If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie lub na moich kanałach SM, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

CHANEL make up – L’ART DU DÉTAIL spring/summer 2019

   Fashion in principle requires continuous observation and changes so this time, I won’t go into much detail, but in case of makeup, the situation is obvious – when the calendar shows the 21st of March, we aren’t too keen on changing our makeup routine. But when we realise that together with a new season, there are things that change, including the angle of sun rays, the colours of our surroundings, and simply clothes that we wear, it’s easier to find an argument to finally use another blush or test a new eye shadow palette.   

   Lucia Pica, the Creative Director of CHANEL Beauty, is searching for a new inspiration as well. This time, before creating the spring/summer makeup collection, she travelled to Eastern Asia. The source of original ideas became even the most inconspicuous images – from glistening fish scales at a street market in Tokyo to the tangled wires hanging above the streets of Seoul.   

   How do her travel experiences translate into makeup? First and foremost, the collection includes a whole gamut of possibilities to attain various level of highlighting.  My favourite product is BAUME ESSENTIEL highlighter in a stick which creates the effect of wet skin. The moisturising highlighting balm melts on the skin and look really natural (it’s best to apply it on foundation and give up on loose powder).   

   When creating eye makeup, I used beige hues and deep red – initially, the colours from the palette seem bold, but CHANEL cosmetics always blend well and look natural. When it comes to lipstick (in 73 IMPERIAL), I patted it with my finger to avoid a very studied effect. Lucia herself claims that she never wanted women to brush against the banality of perfectionism.

* * *

   Moda z założenia wymaga ciągłej obserwacji i zmian, więc tym razem nie będę się na jej temat rozpisywać, ale w przypadku makijażu sprawa nie jest już tak oczywista – wraz z nadejściem 21 marca nie zmieniamy raczej naszej kosmetycznej rutyny. Ale gdy uświadomimy sobie, że wraz z nową porą roku zmienia się kąt padającego światła, kolory naszego otoczenia, czy po prostu ubrania, które nosimy, to łatwiej znaleźć argument na to, aby użyć w końcu innego różu czy przetestować nową paletę cieni. 

   Lucia Pica, dyrektor kreatywna CHANEL Beauty, także poszukuje nowych inspiracji. Tym razem, przed stworzeniem nowej wiosenno-letniej kolekcji makijażowej, wybrała się aż do wschodniej Azji. Źródłem oryginalnych pomysłów stały się nawet najbardziej niepozorne obrazy – od połyskujących łusek świeżych ryb na targu w Tokio, po splątane druty wiszące nad ulicami Seulu. 

   A jak jej podróże przekładają się na makijaż? Przede wszystkim, mamy cały wachlarz możliwości pozwalających uzyskać na twarzy różne efekty rozświetlenia.   Moim ulubionym produktem jest rozświetlacz w sztyfcie BAUME ESSENTIEL, który tworzy na skórze efekt mokrej skóry. Nawilżający balsam rozświetlający topnieje na skórze więc wygląda bardzo naturalnie (najlepiej nałożyć go na podkład i zrezygnować z sypkiego pudru). 

   Tworząc makijaż oka wykorzystałam odcienie beżu oraz głeboką czerwień – z początku kolory palety z tej kolekcji wydają się odważne, ale cechą kosmetyków CHANEL jest to, że wtapiają się w skórę i zawsze wyglądają naturalnie. Z kolei pomadkę (odcień 73 IMPERIAL) wklepałam palcem, aby uniknąć nazbyt wypracowanego efektu. Sama Lucia twierdzi przecież, że nigdy nie chciała, aby kobiety ocierały się o banał perfekcjonizmu. 

lakier do paznokci – LE VERNIS CHANEL, odcień BLEACHED MAUVE 646 // kremowy cień do powiek – OMBRE PREMIÈRE, odcień 840 PATINE BRONZE // cienie do powiek – Les 9 OMBRE-ÉDITION N°2 QUINTESSENCE // rozświetlacz – POUDRE LUMIÈRE – 10 IVORY GOLD // rozświetlacz w sztyfcie – BAUME ESSENTIEL, odcień SCULPTING // pomadka – ROUGE ALLURE VELVET, odcień 73 IMPERIAL // tusz do rzęs –  LE VOLUME RÉVOLUTION DE CHANEL // krem CC – CHANEL CC CREAM //

sweter – H&M // spodnie – MLE Collection // shoes – CHANEL 

 

LOOK OF THE DAY

suede shoes / zamszowe buty – Ryłko

camel coat / beżowy płaszcz – Zara (obecna kolekcja)

leather bag / skórzana torebka – Chanel (wielkość mini)

cashmere sweater / kaszmirowy sweter – H&M 

jeans / spodnie – Topshop (model Jamie)

   In the recent week, I stood in front of the shelves with clothes that I hadn’t worn for the last couple of months due to pregnancy belly. Didn’t I get used to myself so much by any chance that I am unable to modify anything? The same cashmere sweater, the same trousers, the same handbag and sunglasses – so much time has passed, so much has changed, and I’m still wearing the same pieces. I’m not really keen on throwing anything out as these are great and high-quality clothes, but what should I wear to break the old style and avoid creating copies of my own outfits from last year or two years ago?

   I go to Zara website – the synonym of quick fashion – and I’m trying to grasp what the brand is trying to palm off on us this season. I immediately notice a long beige ankle-length coat as it is the colour that I love and the cut that is very in vogue right now, and it’d be futile to look for something like that in my closet. I matched it with suede slingback shoes and I can turn a blind eye to the grey sweater and black trousers.

* * *

   W ostatnim tygodniu stanęłam przed półkami z ubraniami, których w związku z ciążowym brzuchem, nie nosiłam przez ostatnich kilka miesięcy.  Czy przypadkiem nie przyzwyczaiłam się do siebie samej tak bardzo, że nie umiem już nic zmodyfikować? Ten sam szary kaszmirowy sweter, te same spodnie, ta sama torebka i okulary – minęło tyle czasu, zmieniło się tak wiele, a ja wciąż noszę to samo. Nie mam ochoty niczego wyrzucać, bo to fajne i dobrej jakości rzeczy, ale czym je przełamać, aby nie tworzyć kopii własnych strojów sprzed roku czy dwóch? 

Wchodzę na stronę Zary – synonimu szybkiej mody – i patrzę co też próbuje nam wcisnąć na ten sezon. Długi beżowy płaszcz do kostek od razu rzuca mi się w oczy, bo to kolor, który kocham i krój, który jest teraz bardzo na czasie, a próżno szukać czegoś podobnego w mojej szafie. Do tego zamszowe półbuty z wycięciem i już nie patrzę się tak krzywo na ten szary sweter i czarne spodnie.