If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie lub na moich kanałach SM, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

The countdown has started – Chanel 100 years of celebrity

   W dzisiejszym świecie, w którym to, co wczoraj było pożądane staje się niechcianym przeżytkiem następnego dnia, lubimy operować określeniem „ponadczasowy”. Doceniamy, gdy przedmiot nie traci na swoim uroku z biegiem lat, gdy jeden model marynarki posłuży nam przez parę sezonów, gdy czas mija a nasza ulubiona torebka nadal pasuje do wszystkiego.

   Ale jak zatem znaleźć odpowiednio mocne słowo na coś, co nie straciło na swojej aktualności przez dokładnie sto lat? Butelka wygląda tak, jakby zaprojektowano ją rok temu, w duchu modnego minimalizmu. Zapach przypomina nowoczesne kompozycje, a jego reinterpretacja sprzed paru lat (Premiere) to mój numer jeden. Logo to wciąż niedościgniony wzór, którym inspirują się największe marki na świecie.

   Chanel N5 obchodzi w tym roku swoje setne urodziny. Jego twórczyni twierdziła, że jest on dla niej czymś w rodzaju „manifestu nowoczesności” – niewątpliwie był nim w 1921 roku, dziś jest już synonimem klasyki. 

  W związku z tą okrągłą rocznicą, marka rozpoczęła już wielkie odliczanie – jubileusz przypada na maj, czyli piąty miesiąc w roku (to nie przypadek, Gabrielle Chanel podobno sugerowała się także datą, gdy wybierała nazwę dla swoich kultowych perfum). W internecie możecie już zobaczyć film poświęcony tej okazji. Chętnych do jego obejrzenia zapraszam tutaj

Look of The Day

leather shoes / skórzane buty – Kazar x Kasia (z kolekcji Kasi Sokołowskiej)

wool dress / sukienka z cienkiej wełny – MLE Collection

gold earrings / złote kolczyki – YES

   Wielkanoc ma to do siebie, że zawsze jest w niedzielę, więc co roku w to święto, od początku cyklu "Look of The Day", publikuję dla Was nowy wpis. Pogoda dopisała nam na tyle, że udało się zorganizować śniadanie w ogrodzie i dzięki temu spotkać się z najbliższymi (zaszczepionymi lub przetestowanymi), więc mój dzisiejszy strój wyglądał nieco inaczej. A ponieważ to ja z mężem, organizowaliśmy całe spotkanie, to pozwoliłam sobie sfotografować strój z piątku, aby dziś mieć więcej czasu dla wszystkich. 

   Bardzo cieszę się z tego, że udało nam się wprowadzić tę dwurzędową sukienkę z delikatnej wełny jeszcze w tym sezonie. Wiele z Was pytało o nią w zeszłe wakacje i wcale nie dziwię się temu zainteresowaniu – to model tak uniwersalny i stylowy jednocześnie, że wiele razy okazywał się już być jedyną słuszną opcją w mojej szafie. Dobrałam do niego buty z kolekcji Kasi Sokołowskiej dla Kazara, która jest moim zdaniem wyjątkowo udanym projektem – pod każdym względem. Bardzo podoba mi się oprawa graficzna kampanii, ale też same modele, która stworzyła Kasia – skórzane, ładnie wykończone, niebanalne. Jest co pochwalić. 

   Chociaż pierwszy dzień świąt już prawie za nami to przyjmijcie jeszcze ode mnie życzenia zdrowia i radości z tego czasu. Nawet jeśli nadal nie jest idealnie, to światełko nadziei świeci w moim odczuciu coraz mocniej. Ucałowania dla Was i Waszych Rodzin.

Last Month

   Z ciekawości zerknęłam, co napisałam Wam w marcowym "Last Month" w zeszłym roku. Był to czas całkowitej i powszechnej izolacji, nikt z nas nie wiedział co będzie dalej i jak bardzo powinien się bać. Czy wirus zostanie z nami na miesiąc? Dwa? A może na zawsze? Pamiętam, że bardzo nie chciałam wtedy publikować czegokolwiek, mając świadomość, że to nie był dobry moment na "lifestylowe treści". Sama po sobie jednak widziałam, jak bardzo potrzebne były mi wtedy drobne rzeczy, które mimo tych niezwykłych czasów pozostały niezmienne i nawet jeśli nowy artykuł od ulubionej blogerki to coś zupełnie nieistotnego to chociaż na chwilę potrafił poprawić mi humor.

   Pewnie nie spodziewaliśmy się, że po dwunastu miesiącach obostrzeń, noszenia maseczek i walki z wirusem na różnych frontach, będziemy mierzyć się z najgorszą z dotychczasowych fal. Mimo tego mam wrażenie, że nastroje są jakby lepsze – to, co już znane przeraża mniej, do wielu rzeczy zdążyliśmy się przyzwyczaić, a najstarszych, dzięki szczepionkom, ochronić przed najgorszym. Nawet porównując zdjęcia w dzisiejszym wpisie z tymi sprzed roku widzę sporo plusów. Zapraszam Was do małego fotograficznego zestawienia z ostatnich tygodni. 

Gdy przyjeżdża do ciebie ekipa z VOGUE, a ty szukasz w swojej szafie czegoś naprawdę oryginalnego ;). 
1. Ponad pół roku od ostatniej wizyty u fryzjera. Byłam umówiona na pierwszego kwietnia, ale… jakby to powiedzieć… chyba się nie uda. // 2. Zakrywa to, czego nie chcemy pokazać. Chroni nas przed deszczem i wiatrem. Jest oporny na przemijający czas i nie ma dla niego znaczenia czy nosi go kobieta czy mężczyzna. Mowa o idealnym trenczu. Zrobiłyśmy dla Was trzy przedsprzedaże z różnym terminem dostaw, tak aby starczyło dla każdego – wczoraj rozpoczęłyśmy wysyłki pierwszej partii. // 3. Bardzo rzadko zgadzam się na jakąkolwiek aktywność w mediach komercyjnych, ale raz na rok można zrobić mały wyjątek (zapraszam do kiosków). // 4. Na pogodę w kratkę – sweter w paski. //Z powodu pandemii zespół Vogue'owej ekipy był bardzo okrojony (w tle błądzące po mieszkaniu "krzesło grzechu"). 1. Ciasto własnej roboty. To uproszczona wersja tej tarty. // 2. Uwielbiam te kadry, na które sama na pewno bym nie wpadła. // 3. Gdy Monika na sekundkę zostawi laptopa mały haker już jest gotowy. // 4. Wiosna idzie! //Tak wyglądał u mnie Dzień Kobiet. Kwiaty to zawsze coś miłego, ale chciałabym, aby na kolejne takie święto kobiety doczekały się szanowania ich praw. 1. Z każdym dniem coraz jaśniej. // 2. Poniedziałek pod kontrolą.  // 3. Jak ich nie kochać? // 4. Czyli jednak nie ścinamy? //Gdańsk. W biegu. Mała i miła paczuszka od Bioecolife. Głęboko nawilżające serum do twarzy z kwasem hialuronowym i aloesem oraz delikatny peeling enzymatyczny. Serum posiada naturalne oleje roślinne: ze słodkich migdałów, arganowy, z pestek ogórka, z baobabu i jojoba. Kwas hialuronowy zawarty w serum to oczywiście ten "właściwy", który faktycznie wnika w skórę. Specjalne cząsteczki liposomowe przenoszą go w głębokie warstwy naskórka. Jeśli kwas nie zostanie zamknięty w liposomach nie ma możliwości przenikania w głąb skóry, ponieważ bardzo szybko pęcznieje, powiększa swoją objętość i jest zwyczajnie za duży żeby przejść barierę naskórka. Działa wyłącznie na powierzchni skóry. Natomiast cząsteczki liposomowe nie zmieniają swojej objętości i z łatwością przenikają zewnętrzną powłokę skórną. Docierają w głąb skóry i tam się rozpadają i uwalniają kwas hialuronowy, skwalan i ceramidy. 1. Magiczne serum w przybliżeniu. // 2. "Wiosna na ulicy Czereśniowej" po raz 2356633. // 3. Naleśniki. Gdy mieszam składniki "na oko" zawsze wychodzą najlepiej. // 4. Dni bez makijażu coraz więcej. //Jeśli jeszcze nie miałyście okazji, to serdecznie zapraszamy do showroomu Iconic w Gdańsku, gdzie poza pięknym wzornictwem możecie zobaczyć też nasze ubrania na żywo.
1.Nasza dwurzędowa sukienka już wyprzedana, ale w piątek pojawi się w wersji "premium" w kolorze granatowy. // 2. Nasze najcudowniejsze dresy z wełny merynosowej. Po zimie przeżywają u mnie renesans w zestawie z trampkami i dżinsową kurtką. // 3. Ta pikowana kurtka z szalem wróci jeszcze w pojedynczych rozmiarach. Jest moim ulubieńcem na szybkie wyjścia. // 4. Koszulową kurtkę można nosić jak sukienkę. Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć jak wygląda w połączeniu z kozakami. //Ta koszulowa kurtka z mieszanki wełny i bawełny to kolejna kwietniowa nowość. Wypatrujcie jej już w ten piątek. AKTUALIZACJA! Mamy jeszcze parę sztuk tej sukienki :).
Piątkowe rozpakowywanie paczek. Trochę się tego uzbierało! 1. Ktoś z daleka o mnie pomyślał i wysłał coś miłego. Zawartość pudełka zobaczycie niżej. // 2. W czym robimy mazurka? A w czym Tiramisu? A białą kiełbasę? Przedświąteczne porządki w kuchni już za nami. // 3. Fotogeniczne zakupy. Bez plastiku jest też ładniej! // 4. Pierwsze (średnio-udane) pieczenie już za nami. Wracamy do sprawdzonych przepisów Zosi, bo te niesprawdzone z internetu coraz częściej zawodzą. //W mojej paczuszce znalazł się cydr wiosenny "Kwaśne Jabłko", "Herbata Clea" czyli mięta z koszyczkami rumianku z manufaktury Brown House & Tea, coś słodkiego i dwie urocze obrączki na serwetki w kształcie wielkanocnych zajączków. Jeśli szukacie pomysłu na świąteczny prezent, to takie gotowe zestawy od Tori przychodzą Wam na ratunek. Macie wiele różnych paczuszek do wyboru, ale we wszystkich znajdziecie pyszne, wysokogatunkowe produkty z polskich manufaktur. 
Gdy w sklepie meblowym Twoje dziecko postanawia zrobić małe porządki. Za mało zdjęć śniadań było powyżej, nadrabiam zaległości. ;) Podarty naleśnik, trochę truskawek (wiem, że to zbrodnia o tej porze roku, ale te greckie były naprawdę zaskakująco dobre), dwie łyżki twarożku ze strzałkowa i miód. 1. Uczymy się co jest delikatne, co można ciągnąć, szarpać a co trzeba głaskać. // 2. Ulubione pary na ten sezon. // 3. Autoportret w wersji pół na pół.// 4. Moje skarby. //Nowy dzień. Plan zrobiony. Ciekawe co wypadnie z listy. 1. Sezon na kosze uważam za otwarty (już od miesiąca ;)). // 2. "Look of The Day" w wersji dwulatki. // 3. Porządek. Na pięć minut. // 4. Wspólne czytanie zajmuje nam naprawdę sporo czasu w ciągu dnia. //Jeszcze na dobre nie zaczęła się wiosna, a my, w MLE Collection już szykujemy nowe modele swetrów na zimę. Znając życie z tych wszystkich prototypów najwyżej jeden trafi do docelowej sprzedaży. Wielkanocne kotki, czyli bazie. Oglądamy, głaszczemy, niektórzy też miauczą dla urealnienia sceny. Ten pokój już gotowy na Wielkanoc. Ten słodki zajączek to ręcznie malowana nocna lampka. 
1. Długie godziny przed komputerem. Portos pilnuje abym nie szła za często do lodówki. // 2. Za to ten bobas pilnuje, aby mama nie pracowała ani minuty dłużej niż się umawialiśmy. // 3. Ten dzień w którym wyglądasz, jak G…argamel! // 4. Najpiękniejszy świąteczny akcent w moim mieszkaniu. Takie wieńce zawsze robiłam razem z dziewczynami z trakcie wielkanocnych warsztatów. W tym roku niestety, nie mogły się odbyć. Na pocieszenie Narcyz uruchomił możliwość zamówienia takiego cuda do domu. Można dla siebie albo dla kogoś z kim chcielibyśmy spędzić święta, ale z oczywistych względów nie możemy. //

I to tyle! Dziś mamy w Sopocie tyle słońca, że biorę aparat i pędzę korzystać. Nie siedźcie za długo w internecie!

*  *  *

 

 

 

Look of The Day – ubrania na zawsze.

shoes / trampki – Converse on eobuwie.pl

jacket & sweater – MLE Collection (stara kolekcja)

trousers / spodnie – Zara (model sprzed kilku sezonów)

leather bag / skórzana torebka – Arket 

   Dzisiejszy zestaw to coś w rodzaju pochwały dla tych rzeczy, które może i nie zachwycają na pierwszy rzut oka, ale za to służą przez lata, a dzięki odpowiedniemu zestawieniu zawsze wpisują się w trendy. Torebkę widziałyście u mnie już niezliczoną ilość razy, trampki conversy to chyba jedna z niewielu rzeczy, którą nosiłam chętnie osiem, pięć i dwa lata temu i uważam, że wciąż niczego im nie brakuje. O czarnym golfie i marynarce nie będę już nawet pisać, bo to podstawa garderoby każdej stylowej kobiety.