
Wpis zawiera lokowanie marki własnej.
Czy miejsce, na które patrzymy przez całe życie, może wpłynąć na to, jak projektujemy ubrania? W przypadku najnowszej kolekcji MLE odpowiedź pewnie przyjdzie do Was sama. No bo jeśli przez lata oglądasz Bałtyk w każdym możliwym wydaniu, od stalowej tafli po sztormowe odmęty, pewne obrazy po prostu zostają z Tobą na dłużej.
Kolekcja jesień/zima 26/27 wyrasta z krajobrazu polskiego wybrzeża – ale bez dosłownych marynistycznych odniesień. Zamiast granatowych pasków są miękkie dzianiny z merynosa i wełny owczej, puchowe okrycia wierzchnie i frędzle przypominające spienione grzywy fal.
To kolekcja o miejscu, które od początku kształtuje estetykę MLE. Od ponad dekady projektujemy nad Bałtykiem i właśnie tę perspektywę coraz wyraźniej traktujemy jako część własnego języka, szczególnie w kontekście jesienno-zimowych projektów, gdy robi się chłodniej, wiatr staje się mocniejszy, plaże pustoszeją, a paleta krajobrazu ogranicza się niemal do bieli, piasku, szarości i błękitu.
Najbardziej dosłownym śladem Bałtyku są frędzle. Pojawiają się na dzianinach jak piana na grzywach fal – czasem miękkie i uporządkowane, innym razem niemal niesforne. Obok nich pojawiają się obszerne swetry, miękkie warstwy i czyste, oszczędne sylwetki. To zestawienie dwóch rzeczy, które nad polskim morzem istnieją obok siebie przez cały rok: surowości i miękkości. Geometryczna scenografia, ustawiona bezpośrednio na plaży, tworzy ramę dla Bałtyku, zmieniając go w część kompozycji. Postanowiłyśmy dosłownie skadrować morze, bo to jest właśnie nasz punkt widzenia.
MLE od początku projektuje i produkuje w Polsce. Lokalność nie jest deklaracją dopisaną do kolekcji. Jest jej punktem wyjścia: od miejsca, w którym powstają projekty, przez krajobraz, który wpływa na ich estetykę, po rzemiosło stojące za gotowym ubraniem.
SESJĘ ZREALIZOWALI:
Fotograf: Jakub Pleśniarski
Stylizacje: Anna Dobrzańska
Asystent Stylisty: Max Pawełek
Makijaż: Katarzyna Korszla
Włosy: Patryk Nadolny
Scenografia: Piotr Piwowar
Wsparcie techniczne: Pin Up Studio





Gdy kochasz klasykę, a Twoja garderoba to głównie minimalistyczne ubrania, to może przyjść taki moment, kiedy będziesz chciała w prosty sposób ożywić swój styl. Jeśli masz czasem takie przemyślenia, to ten sweter jest dla Ciebie. Wchodzi do sprzedaży w przyszły piątek.





Asia chce ten zestaw nosić na wieczorne wyjścia, a dla mnie jest to elegancka i zmysłowa alternatywa dla dresów. O czym to świadczy? Że obydwie jesteśmy zmarzlakami ;). Sweter i spódnica Lerici są już dostępne na stronie.
***
Śledźcie MLE aby odkryć jeszcze więcej naszych nowości i pamiętajcie, aby w miarę możliwości, wybierać rzeczy polskiej produkcji.




Komentarze