliśmy tę sobotę. Wśród uśmiechniętych twarzy, z ciastem śliwkowym upieczonym przez Olę, z garścią znalezionych białych muszelek w dłoni, z przyjaciółmi i ich dziećmi, których niewyczerpana energia jak zwykle zaskoczyła dorosłych.

 Skorzystałam z tego, że trafił nam się kolejny weekend, w którym można było zapomnieć o kurtkach i płaszczach, a wiatr we włosach nie oznaczał jednocześnie dreszczy na plecach ;). Być może dojrzycie na zdjęciach okrągłe złote kolczyki. Na kolekcję YES x Ossoliński składa się około 30 projektów – od dużych, spektakularnych wzorów na wyjątkowe okazje, po mniejsze projekty na co dzień – na przykład kolczyki, które wybrałam. Biżuterię już od 15 września można kupić w wybranych salonach YES oraz na yes.pl .