
spodnie Alcamo – MLE (jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem w sprzedaży za tydzień)
czarna marynarka – MLE (sprzed dwóch sezonów, ale powtórzymy ją na Waszą prośbę)
skórzane buty na szerokim obcasie – Mango (obecna kolekcja)
czarny sweter w warkoczowy splot – Massimo Dutti
skórzana torebka – YSL z drugiej ręki
okulary przeciwsłoneczne – Luvlou
To nawet zabawne, jak bardzo moja praca oddala się ostatnio od Internetu. Chociaż moda jest dziś w ścisłym związku z siecią, to coraz więcej analityków zadaje sobie pytanie, czy ta relacja nie staje się coraz bardziej toksyczna. Czy, jeśli szeroko pojęci twórcy, właściciele marek odzieżowych czy fotografowie, muszą bez przerwy myśleć o tym, jak wstrzelić się w odpowiedni algorytm, to mają jeszcze czas, aby zadbać o produkt, który chcą sprzedać? Na pewno nie wszyscy.
Sama czuję się ostatnio trochę "zaganiana", bo zmiany, które rozłożyłam sobie na kilka miesięcy (remont, tworzenie nowych kolekcji dla MLE, prowadzenie bloga, start podcastów i rozwój zupełnie nowej firmy, w której wciąż jest sporo niewiadomych ;)) nie trzymały się harmonogramu i zbiegły się w czasie. Codzienność w pędzie to coś czego bardzo staram się unikać odkąd zostałam mamą, ale tym razem nie dałam rady – zdarza się ;). Odwagi dodaje mi fakt, że jestem już na finiszu i lada dzień będę mogła poukładać swoją rutynę pracy i życia domowego na nowo.
Tymczasem czeka mnie jeszcze kilka ekspresowych wypraw do Warszawy, czyli wyjazd z samego rana i powrót wieczorem. Przedwczoraj poszło mi całkiem nieźle! Bieganie po centrum od spotkania do spotkania, to nie jest idealna forma spacerowania, ale w mojej aplikacji kroki naliczały się w szalonym tempie (11300!). Dobrze, że moje buty są wygodniejsze niż się wydają!
Przypominam, że moja aplikacja jest wyjątkowa. STEPLER (tu możecie pobrać aplikację – link działa tylko na telefonach) ma zachęcać do ruchu i zdrowych nawyków. Liczy Twoje codzienne kroki i przelicza je na punkty, a te można później wymienić na nagrody (produkty, zniżki lub usługi – cały czas dodawane są nowe opcje więc warto być na bieżąco). Namacalne gratyfikacje to jedno, ale z mojego punktu widzenia najważniejszym zadaniem (które zresztą błyskawicznie aplikacja realizuje) jest wykształcenie w nas wewnętrznej motywacji do tego aby chodzić więcej.




















Szczęśliwe posiadaczki grafitowego płaszcza Colmar z pewnością polecą Wam ten model. W tym sezonie wraca w kolorze ciemnej czekolady. Pojawi się u nas na początku listopada.
Ten sweter w kremowej wersji zebrał w zeszłym roku same pozytywne recenzje. Postanowiłyśmy więc wyprodukować go w ciepłym odcieniu szarości. Premiera już jutro!
Mięsista gęsto przędzona wełna, wyrazisty warkoczowy wzór i głęboki odcień ciepłej czerwieni to sprawdzony sposób na przełamanie pierwszych zimowych dni. Szukajcie go u nas na przełomie listopada i grudnia.
To chyba mój ulubiony projekt w tym sezonie. Zostawię sobie większy rozmiar aby uzyskać maksymalnie oversizowy efekt i będę nosiła tę wełnianą kurtkę do wszystkiego. Bedzie nas Wwas czekać w sklepie od października.
Wiem, że kochacie nasze swetry i wiele z Was czeka na ten jeden, idealny, świetny gatunkowo, kremowy sweter. Ten model Was nie zawiedzie – wielka premiera 18 listopada.
Czarna wersja płaszcza, który pokazywałam na początku wpisu. Mam nadzieję, że w pażdzierniku będzie już w sprzedaży.
Szary sweter przed biodro. Podstawa zimowych zestawów. Premierę zaplanowałyśmy na październik.
No i mój ukochany golf na koniec! Zwróciłyście już uwagę na prototyp, który nosiłam przed wakacjami. To czarny, świetnej jakości sweter, który posiada dodatkowe jasne mankiety i wewnętrzny golf – to nadal klasyka, ale z delikatnym, niespotykanym przełamaniem. Robię co w mojej mocy, aby jeszcze w październiku trafił w Wwasze ręce :).

skórzane buty – 
