Last Month

   I would like to flood you with photos depicting sweltering atmosphere, hot beach, ice lemonade, and dark tan, but the only thing that is left there to say is "we've got a beautiful autumn this summer." Yesterday, there was a flood alert in Gdańsk. Therefore, we're staying at home and we're warming our feet near the tiled stove. Maybe August will be more merciful?

***

   Chciałabym zasypać Was zdjęciami w upalnym nastroju, z gorącej plaży, z mrożoną lemoniadą i ciemną opalenizną, a jedyne co pozostaje mi do powiedzenia to "piękną mamy jesień tego lata". Wczoraj w Gdańsku ogłoszono alarm powodziowy, nie ruszamy się więc z domu tylko grzejemy stopy przy kaflowym piecu. Może sierpień będzie dla nas łaskawszy? 

Let me reminisce my trip to Paris once more! I've got quite a few unpublished pictures that will add a little bit of sunshine to this photo overview.

Pozwolę sobie powspominać swój wyjazd do Paryża jeszcze raz! Sporo mam jeszcze niepublikowanych zdjęć, które dodadzą trochę słońca do tego zestawienia. 
Morning papers already waiting for the Parisians.

Poranna prasa czeka już na paryżan.  My favourite view on the Eiffel Tower. Washed in greenery and hidden between buildings. Search for this view on Rue de l'Universite.

Mój ulubiony widok na wieżę Eiffela. Skąpana w zieleni i schowana między budynkami. Szukajcie tego widoku na Rue de l'Universite.  A farewell to strawberries. As usual, we could enjoy them for too short a time.

Pożegnanie z truskawkami. Jak zwykle za krótko mogliśmy się nimi cieszyć. 1. i 2. W poszukiwaniu idealnego światła // 3. i 4. Zdjęcia do wpisu, który wyjątkowo przypadł Wam do gustu (jeśli go nie widzieliście to zapraszam tutaj)

Obligatory evening stroking. 

Obowiązkowe wieczorne wygłaskiwanie. 

1. Śniadanie w Warszawie, a konkretniej w Zorzy na ulicy Żurawiej. // 2. Plaża na Półwyspie Helskim. // 3. Kawa na Molo w Orłowie. // 4. Restauracja "Dwie zmiany" w Sopocie. //"To those forest hillocks, to those green meadows…"

"Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych…"

1. Podobno to wcale nie są chabry! // 2. Materiał o MLE Collection pojawił  się w magazynie "Zwykłe życie" – od dziewczyn dla dziewczyn! // 3. Kolejne zakupy z Brukseli. // 4. Nie ma jak w domu… //

With Gabrysia Czerkiewiecz, the editor of the Polish edition of Harper's Bazaar – be on the lookout for the September issue.

Z Gabrysią Czerkiewicz, redaktorką polskiego Harper's Bazaar – wypatrujcie w kioskach wrześniowego numeru.

Something for summer rainy evenings :) "The English Girl" by Katherine Webb is a moving story about Joan, a young archaeologist and her trip to Oman. The plot takes place in the 50s of the 20th century.

Coś na letnie, deszczowe wieczory :)
Książka "Angielka" Katherine Webb to poruszająca opowieść o Joan, młodej archeolożce i jej podróży do Omanu. Akcja rozgrywa się w latach pięćdziesiątych minionego stulecia. 

When you don't know what to do… it's best to search for a tasty cheesecake ;). You can find this one at Dancing Anchor Restaurant in Gdańsk.

Gdy nie wiesz co ze sobą zrobić… najlepiej poszukaj dobrego sernika ;). Ten znajdziecie w restauracji Dancing Anchor w Gdańsku.

Resibo products are a novelty on my shelf. You can see moisturising cream in the photo – a flawless product.

Produkty Resibo to nowość na mojej kosmetycznej półce. Na zdjęciu widzicie krem nawilżający – produkt bez wad. I couldn't but participate in the protests that have recently taken place around Poland. I also would like to thank you for so many wonderful comments under this post.

Nie mogło mnie zabraknąć na protestach, które odbywały się ostatnio w całej  Polsce. Dziękuję również za tyle wspaniałych komentarzy pod tym wpisem

Weekend family dinners are simply the best. Early potatoes with dill, frikadeller, salmon straight from a fishermen… I've no idea why this empy Coke bottle was standing on the table :/.

Rodzinne weekendowe obiady są najlepsze na świecie. Młode ziemniaki ze szczypiorkiem, mielone, łosoś prosto od rybaka… nie mam tylko pojęcia co tam robi pusta butelka po coli :\.Local Project is a great initiative to learn more about your city. I received Gdańsk puzzle set, but there are also other cities available (or our beautiful Poland). You can learn more about the initiative here.

Projekt Lokalny to świetna inicjatywa, aby poznać swoje miasto. Ja dostałam do ułożenia Gdańsk, ale do wyboru są również inne miasta (lub nasza cała piękna Polska). Inicjatywę można bliżej poznać tutaj.

1., 2. i 3. Rybka prosto od rybaka. Takie przyjemności tylko w Orłowie. // Kolejny raz Dwie zmiany – bardzo fajna przestrzeń, także do pracy.//

I like such evenings best! Best regards from the rainy and windy Pomerania!

Takie wieczory lubię najbardziej! Pozdrowienia z deszczowego i wietrznego pomorza!

Look of The Day – little black summer dress

black dress / czarna sukienka – COS (jest teraz przeceniona)

shoes / buty – Mango (zeszłoroczna kolekcja, bardzo podobne znajdziecie tutaj i tutaj)

basket / kosz wiklinowy – H&M Home (sprzed dwóch lat, podobny tutaj)

watch / zegarek – Daniel Wellington

    "One more week and I'm done with it!" I've been repeating this sentence like a mantra for the past month as the project that I'm working on should have finished in May. It's only now that the whole undertaking is really drawing to an end. I've been totally occupied with writing and the finishing touches in the area of photo editing; therefore, I had only a short period of time to prepare this post. As I mentioned at the beginning – that will change soon :). Have a peaceful evening!

***

   "Ostatni tydzień i koniec!". To zdanie powtarzam sobie mniej więcej od miesiąca, bo projekt, który powinnam skończyć w maju, dopiero teraz zaczyna się naprawdę zbliżać do finiszu. Od kilku dni poświęcam się całkowicie pisaniu i ostatnim obróbkom zdjęć, dlatego na przygotowanie dzisiejszego wpis byłam w stanie poświęcić naprawdę niewiele czasu. Ale tak jak wspomniałam na początku – to się niebawem zmieni :). Spokojnego wieczoru!

Dlaczego jesteśmy gotowe płacić za metkę? I kiedy warto to zrobić?

   Designer apparel has been a hot topic among women for quite some time. Many of us think that it's a complete waste of money and that owning such clothes is a blatant sign of vanity. To be frank, flaunting labels ostentatiously is something that each of us should avoid as it is a proof of bad taste and snobbery. But does it really mean that upmarket goods should stay off our radar?  Is there really nothing more behind the luxury logo? When is it worth spending more and when is it worth putting your money into something else?

– There is a lot of talk about the fact that shoes created by top designers are considerably different from the pairs that we can find in chain stores. Their production usually entails the use of the most delicate lambskin, the shoes are perfectly balanced (owing to which high heels don't slip off our feet and are extremely comfortable), each hem is executed with great attention to detail, and the shoes look simply beautiful on their owner's feet. However, there is one substantial disadvantage – they quickly wear out. Therefore, if you've already decided that you want to purchase your dream pair by Gianvinto Rossi, you need to be aware that you shouldn't wear these shoes to work on a daily basis. And if you're going to wear them on really rare occasions, you should choose a classic model. In such a way, you will avoid becoming fed up with them after two seasons. I advise against buying the lately popular designer sneakers and sports footwear – these will soon go out of fashion – and wear out equally quickly. If you are determined to buy designer shoes online, watch out for Jimmy Choo and Christian Louboutin – most of their models are really cut out and don't look good.

***

   Temat markowych ubrań od dawna wzbudza u kobiet duże emocje. Wiele z nas uważa, że jest to kompletna strata pieniędzy, a ich posiadanie świadczy o próżności właścicielek. I szczerze mówiąc, ostentacyjne obnoszenie się z metką jest czymś, czego każda z nas powinna unikać, bo to objaw złego gustu i snobizmu. Ale czy to oznacza, że rzeczy z wyższej półki powinny przestać dla nas istnieć?  Czy za luksusowym logo nie kryje się nic więcej? Kiedy warto zainwestować, a kiedy przeznaczyć pieniądze na coś innego?

– Dużo mówi się o tym, że buty od czołowych projektantów różnią się znacznie od tych, które możemy znaleźć w sieciówkach. Do ich wykonania używa się zwykle najdelikatniejszej jagnięcej skóry, są perfekcyjnie wyważone (dzięki czemu nawet wysokie szpilki nie zsuwają się ze stóp i dobrze się w nich chodzi), każde łączenie materiałów wykonane jest z wielką dbałością, a na nogach wyglądają po prostu pięknie. Mają jednak jedną sporą wadę – bardzo łatwo ulegają zniszczeniu. Jeśli więc jesteś zdecydowana, aby kupić sobie jedną wymarzoną parę butów od Gianvinto Rossi, to mniej w głowie świadomość, że raczej nie powinnaś w nich chodzić codziennie do pracy. A skoro będziesz je nosić rzadko, to aby nie znudziły Ci się po dwóch sezonach, wybierz naprawdę klasyczny model. Odradzam kupowania tak modnych ostatnimi czasy trampek i butów sportowych od projektantów – one najszybciej wychodzą z mody i równie prędko się zużywają. Jeśli jesteś zdecydowana kupić markowe buty w internecie, to uważaj na markę Jimmy Choo i Christian Louboutin – większość modeli jest bardzo mocno wycięta i nie wygląda dobrze. 

Od lewego górnego rogu: sandałki Francesco Russo, różowe pantofle YSL, baletki Pretty Ballerinas, czarne szpilki Bionda Castana, niebieskie pantofle Manolo Blahnik, baletki Chloe 

– Already in ancient times, the best craftsmen marked their products with their own unique sign. Owing to that, a potential buyer knew who was responsible for the execution and, thus, the quality of the item. Only hundreds of years later, when the companies began to use the blessings of marketing, did the discrepancy between the quality and the price appear and the brand name stop being a guarantee of the best fabrics. Today, there is no need for us to put much effort in gaining information whether the article of clothing that we want to buy was produced from the lowest quality resources and without respecting human rights. Producers in their assurances are almost balancing on the border of manipulation and until we read some kind of scandalous article online (about a rat sewn up in a dress, collapsed manufacturing plant, slavish work conditions, toxic dyes), we often remain oblivious about certain things.

– When we're talking about companies specialising in specific fields, it's worth investing in the label. It's better to buy running shoes in Nike or Adidas stores rather than in Zara, as the technological solutions of the former two will be more advanced. Such companies allocate greater financial outlays to make their products stand out quality-wise. The same can be said about skiing clothes and undergarments.

– I imagine that whenever you read an article on fashion websites about the fact that it's worth investing money in designer clothes, you usually roll your eyes and ponder whether the editors are aware of the meaning of the word "investment." In the light of article 3 section 1 item 17 of the Accounting Act, investment is the ownership of assets that are used to attain economic benefits resulting from the value increase of these assets. And it's rather unlikely that you'll sell your Jil Sander coat after three seasons for a price that is higher than its original price. Only in very specific cases (when it comes to limited editions or auctions) can we count on profit from the sale of used clothes and accessories. Yet, it's true that some elements of wardrobe can be sold at a small loss even after many years. Handbags are of course on the front line here. Then, we've got dresses, shoes, outerwear, trousers, sweaters, and, finally, undergarments.

***

– Już w czasach starożytnych najlepsi rzemieślnicy oznaczali swoje produkty własnym znakiem. Dzięki temu, potencjalny kupiec wiedział, że wyrób wyszedł spod ręki odpowiedniej osoby i tym samym jakość będzie na wysokim poziomie. Dopiero kilkanaście setek lat później, gdy firmy masowo zaczęły korzystać z dobrodziejstw marketingu, jakość nie zawsze szła w parze z ceną, a marka nie była już gwarancją dobrego gatunku. Dziś musimy się bardzo natrudzić, aby uzyskać rzetelną informację na temat tego, czy kupowane przez nas ubranie, nie zostało uszyte z najsłabszych surowców i bez poszanowania praw człowieka. Zapewnienia producenta często balansują na granicy manipulacji i dopóki nie przeczytamy w internecie jakiegoś skandalicznego artykułu (o szczurze zaszytym w sukience, zawalonej fabryce, niewolniczych warunkach pracy, toksycznych barwnikach) często żyjemy w niewiedzy. 

– Warto zainwestować w metkę, jeśli mówimy o firmach specjalizujących się w konkretnych dziedzinach. Buty do biegania lepiej kupić w sklepie Nike czy Adidas niż w Zarze, bo technologiczne rozwiązania w przypadku dwóch pierwszych będą na znacznie wyższym poziomie. Takie firmy przeznaczają po prostu więcej nakładów finansowych na to, aby ich produkty wyróżniały się jakością. To samo tyczy się na przykład strojów narciarskich czy bielizny. 

– Domyślam się, że gdy czytasz artykuły na portalach modowych o tym, że warto zainwestować pieniądze w markowe rzeczy, to z reguły przewracasz oczami i zastanawiasz się, czy redaktorki znają znaczenie słowa "inwestycja". W świetle art. 3 ust. 1 pkt 17 ustawy o rachunkowości inwestycja jest to posiadanie przez jednostkę aktywów w celu osiągnięcia z nich korzyści ekonomicznych wynikających z przyrostu wartości tych aktywów. A mało prawdopodobne, abyś swój płaszcz od Jil Sander, po trzech sezonach, sprzedała drożej niż za cenę jego zakupu. Tylko w bardzo szczególnych przypadkach (przy limitowanych edycjach czy licytacjach) możemy liczyć na zysk ze sprzedaży używanych ubrań i dodatków. Ale faktem jest, że niektóre elementy kobiecej garderoby, nawet po wielu latach, można sprzedać z niewielką stratą. Numerem jeden są tutaj torebki, następnie sukienki, buty, okrycia wierzchnie, spodnie, swetry, a na samym końcu oczywiście bielizna. 

Powyżej widzicie dwie torebki, pierwsza to YSL (kupiona w sklepie vintage), a druga to &Otherstories. Obydwie prezentują się dobrze, torebka z sieciówki, mimo znacznie niższej ceny, jest wykonana naprawdę starannie (co rzadko się zdarza w przypadku sieciówek), ale ta pierwsza jest zdecydowanie bardziej elegancka. 

– Therefore, if you want to feel that you've got a chance to regain the bulk of the spent money, choose a handbag (highest prices are attained by models that can contain nothing more than your wallet, mobile phone, and keys; larger models that can contain A4 format are much harder to sell). It's important to keep the box, the dust bag, the receipt, and the authenticity card if the handbag comes with one. You're considering the purchase of a designer handbag? Check out the well-tried vintage shops (WhatGoesAround or Portero). Each handbag goes through an authenticity test, and your dream model can be found there even for half of its original price.

– You are already aware of the fact that designer clothes lose their value. It so happens, however, that most of us are willing to pay more to buy a… dress. Of course, I'm talking about a dress that you can wear for important events and that you will wear maximally up to three times a year. I'll stay persistent in encouraging you to buy classic models. However, if we want to go crazy with the dress, I'd go for renting one instead of buying one. Yes, I think that renting a dress is a better solution in some situations than going straight to the purchase. I took advantage of the Lovethedress offer, as I found a dress by Self-Portait that I really liked on their website. As it usually happens, I wouldn't wear it more than two times (it's too short for a wedding and is very characteristic). The store offers numerous examples of clothes from foreign and native designers.

***

– Jeśli więc chcesz mieć poczucie, że w przyszłości uda Ci się odzyskać lwią część wydanej kwoty, to wybierz torebkę (najwyższe ceny uzyskują te, do których zmieścisz niewiele poza portfelem, telefonem i kluczami, te duże, które mieszczą format A4 znacznie trudniej jest sprzedać). Ważne, aby zachować pudełko, worek, rachunek i kartę autentyczności jeśli torebka takową posiada. Zastanawiasz się nad zakupem markowej torebki? Sprawdź wcześniej wiarygodne sklepy vintage (WhatGoesAround lub Portero). Każda torebka przechodzi tam test oryginalności, a wymarzony model można znaleźć nawet za połowę ceny. 

– Wiesz już, że cena markowego ubrania szybko spada. Tak się jednak składa, że większość z nas jest skłonna wydać najwięcej pieniędzy na… sukienkę. Mowa oczywiście o takiej na wielkie wyjście, którą włożymy maksymalnie trzy razy w roku. Tu także zachęcać będę do szukania modeli klasycznych, a jeśli już bardzo chcemy zaszaleć, to prędzej wypożyczyłabym sukienkę niż ją kupiła. Tak, uważam, że w niektórych sytuacjach wypożyczenie sukienki jest rozwiązaniem lepszym niż jej zakup. Sama skorzystałam z oferty Lovethedress, bo na ich stronie znalazłam sukienkę marki Self-Portrait, która bardzo mi się podobała, ale znając życie nie włożyłabym jej więcej niż dwa razy (za krótka na wesele i bardzo charakterystyczna). Znajdziecie tam wiele modeli od zagranicznych i polskich projektantów. 

Sukienka marki Self-Portrait z wypożyczalni Lovethedress (rozmiar 34)

– Even if you pay no attention whatsoever to the label and look at girls who save money to buy a Louis Vuitton bag for months with pity, you shouldn't be too much of an ignorant here. Higher price isn't always a guarantee of the fact that a given product is worth it, but an e x t r e m e l y low price in case of clothes and accessories should give us some food for thought. It's a really nice feeling when you come across a dress that costs PLN 30 in a chain store, but I, a person who has lately ventured into the world of clothing production, can immediately see the red signal in my head. If it's extremely difficult for me to negotiate PLN 60 for a simple dress in a Polish sewing workshop with quite a high number of orders (and I need to include the cost of the fabric, transportation, and packaging), then how is it possible for companies that sell their products at tenfold lower prices to save on anything? They surely save on everything apart from the margin. It's worth keeping that in mind and trying to become a mindful consumer.

***

– Nawet jeśli kompletnie nie zwracasz uwagi na metkę i z politowaniem patrzysz na dziewczyny zbierające miesiącami na torebkę od Louis Vuitton, to nie powinnaś być w tej kwestii za dużą ignorantką. Wyższa cena nie zawsze daję nam pewność, że dany produkt wart jest swojej ceny, ale  b a r d z o  niska cena, w przypadku ubrań i dodatków, powinna dać nam do myślenia. To naprawdę miłe uczucie, gdy uda nam się znaleźć w sieciówce sukienkę za trzydzieści złotych, ale u mnie, osoby zajmującej się od niedawna produkcją ubrań, zapala się w głowie czerwona lampka. Jeśli za uszycie najprostszej sukienki, przy całkiem sporej liczbie zamówionych sztuk, w polskiej szwalni z trudem udaje mi się wynegocjować cenę sześćdziesięciu złotych (a do tego dochodzi jeszcze przecież koszt materiału, transportu czy opakowań) to na czym oszczędzają firmy, które mogą pozwolić sobie na dziesięciokrotnie niższą cenę produkty? Z pewnością na wszystkim poza marżą. Warto o tym pamiętać i starać się być świadomym konsumentem. 

 

LOOK OF THE DAY – WIECZÓR NA ORŁOWSKIEJ PLAŻY

sweater / sweter – &Otherstories

leather bag / skórzana torba – Marc O'Polo (podobna tutaj)

T-shirt / koszulka z krótkim rękawkiem – MLE Collection (dostępny od piątku)

espadrilles / espadryle – Soludos

jeans / dżinsy – Topshop