If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie lub na moich kanałach SM, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

Summer dress, denim jacket and sneakers – why does it look good together?

dress / sukienka – Sugarfree

shoes / buty – Topshop

denim jacket / dżinsowa kurtka – Massimo Dutti

bag / torba – Mih Jeans

sunglasses / okulary – J.Crew

The last few days in Tricity were so warm that you could almost feel like on holidays. I sense that for the upcoming weekend I will take all my stuff, along with all my notes and go to the polish peninsula. At least for a few hours. Most certainly I will put take the denim jacket and sneakers with me as I always do in the spring-summer period. In the today's entry I combined these two elements with the girly dress and the cloth bag.

Going for a walk, the weekend trip, or the meeting with friends in the par in the park,  I won't wear high heels… but what to choose so the girly dress will still look good also with flat shoes? All the rest of our garment should gently break down the sweet vibe of our dress. Plain, classic accessories, which have always been a part of the man's wardrobe will work great in this case.

Don't forget to give your mums best wishes!:) Have a nice day!

***

Kilka ostatnich dni było w Trójmieście tak ciepłych, że można było poczuć się jak na wakacjach. Coś czuję, że w nadchodzący weekend zabiorę swoje manatki i wraz z wszystkimi notatkami i projektami przeniosę się na półwysep. Chociaż na kilka godzin. Z pewnością wezmę ze sobą dżinsową kurtkę i trampki, z którymi nie rozstaję w okresie wiosenno-letnim. W dzisiejszym wpisie te dwie rzeczy połączyłam ze zwiewną sukienką i płócienną torbą. 

Wychodząc na spacer, weekendową wycieczkę, czy spotkanie ze znajomymi w parku nie założę szpilek… Ale co wybrać z szafy, aby dziewczęca sukienka wyglądała dobrze także z płaskimi butami? Wszystkie pozostałe rzeczy powinny delikatnie przełamywać słodki charakter naszego stroju. Proste, klasyczne dodatki, które od zawsze były częścią męskiej garderoby świetnie sprawdzą się w tym przypadku. 

Nie zapomnijcie złożyć życzeń swoim mamom! :) Miłego dnia!

Domowa lemoniada z rozmarynem // Homemade rosemary lemonade

* * *

Nie ma lata bez lemoniady. Uwielbiam ją przygotowywać. Napełnianie wielkich dzbanków sezonowymi owocami, świeżymi ziołami i kostkami lodu, sprawia mi ogromną przyjemność. W dzisiejszym przepisie do jej przyrządzenia potrzebny jest świeży rozmaryn, który karmelizuję z cytryną i rozcieńczam z wodą. Zapach jest wspaniały! 

Skład:

4-5 gałązek świeżego rozmarynu

ok. 4-5 l wody niegazowanej

5 łyżek brązowego cukru

2 cytryny

1 grejpfrut

A oto jak to zrobić:

1. Na rozgrzanej patelni roztapiamy brązowy cukier, aż powstanie brązowy płyn. Dodajemy pokrojone plastry cytryny i 2 gałązki rozmarynu. Podsmażamy przez 2-3 minuty. Ostrożnie nalewamy ok. 1.5 litra wody i pozostawiamy na ogniu, aż powstałe grudki cukru roztopią się. Powstały syrop przelewamy do dużego słoja / dzbanka i dopełniamy wodą. Dodajemy gałązki rozmarynu plastry cytryny i grejpfruta. Lemoniadę podajemy z kostkami lodu.

 

* * *

There’s no summer without lemonade. I love preparing it. Filling large jugs with seasonal fruits, fresh herbs and ice cubes, gives me great pleasure. In today's recipe you will need fresh rosemary, which you will caramelize with lemon and dilute with water. The smell is wonderful!

 

Ingredients:

4-5 sprigs fresh rosemary

approx. 4-5 liters of still water

5 tablespoons brown sugar

2 lemons

1 grapefruit

Here's how to do it:

1. Melt the brown sugar on a hot pan, until it’s a brown liquid. Add the slices of lemon and 2 rosemary sprigs. Fry for 2-3 minutes. Carefully pour approx. 1.5 liters of water and leave on the stove until all the sugar lumps melt. Pour the prepared syrup into a large jar / jug and fill it up with water. Add the rosemary sprigs, lemon and grapefruit slices. Serve the lemonade with ice cubes.

Look of the day

parka – Zara (to ta sama, w której chodziłam w zimie ale bez podpinki i obszycia ze sztucznego futra)

hoodie / bluza z kapturem – New Look (obecna kolekcja)

bag / torebka – Massimo Dutti

flats / baletki – Luisa Via Roma

t-shirt – COS

jeans / dżinsy – Zara

  Living on the run changed my way of thinking about my appearance (how could I ever complain about the lack of time??). Nowadays I focus on adapting my outfit to my daily schedule while making sure I still look feminine and don't lose my own style.

  "It wasn't a good week for the scientist" that’s the way how my friend Anna would probably describe what happened to me, as she always finds the right expression from the favorite childhood cartoons to describe given situations. On Tuesday my car broke down, stopped in the middle of the road just after a thick smoke started coming from the inside. When I was prepared to accept the fact that I will have to use the bicycle for a few upcoming days, the weather added next worries for me. It prevented me from making photos, as whenever I went out It started to rain – along with photographs, only a little time has been left for me to handle all chapters in and I could not afford such a long break in work. Besides, I aslo needed to make a blog post, obviously. Fortunately, Friday turned out to be perfect – in the morning the sun was shining, so I got on my bike and forgot about a broken car.

***

   Życie w pędzie trochę pozmieniało mój sposób myślenia o własnym wyglądzie (jak ja mogłam kiedyś narzekać na brak czasu??). Dziś największą sztuką jest dla mnie dostosowanie swojego stroju do planu danego dnia w taki sposób aby nadal wyglądać kobieco i nie zatracić swojego stylu. 

  "To nie był dobry tydzień dla naukowca" tak opisałaby to pewnie moja koleżanka Ania, która zawsze znajdzie odpowiednie sformułowanie dla konkretnej sytuacji zasłyszane w ulubionych kreskówkach z dzieciństwa. We wtorek zepsuł mi się samochód, a dokładniej stanął na środku drogi zaraz po tym, gdy spod maski zaczął unosić się gęsty dym. Gdy pogodziłam się już z faktem, że przez najbliższe kilka dni będę musiała korzystać przede wszystkim z roweru to pogoda dołożyła mi kolejnych zmartwień. Kompletnie udaremniła mi robienie zdjęć, bo co wyszłam z domu to akurat zaczynało padać – do oddania wszystkich rozdziałów, wraz ze zdjęciami zostało mi już naprawdę niewiele czasu i nie mogłam sobie pozwolić na tak długi przestój w pracy. Poza tym, wypadałoby przygotować jeszcze jakiś wpis na bloga. Na szczęście piątek okazał się dniem idealnym – rano świeciło słońce, więc wsiadłam na swój rower z prawdziwą przyjemnością i nie myślałam o zepsutym samochodzie.

   PS: Co sprawia, że czujecie się piękne? Nowa sukienka wisząca w szafie, w której Wasza figura wygląda rewelacyjnie? Mały sukces w postaci znalezienia dziesięciu minut na pomalowanie paznokci wieczorem? A może, gdy uda Wam się spędzić cały dzień z uśmiechem na ustach, pomóc komuś w potrzebie, czy nie popadać w niepotrzebną złość czy spory? Myślę, że w dużej mierze to właśnie małe piękne gesty, zarówno dla siebie jak i innych, czynią nas pięknymi. Dbanie jedynie o wygląd zewnętrzny nigdy nie będzie środkiem do celu. Często zapominamy aby zadbać też o nasze wnętrze, o to aby unikać negatywnych myśli w stosunku do ludzi wokół ale też nas samych. Przestańmy skupiać się na naszych niedoskonałościach, porównywać się z innymi, bo to najgorsza droga do ciągłego niezadowolenia. Piszę o tym dlatego, że Internet i telewizja huczą na temat ostatnio zrealizowanego badania. Tylko 6% kobiet w Polsce odpowiedział „tak” na pytanie „Czy czujesz się piękna?”. W związku z tymi przygnębiającymi danymi, Dove postanowiło przeprowadzić kampanię „Narodove Piekno – wszystkie Polki są piękne”. Już od kilku lat hasło marki to „Prawdziwe Piękno” wskazujące kobietom drogę do samoakceptacji. Ambasadorką tegorocznej akcji została Dorota Wellman. Każda z Was może poprzeć akcję i przygotować manifest na koszulkę, dokańczając zdanie: „Jestem piękna bo…”, pamiętając o tym, że na piękno składa się również charakter, sposób bycia, dbanie o siebie, inteligencja, pogoda ducha. Więcej informacji znajdziecie tutaj: www.narodovepiekno.pl  . A jak Wy dokończyłybyście takie zdanie? Miłej niedzieli! :)