If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie lub na moich kanałach SM, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

Look of The Day w stylu Safari, czyli gdy dobre kino zagląda ci do szafy.

shorts, sunglasses & swimsuit / szorty, okulary i kostium – NA-KD

linen shirt / lniana koszula – Seaside Tones

leather belt / skórzany pasek – H&M

basket / kosz (z dziurą ;)) – Mango

shoes / klapki – Saint Laurent

   I’ve got a weak spot for movies which take place in beautiful sweltering places, and whose scenography and costumes show the ambiance of the far south well. The genre doesn’t matter then – it can be an epic melodrama like “The English Patient”, a romance story from “Out of Africa”, adventure “Indiana Jones” or “Octopussy” from the agent 007 saga.    When the Polish streets are taken over by a heat wave, the above titles may be useful not only as an evening entertainment. The so-called “safari style” has its perfect place in Hollywood productions and it is the most practical, yet elegant, face of summer fashion.  

   The functionality of safari style is a result of its history – in accordance with its name, it comes from Africa, which in the 19th and 20th centuries became a fashionable destination of the adventurous European elite. We shouldn’t have any positive association with it – its precursors would spark common revulsion, but with the course of years, the practicality of safari style was appreciated not only by poachers and colonisers.  

   The identification mark is the sandy and desert colour palette – sandy beiges, white, browns, or mellow khaki hues. In Africa, clothes were supposed to protect against the sun, wind, and have light construction. Thus, it shouldn’t surprise us that suit jackets have no lining and come with large pockets that can store binoculars ;). My today’s outfit is a very subtle reference to safari style – it wouldn’t be practical in the Sahara, but at the beach in Rewa – of course.  

   From this set, I highly recommend shorts – they fit ideally and also come in denim colour. This month, you can buy them at a lower price (similarly to this bathing suit and sunglasses), as I’ve got a discount on all non-discounted products at NA-KD. Use the code “MLEXX15” to get a 15% discount.

* * *

   Mam pewną słabość do filmów, których akcja rozgrywa się w pięknych upalnych miejscach, a scenografia i kostiumy dobrze oddają klimat dalekiego południa. Nie liczy się już wtedy nawet gatunek – może to być epicki melodramat, jak „Angielski pacjent”, historia romansu z „Pożegnania z Afryką”, przygodowy „Indiana Jones” czy „Ośmiorniczka” z sagi o agencie 007. 

   Gdy na polskie ulice wylewa się żar, powyższe tytuły mogą posłużyć nam nie tylko, jako wieczorna rozrywka. Tak zwany „styl safari”, świetnie odgrywający swoją rolę w hollywoodzkich produkcjach, to najbardziej praktyczne, a zarazem eleganckie oblicze mody letniej.

   Funkcjonalność stylu safari wynika z jego historii – zgodnie ze swoją nazwą wywodzi się z Afryki, która w XIX i XX wieku stała się modnym kierunkiem żądnej przygód europejskiej elity. Nie powinien więc kojarzyć nam się zbyt dobrze – jego prekursorzy budziliby dziś powszechną odrazę, ale z biegiem lat użyteczność stylu safari docenili nie tylko myśliwi i kolonizatorzy.

   Znak rozpoznawczy to przede wszystkim pustynna paleta barw – piaskowe beże, biel, brązy, czy zgaszone odcienie khaki. W Afryce ubrania musiały chronić przez słońcem, wiatrem i mieć lekką konstrukcję. W żakietach nie powinien więc dziwić brak podszewki, no i kieszenie – na tyle duże aby zmieścić w nich lornetkę ;). Mój dzisiejszy strój, to bardzo subtelne nawiązanie do stylu safari – raczej nie sprawdziłby się na Saharze, ale na plaży w Rewie – jak najbardziej.

   Z tego zestawu polecam Wam przede wszystkim szorty – świetnie leżą i wystepują również w kolorze dżinsu. W tym miesiącu możecie je kupić ze zniżką (podobnie jak kostium i okulary), bo mam dla Was zniżkę na cały nieprzeceniony asortyment w sklepie NA-KD. Użyjcie kodu MLEXX15 aby otrzymać 15% rabatu.

Look of The Day- czy można nosić garnitur i nie wyglądać jak wszyscy inni?

jacket & t-shirt / marynarka i top – NA-KD

black trousers with belt / czarne spodnie z paskiem – Zara 

basket / koszyk – RobotyRęczne

shoes / buty – CHANEL

   My relationship with women’s suits can be described as “complicated”. First and foremost, I love this part of wardrobe when I see it on another girl, but when I’m supposed to wear it myself, I can’t get rid of the feeling that I’m having a job interview soon. Last year, I came around to this model, and I slowly started to understand why it’s such a great solution for women who want to look elegant and, at the same time, casual. A women’s suit can be considerably more comfortable from a dress – you don’t have to be an owner of ideal legs to pair it with flat shoes, and it’s ideal for changing weather conditions (which has been a common phenomenon in Tricity lately).   

    A suit is a quintessence of formal outfit, but owing to appropriate accessories, it will also be perfect for freelancers, absorbed students, entrepreneurs with a child under their arm (that’s me), or even a housewife who also has the right to sometimes feel like on Wall Street. Loafers and moccasins will be equally good as my block-heel pumps (or even better). In order to break the classic approach, I added two casual items – a T-shirt with graphics and a basket that is able to store plenty of things. If you can’t pursue such variations owing to a demanding dress code, play with the form and texture of the blazer. The close-fitting cigarette trousers can be paired with an oversize double-breasted box-cut blazer, or you can invest in a leather vintage belt. Search for fabrics with untypical texture, slightly shiny, or with an addition of linen. Even such kerchief in your hair will slightly break the office routine.   

   If you like my blazer and blouse, I’ve got a discount code on all non-discounted products at NA-KD – use the code “MLEKTxx15” to get a 15% discount.

* * * 

   Moją relację z garniturami mogłabym opisać jako "skomplikowaną". Przede wszystkim uwielbiam tę część garderoby wtedy, gdy widzę ją na kimś innym, a kiedy sama mam włożyć garnitur nie mogę pozbyć się wrażenia, że czeka mnie zaraz rozmowa rekrutacyjna. W zeszłym roku przekonałam się do tego modelu i powoli zaczęłam rozumieć, dlaczego to takie świetne rozwiązanie dla kobiet, które chcą wyglądać elegancko, a jednocześnie czuć się swobodnie. Garnitur może być bowiem znacznie wygodniejszy od sukienki – nie trzeba mieć idealnych nóg, aby nosić do niego płaskie buty, no i lepiej sprawdzi się w przypadku zmiennych warunków atmosferycznych (a tego ostatnio w Trójmieście nie brakuje). 

   Garnitur to kwintesencja formalnego stroju, ale dzięki odpowiednim dodatkom sprawdzi się również dla przedstawicielki wolnego zawodu, zabieganej studentki, przedsiębiorczyni z dzieckiem pod pachą (to ja), a nawet gospodyni domowej, która przecież też ma prawo od czasu do czasu poczuć się jak na Wall Street. Loaffersy i mokasyny sprawdzą się równie dobrze, co moje pantofle na niskim kwadratowym obcasie (a może nawet lepiej). Aby przełamać sztampę dodałam dwie, zupełnie nieformalne rzeczy – t-shirt z grafiką i koszyk, do którego zmieszczę całkiem sporo rzeczy. Jeśli w związku z wymagającym "dresscodem" nie możecie pozwolić sobie na takie wariacje, to pobawcie się formą i strukturą marynarki. Do dopasowanych cygaretek wybierzcie oversizową marynarkę bez wciącia w talii z dwoma rzędami guzików, zainwestujcie w skórzany pasek w stylu "retro", szukajcie materiałów o nietypowej strukturze, z delikatnym połyskiem, albo domieszką lnu. Nawet taka chustka we włosach przełamie odrobinę biurową rutynę. 

   Jeśli podobaja Wam się moja marynarka i bluzka to mam dla Was kod rabatowy na cały nieprzeceniony asortyment w sklepie NA-KD – użyjcie kodu MLEKTxx15 aby otrzymać 15% rabatu.