If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie lub na moich kanałach SM, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

Look of the day

Nie zapomniałam o mojej żakardowej spódnicy kupionej na przecenie w H&M. Swietnie nadaję się na wieczorne wyjścia. W połączeniu z gorsetem (noszę go naprawdę rzadko, bo nie jest to najwygodniejsza rzecz na świecie) stworzyła delikatną pastelową kombinację, w której mogłam udać się na sobotnie spotkanie. Zabrałam ze sobą jeszcze kardigan, bo wieczorami w Sopocie nadal jest chłodno. Na pogodę jednak nie mogę teraz narzekać. Myślałam, że stylizacje na upały mam już opanowane do perfekcji, a tu się okazuje, że od trzech dni chodzę tylko w sukienkach – chwała im za to, że ubierając je, nie trzeba się martwić jak połączyć dół z górą! :D

spódnica i bransoletka – H&M

gorset i buty – asos

kardigan – Mohito

torebka – Zara

Follow my blog with bloglovin!

Last month

Jak się pewnie domyślacie, dzisiaj przedstawiam kolejną porcję zdjęć z ostatniego miesiąca:). Możecie zobaczyć między innymi moje nowe zakupy, stroje niepublikowane wcześniej na stronie i pracę nad ostatnim numerem Flesza:).

Follow my blog with bloglovin!

My new babies

yyy… tak wyglądam jak mam zły dzień :)

A tu małe pupile mojej przyjaciółki. E. została podwójną mamą (a raczej jej pies i kot:)

My favorite sweater of the summer ;)

All right, I made a mistake. I told you that my lovely floral dress was my favorite outfit of summer. I am backing out of this now. Loose sweater and shorts = perfect combination!

sweater / sweter – H&M

shorts / szorty – Cubus

flats / baletki – H&M

belt / pasek – Stradivarius

bag / torba – Mango

jacket / żakiet – Zara

Follow my blog with bloglovin!

No cóż… popełniłam błąd. Pospieszyłam się z opinią na temat ostatniej stylizacji.  Decyzyjność nie jest moją mocną stroną, wiem to nie od dziś. Wybaczcie mi więc proszę tę zmianę. TO jest moja ulubiona stylizacja tego lata!:). Od kwiecistej sukienki wolę luźny sweter w marynarskie paski (pierwszy łup z przeceny – 40 zł !!!) i pudrowe szorty:).

Tea time!

Jest taka pora w ciągu dnia, w której moje myśli obsesyjnie skupiają się na poszukiwaniu ,,czegoś słodkiego”. Wbrew pozorom, taka walka z samym sobą zaczyna się całkiem niewinnie, bo od skromnej filiżanki czarnej herbaty. Niestety po pierwszym łyku czuję niedosyt. Bo jak tu delektować się popołudniową chwilą wytchnienia, bez małej słodkości.

Są bardzo proste, bardzo smaczne i podoba mi się to, że trzeba je szybko zjeść, tuż po wyjęciu z piekarnika. Sami oceńcie czy marcepanowe ciasteczka warto polecić znajomym, bo ja z przyjemnością to czynię :-).

Skład:

100 g masła o temperaturze pokojowej

1/2 szklanki cukru

1 jajko

1 szklanki mąki pszennej

1 szklanka mielonych migdałów

2 łyżeczki likieru Amaretto lub esencji migdałowej

garść całych migdałów do dekoracji

drobny cukier do posypania

A oto jak to zrobić: 

1. W szerokiej misce ucieramy masło z cukrem, a następnie dodajemy jajko, mielone migdały i Amaretto (lub esencje migdałową). Wszystkie składniki dokładnie mieszamy stopniowo dodając przesianą mąkę.

2. Z gotowego ciasta formujemy małe kulki z migdałem na wierzchu i układamy na przygotowanej formie. Pieczemy w rozgrzanym piekarniku do 180 stopni C ok. 10-15 minut. Tuż przed podaniem koniecznie posypmy drobnym cukrem.

 

Po więcej przepisów na letnie desery zapraszam na : http://www.makecookingeasier.pl/tag/ciasta/