If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie lub na moich kanałach SM, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

LOOK OF THE DAY – jak wprowadzić wiosenny klimat do stroju, jeśli wiosennej pogody brak.

leather bag / skórzany kubełek – Balagan (widziałyście go już u mnie parę razy)

cotton sweater, t-shirt & black jacket / bawełniany sweter, t-shirt i marynarka – MLE Collection 

black washed jeans / grafitowe dżinsy – H&M (stara kolekcja)

shoes / klapki – Flattered

   Lada moment majówka (w związku z którą nie mam niestety ciekawych planów), a dziś za oknem padał deszcz, śnieg i grad. I chociaż w minionym tygodniu zdarzyly się cieplejsze dni, to daleko im do typowej pogody o tej porze roku (przecież nie raz w majówkę opalałam się na sopockiej plaży!). Nie dane nam jeszcze zwiewne sukienki, ale może to i dobrze, bo opalenizny też brak i nic nie zapowiada, aby w najbliższym czasie miała się pojawić ;). Aby do mojego uniwersalnego zestawienia "marynarka plus dżinsy" dodać trochę świeżości zarzucam na ramiona sweter (mój ulubiony i zupełnie bezkosztowy trend sezonu) – dzięki paskom każdy strój wydaje się być bardziej wiosenny. Wybieram też jaśniejszą torebkę – mój kubełek sporo już przeszedł, ale naprawdę ładnie się starzeje (to zasługa dobrego gatunku skóry). Jeśli miałyście coś upatrzonego w asortymencie marki Balagan (a wiem, że tak, bo parę z Was prosiło o kod ;)) to teraz możecie skorzystać z mojego kodu rabatowego który daje 10% zniżki (także na mój kubełek). Wystarczy, że użyjecie kodu: MLE10 (ważny do końca maja). 

Gdybyście jeszcze wahały się, czy warto kupić trencz.

spodnie – Arket // torebka – DeMellier London (podobna tutaj) // klapki – Flaterred // bluza – H&M // trencz – Toteme (podobny tutaj) //

trencz – COS // dżinsy – COS // torebka – COS // sandały – &Other Stories (podobne tutaj) // t-shirt – H&M //

trencz – Massimo Dutti // kozaki – Jimmy Choo (podobne tutaj) // torebka – Chloe (podobna tutaj) // sukienka – H&M // magazyn – Mother Muse

 

Przepis na słodkie śniadanie, czyli maślane drożdżówki z owocami

* * *

Gdyby ktoś mnie spytał, który posiłek w ciągu dnia sprawia mi najwięcej przyjemności, miałabym ochotę powiedzieć, że śniadanie. Bez zawahania. Jedno z moich najprzyjemniejszych wspomnień z dzieciństwa właśnie związane jest z wiosennymi porankami, kiedy ochoczo wyskakiwaliśmy z łóżek, by z apetytem zasiąść do stołu.

 

Skład:

(przepis na 6-8 sztuk)

400 g mąki + garść do podsypania

150 ml ciepłego mleka

30 g świeżych drożdży

50 ml oleju roślinnego

2 jajka

60 g cukru

100 g masła

2-3 jabłka + 2-3 łyżki miodu

szczypta cynamonu

garść borówek

do posypania: cukier puder

A oto jak to zrobić:

  1. Świeże drożdże rozpuszczamy w ciepłym mleku z łyżką cukru i 2 łyżkami mąki. Zaczyn odstawiamy w ciepłe miejsce (najlepiej przykrywając lnianą serwetą). Po 15 minutach powinien podrosnąć.
  2. Do oddzielnej miski przesiewamy pozostałą mąkę, cukier i jajka. Dodajemy wyrośnięty zaczyn i jednocześnie mieszamy. Następnie dodajmy rozpuszczone i ostudzone (nie gorące!) masło i wyrabiamy ciasto (wyrabiam mechanicznie za pomocą haka). Po kilku minutach wyrabiania ciasta dolewamy cienkim strumieniem olej i ponownie ugniatamy ciasto. W efekcie końcowym ciasto nie powinno kleić się do rąk. Gotowe ciasto umieszczamy w naczyniu i przykrywamy serwetką. Naczynie pozostawiamy w ciepłym miejsciu na ok. 1,5 godziny do wyrośnięcia (stawiam przy otwartych drzwiczkach piekarnika).
  3. Plastry jabłek mieszamy z miodem i cynamonem.
  4. Wyrośnięte ciasto ponownie zagniatamy i dzielimy na kilka części. Z jednej części formujemy kulkę, lekko spłaszczamy i umieszczamy na niej kawałki owoców. Drożdżówki rozkładamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w rozgrzanym piekarniku w 200 stopniach C przez 15-18 minut.

 

 

Look of The Day – molo w Orłowie

leather sneakers / skórzane białe trampki – RYŁKO

white cotton t-shirt / biały bawełniany t-shirt – MLE Collection 

jacket / kożuch – 303 Avenue (kupiony dawno temu, ale widziałam, że można go kupić z drugiej ręki)

jeans / dżinsy – Zara (stara kolekcja)

   Pierwszy, wspaniały, słoneczny, wiosenny weekend w Trójmieście. Poranki i wieczory wciąż mamy (ujmę to delikatnie) rześkie, ale wiatr od morza już cieplejszy. I u mnie w głowie trochę większy spokój (w przeciwieństwie do tego, co dzieje się NA głowie – niedługo pobiję chyba rekord długości swoich włosów, bo boję się sama sięgnąć po nożyczki). 

   Jedno z naszych ulubionych miejsc na spacery – orłowskie molo – wciąż pustawe, więc tubylcy korzystają ile się da. Wśród nich także i my. Bierzemy ze sobą nowy rowerek, gorącą kawę i aparat. Ja dosyć mam już smutnych kolorów (co pewnie zaraz mi przejdzie) więc tym razem nie ma czerni przełamanej szarością ;). Na nogach mam białe skórzane trampki – buty, o które pytacie mnie najczęściej, więc śpieszę z informacją, że te również gorąco polecam. Na stopie wyglądają bardzo zgrabnie, wykonane są z miękkiej skóry i łatwo się je czyści. Już po raz kolejny przekonałam się, że w przypadku białych trampek polskie firmy sprawdzają się lepiej niż te od topowych sportowych marek.