Wczesna jesień i przepis na ucierane ciasto gruszkowe z kremem waniliowym

*    *    *

  Długie wieczory, ochota na słodkie przyjemności i korzenne zapachy. Jesień zdecydowanie nadeszła za szybko ale czekałam na nią w tym roku jakoś chętniej. Gruszki, jabłka i cynamon są nieodłącznymi produktami moich wypieków. Tym razem padło na gruszki. Starłam soczyste owoce na tzw. dużych oczkach i wmieszałam w ciasto. Ciepły krem waniliowy wydawał mi się najodpowiedniejszym dopełnieniem. Choć z samym schłodzonym masłem też smakuje całkiem nieźle. Dzisiejsza deszczowa aura za oknem jeszcze bardziej zachęca to kuchennych eksperymentów.

Skład:

(forma o średnicy ok. 29/36 cm)

4 jajka

150 g cukru

ok. 250 ml oleju roślinnego

300 g mąki pszennej

1 łyżeczka sody oczyszczonej

1 łyżka mielonego cynamonu

1 łyżeczka mielonego imbiru

4 gruszki, starte na tzw. dużym oczku

do posypania: cukier puder

krem*:

250 ml mleka 3,2 %

3 żółtka

1,5 łyżeczki mąki ziemniaczanej

50 g cukru

1 laska wanilii

*  zamiast kremu, możemy podać do ciasta schłodzone masło lub domową konfiturę

A oto jak to zrobić: 

1. W szerokiej misce ubijamy jajka z cukrem na puszystą masę (zajmie to ok. 8-10 minut). Gdy masa będzie napowietrzona, dodajemy po kolei: mąkę wymieszaną z sodą, starte na dużych oczkach gruszki, cynamon, imbir i olej. Całość dokładnie mieszamy do połączenia się składników. Przelewamy do natłuszczonej formy. Pieczenia w rozgrzanym piekarniku w 180 stopniach C przez ok. 55 minut. Jeżeli po upływie wyznaczonego czasu, ciasto w środku nadal jest lekko surowe, to przykryjmy wierzch ciasta papierem do pieczenia i pozostawiamy jeszcze 6-8 minut w piekarniku. Upieczone ciasto studzimy, a następnie posypujemy cukrem pudrem.

2. Aby zrobić krem: mleko gotujemy z rozkrojoną laską wanilii i połową cukru. Drugą połowę cukru ucieramy z żółtkami, następnie dodajemy trochę gorącego mleka i mąkę. Mieszamy i przelewamy do garnka z resztą mleka. Doprowadzamy do wrzenia i mieszamy, aby krem nie miał grudek (możemy skorzystać z blendera). Krem przelewamy do naczynia, wyciągamy laskę wanilii i mieszamy dokładnie ziarenka wanilii. Po stężeniu krem jest gotowy do użycia.

Najprostsze ciasto ucierane z truskawkami i kruszonką, które pokochają Twoje dzieci

*   *   *

Wracamy z krótkiego urlopu z Kaszub. Buzie wyspane i wypoczęte. Włosy nie do końca nadają się do jakichś wyjściowych fryzur. Wieczorem w domu będziemy próbować je okiełznać. Doskonale pamiętam ten sam ból, gdy po całym dniu spędzonym w wodzie (albo na zmianę na rowerze wodnym lub w kajaku) największą bolączką na koniec dnia, było rozczesywanie włosów. Idzie nam gładko – w końcu po tylu latach, każdy dochodzi do wprawy. Wracamy późnym popołudniem. Łąki skąpane w ciepłym świetle, maki i chabry torują nam drogę do domu. Niezapowiedziany przystanek po kobiałkę truskawek. Sprzedawczyni zapewnia, że to już prawie ostatnie w tym roku truskawki kaszubskie. Są małe, nieregularne ale bardzo słodkie. Dla mnie to znakomity pretekst, aby na drugi dzień wspólnymi siłami upiec razem ciasto. Ciasto, które małe rączki podkradną w mgnieniu oka.

Skład:

200 g mąki pszennej

4 jajka

120 g masła

200 g cukru

1 opakowanie cukru waniliowego

szczypta soli

1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia

duża garść świeżych truskawek lub dowolnych owoców (nie mrożonych)

kruszonka:

50 g mąki pszennej

50 g cukru pudru

30 g schłodzonego masła

A oto jak to zrobić:

1. W szerokiej misce ubijamy mikserem jajka z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę (zajmie to kilka minut). Następnie zmniejszamy obroty miksera i dodajemy partiami przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia. Mieszamy. Na końcu dodajemy szczyptę soli oraz roztopione (uwaga: nie gorące!) masło. Całość mieszamy szpatułką i przelewamy do formy wyłożonej papierem. Na wierzch ciasta rozkładamy pokrojone kawałki truskawek i ścieramy na tarce schłodzone ciasto na kruszonkę. Ciasto pieczemy w rozgrzanym piekarniku w 180 stopniach C (opcja: góra-dół) przez 35-40 minut lub to tzw. suchego patyczka.

2. Aby zrobić kruszonkę: wszystkie składniki dokładnie zagniatamy do uzyskania gładkiego ciasta. Formujemy kulę, owijamy w folię spożywczą i schładzamy w zamrażarce na minimum 30 minut.

Apple Bread, czyli gdy do Wielkanocy jeszcze trochę czasu, ale już teraz możemy pomarzyć o słodkim śniadaniu

*     *     *

 Na pomysł tego ciasta wpadłam niechcący. Któregoś wieczoru, kiedy nasza córka przygotowywała swoje wypieki do szkolnego kiermaszu, wpatrzona ukradkiem w nią, poszukiwałam nowych receptur. Pomiędzy wertowaniem swoich zapisków, spoglądałam z dumą, jak skrupulatnie odmierza porcje mąki przewidzianej do ciasta marchewkowego. Mamuś, wszyscy w domu je lubimy – może w szkole, też je polubią. Z takim przekonaniem zaangażowała się w szkolny kiermasz, który był inicjatywą dzieci w intencji pomocy przyjezdnym dzieciom z Ukrainy. Kwesta się udała, a efekt przekroczył najśmielsze oczekiwania dzieci (podejrzewam, że szkolnej kadry, również). A niezawodne marchewkowe zniknęło w try miga. To proste i łatwe ciasto, które lubimy piec, dlatego pomyślałam, czemu nie spróbować upiec je z tartym jabłkiem? Myślę, że pokochacie je, tak jak my. Zapachem przypomina szarlotkę, ale formą jest mu bliżej chlebka bananowego. Do świąt jest jeszcze trochę czas, ale zawsze można już zacząć myśleć o słodkościach (przy okazji chętnie przypomnę kilka faworytów z poprzednich lat: wielkanocna babka czekoladowa z pomarańczami, ulubiona tarta cytrynowa, , sernik z białą czekoladą).

Skład:

(forma – tradycyjna keksówka)

400 g mąki pszennej

4 jajka

250 g cukru (opcjonalnie, można zmniejszyć)

4-5 jabłek

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżeczka sody oczyszczonej

1 szklanka oleju roślinnego

1 czubata łyżka cynamonu

duszone jabłka na wierzchu:

1 duże jabłko

1 łyżka brązowego cukru

1 łyżeczka mielonego imbiru

1 gałązka tymianku

krem na wierzchu

100 g masła

80 g cukru pudru

1-2 łyżki soku z cytryny

1 opakowanie serka typu Philadelphia, ok. 150 g

A oto jak to zrobić:
1. W szerokiej misce ubijamy jajka z cukrem na puszystą masę (zajmie to ok. 8-10 minut). Gdy masa będzie napowietrzona, dodajemy po kolei: mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i sodą, starte na dużych oczkach jabłka, cynamon i olej. Całość dokładnie mieszamy do połączenia się składników i przelewamy do natłuszczonej formy. Pieczenia w rozgrzanym piekarniku w 180 stopniach C przez 60 minut. Jeżeli po upływie wyznaczonego czasu, ciasto w środku nadal jest lekko surowe, to przykryjmy wierzch ciasta papierem do pieczenia i pozostawiamy jeszcze 6-8 minut w piekarniku. Upieczone ciasto studzimy, a następnie nakładamy krem oraz duszone jabłka.

2. Aby zrobić krem: masło ubijamy z cukrem pudrem na gładką masę, następnie dodajemy sok z cytryny i serek śmietankowy. Mieszamy, aż powstanie gładka masa. Krem schładzamy w lodówce, min. 1 godzinę.

3. Aby zrobić duszone jabłka: jabłko obieramy i kroimy w drobną kostkę. Na patelni rozpuszczamy cukier – gdy stanie się płynny dodajemy pokrojone owoce, imbir oraz tymianek. Całość dusimy parę minut – możemy dodać ulubiony alkohol, dla podkręcenia smaku.

Inne niż wszystkie. Bułeczki z białą czekoladą i kremem pistacjowym

*    *    *

Dzisiaj dzielę się z Wami przepisem na rumiane bułki, które wypełniłam białą czekoladę i kremem pistacjowym. Oczywiście możemy dowolnie żonglować farszem i sięgnąć po połączenie, np. bananów wymieszanych z masłem orzechowym, albo połączyć twaróg z tartymi jabłkami. Kombinacje zależą od naszej wyobraźni. Nie rezygnujcie jednak z lukru. Koniecznie i obowiązkowo. A ciasto drożdżowe, które prezentuję dziś, to prosty przepis, bez zbędnych ceregieli. Ja swoje ciasto zagniatam mikserem ale można też zagnieść ręcznie. Dobrze robi na skołatane nerwy.

Skład:

Przepis na ciasto:

450 g mąki + garść do podsypania

150 ml ciepłego mleka

30 g świeżych drożdży

50 ml oleju roślinnego

2 jajka

80 g cukru

farsz:

2 tabliczki białej czekolady

4-5 łyżek kremu pistacjowego

do posypania: garść posiekanych pistacji

A oto jak to zrobić:

1. Świeże drożdże rozpuszczamy w ciepłym mleku z łyżką cukru i 2 łyżkami mąki. Zaczyn odstawiamy w ciepłe miejsce (najlepiej przykrywając lnianą serwetą). Po 15 minutach powinien lekko podrosnąć.

2. Do oddzielnej miski przesiewamy pozostałą mąkę, cukier i rozbite jajka. Dodajemy wyrośnięty zaczyn i jednocześnie mieszamy. Następnie dolewamy cienkim strumieniem olej i ponownie ugniatamy ciasto. W efekcie końcowym ciasto będzie się kleić do rąk. Gotowe ciasto umieszczamy do szerokiego naczynia i przykrywamy lnianą serwetką. Pozostawiamy ciasto na ok. 1,5 godziny do wyrośnięcia (ja stawiam przy otwartych drzwiczkach piekarnika).

3. Aby przygotować farsz: czekoladę siekamy na drobną kostkę i mieszamy z kremem pistacjowym.

4. Wyrośnięte ciasto ponownie zagniatamy i dzielimy na kilka części. Z jednej części formujemy kulkę, lekko spłaszczamy i umieszczamy na niej wymieszaną czekoladę z kremem pistacjowym. Zawijamy, formując okrągłą bułkę. Wierzch ciasta smarujemy rozbitym jajkiem. Tak uformowane bułki pozostawiamy jeszcze parę minut (ok. 10-15 ) do ponownego wyrośnięcia i pieczemy w rozgrzanym piekarniku w 180 stopniach stopniach C przez 15 minut. Upieczone bułeczki polewamy lukrem (lukier: cukier puder ucieramy z odrobiną wody lub sokiem z cytryny) i posypujemy posiekanymi pistacjami.

Co mogę Ci upiec na Walentynki, czyli słodka przyjemność dla najbliższych

*    *    *

To były dopiero początki bloga. Wszystko miało być tylko na chwilę, ot tak, na spróbowanie. Teraz byśmy powiedzieli, że byłam: chyba na pierwszym swoim zakręcie życiowym. Moja wówczas beztroska i poczucie, że wszystko będzie cudownie, zupełnie nie przewidziały, że będę mogła dla Was pisać i gotować kolejny…11 rok! Jednym z pierwszych słodkich przepisów, była krucha tarta. Pamiętam, jak dziś. Kilkakrotnie ją piekłam, obliczając na nowo proporcje, tak żeby mieć pewność, że każdemu Czytelnikowi uda się na 100%. I choć mam do tego przepisu duży sentyment, to przeszedł on kilka modyfikacji. Jedno się nigdy nie zmieniło. Zawsze piekę ją dla kogoś. Z myślą o sprawieniu przyjemności bliskim. Chciałabym żebyście ten przepis mieli też pod ręką, szczególnie przed zbliżającymi się Walentynkami, w jakiejkolwiek formie je spędzacie.

Skład:

(forma o średnicy 23/26/29 cm)

kruche ciasto:

150 g mąki pszennej

25 g cukru pudru (może być zwykły)

125 g schłodzonego masła pokrojonego w kostkę

1 łyżka wody (opcjonalnie)

farsz:

500 ml śmietanki 36%

120 g cukru

4 żółtka + 1 jajko

sok wyciśnięty z 4 pomarańcz

skórka otarta z 4 pomarańczy

A oto jak to zrobić:

1. Do szerokiej miski lub na stolnicę przesiewamy mąkę, dodajemy pokrojone na kawałki schłodzone masło, cukier i łyżkę wody (opcjonalnie). Zdecydowanym ruchem zagniatamy ciasto, wykładamy nim natłuszczoną formę do pieczenia, wierzch ciasta nakłuwamy widelcem i odkładamy na 30 minut do zamrażalnika. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni C. Ciasto wyjmujemy z zamrażalnika. Pieczemy ok. 20 – 25 minut, aż ciasto uzyska złoty kolor. Wyjmujemy i studzimy na kratce.

2. Do garnka o grubym dnie nalewamy wyciśnięty sok z pomarańczy, otartą skórkę oraz cukier. Gotujemy na średnim ogniu, mieszając, aż płyn zmniejszy swoją objętość (ok. 10-15 minut). Następnie odstawiamy do ostygnięcia. Powstały syrop pomarańczowy łączymy ze śmietanką i podgrzewamy w garnku. Gdy masa zacznie się podnosić, zdejmujemy z ognia. W oddzielnej misce łączymy żółtka z jajkiem, a następnie dolewamy do naszej masę śmietankowo-pomarańczową, stale mieszając. Gotową masę wylewamy na podpieczony spód i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy w 120 stopniach C (opcja: góra-dół) przez 1,5 godziny, aż masa się zetnie. Wyjmujemy i odstawiamy do ostygnięcia (tartę lubię na ciepło, ale odpowiednio schłodzona też jest doskonała! Polecam wypróbować obie wersje).

 

Drożdżowa choinka z gorgonzolą i rozmarynem, jako miły sposób spędzenia grudniowego popołudnia

*     *    *

Mam słabość do drożdżowych wytrawnych wypieków. Po pierwsze – są uniwersalne, można je podać z czymkolwiek mamy ochotę, po drugie – są doskonałym pretekstem do wspólnych zabaw w kuchni. Wnętrze bułeczki drożdżowej wypełniam kawałkiem gorgonzoli, która wtapia się w ciasto nadając szlachetności.

Skład:

500 g mąki pszennej typu OO

25 g świeżych drożdży

300 ml ciepłej wody

2 łyżki oliwy z oliwek extra vergine

farsz: 2 gałązki świeżego rozmarynu

szczypta płatków chili

garść orzechów włoskich

3 łyżki oliwy

ok. 150 g sera gorgonzola

konfitura:

ok. 200 g świeżej żurawiny

3-4 miodu

1-2 łyżki octu balsamicznego

A oto jak to zrobić:

1. Świeże drożdże mieszamy z ciepłą wodą i odstawiamy na 10 minut. Mąkę przesiewamy z szczyptą soli, dodajemy drożdże i wyrabiamy ciasto. Formujemy kule. Przekładamy do miski wysmarowanej oliwą, przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy w ciepłe miejsce na 30 minut, tak by podwoiło swoją swoją objętość.

2. Z ciasta formujemy kulę, dzielimy ją na pół, każdą połowę na trzy kolejne równe części – które w efekcie końcowym dzielimy na 5 równych. Powinniśmy uzyskać 30 kształtnych kulek w wielkości dużego orzecha włoskiego. Do każdej kulki umieszczamy kawałek sera gorgonzola i zawijamy. Gdy wypełnimy wszystkie kulki serem, formujemy je na kształt choinki (patrz na poniższych zdjęciach). Drożdżową choinkę układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w rozgrzanym piekarniku w 180 stopniach C, opcja: góra-dół przez 20 minut. Wyjmujemy i posypujemy świeżym rozmarynem i płatkami chili. Możemy skropić oliwą z oliwek. Podajemy z gorącą konfiturą z żurawin.

3. Aby zrobić konfiturę z żurawiny: w garnku o żeliwnym dnie podsmażamy na maśle pokrojoną żurawinę, dodajemy miód i ocet balsamiczny. Gdy powstanie sok zredukujmy go. Konfiturę pozostawiamy na małym ogniu jeszcze przez 8-10 minut. Możemy doprawić szczyptą pieprzu lub gałki muszkatołowej.

Świeże drożdże mieszamy z ciepłą wodą i odstawiamy na 10 minut. Mąkę przesiewamy z szczyptą soli, dodajemy drożdże i wyrabiamy ciasto. Formujemy kule. Przekładamy do miski wysmarowanej oliwą, przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy w ciepłe miejsce na 30 minut, tak by podwoiło swoją swoją objętość.

Z ciasta formujemy kulę, dzielimy ją na pół, każdą połowę na trzy kolejne równe części – które w efekcie końcowym dzielimy na 5 równych. Powinniśmy uzyskać 30 kształtnych kulek w wielkości dużego orzecha włoskiego.

Do każdej kulki umieszczamy kawałek sera gorgonzola i zawijamy.

Gdy wypełnimy wszystkie kulki serem, formujemy je na kształt choinki (patrz na poniższych zdjęciach). Drożdżową choinkę układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

Pieczemy w rozgrzanym piekarniku w 180 stopniach C, opcja: góra-dół przez 20 minut. Wyjmujemy i posypujemy świeżym rozmarynem i płatkami chili. Możemy skropić oliwą z oliwek.  Gorące bułeczki podajemy z gorącą konfiturą z żurawin.