If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie lub na moich kanałach SM, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

Top 5: Najlepsze instagramowe stylizacje polskich blogerek z listopada

   Before we’ll be lost in the Christmas shopping spree, the preparation of Christmas delicacies, and the annual cleaning, I’d like to go back to November for a minute as Polish bloggers showed a few modern sets on their Instagram profiles. How did they cope during the first frosty days?  Check them out and tell me which outfit would you choose for yourselves.

* * *

   Zanim wpadniemy w świąteczny szał i porwą nas zakupy, przygotowania świątecznych wypieków czy wielkie porządki to chciałabym na chwilę wrócić do listopada, gdzie polskie blogerki pokazały na swoich Instagramowych profilach kilka nowoczesnych zestawów. Jak poradziły sobie z pierwszymi mrozami?  Zobaczcie same i dajcie znać, w którą stylizacje wskoczyłybyście najchętniej.

MIEJSCE PIĄTE

@cgrabowska

Klaudia’s outfit is matching the autumn colour scheme – she chose a brown leather skirt, claret high boots, black a turtleneck, and a handbag on short strap. I'd eagerly wear this set, but I think that it wouldn’t be that flattering for my figure.

Strój Klaudii bardzo wpisuje się w jesienną kolorystykę – wybrała brązową skórzaną spódnicę, kozaki w bordowym kolorze, czarny golf i torebkę na krótkim pasku. Bardzo chętnie włożyłabym taki zestaw, ale wydaje mi się, że nie do końca sprawdziłby się przy mojej sylwetce. 

MIEJSCE CZWARTE

@gosiaboy

Gosia always nicely tames the trends that initially seem very eccentric. Black colour was broken with the use of a midi silver skirt, Celine high boots, and silver accessories – a decorative belt and an elegant watch.

Gosia zawsze fajnie ujarzmi trendy, które na pierwszy rzut oka wydają się być nazbyt ekscentryczne. Czerń została przełamana połyskującą srebrną spódnicą midi, kozakami Celine również ze srebrnymi dodatkami, ozdobnym paskiem i eleganckim zegarkiem.

MIEJSCE TRZECIE

@girl_from_town

It’s time for you to meet Sylwia – my latest Instagram discovery. Last month, I liked her black outfit the most. A pair of cowboy boots, a long dress with a slit, and a leather jacket are an ideal combination of rock style and feminine details.

Czas abyście poznały Sylwię, czyli moje nowe Instagramowe odkrycie. W zeszłym miesiącu najbardziej spodobała mi się jej stylizacja w czerni. Botki kowbojki, długa sukienka z rozcięciem i skórzana kurtka to idealne połączenie rockowego stylu i kobiecych detali.

MIEJSCE DRUGIE

@igawysocka

 Iga decided to think outside the box and went for white instead of black. Shoes and a handbag in that colours are a bold combination, but it’s far from being tacky when it comes to Iga.

Iga postanowiła wyjść poza schematy i zamiast czerni wybrała biel. Buty i torebka w tym kolorze to odważne połączenie, ale u Igi nie ma ono nic wspólnego z tandetą. 

MIEJSCE PIERWSZE

@cajmel

Karolina and her look are the winners of today’s ranking. When I look at the snow in the photo, I imagine that I’d wear a large shawl, and replace the light shoes with Uggs, but I know that not everyone is thinking about comfort at the moment. Who would you award with the first place?

Karolina i jej look to zwycięzcy w dzisiejszym rankingu. Ja widząc ten śnieg na zdjęciu założyłabym jeszcze obszerny szal, a lekkie buty zamieniła na Uggi, ale wiem, że nie każdy myśli teraz tylko o wygodzie. A Wy komu przyznałybyście pierwsze miejsce?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

LOOK OF THE DAY

black dress with rollneck / czarna sukienka z golfem – Nudyess

navy coat with wool blend / granatowy płaszcz z wełną – MLE Collection

leather bag / skórzana torebka – CHANEL (model mini)

suede boots / zamszowe kozaki – H&M

    As a child, I was counting down the days until the first Advent Sunday with utmost engagement. That was the time when I could start asking my father with impunity to talk about Christmas at his home, when he was still a little boy, and he was always very generous when it came to embellishing the story with a modicum of magic. With my mother, we also used to take out a whole box with all Christmas decorations from the storage place. Today, we are creating our own traditions, even though we still stick to some of the rules from our family homes. Christmas decorations are already present in my bedroom (wait for the post this week, as I will surely show you some photos) – of course, fir and fragrant spruce sprigs reign in it. December is also a time for meeting with friends so an occasion to finally switch leggings and sweater for something else :).   

   My dress is, of course, not only appropriate for women in particular state. If you like it, remember that you can purchase gift cards at Nudyess on the occasion of Christmas time. They are available here or in the showroom. It is an ideal gift not only for wives or girlfriends, but also for mothers, sisters, and friends!

 * * *

Jako dziecko odliczałam dni do pierwszej Niedzieli Adwentowej z największym zaangażowaniem. Od tego dnia mogłam bezkarnie kazać tacie opowiadać o tym, jak u niego wyglądały Święta Bożego Narodzenia, kiedy był jeszcze małym chłopcem, a on nie szczędził wtedy ubarwień i do swoich historii zawsze dodawał odrobinę magii. Wyciągałyśmy też z mamą karton z pawlacza ze wszystkimi świątecznymi ozdobami. Dziś tworzymy nasze własne tradycje chociaż niektórych zasad z rodzinnych domów bardzo się trzymamy. Świąteczne dekoracje zagościły już w mojej sypialni (czekajcie na wpis w tym tygodniu, bo na pewno podzielę się zdjęciami) – królują oczywiście gałązki jodły i pachnącego świerku. Grudzień to dla nas też czas spotkań z przyjaciółmi, a więc okazja do tego, aby w końcu wyskoczyć z legginsów i swetra :). 

   Moja sukienka nadaje się oczywiście nie tylko dla kobiet w odmiennym stanie. Jeśli przypadła Wam do gustu to pamiętajcie, że z okazji świąt w sklepie Nudyess można nabyć karty podarunkowe. Są one dostępne tutaj albo w showroomie. To świetny prezent nie tylko dla żony czy dziewczyny, ale też dla mamy, siostry czy przyjaciółki! 

Last piece is on so we are ready for Christmas – MLE Collection

   It is really hard to belie that we’ve finally managed to introduce the last product from the premium line! There was a moment when I thought that the knitting workshop wouldn’t rise to the challenge and the sweater with pompons that you’d been asking about since September wouldn’t appear in the store at all. However, today it is already available online – even though after two hours M and L sizes are already out of stock ;).  

   On the occasion of today’s post, I’d like to answer the most frequently asked questions concerning MLE Collection, that is: “will this product be back in stock in such and such size?”. Well, unfortunately, most often I’m not able to foresee that. Many customers order two sizes and then return one back so it often happens that (after one or two weeks from the time that the product is introduced) a few pieces of a given size are back in stock, but I can never be sure that this will be the case this time. Of course, I can’t leave you in the lurch so if you are interested in one of the products that are out of stock in your size, you should definitely use the option “back in stock notification" which is visible on the website of each product (if the size is back, you’ll receive an e-mail).   

   Today a few products that have been out of stock in the past weeks returned to the store, including a few pieces of the red coat in size S and the beautiful Cortina sweater made of the most delicate and soft merino wool (it will be a hot trend at all Christmas meetings and on all winter trips). We really wanted each product to look as an ideal Christmas gift and bring joy to their owners throughout the whole winter season. Therefore, we’re getting down to work and packing your today’s orders!

* * *

   Naprawdę ciężko jest uwierzyć, że w końcu udało się wprowadzić ostatni produkt z kolekcji premium! Był moment, kiedy myślałam, że zakład dziewiarski jednak nie stanie na wysokości zadania i sweter z pomponikami, o który dopytywałyście od września w ogóle się nie pojawi. Ale od dziś jest już w sklepie – chociaż po dwóch godzinach nie ma już rozmiaru M i L ;).

   Przy okazji tego wpisu chciałabym odpowiedzieć Wam na najczęściej zadawane przez Was pytanie dotyczące MLE Collection, czyli "czy ten i ten produkt wróci w takim albo takim rozmiarze?". No cóż, najczęściej niestety nie jestem w stanie tego przewidzieć. Baaardzo wiele Klientek zamawia po dwa rozmiary i jeden odsyła, więc często zdarza się, że na stan magazynowy (po tygodniu albo dwóch od wprowadzenia produktu) wraca po kilka sztuk z rozmiaru, ale nigdy nie mogę mieć pewności, że tak właśnie będzie. Oczywiście, nie mogę zostawić Was z niczym, dlatego jeśli interesuje Was jakiś produkt, który jest niedostępny w Waszym rozmiarze to koniecznie skorzystajcie z opcji "powiadom o dostępności", która jest widoczna na stronie każdego produktu (jeśli rozmiar wróci to otrzymacie mejla). 

   Dziś wróciło też trochę produktów, które wyprzedały się w ostatnich tygodniach, w tym kilka sztuk czerwonego płaszcza w rozmiarze S i pięknego swetra Cortina z najdelikatniejszej, niegryzącej wełny merynosowej (zrobi furorę na spotkaniach świątecznych i zimowych wyjazdach). Bardzo zależało mi na tym, aby każdy produkt wyglądał, jak idealny prezent świąteczny i cieszył właścicielki przez całą zimę. Zabieramy się więc za pracę i pakujemy Wasze dzisiejsze zamówienia!

// Czerwony płaszcz z wełną i złotymi guzikami //
// Brązowy płaszcz z wełną i szylkretowymi guzikami //

// Płaszcz z obniżoną linią ramion, pod który zmieścisz gruby sweter. Wykonany w 100% z wełny ekologicznej (przy jej produkcji nie użyto chemikaliów poza mydłem) //

 // Sweter z wełną baby alpaca //// Melanżowy sweter "pieprz i sól" i nasza nowość //
// ​Sweter Cortina dla największych zmarźlaków //// Golf Bormio //

 

Last Month

   Today at night, first snow fell in Sopot. We’d been waiting for it slightly longer than in other places around Poland. Yet, I see that it won’t last even until this evening – it’s a pity that we need to wait for a snowball fight until later! There are few weeks ahead of us until Christmas – I’m curious wherther you’ve already started with first preparations and whether you are planning some new Christmas dishes this year, and maybe you’re still stuck in November with your thoughts?

   Check out the photo summary from the last few weeks – I hope that I was able to capture the ambiance of the autumnal Sopot and bring about a little bit of Chrstmas atmosphere!

* * *

   Dziś w nocy spadł w Sopocie pierwszy śnieg. Czekaliśmy na niego nieco dłużej niż w pozostałych zakątkach Polski, ale widzę, że nie dotrwa nawet do wieczora – jaka szkoda, że wojnę na śnieżki trzeba odłożyć na później! Przed nami kilka tygodni do Świąt Bożego Narodzenia – jestem ciekawa czy ruszyłyście już z pierwszymi przygotowaniami, czy planujecie w tym roku nowe potrawy na wigilijny stół, a może wciąż jesteście myślami w listopadzie? 

  Gorąco zapraszam Was na zestawienie z ostatnich kilku tygodni – mam nadzieję, że udało mi się uchwycić nastrój jesiennego Sopotu i wprowadzić już odrobinę świątecznej atmosfery!

1. "Poddaję się". // 2. Dzień Niepodległości. // 3. Długie spacery i walka z wiatrem. // 4. Mój bezpieczny kąt przy łóżku. //Listopadowy Sopot. Te pustki mogą w niektórych wzbudzać przygnębienie, ale według mnie jest po prostu pięknie. Tak się składa, że gotuję i piekę głównie wieczorami i popołudniami, gdy jest już całkiem ciemno i zdjęcia w mojej kuchni wychodzą fatalnie. Najczęściej uwieczniam więc śniadania, ale i o tym zwykle zapominam. Na śniadanie najczęściej robię coś w rodzaju polskiej wersji modnych "bowli". Bazą jest jogurt naturalny, a dodatki zależą od tego, co mam akurat w lodówce. Tu wersja zimowa, czyli podduszone jabłka z ogrodu teściowej, cynamon, płatki migdałów, orzechy laskowe i miód spadziowy. Pokruszyłabym jeszcze na wierzch trochę herbatników bezglutenowych, gdybym tylko miała je w spiżarce.Przepis na ciasto Santiago i moje książkowe rekomendacje to najpopularniejszy wpis minionego miesiąca. Pękam z dumy, bo wiele z Was go przetestowało, a efektami dzieliło się na Instagramie. Bardzo się cieszę, że przepis się sprawdził!A tu zdjęcie, które nigdy nie wylądowałoby na Instagramie ;). Szukam sposobów na przyrządzanie czerwonego mięsa, bo muszę jeść je teraz częściej niż zwykle. I kolejna nasza śniadaniowa przekąska. Jogurt, płatki migdałów, świeża gruszka, cynamon, syrop klonowy i suszona żurawina. Prawda, że zdrowo?Sztorm nad Bałtykiem. 1. U niektórych już Święta – ja wstrzymuję się do szóstego grudnia ;). // 2. To był moment… // 3. Gdy masz taki dzień jak ten, ale ktoś robi dobry uczynek i zabiera cię na śniadanie. // 4. Już ich nie ma – teraz czas na śnieg! //Power girls! Moja pierwsza listopadowa wizyta w Warszawie.  W piątek do oferty MLE Collection wejdzie ostatni produkt z tej kolekcji… 1. W drodze. // 2. Dobrze, że w domu obowiązuje taki "dresscode". // 3. Ten sweter przy pierwszej dostawie wyprzedał się w ciągu godziny. Teraz ten ciepły jak kołdra bestseller znów jest na stanie// 4. I chwila relaksu. Co teraz czytacie? //Taki pakiet na zimę to jest coś. Wiecie, jak lubię pokazywać Wam polskie marki ekologiczne, a myślę, że tej jeszcze nie znacie. Kosmetyki Alkemie urzekły mnie swoim składem i ładnymi opakowaniami. Marka korzysta wyłącznie z surowców pochodzących ze zrównoważonych, ekologicznych źródeł. Z całego zestawu przetestowałam już maskę i krem na noc – żadnych zastrzeżeń!Kot i drzewo, czyli trochę mniej straszna dynia.  1. Sok z buraka… // 2. Portos czeka aż w końcu będzie mógł "pobawić się" tym wieńcem. // 3. Sweter w alpejskie wzory ze stuprocentowej wełny merynosowej ogrzeje największego zmarźlucha. //Fotografia przeżywa ostatnio prawdziwy renesans i pewnie wiele z Was planuje kupić fotograficzne gadżety na święta. W związku z "black friday", mam dla Was super promocję! Jeszcze do 30 listopada (do północy) możecie skorzystać z rabatu promocyjnego od marki OLYMPUS! To jest aż 25% rabatu na wszystkie aparaty PEN: E-PL9, E-PL8 I PEN F, (akcesoria oraz obiektywy STANDARD I PREMIUM). Pełna lista obiektywów objętych akcją rabatową znajduje się tutaj (wyjątkiem są obiektywy PRO). Wystarczy, że użyjecie kodu „olymle” (koniecznie napisane małymi literami). Udanych zakupów!1. Mój ulubiony odcień czerwieni. // 2. Portos przygotowuje się do sezonu "morsów". // 3. Wysyłacie bliskim tradycyjne kartki? Ja dodaję je zwykle do upominków. // 4. Uwielbiam ten sweter! //Może to trochę za wcześnie aby powiedzieć, że "Święty Mikołaj przybywa do miasta" ale rozpakowując paczkę od kuriera z naszym nowym płaszczem trochę tak się czułam. Byłam pewna, że zawładnie Waszym sercem tak jak moim, ale nie spodziewałam się, że tak szybko się wyprzeda! Zostało nam dosłownie siedem sztuk z rozmiaru S, pod koniec tygodnia pojawi się jeszcze kilka sztuk z każdego rozmiaru. Idealna książka na jesienną melancholię. W "Atlasie Szczęścia" Russel Helen zawiera zasady szczęścia każdej kultury z osobna. Chcecie pokonać strach? Pokonajcie go jak Islandczycy, którzy mają przeświadczenie, że wszystko się jakoś ułoży. Pogubiliście się w życiu? Zobaczcie, jak w tej sytuacji radzą sobie Chińczycy, którzy szukają swojego xìngfú – celu, który nada działaniom głębszy sens. Zbyt wiele spraw na głowie? Z pomocą przyjdą Włosi i opanowana przez nich do perfekcji sztuka słodkiego nicnierobienia, czyli "dolce far niente". Podoba mi się też to, jak została wydana! Portos nie zjadł tego dnia śniadania, więc na spacerze zaopatrzył się w bagietkę (to oczywiście żart – nie ma możliwości, aby Portos nie zjadł śniadania). Wygląda zabawnie, ale prawda jest taka, że trzeba na niego (i na każdego psiaka) bardzo uważać – pies wywącha i połknie wszystko, a konsekwencje mogą być bardzo groźne. 

Ta wełniana boss manka z szylkretowymi guzikami to kolejna propozycja od MLE Collection. Uwielbiam nosić ją z golfem i czarnymi rurkami. 

Wracamy ze świątecznych weekendowych zakupów. Wciąż nie mam większości prezentów! Ta bluza to coś, czego potrzebowałam! Świetnie pasuje do czerni i jest ciut dłuższa niż ta, którą mam już w szafie. W HIBOU Essentials pojawiło się kilka nowości, w których znajdziecie właśnie to beżowe cudo ze zdjęcia. I kolejny wyjazd do Warszawy w tym miesiącu. 

Do tak pięknie przystrojonego biura aż miło wpadać! Szkoda, że nie moje ;)). W Warszawie przygotowywałam zdjęcia, które pokażę Wam już w piątek – cieszę się, że zimowa kolekcja MLE już prawie za nami ;). 

Kolejny powrót do domu i lekarstwo na moją bezsenność. Dziękuję MOYEPortos wprawdzie nie ma umowy o pracę, ale razem obmyślamy strategię firmy i planujemy kolejne plenery na sesje zdjęciowe. Gdy tylko nauczy się wystawiania faktur dostanie obiecany awans. Nie wiem kiedy znów do niej wskoczę, ale naprawdę fajnie było dla Was przygotowywać ten wpis ;P. Wiele z Was pyta o moją zastawę, która pojawia się czasem na zdjęciach. To Sansoucci od Rosenthala. Oczywiście w wersji vintage, bo ta nowa zupełnie do mnie nie przemawia. Już od kilku lat zbieram talerzyk po talerzyku – mam już prawie kompletny serwis obiadowy, do deserowego jeszcze sporo brakuje. Szukam głównie na Allegro albo pchlich targach. Coroczna tradycja, czyli udział w warsztatach Pracowni Florystycznej Narcyz w Gdyni. To jedno z moich ulubionych miejsc w Trójmieście. Znajdziecie tam niebywały wybór kwiatów, iglaków, ostrokrzewów, naturalnych ozdób i wszystkiego co można sobie wymarzyć.  Nie macie wrażenia, że ta poduszka z przodu bardzo przypomina Portosa? Miłego wieczoru!

***