If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie lub na moich kanałach SM, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

Last Month

   Out of pure curiosity, I read the text that I wrote for this post precisely one year ago. Even though the post (as always) was pretty aloof, I can easily read the emotions that I had been going through during the previous Christmas time. Hope was intertwining with concern and I was entering the new year slightly unsure about the future. Even though my mood is quite different (if I were to use a euphemism, I would say “wonderful”), I still tend to avoid annual summaries and effusive epithets. In order to avoid too pompous a tone, I’ll only write that December in Tricity was beautiful and we enjoyed snow as much as we could. If you would like a portion of holiday and winter photos, check out the summary from the previous weeks. Don’t forget to grab a plate full of Christmas delicacies!

* * *

   Z ciekawości przeczytałam tekst, który napisałam do tego wpisu równo rok temu. Chociaż był (jak zwykle) dosyć powściągliwy, z łatwością wyczytałam z niego emocje, które towarzyszyły mi w trakcie poprzednich Świąt Bożego Narodzenia. Nadzieja przeplatała się z obawami i dosyć niepewnie wkroczyłam w nowy rok. Chociaż mój nastrój jest dziś zgoła inny niż wtedy (gdybym miała użyć eufemizmu powiedziałabym, że jest "wspaniały"), to wciąż wolę unikać dwunastomiesięcznych podsumowań i górnolotnych epitetów. Aby nie popaść w zbyt pompatyczny ton, napiszę tylko, że grudzień był w Trójmieście piękny i korzystaliśmy ze śniegu jak tylko się dało. Jeśli macie ochotę na porcję świątecznych i zimowych zdjęć, to zapraszam Was na zestawienie z kilku ostatnich tygodni. Nie zapomnijcie wziąć do ręki talerza ze świątecznymi rarytasami!

***

Góry w tym roku będą musiały zaczekać, więc jestem podwójnie wdzięczna za ten śnieg! Prawie jak w mojej ukochanej dolinie Val Di Fiemme. 

Ten widok i ten metr kwadratowy nigdy mi się nie znudzą. Co za radość, że mogłam cieszyć się śnieżnym krajobrazem za oknem. Tego poranka chcieliśmy jechać za Trójmiasto poszukać zimowego krajobrazu, tymczasem… to śnieg odszukał nas! 1. Róbcie szybko zdjęcie! Bo chcemy zjeść te cukierki! // 2. Pierwszy koncert mojego bratanka. // 3. "Co ja takiego znowu zrobiłem? Myślałam, że się przyzwyczaiłaś." // 4. Moje ozdoby może nie są zbyt nowoczesne, ale do każdej zawieszki mam duży sentyment. //

Przygotowywaliśmy się do Świąt sprawdzając ile mandarynek może zmieścić się do skarpety… i do brzucha! Sweterkową sukienkę mam z NA-KD a podobną znajdziecie tutaj.Przygotowania do Świąt rozpoczęły się wraz z początkiem miesiąca, a efekty mogliście zobaczyć w tym mikołajkowym wpisie.To przecież witaminy…1. Nie byłam przekonana do letniej mody na futrzane klapki, ale te kapcie w grudniu pokochałam od razu! Są z robotyręczne.pl, ale podobne znajdziecie tutaj i tutaj. // 2. Mandarynki skończyły się po 15 minutach, więc musiałam iść po kolejną porcję. // 3. Mój pomocnik szybko zorientował się, że zaaferowana zdjęciami do wpisu przymknę oko na skok do łóżka. // 4. Beżowe połączenia lubię najbardziej. //

To już tradycja, że pokazuję Wam te marne śniadania ;P. Tym razem mamy organiczną borówkę, ostatnie w tym roku śliwki, płatki migdałów, odrobina pokruszonych bezglutenowych ciasteczek korzennych, syrop klonowy i oczywiście jogurt naturalny. Instagram torturuje mnie zdjęciami z zaśnieżonych gór i narciarskich stoków, ale w takich momentach mi to nie przeszkadzało. Śnieg w grudniu nareszcie nie jest już tylko legendą, o której tata opowiadał w przeddzień świąt.A oto dowód na to, kto najbardziej cieszy się ze śniegu. 1. Spacery, spacery i spacery… ostatnio naprawdę dużo spacerujemy. Podobną kurtkę baranka znajdziecie tutaj i tutaj. // 2. Mikołajki w tym roku były bardzo słodkie! // 3. Przerwa na kawę i podziwianie widoków. // 4. Gdy tylko pan wychodzi do pracy… //Ostatnie godziny w domowym biurze – kawałek szarlotki czeka na niezapowiedzianego gościa, kurierzy dzwonią do drzwi z ostatnimi prezentami (a Portos ich obszczekuje), herbata już wystygła, papier na prezenty się skończył, a w lodówce nie znalazłam cytryny na lukier do piernikowego domku. Chwilę później zaczęłam już sprzątać stół i przygotowywać go na świąteczny czas. 

A to najpopularniejszy look miesiąca. 

Portos jakoś inaczej wyglądasz… Gdańsk przed Świętami jest taki klimatyczny! Żałuję, że jestem na nią za duża!

Pakowanie prezentów to nie taka prosta sprawa! Podobny sweter znajdziecie tutaj.

Dla każdego coś małego!

Co Ty tam trzymasz i dlaczego nie chcesz pokazać? Szafa? Miejsce pod łóżkiem? Pod brudnym praniem w łazience? W samochodzie? Piwnicy? Gdzie Wasz Mikołaj chowa prezenty i czy zdarza Wam się na nie natknąć?

A oto co znalazłam pod choinką…

Portos nie mógł doczekać się Mikołaja, a jako że był w tym roku wyjątkowo grzeczny (buhahaha) to dostał prezent od Paka Zwierzaka. Takie pudełko zawiera minimum pięć różnych produktów, które na pewno sprawią radość każdemu psu. Portos od razu wiedział, że ta paczka jest dla niego – obwąchiwał ją długo i popędzał mnie piszczeniem abym jak najszybciej ją otworzyła. Możecie wybrać pakę dla psiaka albo kociaka i co miesiąc otrzymacie ją wprost do domu. 1. Jeśli święta mają być niezapomniane, to trzeba się do nich odpowiednio przygotować. // 2. Ty znowu tu?! // 3. Herbata w grudniu tylko w świątecznym kubku! // 4. Naszyjnik i pierścionek ze zdjęcia są z YES. //Miało być profesjonalnie, ale w rzeczywistości miałam na nogach dresy a Portos rzucał we mnie piłką. To backstage z nagrywania filmu dla WOŚP, ale o tym co przekazałam na aukcję dowiecie się później tutaj.
Produkty od MIYA Cosmetics cenię sobie już od bardzo dawna. Jedną z nowości jest balsam rozświetlająco-nawilżający do ciała i dekoltu. To kosmetyk nie tylko na Sylwestra (chociaż wtedy tego dnia też na pewno się przyda). Skóra wygląda po nim pięknie, sam balsam ma ładny zapach, który długo utrzymuje się na skórze.  

Śnieg stopniał, jest dziesięć stopni, ale my dalej wierzymy, że zima wróci. To zdjęcie z wczorajszego spaceru, tuż przed trzecim z rzędu rodzinnym obiadem. Kolejny czeka nas w sobotę, bo chcemy aby te święta trwały jak najdłużej! 

***

 

LOOK OF THE DAY – Christmas Eve and wishes

gold jewellery / złota biżuteria – YES

navy dress / granatowa sukienka – MLE Collection

black heels / czarne szpilki – Baldowski

bag / torebka – Chanel (model "mini")

tights / rajstopy – Calzedonia

Today’s outfit is, of course, my option for the Christmas Eve supper or Christmas dinner. I wanted to break this classic outfit slightly so I decided to wear bolder and more modern jewellery than usually. I had a limited choice when it came to the outfit this year, but I’m sure that you’ll be rather forgiving ;) At the end of the post, I’d like to wish you Merry Christmas as this is probably the last moment to catch you before the holidays!

* * *

Dzisiejszy strój to oczywiście moja propozycja na wigilijną kolację lub świąteczny obiad. Chciałam przełamać trochę ten klasyczny zestaw więc zdecydowałam się na odważniejszą biżuterię i nowocześniejszą niż zwykle uczesanie. Możliwości wyboru kreacji miałam w tym roku dosyć ograniczone, ale jestem pewna, że spotkam się z Waszą wyrozumiałością ;). Na końcu wpisu chciałam podzielić się z Wami życzeniami, bo to pewnie ostatni moment, aby złapać Was jeszcze przed Świętami!

My beloved Portos, you understand so many of our words: food (your favourite), walk, are you coming with us, fetch the ball, wait, sit, paw, the other paw, get down from the bed (that’s the one you’re having problems with), and we can read so little from your lovely eyes – we’d give much to hear you speak to and talk with us this evening. Christmas is a time when we should remember mostly about those whose voice cannot be heard or who speak very quietly. If you find a moment in the pre-Christmas madness, please support, for example, the foundation of abandoned and handicapped dogs, Judyta, or Fundacja Hospicyjna.

Let’s be kind to one another in the upcoming days… And not change that when Christmas is over. I wish you and your families all the best! Merry Christmas!

* * *

Kochany Portosiku, rozumiesz tyle naszych słów: jedzonko (Twoje ulubione), spacerek, idziesz z nami, szukaj piłki, szukaj sznura, stój, siad, łapa, druga łapa, zejdź z łóżka (tego do końca jeszcze nie rozumiesz), a my tak niewiele umiemy wyczytać z Twoich kochanych oczu – wiele byśmy dali abyś jutrzejszej nocy przemówił do nas ludzkim głosem i mógł z nami po prostu pogadać. Wigilia i Święta Bożego Narodzenia to czas, w którym powinniśmy pamiętać przede wszystkim o tych, którzy głosu nie mają, albo mówią do nas bardzo, bardzo cicho. Jeśli znajdziecie chwilę w przedświątecznym szaleństwie to wesprzyjcie na przykład fundację dla opuszczonych, niepełnosprawnych psiaków  Judyta albo Fundację Hospicyjną

Bądźmy dla siebie życzliwi w tych najbliższych dniach… a potem już tego nie zmieniajmy. Przesyłam Wam i Waszym bliskim najserdeczniejsze życzenia! Wesołych Świąt!

 ***