
coat / płaszcz – Benetton on Zalando.pl
flats / baletki – Repetto (bardzo podobne tutaj)
dress / sukienka – New Look on Zalando.pl
sunglasses / okulary – Rayban on Zalando.pl
The beginning of Spring is the perfect time to bring more order into our lives. It is much easier for me to focus on my daily tasks when I put everything in order. And I’m not only talking about the space around me. Sometimes, it’s not only our wardrobe, overloaded with the pile of unnecessary clothes, that needs the spring revolution. In the mysterious ways I am losing more and more things (wherever my hair ties, third in a row phone charger and favorite foundation go, I hope they are happy!), stacks of newspapers in my room is starting to resemble the furniture, my calendar is overloaded, and I constantly suffer with the lack of time – It is definitely a time for a change.
***
Początek wiosny to idealny moment aby wprowadzić więcej ładu do naszego życia. O wiele łatwiej jest mi skupić się na codziennych zadaniach, gdy uporządkuję sprawy wokół siebie. I nie chodzi mi tylko o przestrzeń, w której się poruszam. Czasem, wiosennej rewolucji potrzebuje już nie tylko nasza przeładowana stertą niepotrzebnych ubrań szafa. W tajemniczy sposób gubię coraz więcej rzeczy (gdziekolwiek są teraz moje gumki do włosów, trzecia z rzędu ładowarka do telefonu i ulubiony podkład, mam nadzieję, że są szczęśliwe!), stosy gazet w moim pokoju zaczynają przypominać meble, w kalendarzu robi się coraz ciaśniej a mi wiecznie brakuje czasu – zdecydowanie przyszedł czas na zmiany.
Postanowiłam więc, poszukać gdzieś nowej motywacji, a najlepiej wzorca do którego będę mogła się odnieść organizując swoją szafę, mieszkanie, czy plan dnia na nowo. Trochę przez wyjazd do Paryża, trochę dzięki kilku książkom, które stamtąd przywiozłam, a trochę dlatego, że po prostu uwielbiam ten niewymuszony szyk paryżanek, postanowiłam przejść przez wiosenną metamorfozę, kierując się zasadami, które wyznają kobiety mieszkające nad Sekwaną. Skoro tak fantastycznie wyglądają ich stylizacje…jak wyglądają ich domy? Jak wyglądają ich codzienne rytuały? Organizacja czasu? Dbanie o urodę? Wiedząc, że w jednym wpisie nie uda mi się wyczerpać tych tematów, postanowiłam podjąć trzydziestodniowe wyzwanie "w poszukiwaniu paryskiego szyku”. Z lekkim przymrużeniem oka, postaram się przekonać Was do kilku zmian, które być może ułatwią Wam zwykłą codzienność.
Na samym początku postanowiłam skupić się na najbliższym mi temacie – garderobie! Francuzki mają dosyć zachowawcze podejście do kolorów. Wybierają klasyczną paletę jak czerń, biel, beż, granat, odcienie szarości i na jej podstawie tworzą bazę swojej garderoby. Wiosną i latem, chętnie przełamują je jednym mocniejszym akcentem (ja postawiłam na pomarańcz). Uwielbiają marynarki i baletki, dzięki którym mogą biegać po mieście czy jeździć na rowerze. Zakupy robią rzadko, ale zawsze doskonale wiedzą czego im brakuje. Ja stworzyłam krótką listę rzeczy, które warto mieć w nadchodzącym wiosennym sezonie, oczywiście biorąc pod uwagę to, co wybrałaby paryżanka:
– bluzka, sweter (i) lub sukienka w paski
Paski to jeden z najbardziej francuskich motywów. Już nie raz pisałam o tym, ile świeżości wprowadza do najprostszego stroju i uważam, że mogę się w tym przypadku powtórzyć :). W mojej szafie mam trzy swetry, dwa t-shirty i od niedawna sukienkę w tym deseniu – wszystkie te rzeczy uwielbiam. Moje propozycje znajdziecie tutaj, tutaj i tutaj.
– t-shirt
Kiedy znajdziecie odpowiedni krój (odpowiednia długość i szerokość rękawków do Waszej figury ), kupcie od razu kilka sztuk. Noście je pod marynarkę czy kardigan.
– granatowy sweter
Z dobrego materiału, najlepiej z dekoltem w szpic, lub delikatną łódkę o trapezowym kroju . Możecie założyć go na białą koszulę lub latem na lekki top. Wygląda świetnie z białymi spodniami, z czarnymi cygaretkami, czy jeansowymi szortami. Kilka wyszukanych modeli znajdziecie tutaj, tutaj i tutaj.
– płaskie buty
Nie sztuka wyglądać świetnie w szpilkach, sztuką jest stworzyć piękną stylizację z płaskimi butami. Balerinki i trampki to Wasi sprzymierzeńcy. Na co dzień bardziej praktyczne niż pantofle na obcasach, pozwalają pewnie kroczyć po nierównych miejskich chodnikach. Znalezienie baletek, które dobrze wyglądają na moich stopach to duże wyzwanie (w swojej szafie mam trzy pary – dwie czarne i jedną cielistą) ale nie mam zamiaru się poddawać. Pamiętajcie aby były wykonane ze skóry. Trampki i baletki godne polecenia znajdziecie tutaj i tutaj.
– klasyczna marynarka
Bądźcie bezwzględne przymierzając Wasze marynarki. Jeśli nie macie ochoty, od razu wybiec w nich na miasto, to znaczy, że coś jest z nimi nie tak. Marynarka do chodzenia na co dzień powinna być wygodna i nie za mocno dopasowana. Pewnie ciężko Wam w to uwierzyć ale w dalszym ciągu w mojej szafie nie ma idealnej czarnej marynarki na dzień (kilka zabłąkanych sztuk nie przeszło przez ostatnią selekcję i wylądowało w paczce dla potrzebujących). Póki co udało mi się znaleźć jedynie granatową.
– okulary przeciwsłoneczne
Prawdziwa paryżanka nie rusza się z domu bez okularów przeciwsłonecznych. Nie tylko chronią przed słońcem ale i dodają tajemniczości.
– jasne, delikatnie ścierane jeansy
Prosta nogawka to najbardziej ponadczasowy krój, ale stawiajcie przede wszystkim na to co dobrze wygląda na Waszej sylwetce. Teraz modne są te o kroju dzwonów, które potrafią pięknie podkreślić figurę.
– trencz
Kolorowy będzie oryginalny. Z kolei ten w odcieniu miodowym nigdy Wam się nie znudzi! Możecie w nim wyjść po zakupy spożywcze jak i na wieczorne wyjście.
Po takiej małej paryskiej przemianie z chęcią zaglądam do mojej szafy i już nie mogę doczekać się cieplejszych dni. Jednym z pierwszych zestawów, który przyszło mi wybrać po wiosennych porządkach to ten, widoczny na dzisiejszych zdjęciach. Przez długi czas brakowało mi sukienki na każdą okazję i kolorowego płaszcza, który rozweseliłby klasyczne elementy. Bez problemu udało mi się znaleźć obydwie rzeczy w wiosennych nowościach Zalando.pl. Przed samym zakupem zadałam sobie jednak pytanie „co powiedziałaby na to prawdziwa Paryżanka?”. Ponieważ w głowie usłyszałam aprobatę „oui”, z czystym sumieniem kliknęłam „kup teraz” (nawet jeśli bym się rozmyśliła, to akurat w tym sklepie internetowym mam sto dni na zwrot). Póki co, jestem zadowolona z wiosennych zakupów podyktowanych paryskim stylem. We wszystkim czuję się sobą, a to jedna z najważniejszych i piękniejszych zasad jakimi kierują się Paryżanki :) .
A może macie jakieś sugestie o tym co chciałybyście zobaczyć na blogu w ramach naszego kwietniowego wyzwania „w poszukiwaniu paryskiego stylu”? Jestem bardzo ciekawa Waszych pomysłów!


.jpg)

.jpg)

.jpg)








276 komentarzy
Ale masz świetne nogi!:)
Pozdrawiam,
http://www.kosmetycznieimodnie.blogspot.com
dodany przez Marta @ 1 kwietnia 2015 o 15:37. #
Naprawdę świetny post, zmobilizowałaś mnie do małych porządków w szafie ! :)
http://secondhandworldd.blogspot.com/
dodany przez Ania @ 1 kwietnia 2015 o 16:01. #
KOLOR PŁASZCZYKA ŚWIETNIE WSPÓŁGRA Z PASIASTĄ SUKIENKĄ :)
♥ http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=24054597 ♥
♥ http://www.vinted.pl/members/5455-zielinkaa/ubrania?per_page=96 ♥
dodany przez Monika @ 1 kwietnia 2015 o 16:25. #
Nice post and stunning first photo! Your outfit is so beautiful!
http://martasfashiondiary.com/
http://martasfashiondiary.com/
dodany przez MARTA @ 1 kwietnia 2015 o 20:14. #
film star!
dodany przez http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=28310586 @ 2 kwietnia 2015 o 11:21. #
Siedzisz jak diwa!!! Cudne nogi! ;))
Ten pomarańcz hipnotyzuje! ;D
Polecam!
http://www.positivefitlife.blogspot.com
dodany przez Elizabeth Lawess @ 1 kwietnia 2015 o 16:04. #
Dokładnie! Kasia ma świetne nogi, a ta stylizacja jest urocza. ;)
dodany przez Anna @ 1 kwietnia 2015 o 19:56. #
podzielam zdanie :)
dodany przez AGATA @ 1 kwietnia 2015 o 16:10. #
przepiękna wiosenna stylizacja, uwielbiamy <3
dodany przez Glamodi.pl @ 1 kwietnia 2015 o 17:15. #
Płaszczy super :-) uwielbiam takie mocne, energetyczne kolory.
Classic look.
i zazdroszczę. POGODY. Bo widzę, że u Ciebie ładnie i ciepło, na południu za to zawieje, zamiecie, śnieg z deszczem i ZIMNO (-:
dodany przez MUSZKA @ 1 kwietnia 2015 o 17:29. #
Wow, zdjęcia zapierają dech w piersiach :)
A Twoje rady Kasiu jak zwykle przydatne, uwielbiam paryski szyk w każdym aspekcie życia :)
Buziak
http://dalbeshop.pl
dodany przez Dalbeshop @ 1 kwietnia 2015 o 17:36. #
Super post Kasiu, ja też ostatnio czytałam trochę o paryskim stylu życia, a paryska elegancja bardzo mi się podoba :) czekam na kolejne posty :)
dodany przez Anna @ 1 kwietnia 2015 o 15:42. #
Paski, paski, uwielbiam ten deseń!
dodany przez Modnie pod Giewontem @ 1 kwietnia 2015 o 15:45. #
Urocza stylizacja. W sam raz na nadchodzące święta. Masz rację, stworzenie stylizacji z balerinami nie jest łatwe. Tobie się udało i to jest świetna inspiracja. Pozdrawiam serdecznie :)
dodany przez Kasia @ 1 kwietnia 2015 o 15:46. #
zrobilas fryzure wedlug ksiazki madame chic?:))) tej najnowszej?:)
dodany przez p. @ 1 kwietnia 2015 o 15:46. #
A co do tego co chciałabym zobaczyć na blogu odnośnie tego paryskiego wyzwania to może wpis dotyczący tego jak wygląda życie przeciętnej mieszkanki Paryża.
dodany przez Marta @ 1 kwietnia 2015 o 15:48. #
No cóż, tymi ślicznymi zdjęciami zdopingowała mnie Pani do zrobienia generalnego przeglądu mojej szafy. Dziękuję za inspiracje i czekam na więcej podobnych postów, tym bardziej, że na majówkę wybieram się właśnie do Paryża :) . No i podoba mi się, że wreszcie widzimy Panią w rajstopach. :)
dodany przez Magda @ 1 kwietnia 2015 o 15:49. #
Witaj Kasiu szczególnie podoba mi się ostatnie zdjęcie, masz rewelacyjne, długie nogi:) usiadłaś z prawdziwie francuską gracją :). Lubie Twoje wpisy, a dzisiejsza stylizacja bardzo mi odpowiada…. czarne skórzane balerinki oraz dodająca świeżości sukienka w paski powinna również zagościć w mojej garderobie. Pozdrawiam Cie
dodany przez Karolina @ 1 kwietnia 2015 o 15:49. #
Świetny wpis! Bardzo przydatne rady. No i piękny płaszczyk – bardzo ciekawy kolor! :)
Pozdrawiam i zapraszam na http://domnaobcasach.com
dodany przez Agnieszka, Dom na obcasach @ 1 kwietnia 2015 o 15:50. #
Bardzo przydatne rady? Musi ktos komus w ogole poradzic miec t-shirt i marynarke w szafie?
Ja myslalam ze to taki primaaprilisowy wpis…
dodany przez Marcysia @ 1 kwietnia 2015 o 17:21. #
Ładnie, wiosennie, świeżo :) Tylko twarz chyba zeszczuplała?
dodany przez Magdalena @ 1 kwietnia 2015 o 15:52. #
w domu madame chic bylo inspiracja?:) jakie jeszcze inne ksiazki??
dodany przez p. @ 1 kwietnia 2015 o 15:54. #
Na ostatnim zdjęciu siedzisz jak Jaworowicz w sprawie dla reportera …
https://www.google.pl/search?q=El%C5%BCbiety+Jaworowicz+siedzi&es_sm=93&biw=1164&bih=839&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=7fcbVZ3bGsf-UKrBgKAJ&ved=0CAYQ_AUoAQ
dodany przez Aleksandra @ 1 kwietnia 2015 o 15:54. #
Witaj,
od razu przyszła mi na myśli Pani Jaworowicz:P
Bardzo ładnie wyglądasz w tej stylizacji.
PS. Wesołego Alleluja!
Pozdrawiam ciepło,
Monika
dodany przez Monika @ 1 kwietnia 2015 o 15:54. #
Kasiu! Ale masz zgrabne noooogi :)! Zdjecia piekne jak zawsze:)
dodany przez Asia @ 1 kwietnia 2015 o 15:56. #
Today you wear really Parisian chic! I love the combinatin with the striped dress and the orange coat and you look so beautiful again <3 I prefer it also to have everything in order as I'm convinced this makes life much easier, too! I'm sure you are in general a person who is ordering not only in spring the own stuff :)
xx from Bavaria/Germany, Rena
http://www.dressedwithsoul.com
dodany przez Rena @ 1 kwietnia 2015 o 15:58. #
dla mnie BOMBA,aż musiałam udostępnić na fb :)
dodany przez Aleksandra @ 1 kwietnia 2015 o 15:58. #
Po raz pierwszy od długiego czasu dzisiejsza stylizacja Kasiu podoba mi się w 100%. Wyglądasz lekko, wiosennie, po prostu pięknie! Pozdrawiam serdecznie.
dodany przez Magda @ 1 kwietnia 2015 o 15:59. #
Jak zawsze wyglądasz cudnie;) A te nogi? Zgrabne jak u sarenki:)
dodany przez justekmakemesmile @ 1 kwietnia 2015 o 16:04. #
Piękny zestaw. :)
Kasiu, pytam po raz kolejny. Czy będziesz miała jakąś zniżkę na revitalash?
pozdrawiam
dodany przez aga @ 1 kwietnia 2015 o 16:04. #
Hejka, Kasiu, wyglądasz naprawdę bajecznie!!
Pozdrawiam i zapraszam do mnie:
http://yes-to-the-beauty.blogspot.com/2015/04/kokosowa-mgieka-do-wosow-z-olejkiem.html
dodany przez Aleksandra @ 1 kwietnia 2015 o 16:07. #
stylizacja ok, tylko wg mnie ten płaszcz ma zbyt krótkie rękawy – nie przeszkadza Ci to?
a co do kolejnych stylizacji a’la paris to baletki, jeansy + marynarka i duuuże okulary ;)
dodany przez P. @ 1 kwietnia 2015 o 16:08. #
Ciekawy przewodnik – – przypomnień nigdy za wiele :)
dodany przez AGATA @ 1 kwietnia 2015 o 16:09. #
Oui! Oui! Oui! Kasiu, wyglądasz pięknie!
Zakochałam się w płaszczu, w lekkim upięciu włosów i w kobiecej sukience!
Czy mogłabyś przybliżyć nam temat spędzania czasu wolnego przez paryskie kobiety? Słuchana muzyka? Czytane książki? Itp.
Miłego dnia!
dodany przez Kasia @ 1 kwietnia 2015 o 16:18. #
No tak, bo wszystkie Paryzanki czytaja ten sam gatunek ksiazek i slychaja tej samej muzyki?
dodany przez Anna @ 1 kwietnia 2015 o 17:12. #
Moja Droga,
Mówię o trendach, najczęstszych sposobach spędzania czasu. Nie interpretuj wszystkiego tak dosłownie.
dodany przez Kasia @ 1 kwietnia 2015 o 20:06. #
Bo zdecydowanie kobietom mieszkajacym w jednym miescie musi przyswiecac zupelnie inny trend w organizowaniu swojego czasu, niz tym z innego. Powiedzialabym raczej, ze to co wplywa na zagospodarowanie ich czasu to ped zycia codziennego, zatloczone miasto i koniecznosc sprawnego organizowania owego czasu. A wiem co mowie, bo mieszkalam ponad dwa lata w Paryzu, wraz z mezem Francuzem wiec mam pojecie o tej “paryskiej kulturze”. Zdecydowanie glupota jest wrzucanie wszystkich tamtejszych kobiet do jednego worka i analizaowanie jak wyglada ich zycie, bo faktycznie skoro mieszkasz w Paryzu to na pewno czytasz, ogladasz i lubisz to samo…dziwne podejscie.
dodany przez Alicja @ 2 kwietnia 2015 o 00:11. #
Dziewczyny,
mam na myśli podejście w ujęciu “ogólnie rzecz biorąc” jak to zwykle bywa z oceną społeczeństwa, statystyką oraz analizą trendów.
To przecież oczywiste, że każda jest inna, każda ma inne potrzeby i innymi celami kieruje się w życiu, jednak mówiąc o paryskim szyku, wyczuciu stylu RÓWNIEŻ mamy na myśli w pewnym sensie generalizację, uogólnienie czy nawet zaszufladkowanie. Oczywiste jest również to, że każda paryżanka ubiera się z klasą, luźnym szykiem i niewymuszona elegancją, chociaż zwykło się mówić, że to właśnie one są wzorem do naśladowania dla innych kobiet- i może wiecie, a może jednak nie, że taka opinia powstała również na podstawie pewnego rodzaju obserwacji uogólniającej.
Dziwię się, że wywołało to taką wrzawę, tym bardziej, że każdy ma prawo do własnego zdania i tak samo jak ja zaproponowałam dalsze tematy rozwijając cykl paryskiego stylu życia, tak i Wy mogłyście je zasugerować.
dodany przez Kasia @ 2 kwietnia 2015 o 00:33. #
Pięknie wyglądasz! Odważny kolor, idealny na wiosnę – stworzyłaś stylizację naprawdę przykuwającą wzrok. :)
http://patibloguje.blogspot.com
dodany przez patibloguje @ 1 kwietnia 2015 o 16:20. #
Nareszcie jakieś fajne posty (tj. ten dzisiejszy i ostatni są w końcu TAKIE JAKIE POWINNY BYĆ)!!!!!!!!!!!!!!!! To tych kilku miesiącach nudy w końcu na tym blogu pojawiła się odrobina świeżości. Tak trzymać!
dodany przez aga @ 1 kwietnia 2015 o 16:26. #
Jakiej grubości są rajstopki i jakiej firmy? Pozdrawiam
dodany przez Renata @ 1 kwietnia 2015 o 16:27. #
Dołączam do pytania.
dodany przez Marta @ 1 kwietnia 2015 o 23:08. #
Pewnie Kasia nie współpracuje z producentem rajstop, więc nie doczekamy się odpowiedzi ;)
dodany przez Natalia @ 2 kwietnia 2015 o 14:09. #
Prześlicznie wyglądasz! Taki styl bardzo mi się podoba, nieprzekombinowany a jednak pełen uroku i bardzo trendy:) Czekam już a resztę postów z serii; )
http://bymadameem.blogspot.com
dodany przez Marta @ 1 kwietnia 2015 o 16:29. #
Piękny kolor płaszczyka, urocze balerinki… ale sukienka przed kolano krótsza od płaszcza? To chyba jednak nie paryski szyk… Chociaż całość mi się bardzo podoba, i naprawdę fajna fryzura. Pozdrawiam! :)
dodany przez Kejt @ 1 kwietnia 2015 o 16:29. #
Tak w ramach ciekawostki: ostatnio dostałam w prezencie poradnik szykownej damy wydany w latach 50 i wtedy bezwzględnie doradzało się by płaszcz był zawsze dłuższy od sukienki :)
dodany przez Ania @ 1 kwietnia 2015 o 18:22. #
Zawsze mi wpajano do głowy, że sukienka/spódnica wystająca spod płaszcza to obciach. I że należy tego unikać.
dodany przez Agata @ 2 kwietnia 2015 o 10:14. #
Zgadzam się :)
dodany przez Kasia @ 2 kwietnia 2015 o 10:22. #
Płaszcz ma być zawsze dłuższy niż sukienka czy spodnica. Gdy jest inaczje nie wyglada to zbyt estetycznie!!!!:)
dodany przez Katarzyna @ 2 kwietnia 2015 o 16:09. #
nie zgadzam się, gdy spódnica lub sukienka jest krótsza niż płaszcz wygląda to jakby ktoś zapomniał założyć część garderoby
dodany przez jasmin @ 2 kwietnia 2015 o 21:53. #
Na zdjęciu tyłem – gdyby było widać wystającą sukienkę, płaszczyk straciłby cały swój szyk…
dodany przez iza @ 2 kwietnia 2015 o 22:40. #
Tajniki paryskiego stylu świetnie są opisane w książce ”lekjce Madame Chic”. To styl, do którym wciąż wiele kobiet dąży. Podziwiamy go, pożądamy wprowadzić we własne życie, tyle że ich klasa to nie tylko moda:))
dodany przez lifemaniaczka @ 1 kwietnia 2015 o 16:30. #
love the orange coat
http://hashtagliz.com
dodany przez Liz @ 1 kwietnia 2015 o 16:33. #
Uroczo! :) Prawdziwy paryski szyk w Twoim wykonaniu Kasiu. I ten niedbale rozwiany włos, super:)
Też planuję pewne zmiany w kwietniu, ale zanim zabiorę się za zakupy, powinnam chyba zrobić małą rewolucję w mojej garderobie!
http://www.odkrywajacameryke.pl
dodany przez kashienka @ 1 kwietnia 2015 o 16:35. #
Kasiu,
Pieknie wygladasz w tej sukience, a plaszcz rzeczywiscie ozywia stylizacje. Kupilam sobie prawie taka sama sukienke, tylko w odwrotnej kolorystyce – biala w granatowe prazki i utwierdzilam sie w slusznosci tego zakupu widzac Twoj wpis. Pomaranczowy to zdecydowanie nie moj kolor, jednak pieknie pasuje do Twojego zestawu.
Jedynym minusem sa balerinki. Wiem co to za marka, wiem ile kosztuja, wiem, ze skora, ale niestety nie wygladaja dobrze. Prawie na wszystkich zdjeciach masz obciagniete palce u stop, albo cale stopy, albo stoisz na palcach. Jedyne zdjecie, hdzie naprawde stoisz normalnie nie prezentuje sie zbyt dobrze. Sama mam ten sam problem co Ty- baletki zle na mnie leza, mam bardzo waska stope i do tego wystajace po boku kostki. Jesli do spodni mozna to jakos zniesc, to w rajstopach i spodnicy nie dosc, ze wygladam jak kaczka, to jeszcze widac te kostki. Datego uwazam, ze takie leciutkie balerinki, delikatne icienkie nie sa dobre, jesli mamy problemy ze stopami. Jesli juz musze je nosic, kupuje sztywniejszy model, nie zupelnie plackie, ale chocby z polcentymetrowym obcasem, i takie, ktore sie nie rozjezdzaja po pierwszym wyjsciu.
Co oczywiscie nie ujmuje Ci uroku, bo wygladasz przeslicznie :)
dodany przez Ola @ 1 kwietnia 2015 o 16:35. #
Dziękuję za wszystkie uwagi i ślę pozdrowienia! :)
dodany przez Kasia @ 1 kwietnia 2015 o 16:42. #
Też mam zastrzeżenia do tych balerinek.
dodany przez Edyta @ 1 kwietnia 2015 o 21:14. #
Też mi się nie podobają – stopy w nich wyglądają jak u kaczki ;/
dodany przez Annn @ 1 kwietnia 2015 o 22:59. #
Kasiu jaka zmiana! Przedostatni wpis i ten dzisiejszy są takie jak kiedyś. Wyższej jakości niż były ostatnio. Suuuuper! :)
dodany przez R @ 1 kwietnia 2015 o 16:38. #
Dziękuję za motywację! :)
dodany przez Kasia @ 1 kwietnia 2015 o 16:41. #
To prawda ze ostatnio wiało nuda
dodany przez Ula @ 1 kwietnia 2015 o 17:11. #
Idealnie, cudny zestaw!
dodany przez www.modaitakietam.blogspot.com @ 1 kwietnia 2015 o 16:38. #
O rany, najpiękniejsza Twoja stylizacja :) Kasiu, jaki masz rozmiar tej sukienki? Śliczna jest.
dodany przez Sylwia @ 1 kwietnia 2015 o 16:40. #
Ale się cieszę, że Ci się podoba! :) Kupiłam sukienkę w rozmiarze 34.
Pozdrawiam! :)
dodany przez Kasia @ 1 kwietnia 2015 o 16:40. #
Dziękuje za odpowiedź :) Tak myślałam, że masz mniejszy rozmiar niż 36, a tylko taki jest dostępny. Poczekam, może będzie jeszcze 34, bo też taki noszę ;)
Miłego dnia :)
dodany przez Sylwia @ 1 kwietnia 2015 o 16:49. #
Bardzo ciekawy post! A sukienka jest śliczna :)
dodany przez Agata @ 1 kwietnia 2015 o 16:51. #
Kasiu, gdybyś założyła zamiast tych okularów czarne “muchy” i zawiązała zwiewną chustę na głowie wyglądałabyś jak 100% paryżanka:)
dodany przez kasia @ 1 kwietnia 2015 o 16:56. #
Whoa, ale nogi! ;-)
Z moich obserwacji – Paryżanki nie noszą t-shirtów, jeżeli tylko mogą zamieniają je na bluzki na ramiączkach.
I zapraszam do mnie na słono – słodki mazurek:
http://codzienne-przyjemnosci.blogspot.com/
dodany przez Little Dirty Angel @ 1 kwietnia 2015 o 17:04. #
Kasia skąd taka fajna filiżanka???
dodany przez Ula @ 1 kwietnia 2015 o 17:07. #
Tez uważam ze post fajny! Sama jestem miłośniczka Francji i mam nadzieje ze bedziesz nas inspirować codzienna dawna francuskich emocji! Ugotuj cos francuskiego dla nas!
dodany przez Ula @ 1 kwietnia 2015 o 17:08. #
Kasia opowiedz o swoich podróżach do Paryża i co tam lubisz robić najbardziej!
dodany przez Ula @ 1 kwietnia 2015 o 17:09. #
Mnie ciekawi bardzo skąd ten kubek
dodany przez Ula @ 1 kwietnia 2015 o 17:10. #
A może post o urządzaniu mieszkania/pokoju? :D
dodany przez Magda @ 1 kwietnia 2015 o 17:13. #
Kasiu bardzo inspirujacy wpis :) Dziekuje :)
dodany przez Anna @ 1 kwietnia 2015 o 17:13. #
Piękny płaszczyk ! :)
Kasiu, wiem ze nie taki jest profil twojego bloga, ale może pomyślałabyś o stworzeniu listy miejsc, które warto zobaczyć/odwiedzić będąc w Trójmieście. Nigdy tam nie byłam, ale wybieram się pod koniec kwietnia i właśnie tworzę plan wycieczki. Jak na razie znam Trójmiasto tylko z Twoich zdjęć :)
Pozdrawiam Cię serdecznie :)
dodany przez Kasia @ 1 kwietnia 2015 o 17:13. #
Co roku obiecuję sobie zrobienie takiego wpisu, mam nadzieję, że tej wiosny mi się uda :)
dodany przez Kasia @ 3 kwietnia 2015 o 10:22. #
Super post! Świetny klimat zdjęć – kojarzy mi się z Alicją w krainie czarów :)))
Pozdrawiam!
dodany przez Gosia @ 1 kwietnia 2015 o 17:14. #
No przepiękna :) druga pod rząd idealna stylizacja :) ładnie wyglądasz w tak spiętych włosach :) gorące pozdrowienia!
dodany przez Paulina @ 1 kwietnia 2015 o 17:20. #
Łączę się z Tobą w tzw. ” zagubieniu” w ilości rzeczy i spraw do poukładania, wiosna to dobry moment na porządki w szafach, dokumentach i refleksję nad lepszym planowaniem czasu :) świetny wpis a stylizacja po raz kolejny utwierdza mnie w przekonaniu, że ślicznie Ci w pomarańczowym…
dodany przez Fashionandcash @ 1 kwietnia 2015 o 17:21. #
Paryski zestaw, w szczególności paski i baletki kojarzą mi się z Paryżem. Zmieniłabym jedynie rajstopy na bardziej kryjące.
Ostatnio kupiłam czarne, klasyczne baletki – mam nadzieję, że gdy pogoda się zmieni będę mogła w nich śmigać. :D
Chętnie bym poczytała o tym, jak paryżanki spędzają dni, co czytają… Ale oczywiście wszelkie paryskie stylizacje też z chęcią obejrzę! Mnie fascynuje w paryżankach to, że one tak się ubierają, że zawsze stylowo wyglądają.
dodany przez Sara @ 1 kwietnia 2015 o 17:29. #
Wow, Kasia w rajstopach! To trzeba gdzieś zapisać, bo zawsze raczej gołe nogi :)
P.S, Pięknie Ci w pomarańczowym :)
dodany przez Aga @ 1 kwietnia 2015 o 17:32. #
Kasiu, wyglądasz wspaniale :)
Propozycją niech będą fryzury (PONADCZASOWE) Paryżanek ;) Może jakaś inspiracja w tymże kierunku?
Również ciekawym tematem byłaby biżuteria.
dodany przez Justyna @ 1 kwietnia 2015 o 17:34. #
perfekcyjna jak zawsze :)
dodany przez Get a fit life @ 1 kwietnia 2015 o 17:52. #
Kasiu, jakie to miejsce?
dodany przez monika @ 1 kwietnia 2015 o 17:52. #
Park Oliwski :)
dodany przez Kasia @ 2 kwietnia 2015 o 10:20. #
przepięknie!
dodany przez kala @ 1 kwietnia 2015 o 18:00. #
Bardzo ładnie. Tylko jedno “Ale”. Skąd pomysł (!) że zakładanie nogi na nogę jest eleganckie? Sama tak myśałam, dopóki moja kolezanka nie wyleciała z egzaminu na takie zachowanie. DO przemyślenia :)
dodany przez Anek @ 1 kwietnia 2015 o 18:02. #
w sumie to prawda, nogi powinny być złączone a nie założone jedna na drugą
dodany przez kasia @ 1 kwietnia 2015 o 20:15. #
Rozbawiły mnie te nogi powyginane jak u paralityka :)))
dodany przez ja @ 1 kwietnia 2015 o 18:03. #
ślicznie Ci w tak związanych włosach! tego rodzaju wpisy uwielbiam, dlatego czekam na następny ! <3 *.*
dodany przez Ola&Emilka @ 1 kwietnia 2015 o 18:11. #
Kasiu wygladasz jak cudna Wiosenka. Twój dzisiejszy wpis jest bardzo ciekawy. Od razu motywuje do zadbania o siebie. Osobiście bardzo lubię balerinki, niestety na cudzych nogach. Sama jestem niska (155) i źle się w nich czuję. Ty, taka “kruszynka” wyglądasz naprawdę fajnie. Pozdrawiam i życzę wesołych świąt.
Ps. Mam nadzieję, że do świąt pojawią się dalsze części dzisiejszego cyklu.
dodany przez Ania @ 1 kwietnia 2015 o 18:11. #
Urocza stylizacja! … aż nabrałam ochoty na kolorową marynarkę :))
… nogi fantastyczne ;) !
Muszę pochwalić za w 100% trafiony temat! Z wielkim zaciekawieniem czytałam wpis i już nie mogę się doczekać kolejnego! :)
dodany przez Lena @ 1 kwietnia 2015 o 18:21. #
la plus belle… ;-)
dodany przez Kasia @ 1 kwietnia 2015 o 18:21. #
Zdjecia piekne. Ubrania podobaja mi sie jednak tylko na zdjeciach. Pozdrawiam!:-)
dodany przez Skakanka czyli Opp @ 1 kwietnia 2015 o 18:24. #
Tak sobie siedzę w pracy….i myślę, że cholernie zazdroszczę Ci nie ubrań i tych różnych innych rzeczy, ale przeogromnego albumu ze zdjęciami na których jesteś! Musisz mieć ich ogromną ilość a jeszcze większą przyjemność z ich oglądania po czasie :) Nice :)
dodany przez Agata @ 1 kwietnia 2015 o 18:25. #
już chyba z 2 tygodnie udajesz, że jesteś paryżanką
dodany przez a @ 1 kwietnia 2015 o 18:33. #
he he he , dobre…
dodany przez Anna @ 2 kwietnia 2015 o 09:38. #
Narescie ktos nie dosypal cukru;)
dodany przez 4F @ 2 kwietnia 2015 o 11:13. #
ta… od ilości słodyczy aż tu mdli
dodany przez madzia @ 29 kwietnia 2015 o 11:16. #
świetne połączenie płaszcza z sukienką :)
http://mniejcukruisoli.pl
dodany przez Marta @ 1 kwietnia 2015 o 18:35. #
Kasiu,
ślicznie wyglądasz! Czy mogłabyś napisać, jaka jest cena takich balerinek w Repetto w Paryżu? Chciałabym wiedzieć, czy są w moim zasięgu :-) Z góry serdecznie Ci dziękuję!!
dodany przez Zosia @ 1 kwietnia 2015 o 18:35. #
Zosiu, baletki nie należą do tanich (dopiero w trakciej mojej trzeciej wizyty w Paryżu, stwierdziłam, że w końcu je kupię :)). Moje baletki kosztowały 189 euro, więc mam nadzieję, że wytrzymają conajmniej 5 sezonów :).
Pozdrawiam!
dodany przez Kasia @ 3 kwietnia 2015 o 10:21. #
czwartej? :)
dodany przez Iwona @ 6 kwietnia 2015 o 16:54. #
na trzecim zdjęciu wyglądasz jak tusk
dodany przez a @ 1 kwietnia 2015 o 18:36. #
Bo to jest Tusk. Kasia Tusk ;)
dodany przez Marta @ 1 kwietnia 2015 o 21:25. #
Kasiu, wiem, że mi nie odpowiesz, bo odpowiadasz tylko na miłe listy. Dwie rzeczy: jesteś ładna i masz super zdjęcia. Dlatego miło się czyta Twego bloga. Ale stylizacje są tak zwyczajne jak wystawy w sieciówkach. I coś co mnie przeraża: pod płaszczykiem -minimalizm, proste zestawy, porządki w szafach, kupuję mniej ale porządne – promujesz co rusz to coś nowego. Stać Cię na nowe ciuchy co sekundę i to dobrze (napędza to gospodarkę), ale po co ta hipokryzja, że lansujesz zestawy basic, prostotę. I tylko o ten fałsz mi chodzi, bo i tak lubię Twego bloga, bo masz super zdjęcia. Usiać kiedyś spokojnie i poczytaj ile w jednym sezonie kupujesz/dostajesz samych okryć wierzchnich. I te historyjki o klasycznym trenczu. A dwa razy w tygodniu nowa kurka/płaszczyk/wdzianko.
dodany przez alicja @ 1 kwietnia 2015 o 18:46. #
alez Kasia może sobie pozwolić nawet na 10 beżowych płaszczy, każdy o innym kroju, taki już urok blogerki, cześć kupuje, cześć dostaje… Chodzi o to, żeby zainspirować i pokazać pomysł! Do Ciebie należy wybór tego jednego jedynego płaszcza albo sukienki w paski! Kasia przedstawia klasyczne zestawy, jest ich wiele, żeby każdemu coś pasowało, nikt nikomu nie każe kupować tego samego.. Ktoś tu chyba nie zrozumiał istoty bloga modowego :)
dodany przez Ola @ 1 kwietnia 2015 o 20:15. #
Poza tym oglądając kilka postów wstecz, a nawet kilkanaście, rzeczywiście widzimy stonowane kolory, klasyczne kroje, rzeczy, które można nosić zawsze, niezależnie od trendów! Wiec tak, jest promocja prostoty i klasyki
dodany przez Ola @ 1 kwietnia 2015 o 20:17. #
ktoś tu chyba nie zrozumiał istoty poprzedniego komentarza… chodzi o to, że Kasia podkreśla, że konsumpcjonizm jest ‘be’, że nie chce kupować nowych rzeczy, że wystarczy mieć kilka ponadczasowych ubrań i można się jakoś ubrać, a wcale tego nie robi. wg mnie w tym komentarzu chodzi o to, że takie zachowanie to hipokryzja.
dodany przez asi @ 1 kwietnia 2015 o 21:33. #
Zgadzam sie z przedmowczynia :) tez mi to daje po oczach
dodany przez Elinka @ 1 kwietnia 2015 o 22:33. #
Alicja ma rację
w zasadzie co post, to nowy płaszcz/kurtka/spodnie/szalik/torebka/buty
Kaśka niemalże wcale nie używa tej samej rzeczy do różnych stylizacji
Massimo Dutti czy COS, to już obsesja
dodany przez Iwona @ 3 kwietnia 2015 o 05:48. #
a ja nadal uwazam, ze Kasia wcale nie mowi, ze konsumpcjonizm jest niedobry. Uwazam, ze pisze tyklo o tym, zeby wybierac takie wzory i kolory, ktorych nie bedziemy sie wstydzic po pol roku, ktore sa ponadczasowe. Pokazuje nam rozne stylizacje z roznymi czesciami garderoby, zeby kazdy mogl cos znalezc dla siebie. Oczywiscie Kasia pisze, ze mozna stwowrzyc pelna garderobe na pewnej bazie podstawowych rzeczy, ale to jest blog modowy i propozycji ma byc wieme. Jakby co chwile pojawialy sie te same spodnie, to by sie posypaly krytyki, ze ciagle to samo, co z niej za blogerka modowa.
Tak wiec do niej tylko nalezy decyzja ile bedzie miala tych trenczow, czy ciemnych dzinsow w swojej szafie. Przestancie zagladac ludziom do portfela, zajmijmy sie wlasna szafa. Ten blog to tylko inspiracja, nikt wam nie kaze kupowac tego, co jest na stronie zaproponowane. Mis ue bardzo czesto stylizacje podobaja, ale niestety nie stac mnie na plaszcz z Zary za 800 zl, kupilam wiec tanszy, o podobnym kroju, i o zgrozo! tylko jeden :D
dodany przez Ola @ 3 kwietnia 2015 o 18:35. #
Kasiu, jaką farbą malujesz włosy ? :)))
dodany przez natalia @ 1 kwietnia 2015 o 18:55. #
włosy się farbuje;)
dodany przez Ola @ 2 kwietnia 2015 o 16:25. #
Na pierwszym zdjęciu wyglądasz po prostu OLŚNIEWAJĄCO.
Nigdy tu nic nie komentuję, ale musiałam dziś zrobić wyjątek :)
dodany przez Pleszka @ 1 kwietnia 2015 o 18:56. #
:*
dodany przez Kasia @ 2 kwietnia 2015 o 10:20. #
Bardzo ładnie Kasiu ! ten płaszczyk trochę ala lata 60 te .
czy zrobisz jakąś stylizację boho ? szalone lata 70 -te ? dzwony, koturny frędzle … chciałabym Cię zobaczyć w trochę bardziej szalonym i luźnym wydaniu. Może bliżej lata ? może bliżej sezonu festiwalów ?
dodany przez Karolina @ 1 kwietnia 2015 o 18:58. #
Rzadko tu komentuję, ale muszę to napisać: wow, to połączenie wygląda super! To była pierwsza moja myśl, gdy zobaczyłam zdjęcie poprzedzające wpis. Trochę mnie to zaskoczyło, ponieważ stanowi – moim zdaniem – powiew świeżości na tle Twoich zwyczajowych stylizacji, Kasiu. Zrobiło to na mnie wrażenie, zakochałam się w tym połączeniu barw! Pozdrawiam :)
dodany przez Kasiaa @ 1 kwietnia 2015 o 19:12. #
Łał! Dziękuję za taki miły komentarz! :)
dodany przez Kasia @ 2 kwietnia 2015 o 10:28. #
Cudownie, cudownie!! :) :) nasza piękna Kasia! :*
dodany przez Dorota @ 1 kwietnia 2015 o 19:14. #
Piękny płaszcz! Mimo, że zdecydowanie nie w “moich kolorach” to naprawdę jest świetny. :)
Co do treści – myślę, że Paryski Szyk jest zdecydowanie odzwierciedleniem prostoty w krojach i gładkich tkaninach.
p.s. Piękne zdjęcia! :)
Pozdrawiam,
ohvictorria.blogspot.com
dodany przez ohvictorria @ 1 kwietnia 2015 o 19:36. #
Czytając dzisiejszy wpis stwierdziłam, że w poprzednim wcieleniu po prostu musiałam być paryżanką, ponieważ w mojej szafie królują własnie te kolory, które wymieniłaś: szary, biały, beżowy oraz czarny. Lubię taki styl, prosty, ale z klasą. Świetny post i przydatne rady. Tylko jeśli chodzi o okulary słoneczne, to do paryskiej stylizacji bardziej by pasowały duże i czarne:).
Wiosna, czas na zmiany, może by tak wreszcie dowiedzieć się jak zdobyć swoja wymarzoną pracę:
http://www.lifestylerka.pl/2015/03/jak-zdobyc-wymarzona-prace.html
dodany przez LIFESTYLERKA @ 1 kwietnia 2015 o 19:43. #
kaska do pracy a nie obijasz sie .do praacy kasiula
dodany przez TATA TUSK @ 1 kwietnia 2015 o 19:52. #
po prostu przepięknie ! pozdrowienia:)
dodany przez natalia @ 1 kwietnia 2015 o 20:04. #
Uroczy wpis, właśnie na takie posty czekam! :) Jak zawsze wyglądasz pięknie a w dzisiejszym kolorystycznym szaleństwie wyjątkowo pięknie.
Nigdy nie byłam w Paryżu a z chęcią zobaczyła bym wpis o makijażu i włosach Paryżanek, a nawet co jedzą że są tak szczupłe.
Pozdrawiam!
dodany przez edyta @ 1 kwietnia 2015 o 20:07. #
Edyto, postaram się o tym wszystkim napisać! :)
dodany przez Kasia @ 2 kwietnia 2015 o 10:19. #
Naprawdę wyglądasz ślicznie :)
dodany przez Magdalena @ 1 kwietnia 2015 o 20:10. #
Nie wiem czy to wiosna czy po prostu wraca Pani do nas:) Nareszcie kolejny wpis rewelacyjny. Oby tak dalej. Na taką Panią czekaliśmy, znów profesjonalną :)
dodany przez Ania @ 1 kwietnia 2015 o 20:11. #
W ramach tego wyzwania bardzo chętnie zobaczyłabym wpis jak wygląda organizacja szafy Paryżanki :)
dodany przez M. @ 1 kwietnia 2015 o 20:12. #
Przepieknie wygladasz w takim uczesaniu. Faktycznie jak z Paryza- bardzo mi sie podoba, ze tam dziewczyny wygladaja jakby niewiele robily z wolsami i zawsze je maja artfully messy- rozpadajace sie koczki lub dlugie rozczochrane. Nie oszukujmy sie- zrobienie artystycznego nieladu na glowie troche schodzi :) Poza tym piekny plaszczyk. Sama uszylam sobie czerwony ale niestety pogoda nie dopisuje. Wiosna w Londynie pewnie utknela w korku.
Ana
http://www.champagnegirlsabouttown.co.uk
dodany przez Ana @Champagnegirlsabouttown @ 1 kwietnia 2015 o 20:27. #
Super wpis,czytalam z wielka przyjemnoscia.Widac,ze Paryz na nowo Cie zainspirowal.Pozdrawiam i oby tak dalej:)Moze w kolejnym wpisie zdradzisz jak wykonac ta fryzure?Bylabym bardzo wdzieczna.Pozdrawiam:)
dodany przez Agata @ 1 kwietnia 2015 o 20:28. #
Brawo Kasiu, w końcu wróciłaś! :)
dodany przez Ania @ 1 kwietnia 2015 o 20:32. #
Fajne ubranie, ładne kolory na wiosnę
dodany przez Kierat @ 1 kwietnia 2015 o 20:36. #
ja chcialabyl zobaczyć paryski styl urządzania domów. może masz jakieś zdjęcia z podróży, ktore to obrazują? byla bym także zachwycona postem na temat dekoracji mieszkań w Paryżu. może sama tchnęła bym trochę świeżego powietrza do mojego pokoju?:)
dodany przez dominika @ 1 kwietnia 2015 o 20:36. #
Rajstopy zdecydowanie na NIE.
dodany przez Kinga @ 1 kwietnia 2015 o 20:39. #
Rajstopy – tak! :)
To też między innymi ich zasługa w podkreśleniu bardzo zgrabnych nóg Kasi. No…. Takiego efektu już dawno nie było…. Gratuluję :)
dodany przez iza @ 2 kwietnia 2015 o 09:31. #
Kasiu najbardziej podobają mi się twoje okulary. Ja cały czas poszukuję idealnych, ale kiepsko mi idzie. Może mogłabyś podpowiedzieć przede wszystkim jak dobrać rozmiar, nie bardzo się na tym znam.
pozdrawiam i czekam na kolejne odmienione (motywujące do zmian) wpisy:)
dodany przez Kasia @ 1 kwietnia 2015 o 20:54. #
Znowu ten paryski szyk. Masz jakąś obsesję?
dodany przez Maga @ 1 kwietnia 2015 o 21:00. #
Wow, to chyba jedna z moich ulubionych stylizacji w ostatnich miesiącach!
xx, Marta / martberry.blogspot.com
dodany przez Marta @ 1 kwietnia 2015 o 21:14. #
Naprawdę bardzo pozytywna zmiana! Świetnie wyglądasz w takim kroju i wreszcie przełamałaś swoją zachowawczość. Dobra droga!
dodany przez awangarda @ 1 kwietnia 2015 o 21:16. #
A mnie interesuje temat wiosennych nakryć głowy, niekoniecznie w odniesieniu do Paryżanek.
dodany przez Małgorzata @ 1 kwietnia 2015 o 21:16. #
Kasiu, wyglądasz wspaaaniale ^^ fantastyczny wpis. Tylko moim zdaniem polecając dziewczynom baleriny, zapomniałaś o naistotniejszej rzeczy – mogą one wyglądać dobrze WYŁĄCZNIE na niewielkich stopach (max 38).
Na większych stopach bardzo niekobieco, fatalnie, optycznie jeszcze wydłużają, psując nawet najlepszą stylizację.
Pozdrowienia dla Ciebie ;*
dodany przez Ola @ 1 kwietnia 2015 o 21:21. #
Tak tak, najlepiej wyglądają na stopach skrępowanych, w rozmiarze 35 max :P Co za banialuki.
dodany przez lola @ 2 kwietnia 2015 o 08:27. #
Pięknay płaszczyk !!!!!!! Cudowny kolor! :-) a te Twoje nogi ! :-) uwielbiam Twój blog, jest najlepszy ze wszystkich !
dodany przez Natalia @ 1 kwietnia 2015 o 21:29. #
bardzo mi się podoba ta stylizacja. nie rozumiem tylko dwóch rzeczy – po pierwsze dlaczego kupujesz rzeczy na zalando albo answear zamiast bezpośrednio w sklepach tych marek (np mango). Jest tam taniej czy chodzi o reklamę?
Po drugie – dlaczego paryskie kobiety? co w nich fajnego lub lepszego od polskich dziewczyn? to jakiś kompleks, że trzeba naśladować kobiety z innych krajów zamiast być sobą?
dodany przez anja @ 1 kwietnia 2015 o 21:35. #
Zaraz kompleks. A tak naprawdę wystarczy porównac chociażby zdjęcia polskich blogerek z zagranicznymi – różnica jest ogromna. Nie wiem, z czego to wynika, z braku pomysłów? Kasy? Różnic w zaopatrzeniu sklepów? Zagraniczne mają do wybory więcej marek, niz polskie blogerki? Polskie zawsze są zachowawcze i szaro-czarne, a zagraniczne pomysłowe, odważniejsze i z polotem, którego polskim blogerkom niestety brakuje. I nie, nie jestem zakompleksiona, to moje wnioski po obejrzeniu wielu blogów , a najlepszym przykładem, żeby przekonać się o tym, co wyżej napisałam jest TOP 5 Kasi na blogu. Tam widac to doskonale.
dodany przez lola @ 2 kwietnia 2015 o 08:25. #
wystarczy przejść się ulicą i poobserwować ludzi, a nie tylko siedzieć w Internecie. Wielokrotnie widziałam fajnie ubrane kobiety na krakowskich ulicach, a jak byłam w Paryżu wcale nie zachwyciła mnie ‘Francja-elegancja’. Są osoby wyróżniające się z tłumu, ale większość osób wygląda zwyczajnie. Tak samo jest na uczelniach – młode dziewczyny nie są poprzebierane i ubierają się zwyczajnie, niekoniecznie kolorowo, a na luzie, a nie w płaszczyki i sukienki.
Czy wy naprawdę myślicie, że to co ktoś pokaże na blogu, ma ubrane na sobie przez cały dzień i w tym biega po mieście? I że w Paryżu są same ładne, młode i wystylizowane kobiety?
dodany przez anja @ 2 kwietnia 2015 o 15:16. #
Ty jakaś nienormalna jesteś czy jak…? Czy podawanie przykładów z Internetu jest dowodem, że nie wychodze z domu?? Na ulicach jest jeszcze gorzej; same ofiary mody z wielką torbą na zgiętej w hak ręce. Wszystkie na jedną modłę, więc nie mów mi tu o “wyjściu na ulicę”.
dodany przez lola @ 2 kwietnia 2015 o 16:03. #
Dyskusja zniżyła się do poziomu obrażania – a więc się w nią już nie wdaję – dla mnie za niski poziom. Zacznij szanować dyskutantów, to pogadamy.
dodany przez anja @ 2 kwietnia 2015 o 19:48. #
Wreszcie ktoś inny też to zauważył. W Polsce to jest plaga. Za granicą znane modelki i celebrytki pozują przez 3 minuty z torebką otrzymaną za darmo (właśnie e tym celu) na przedramieniu i lecą dalej z ta torebką już w dłoni lub na ramieniu. A Polskie naśladowczynie (bo gdzie indziej się tego nie spotyka) dorwą byle chłam i paradują od rana do nocy ze swoimi torebkami. Szczytem jest torebka – paszportówka na długim pasku w ten sam sposób noszona, a raczej majtana po ziemi.
dodany przez ! @ 3 kwietnia 2015 o 04:29. #
Ty szanuj dyskutantów. Twój bełkot wynika z braku argumentów i nie jesteś dla mnie partnerem do rozmowy, więc sorry, ale “sobie nie porozmawiamy”.
dodany przez lola @ 3 kwietnia 2015 o 07:12. #
Answear ma często promocje i zniżki nie tylko na wybrany asortyment, dzięki czemu można kupić coś w niższej cenie niż w sklepie stacjonarnym. Poza tym mają program lojalnościowy, który zwraca 10 % wartości zakupów. Sama robię zakupy głównie przez internet, zwłaszcza na zalando. Ogromny wybór, 100 dni na zwrot, nie traci się czasu na chodzenie po sklepach i można na spokojnie przymierzać w domu zakupione produkty, sprawdzać czy na pewno pasują do reszty naszej garderoby i jak wyglądają w dziennym świetle oraz lustrze, które niekoniecznie wyszczupla ;)
dodany przez Magdalena @ 2 kwietnia 2015 o 08:49. #
dziękuję za odpowiedź. ja chyba nigdy nie przekonam się do internetowych zakupów, chociaż próbowałam… ostatnio zamówiłam spodnie z mosquito i byłam zmuszona je oddać – jakość gorsza od szmaty do podłogi.
Na answear/zalando jest do kupienia to, co obecnie znajduje się w sklepie stacjonarnym czy jest jakaś różnica czasowa? oni tam sprzedają w 100% markowe rzeczy?
dodany przez anja @ 2 kwietnia 2015 o 15:20. #
Myślę, że spokojnie kilka osób “pomyliło” Cię z paryżanką – wyglądasz naprawdę ślicznie!
Pozdrawiam serdecznie :)
dodany przez Martyna @ 1 kwietnia 2015 o 21:36. #
no już nie przesadzaj z tą prostotą i klasyką – przejada się. Moim zdaniem baleriny wyglądają strasznie
dodany przez SYLWIA @ 1 kwietnia 2015 o 21:43. #
Czy na prawdę nikt nie widzi tego, ze te zdjęcie z długimi nogami to zwykły photoshop???? A na innych nogi jak u kaczuszki w baletkach…
dodany przez Anka @ 1 kwietnia 2015 o 21:49. #
Masz bardzo zgrabne nogi i swietny kolor wlosow :) moze wiesz jakiej farby uzywa Twoj fryzjer?
http://www.blizniaczki-laskowskie.blogspot.com
dodany przez Blizniaczki Laskowskie @ 1 kwietnia 2015 o 21:49. #
SUPER płaszczyk,niesamowity kolor.
Balerinki zbyt “pospolite”.
Sukienka na każdą okazje.
Całość dobrze ze sobą współgra.
dodany przez Magda @ 1 kwietnia 2015 o 21:52. #
Świetny płaszczyk:)
http://allegro.pl/sliczny-bezowy-plaszczyk-kasia-tusk-atmosphere-s-m-i5227543897.html
dodany przez Magda @ 1 kwietnia 2015 o 21:54. #
Wdziek i klasa :-)
dodany przez Jordan @ 1 kwietnia 2015 o 22:32. #
Jeśli chodzi o jakieś nowości na blogu to odczuwam niedosyt postów o literaturze, zwłaszcza gdy oglądam zdjęcia z wizyt w paryskiej księgarni ;), omówionych jest zaledwie kilka . Kasiu jestem przekonana ,że czytasz mnóstwo ciekawych książek zapewne nie tylko o modzie, gdybyś tak chciała coś więcej o nich napisać byłabym niezmiernie wdzięczna. Pozdrawiam serdecznie
Iga
dodany przez Iga @ 1 kwietnia 2015 o 22:34. #
Kasiu! Zachwycająco wyglądasz, cała stylizacja bardzo mi się podoba, jest od początku do końca w moim guście. Skromna i delikatna, a zarazem przykuwająca uwagę.
Niezwykle się cieszę, że zdecydowałaś się zrobić “miesiąc z paryskim szykiem”. Bardzo bym się ucieszyła, gdybyś, w ramach tego kwietniowego wyzwania, zamieściła jak najwięcej pomysłów na ubiór w stylu Paryżanek oraz koniecznie rady dotyczące skromnego makijażu, jaki cechuje te Panie.
Pozdrawiam. Ala ;)
dodany przez Alicja @ 1 kwietnia 2015 o 22:41. #
Pięknie! Mieszkanki Paryża są dobrym wzorem do naśladowania :)
dodany przez Świnka @ 1 kwietnia 2015 o 23:03. #
Czytając ten post, po raz kolejny poczułam się jakbym czytała ,,Paryski szyk” Ines de la Fressange”. <3 uwielbiam!
dodany przez Oligatorka @ 1 kwietnia 2015 o 23:17. #
A nie mówiłam?:)) ale duży punkt za “niedbałą”, roztrzepaną fryzurę, zrobioną jakby od niechcenia i płaszczyk. Reszta banał, ale w połączeniu z tymi dwoma elementami jeszcze w miarę strawne.Widać tu jakąś własną inwencje i pomyślunek. Baleriny niezbyt rasowe, wyglądają jak z Lidla..
dodany przez vintage-mania @ 1 kwietnia 2015 o 23:18. #
Upss, doczytałam, że baletki Repetto, czyli legendarnej marki, która niejako je “wynalazła” i wprowadziła do powszechnego obiegu, projektowała dla samej Brigitte Bardot, tak że zwracam honor:) niemniej, nie zmienia to faktu, że nie wyglądają na Tobie zbyt dobrze, nie wiem, moze to jakiś źle dobrany model..
dodany przez vintage-mania @ 1 kwietnia 2015 o 23:26. #
to niesamowite że jesteś w stanie przekonać mnie do znienawidzonych kolorów. Ten pomarańcz wygląda tu pięknie i dziwie się że to piszę haha!
dodany przez Tynka. @ 1 kwietnia 2015 o 23:36. #
Chyba czas umyć okna…o tak, zdecydowanie tak. A farancuski panie, też na tak !!! Słodkie jak karmelowe maccarons
dodany przez Rensky @ 2 kwietnia 2015 o 00:06. #
Świetny post. Dzięki Twoim poradom już jakiś czas temu zaczęłam kierować się takimi zasadami. Daleko mi wciąż do ideału, ale takie posty motywują!
Jak zawsze wyglądasz przepięknie.
http://messbyus.blogspot.co.uk/
dodany przez Angelika @ 2 kwietnia 2015 o 00:19. #
ale photoshop na tych zdjęciach…prawdziwa paryżanka by sobie nie wydłużała nóg na zdjęciach
dodany przez lila @ 2 kwietnia 2015 o 00:28. #
przeuroczo!!!!!!!!!!!!!!!!
dodany przez ewcia @ 2 kwietnia 2015 o 00:35. #
Mnie się nie podoba. Wygląda to beznadziejnie. I wierz mi, że Paryżanki wcale nie są takimi super ubranymi kobietami, chyba że widziałaś tylko te z pierwszych kliku dzielnic…
dodany przez Marta @ 2 kwietnia 2015 o 01:42. #
chcialas chyba sexy usiasc na pierwszej focie ale wyszlo jakos komicznie
dodany przez ania @ 2 kwietnia 2015 o 02:18. #
jakos nie masz typu urody Francuzki czy Paryżanki ,a strasznie chyba byś chciala i ciagle coś je probujesz udawać. Bądź sobą, w tym kazdemu najbardziej do twarzy. Pamiętam sie jak bylas bardzo mloda, mialas taki fajny urok. Teraz mnie ten Twoj sztuczny image razi – nienaturalny bardzo jest. Wyginasz dziwnie nogi, zakladasz usztywnione ubrania i piszesz o jakis zadetych tematach. a taka bylas fajna jak chodzilas w dzinsach, tshircie i sie poporstu milo usmiechalas bez tego zadecia.
dodany przez ania @ 2 kwietnia 2015 o 02:19. #
no no no postarałaś się :)
Dziewczyny, jeśli chodzi o paryski szyk i klasę, naprawdę polecam książkę Lekcje Madame Chic
Katarzyna również polecała
https://www.makelifeeasier.pl/moda/after-you-madame
świetna książka, wracałam już kilka razy do tej pozycji i nigdy się nie znudzi
jeśli zaś chodzi o pomarańczowy, to coraz częściej widać go na blogach-na szczęście :) bo zastanawiałam się już kilka sezonów co ja zrobię z moją pomarańczową marynarką z H&M
kupiłam ją 3 lata temu w Szwecji, bo była tania :)
(tam, jeśli chodzi o H&M jest sporo taniej) i teraz będzie jak znalazł :)
dodany przez Iwona @ 2 kwietnia 2015 o 03:45. #
Kupiłaś marynarkę i nie nosiłaś jej, bo blogerki nie pokazywały pomarańczowego koloru na blogach? Nie wierzę, normalnie nie wierzę!
dodany przez Maga @ 2 kwietnia 2015 o 10:43. #
a gdzie wyczytałaś?
nie wierzę jak można nie umieć czytać ze zrozumieniem
normalnie nie wierzę
dodany przez Iwona @ 3 kwietnia 2015 o 05:03. #
a propos poszukiwania paryskiego stylu, poproszę w końcu post o francuskich projektantach mody :)
Balmain
Cardin
Dior
Chanel
Givenchy
Lacroix
Laurent
Rabanne
Louis Vuitton
dodany przez Iwona @ 2 kwietnia 2015 o 05:43. #
Beautiful orange jacket and striped dress!
♥♥♥
Jeanne
http://fashionmusingsdiary.com
dodany przez Jeanne @ 2 kwietnia 2015 o 06:52. #
Albo Ci pomarańczowy kolor nie służy, albo masz trupii odcień pudru, bo wyglądasz na potwornie zmęczoną i – przepraszam – staro. Zdjęć z profilu powinnaś unikac – za ostre rysy twarzy, wręcz szpiczaste. Coś tu n nie gra…
dodany przez lola @ 2 kwietnia 2015 o 08:08. #
Wspaniały trencz i boskie, długie nogi ;)
dodany przez Ania @ 2 kwietnia 2015 o 08:18. #
Dzień dobry Kasiu!
Jestem zachwycona tym postem. Nie ma to jak włączyć makelifeeasier przy porannej kawie, zawsze znajduję tutaj u Ciebie mnóstwo inspiracji i pozytywnej energii na cały dzień. Styl paryski idealnie do Ciebie pasuje! A ja juz nie mogę doczekać się kolejnych inspiracji. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę miłego dnia!
Ps. W Rzeszowie baaaardzo słoneczny poranek ;)
dodany przez Beata @ 2 kwietnia 2015 o 08:19. #
:*
dodany przez Kasia @ 2 kwietnia 2015 o 09:39. #
Dodalabym czarny golf, zwiewny szeroki szal,czerwona szminke i oczywiscie perly,np. Krotki naszyjnik:)
dodany przez PMC @ 2 kwietnia 2015 o 08:21. #
Właśnie planuję podobne zmiany w garderobie, nowe jeansy i sweter w paski, i trencz. Twój zestaw wygląda cudownie ;)
dodany przez lena @ 2 kwietnia 2015 o 08:54. #
Witam
Proszę o wypełnienie krótkiej ankiety(9 pytań)
http://www.interankiety.pl/interankieta/ffbb9b97ec4eb97e54a35a2ad5afd37d
Ankieta dotyczy wyszukiwania informacji. To badanie może przyczynić się do trafniejszych wyników wyszukiwania.
Dziękuje każdemu kto wypełnił ankiete.
Wyniki z ankiety oraz wnioski będa dostępne za ok. 2,5 tyg. na portalu http://Cyber-Swiat.pl
dodany przez Damian @ 2 kwietnia 2015 o 09:02. #
Kochana, ślicznie wyglądasz! :)
dodany przez Beata @ 2 kwietnia 2015 o 09:14. #
Hej,
Jako mieszkanka Paryza, ktora codziennie bacznie przyglada sie tutejszej modzie dodalabym do Twojej listy kilka rzeczy.
To co codziennie widze na dziewczynach w metrze czy na ulicy:
– bardzo skromna, minimalistyczna bizuteria, ktora jednak duzo zmienia. Najlepiej jakiejs malo znanej marki (lub z vintage shopu), wykonana w niewielkich seriach i dobrej jakosci!
– jedwabna koszula i kaszmirowy sweter
– zamszowe botki na niskim obcasie
– duza torba z miekkiej skory w stylu zadig&voltaire
A ostatnio ciagle widze laski, ktore nosza stan smithy adidasa do np. cygaretek i marynarki (moze do Polski tez doszedl juz ten trend?)
Pozdrawiam :)
dodany przez Agata @ 2 kwietnia 2015 o 09:23. #
Szukałam takiego komentarza :) Chociaż post Kasi bardzo mi się podoba, jednak wolę komentarze czytelniczek mieszkających we Francji. Wydają mi się bardziej realistyczne i ukazują prawdziwy obraz tego kraju.
PS Co do postu, to płaszczyk jest obłędny! :)
dodany przez Pola @ 2 kwietnia 2015 o 12:12. #
Witam! Po pierwsze dziękuję za przypomnienie o kolorze pomarańczy, dzięki niemu wyciągnęłam z szafy trochę już zapomnianą przeze mnie pomarańczową sukienkę:) Po drugie proszę o podpowiedź, jak ładnie wyglądać na rowerze. Od tygodnia jest to mój jedyny środek lokomocji do pracy, w której muszę wyglądać w miarę elegancko i tu pojawia się problem: jak połączyć te dwa bieguny, aby czuć się wygodnie i modnie na rowerze? Będę zobowiązana:) Pozdrawiam.
dodany przez Honorata @ 2 kwietnia 2015 o 09:40. #
Hmm, “jak wyglądać szykownie na rowerze” to całkiem fajny pomysł na wpis! :)
dodany przez Kasia @ 3 kwietnia 2015 o 10:20. #
Muszę koniecznie kupić czarne baleriny, bo moje się już rozwaliły :( znacie jakiś sklep, gdzie są dobrej jakości balerinki,w których nie poci się stopa?
dodany przez Domi @ 2 kwietnia 2015 o 10:03. #
ryłko
dodany przez a @ 2 kwietnia 2015 o 12:07. #
Slicznie! A ja chcialabym Cie zobaczyc znowu w ciemniejszym kolorze wlosow, proponuje jasny miodowy braz :D
dodany przez makiado @ 2 kwietnia 2015 o 10:04. #
Pięknie! To bardzo paryska stylizacja! Kolor płaszcza świetnie ją ożywia… nadaje prawdziwie wiosennej świeżości! :)
U mnie też Paryż… choć bardziej na talerzu… ;) Zapraszam!
http://www.romeexpress.com.pl
Pozdrowienia z upalnego dziś Rzymu! :)
dodany przez Kasia @ 2 kwietnia 2015 o 11:10. #
Witam Pani Kasiu, sledze bloga prawie od poczatku i jestem nim bardzo zachwycona. Wniosl on wiele nowego dla mnie. Nauczyl cieszyc sie moda, podpatrujac ciekawe stylizacje:-) a takze pokazal jak celebrowac wolne chwile…przy filizance pysznej kawy czy w towarzystwie milej lektury:-) za co dziekuje:-) czekam z niecierpliwoscia na kolejne wpisy.
P.s Marzyl by mi sie post w stylu: “dzien z make life easier” jak wyglada Wasza praca zza kulis. Co do Paryzanek, to chyba najintrygujacy bylby wywiad z Paryzanka. Pozdrawiam:-)
dodany przez ania @ 2 kwietnia 2015 o 11:34. #
Droga Pani Aniu,
Dziękuję za wszystkie miłe słowa :). Chyba w końcu przygotuję taki wpis “jeden dzień ze mną” – mam nadzieję, że się Pani spodoba :).
Pozdrawiam ze słocznego Sopotu! :)
dodany przez Kasia @ 3 kwietnia 2015 o 10:19. #
Witam,
nie rozumiem za bardzo tego zachwytu nad Paryżankami… Kiedyś też miałam taki stereotyp: piękne, zadbane, subtelnie pachnące, szykownie ubrane…
Do czasu mojego wyjazdu do Paryża. W ciągu 4 dni pękły moje wyobrażenia. Paryżanki wyglądają normalnie: dżinsy, bluzy, trampki, normalne kurtki. Niewiele było kobiet pięknie ubranych i umalowanych ( w Polsce takie wyjątki też chodzą po ulicach ). Po obserwacjach mogę śmiało powiedzieć, że te Paryżanki są mniej zadbane od Polek. U nas jeszcze nie widziałam, aby kobiety wsiadając do autobusu, tramwaju ( tam metro ) wyciągały kuferek z kosmetykami i rozpoczynały malowanie się ( byle jak , szybko i co najgorsze – pod okiem współpasażerów ). Cudze chwalicie……. Pozdrawiam, Dorota
dodany przez Dorota @ 2 kwietnia 2015 o 11:39. #
Też niestety tego nie rozumiem. Na początku mnie również wydawało się, że to stolica mody, więc wszyscy będą pięknie wyglądać. Jednak bywałam w Paryżu już nieraz i stwierdzam, że miasto jak miasto. Oczywiście można znaleźć kobiety zadbane, szykownie ubrane, jednak rzeczywiście, są to tylko wyjątki.
Większość Francuzek, trochę brutalnie to powiem, ale nie dba o siebie. Wyglądają jakby faktycznie spędziły mniej niż 5 min przed lustrem. Jeśli chodzi o makijaż, to jest on zazwyczaj niedbale zrobiony, ubrania zwykle do siebie nie pasują. Już nie wspomnę o nagminnym niezmywaniu lakieru do paznokci (niektóre panie chyba zmywają go po miesiącu albo czekają aż się sam zdrapie ;)). Ta cała ich ‘stylizacja’ jest przygotowywana jakby w biegu.
Jedynym plusem jest to, że Paryżanki o wiele częściej niż Polki zakładają spódniczki/sukienki. Jednak i w tym wypadku można na ulicy zimą zobaczyć Francuzkę ubraną w zwiewną, letnią sukienkę i czarnymi, grubymi rajstopami :D
dodany przez Czytelniczka @ 2 kwietnia 2015 o 22:20. #
A może po prostu należy oddzielić Paryżanki od przyjezdnych kobiet z innych regionów… świata?
dodany przez ! @ 3 kwietnia 2015 o 04:24. #
Niestety, to były Paryżanki.
dodany przez Czytelniczka @ 3 kwietnia 2015 o 10:31. #
Nie zgadzam sie w zupelnosci…. To wlasnie w tym niewymuszonym stylu tkwi caly sekret. Mieszkam tu od jakiegos czasu i zaczynam doceniac to, ze kobiety sa o wiele bardziej naturalne i pewne siebie. Podoba mi sie, ze wystarczy im maskara i pomadka (tak, nalozona w pospiechu w metrze:), zeby czuc sie ze soba dobrze.
Kobiety ze wschodniej Europy rozpoznajesz tu za pierwszym rzutem oka wlasniej dlatego, ze maja bardzo mocny makijaz, misterne fryzury pelne lakieru do wlosow, stylizacje we wszystkich kolorach teczy, itp. Staraja sie w moim odczuciu az za bardzo….
dodany przez Agata @ 4 kwietnia 2015 o 19:05. #
swietny zestaw :) mam taka sama sukienke kupiona w only i tez uwielbiam :) a ten plaszczyk niby spokojny i ponadczasowy ale nawiazuje on jak i cala stylizacja do trendow ala lata 70, swietnie to wyglada :)
dodany przez kasia worqshop @ 2 kwietnia 2015 o 11:42. #
Ale cudownie dłuuugie nogi!
Idealnie pasujesz mi na paryżankę! Twój styl jest lekki i sprawia wrażenie niewymuszonego, dlatego wierzę, że efekt końcowy garderoby wykreowanej właśnie w paryskim klimacie to kwestia drobiazgów. Bazy masz cudownie klasyczne – wymarzone! Ja też ciągle pracuję na szafą doskonałą, więc rozumiem o czym mówisz..
A w tym sezonie podobnie jak Ty przechodzę fascynację soczystym pomarańczem;-)
http://www.martaguzowska.pl/styl/uciekinierka
dodany przez Marta Guzowska @ 2 kwietnia 2015 o 11:53. #
Jak można mieć “cudownie długie nogi” przy 150 cm wzrostu?? Zastanawiałas się nad tym, co napisałaś…?
dodany przez l @ 3 kwietnia 2015 o 07:14. #
Niestety, to były Paryżanki.
dodany przez Czytelniczka @ 3 kwietnia 2015 o 10:28. #
Bardzo fajna jest ta stylizacja, chyba jedna z lepszych :)
http://www.cassual.pl :)- zachęcam wszystkie blogerki do dodwania zdjęć ze swoimi stylizacjami :)
dodany przez cassual @ 2 kwietnia 2015 o 12:08. #
Moda z Paryza lat 60. (Breakfast at Tiffany’s) – czemu nie. Jednak brakuje tego polysku na wlosach, troche wiecej koloru na policzkach, zgrabnych butow (Twoje to czlapcie na opuchniete nogi) i na koniec dobrych gatunkowo rajstop. Pomarancz (choc tu zbyt ostry wedlug mnie) polaczony z biela i czernia – jak najbardziej.
dodany przez Babsie @ 2 kwietnia 2015 o 12:28. #
Świetnie wyglądasz!
dodany przez Aleksandra @ 2 kwietnia 2015 o 12:31. #
Śliczne kolorki!
http://alinaurbanska.blogspot.com/
dodany przez alina @ 2 kwietnia 2015 o 12:47. #
piękny kolor i krój płaszcza!
dodany przez Kasia http://nieperfekcyjnakasia.blogspot.com/ @ 2 kwietnia 2015 o 12:48. #
Ciekawe zestawienie i cudne nogi!
dodany przez Anastasia @ 2 kwietnia 2015 o 12:58. #
naprawdę pięknie :-)
dodany przez monique @ 2 kwietnia 2015 o 13:07. #
Dziękuję! :)
dodany przez Kasia @ 3 kwietnia 2015 o 10:18. #
Nie mogę się napatrzeć na Ciebie, po raz kolejny jestem dziś na Twoim blogu :)
dodany przez izabela @ 2 kwietnia 2015 o 13:25. #
:) :) :)
dodany przez Kasia @ 3 kwietnia 2015 o 10:18. #
Mam dzisiaj urodziny!!!
dodany przez aaaaaaa @ 2 kwietnia 2015 o 13:40. #
Wszystkiego najlepszego :)
dodany przez Kasia @ 3 kwietnia 2015 o 10:18. #
Jej…. śliczna stylizacja. Otworzyłam stronę i aż mnie zatkało. Uwielbiam takie delikatne, kobiece stylizacje. Nic dodać, nic ująć.
dodany przez Mika @ 2 kwietnia 2015 o 13:50. #
Dziękuję! :)
dodany przez Kasia @ 3 kwietnia 2015 o 10:18. #
Kasiu! Ja z chęcią przeczytałabym na Twoim blogu, o tym jaka jest typowa Paryżanka…W czym chodzi ubrana, co je, jak wygląda jej mieszkanie, jakie sporty uprawia itd.
Poza tym mogłabyś kiedyś zrobić post, w którym wskazałabyś części garderoby, w które warto zainwestować np. torebka Saint Laurent, albo właśnie balerinki Repetto;)
dodany przez Asia:) @ 2 kwietnia 2015 o 14:15. #
cichy ciuchami, może i masz jakie ci się tylko zamażą, ale Ty wyglądasz anemicznie:( brakuje ci jakieś dobre 5kilo :(
dodany przez agi @ 2 kwietnia 2015 o 14:25. #
no właśnie może by jakaś morfologia krwi Kasia?a tak na marginesie, następnym razem zamiast o ciuchach może napisz o badaniach,które młode kobiety( a często przeciez Twoje czytelniczki) powinny robić od czasu do czasu…zdrowie ważniejsze niż głupie szmatki……naprawdę..
dodany przez aga @ 2 kwietnia 2015 o 23:49. #
a moze dacie spokoj troche dzewczynie? to blog lifestylowy, ma byc sliczny, slodki, rozowy i bajkowy, a nie ma gadac o morfologii krwi. Chyba kazda jest dorosla i wie, co ma z zyciem robic, a jak nie wie, to niech poszuka jakiegos bloga o zdrowiu, co bedzie jej wysylal powiadomienia z przypomnieniem o nastepnej cytologii.. Ja na przyklad nie mam ochoty czytac tu o pobieraniu krwi, o nastepnych badaniach, albo o chorobach. Wchodze tu, bo to odskocznia od rzeczywistosci, mozna troche pomarzyc, troche sie pousmiechac i zainspirowac, a nie czytac o jakichs badaniach
dodany przez Ola @ 3 kwietnia 2015 o 18:45. #
Bardzo podoba mi sie fryzura.
Mam nadzieje, ze nie upodobnisz sie do Paryzanek namietnym paleniem papierosow oraz wiecznie naburmuszona i niezadowolona mina (dwie cechy typowej Paryzanki).
pozdrawiam
dodany przez Karolina @ 2 kwietnia 2015 o 14:28. #
Wow. Bardzo często odwiedzam Twojego bloga, ale dość rzadko coś komentuje. Tym razem jednak zdecydowanie muszę pochwalić stylizację, szczególnie piękny płaszcz i balerinki. Wiadomo, noga ładniej wygląda kiedy mamy obcasy, ale czasem warto postawić na wygodę :)) mój mąż zawsze mnie namawia do wypróbowania stylu w jakim ubierają się paryżanki :) może czas spróbować. Chętnie poczytałabym o jedzeniu i modzie “na sportowo”. Pozdrawiam serdecznie,
dodany przez Magdalena @ 2 kwietnia 2015 o 14:29. #
:*
dodany przez Kasia @ 3 kwietnia 2015 o 10:17. #
Może co lubią zjeść i jak świętują dane święta jaka jest Paryska tradycja? P Kasiu?
dodany przez Marta @ 2 kwietnia 2015 o 14:52. #
Kasiu, Przedstawiasz nam okulary za ponad 500 zł… No proszę, przeciętną dziewczynę na to po prostu nie stać… :( Pozdrawiam:)
dodany przez Joanna @ 2 kwietnia 2015 o 15:40. #
Nie wyglądasz na Paryżankę Kasiu. W życiu nie widziałam takiej wystylizowanej Paryżanki, żeby nie powiedzieć prze-stylizowanej. Paryski szyk charakteryzuje przede wszystkim nonszalancja, Francuzki wyglądają jakby spędziły przed lustrem nie więcej niz 5 minut, a u Ciebie każdy detal perfekcyjny do bólu i widać włożoną dużą pracę w taki look. Gratulacje postarałaś się ale to nie jest paryski szyk.
dodany przez Marta @ 2 kwietnia 2015 o 15:49. #
Ja proponuję wpis pt. “Książki, które czytają Paryżanki”
dodany przez Ana @ 2 kwietnia 2015 o 15:59. #
Podoba mi sie ten pomarancz! Swietny akcent na wiosenne przebudzienie !;-) Fajne baletki i sukienka w paski! Wszystko razem super wyglada- tak orzezwiajaco- wiosennie! Byle tak dalej-kolorowo!;-)
http://www.PurseFixation.com
Toast your Purse with an Outfit!
Fashion Advice, Events and More
dodany przez Renfashionista @ 2 kwietnia 2015 o 16:05. #
Love the pop of color with the coat! xx
http://www.getup-goblog.blogspot.com
dodany przez Getup & Go @ 2 kwietnia 2015 o 16:06. #
Witaj Kasiu! Bardzo mi się dzisiaj podoba ta stylizacja:) Idealne połączenie kolorów.. czarny, biały + mocny kolor, swoją drogą świetnie pasuje tu ten pomarańczowy. Hmm… jak oglądałam zdjęcia to pomyślałam sobie, że faktycznie wyglądasz jak Francuzka, bardzo z klasą:)
A balerinki są IDEALNE! Też takich szukam od dawna.. w H&M mają fajny fason prawie co roku, ale niestety to nie skóra.. a te które poleciłaś Kasiu mają czubek spiczasty, a ja jednak preferuje okrągły, jak te Twoje.. może znajdę takie podobne:)
Co do pomysłów na “francuskie posty” :) pisałam ostatnio pod innym postem.. BARDZO Cię Kasiu proszę o stylizacje z trenczem (nie kolorowym oczywiście a z tym klasycznym, mam podobny do tego Twojego nowego, chyba z Simple):) Chociaż 2 stylizacje jakieś i najlepiej jedna ze szpilkami/butami na obcasie, a druga z butami na płaskim obcasie, np. balerinkami (może z tego postu?), proszę proszę proszę :-) :-) Będę wdzieczna, bo wiosna tuż tuż, a ja nie mam pomysłu z czym połączyć trencz :)
Planuje nosić go do szpilek i sukienki albo do balerinek ale na resztę stroju nie mam pomysłu (jakie spodnie,torebka, dodatki, itp).
Będę wdzięczna bardzo.
Wesołych Świąt Kasiu dla Ciebie, Rodziny i w ogóle całego MLE :-) :-)
(Ja w tym roku spędzam pierwsze święta tylko z moim mężem, we dwoje.. więc ciekawe jak to będzie.. :))
KAMILA
dodany przez Kamila @ 2 kwietnia 2015 o 16:07. #
Będzie stylizacja z trenczem! :)
Również życzę wszystkiego dobrego na Święta! :)
dodany przez Kasia @ 3 kwietnia 2015 o 10:17. #
świetna stylizacja ! zreszta jak zawsze :) a płaszczyk rewelacyjny :)
pozdrawiam i zapraszam do siebie Z.
http://alizanna.blogspot.com/
dodany przez Anonim @ 2 kwietnia 2015 o 16:23. #
Co czytasz?
dodany przez Ana @ 2 kwietnia 2015 o 16:41. #
Mam pytanie gdzie kupiłaś tę sukienkę? Na stronie Zalando?:) Jest tam tylko rozmiar 36…bardzo proszę o odpowiedź:)
dodany przez ola @ 2 kwietnia 2015 o 17:18. #
Olu,
Tak, sukienkę kupiłam na Zalando, pewnie rozmiar już się wyprzedał :(
dodany przez Kasia @ 3 kwietnia 2015 o 10:22. #
Bardzo ciekawią mnie Twoje nowe baleriny, dużo słyszałam o tej firmie i zastanawiam się jak się noszą :) Są wygodne i faktycznie różnią się od innych na rynku? Pozdrawiam ☺
dodany przez Asia @ 2 kwietnia 2015 o 17:21. #
Są super wygodne i dobrze leżą nawet na nie najładniejszej stopie ;).
dodany przez Kasia @ 3 kwietnia 2015 o 10:16. #
co ja czytam… kilka marynarek oddałam w paczce dla potrzebujących, tak nstepnym razem to ja chętnie przyjmę taką paczkę (mam ten sam rozmiar) ale wydaje mi się ze jednak lepszym pomysłem bylaby co jakiś czas aukcja ubrań nie potrzebnych i fudusze z tego można przekazac potrzebującym lub na odswiezenie własnej garderoby
pomijając ową paczkę post jest swietny, pozdrawiam, pierwszy raz skomentowałam ale zaglądam regolarnie od jakiegoś czasu…
dodany przez Ania @ 2 kwietnia 2015 o 17:56. #
świetny strój bardzo mi sie podoba :)
dodany przez urszula @ 2 kwietnia 2015 o 17:59. #
Mieszkałam jakiś czas w Paryżu i uważam, że “sekret” Paryżanek to pewnosc siebie (etre bien dans sa peau) – one po prostu dobrze się czują ze sobą, nie patrzą na modę, nie patrzą na sztuczne ideały zza oceanu. A jeśli chodzi o ubrania, to wybierają to, co im się podoba- pod warunkiem, że jest to dobrej jakości. Francuzki cenią dobrą jakosc, kaszmirowe swetry znajdziemy nawet w Monoprix (tani sklep wielobranżowy z działem odzieżowym). Polki niestety nadal chodzą głównie w poliestrach i akrylach…
dodany przez Magdalena @ 2 kwietnia 2015 o 18:02. #
Ach, no i Paryżanka chcąc ożywic swój strój wybrałaby raczej pomarańczową kopertówkę lub coś równie drobnego, ale nie pomarańczowy płaszcz…. One chodzą głównie w szarościach, bieli, beżu i czerni.
dodany przez Magdalena @ 2 kwietnia 2015 o 18:04. #
dobra dobra polski akryl nie jest wcale taki zły,przynajmniej jest zamiennikiem i tańszą alternatywą dla okropnie drogich i zresztą ciężko dostępnych kaszmirowych swetrów,akryl fajnie się zachowuje po praniu, jest miły w dotyku i ładnie wygląda. Co do poliestru się zgadzam.Ale widziałaś ile tego szajsu jest w sklepach?chińszczyzna w sieciówkach to zwykle poliester. Beznadziejny materiał,zimą się gniecie,latem się “poci”. A Francuzki wcale takie wyelegantowane nie są, na codzień chodzą w skórzanych kurtkach,szarych t-shirtach i rozczochranych włosach ułożonych ala”sexy look” .Mnie osobiście się to podoba , nie robią nic na siłę, czują luz w modzie,polki zaś za wszelką cenę chcą być eleganckie i przez to czasem świecą tandetą…
dodany przez paula @ 2 kwietnia 2015 o 23:44. #
Chyba ci się akryl pomylił z anilaną, względnie wiskozą…
dodany przez ! @ 3 kwietnia 2015 o 04:22. #
Czytałam ostatnio chyba u jakiejś blogerki zagranicznej o tym, że styl paryżanek wcale nie jest jednorodny. To miasto to konglomerat różnych stylów, po ulicach nie chodzą jedynie szczupłe dziewczyny o białym kolorze skóry – ten cudowny melanż imigrantów może być prawdziwą inspiracją.
Lubię, kiedy piszecie o różnorodności i akceptacji dla wielu stylów życia i kobiecych rozmiarów, może spróbujcie też o etniczności, odmienności i tolerancji? To też może być wiosenne wyzwanie :) Z wiosennymi pozdrowieniami.
dodany przez Agnieszka @ 2 kwietnia 2015 o 18:46. #
Pięknie Kasiu wyglądasz!:)
dodany przez soap-jam @ 2 kwietnia 2015 o 19:20. #
Piękny outfit! Niesamowite zdjęcia <3
dodany przez Antonina @ 2 kwietnia 2015 o 19:30. #
Kasiu WRESZCIE!!!Wygladasz przepięknie, naturalnie bez zadęcia, bez idealnych włosów, czy dopasowanych sweterków ala bibliotekarka, po prostu świeżo i młodo!
dodany przez Ewa @ 2 kwietnia 2015 o 19:42. #
Jak zawsze pięknie :-)
http://non-porcelain-doll.blogspot.com/?m=1
dodany przez non porcelain doll @ 2 kwietnia 2015 o 21:12. #
Nazwy mieszkańców miast piszemy zawsze małą literą. Tak więc – paryżanka, a nie Paryżanka.
dodany przez fretka @ 2 kwietnia 2015 o 21:33. #
Nogi się nie kończą!!
dodany przez Lovecoffeeandshoes @ 2 kwietnia 2015 o 22:45. #
a według mnie ten pomarańcz nie pasuje do typu urody Kasi. Jak kolor skupia na sobie wzrok, jak przyćmiewa twarz, to znaczy, ze “nie nasz”.
dodany przez nii @ 2 kwietnia 2015 o 22:59. #
Przepiękna sesja!
dodany przez Cammy @ 2 kwietnia 2015 o 23:01. #
TEN PŁASZCZ <3
dodany przez paula @ 2 kwietnia 2015 o 23:15. #
Twoja stylizacja jest piekna ale na Boga… Wróciłam z Paryż tydzien temu. Nie była to moja pierwsza wizyta i z czystym sumieniem moge powiedziec – cały ten paryski szyk to ściema. Mimo ogromnej milosci do tego miasta, nie jestem bezkrytyczna. Widzialam Francuski. Daleko im było do tego o czym piszesz. Motyw pasków widzialam. Na turystach z Niemiec i Rosji. Normalne paryzanki spotkasz w metrze, markecie itd… Ja moge powiedziec ze na ten moment jest dumna Polek! Wcale nie odstajemy!
dodany przez Rur de Paris @ 3 kwietnia 2015 o 00:46. #
Swietna stylizacja, bardzo do Ciebei pasuje taki klasyczny franscuski styl
Kisses
Aga
New post: How to wear lace in summer?
http://www.agasuitcase.com
dodany przez Aga's suitcase @ 3 kwietnia 2015 o 04:41. #
Kasia w berecie i z apaszka :) jak Audrey ! Dobrze Ci w Paryskim stylu!
Pozdrawiam
dodany przez Ag @ 3 kwietnia 2015 o 09:24. #
Pani Kasiu. Wygląda Pani olśniewająco.
dodany przez Female Eye @ 3 kwietnia 2015 o 10:13. #
Tak, tak, tak!!! Paryski szyk, och uwielbiam! :D ostatnio kupiłam nową książkę o Madame Chic- “W comu Madame Chic”. Polecam wszystkim :) A przy okazji chciałam Cię Kasiu zapytać, czy można łączyć spodnie cygaretki z balerinkami… Na wszystkich stylizacjach, które oglądam są tylko ze szpilkami, w których nie dam rady się męczyć na co dzień. Mam na oku świetne cygaretki, ale co z butami do nich? Pozdrawiam.
dodany przez gosia @ 3 kwietnia 2015 o 10:24. #
Dziś akurat będę pisać o tej książce! :)
Jedna z Czytelniczek podsunęła mi pomysł na wpis “jak wyglądać szykownie na rowerze”, myślę, że połączenie cygaretek z baletkami będzie pasować idealnie! :)
dodany przez Kasia @ 3 kwietnia 2015 o 10:27. #
Takich balerinek mi brakuje w szafie. Paryski szyk to klasa ale zarówno minimalizm. Pozdrawiam
dodany przez Mydailylifeanddreams @ 3 kwietnia 2015 o 10:34. #
świetna stylizacja na każdą okazję :)
dodany przez pasujemi @ 3 kwietnia 2015 o 12:01. #
Bardzo podoba mi się ten zestaw. Płaszczyk cudny :) Sukienka też dla mnie.
Pięknie :)
Pozdrawiam
dodany przez BizuteriaEmiFashion.blogspot.com @ 3 kwietnia 2015 o 14:07. #
Jaki jest rozmiar Twojego płaszczyka? :)
dodany przez Klaudia @ 4 kwietnia 2015 o 16:01. #
kolor płaszcza mega, aż oczy bolą od patrzenia, intensywność na wiosnę jest wskazana! :)
pozdrawiam
http://doubleyourchances.blogspot.com/
dodany przez Zyta @ 4 kwietnia 2015 o 17:30. #
I think you have no idea how in love I am with this outfit. Specially that coat. I’m so going to get myself one!
dodany przez Marli @ 4 kwietnia 2015 o 21:58. #
Fantastyczny klimat zdjęć! Przepięknaś Kasiu :)
dodany przez Marta @ 4 kwietnia 2015 o 23:40. #
Kasiu, ja juz kilka dni temu pisałam ale moj komentarz zniknął… Od razu podkreślam ze zaglądam tu często i szukam inspiracji ale przestraszyłam sie Twoja chodoscia! Zawsze byłaś drobna i bardzo szczupła ale teraz to juz przesada! Proszę, odbierz to jako uwagę płynąca z serca! Przytyj trochę bo wyglądasz złe, zeby nie powiedzieć anorektycznie :( Pozdrawim Cię ciepło!!!!!!
dodany przez Pani M. @ 5 kwietnia 2015 o 11:20. #
Sukienkę już mam.. zresztą na sobie właśnie teraz. Płaszczyk już w drodze… Kasiu śledzę bloga od samego początku, uwielbiam Ciebie, Twój styl, jesteś niezwykle piękną, miłą i bardzo inspirującą osobą (co powoli przeraża mojego męża i nasze konto ;)). Jak tak dalej pójdzie to zbankrutuję! Muszę kupić książki J.L. Scott, które polecasz… ostatnie wpisy o Paryżu, stylu paryskim bardzo przypadły mi do gustu, są lekkie i zachęcają do zmian!
Dziękuję Ci bardzo za to co robisz!
Pozdrawiam z mazowsza!!!
dodany przez Olga @ 5 kwietnia 2015 o 18:09. #
Uważam, że do paryskiego stylu znacznie bardziej pasują baletki w szpic. Jak np. te: http://theglitterguide.com/2014/03/06/our-10-favorite-pointed-toe-shoes/
dodany przez Magda @ 9 kwietnia 2015 o 16:50. #
Kasiu, zainspirowałaś mnie do przewietrzenia szafy, do czego zabierałam się już od dawna. Zawsze mam jednak dylemat, co zrobic z rzeczami, których chcę się pozbyc… Mogłabyś zdradzic, gdzie Ty je oddajesz? Masz jakąś sprawdzoną fundację, czy też inne miejsce?
Pozdrawiam i gratuluję świetnego bloga!
dodany przez Asia @ 10 kwietnia 2015 o 14:40. #
Kasiu napisz proszę jaki rozm. jest Twoje plaszczyka.
Z góry baaardzo Ci dziękuję!
Poydrawiam
dodany przez Ania @ 14 kwietnia 2015 o 18:21. #
Śliczna sukienka mam podobną tyle że z sukienkowo :*
dodany przez Iza @ 16 kwietnia 2015 o 01:32. #