How to cut calories in your favourite food?

Each of us has their own favorite food we would gladly eat every day. My dream breakfast are scrambled eggs with butter. After that I would be happy to switch my salad for pizza. For the desert I would choose chocolate muffin, of course with a large scoop of vanilla ice cream. Unfortunately, this kind of menu – as delicious as it sounds -would include so many calories that it could make your head spin ( and bring on stomach ache). We don’t have to totally get rid of our favorite dishes though. Just remember to choose more wisely the products you use for the ingredients. Below I am sharing with you my tricks to cut the calories in food, so you no longer have to refuse yourself anything. 

Każda z nas ma swoje ulubione potrawy, które najchętniej jadłaby codziennie. Wymarzone śniadanie to jajecznica na maślę, później z radością zamieniłabym sałatkę na pizzę, nie zapominając o deserze – czekoladowym muffinie, najlepiej z gałką lodów waniliowych. Menu zapowiada się smakowicie, ale jakby policzyć kaloryczność tych potraw, to od wyniku, aż głowa może rozboleć (o brzuchu nie wspominając). Nie musimy pozbywać się ulubionych potraw z naszego codziennego jadłospisu. Wystarczy tylko bardziej świadomie wybierać produkty z jakich są przygotowywane. Poniżej przedstawiam Wam kilka sprawdzonych przeze mnie patentów na obniżenie kaloryczności pysznych dań, których często musimy sobie odmawiać.

Śniadanie

– Zamieniajmy białe pieczywo, które ma wysoki wskaźnik glikemiczny (a to sprzyja tyciu) na pełnoziarniste pieczywo. W mojej kuchni ostatnio zawitał pumpernikiel. Ten czarny jak węgiel przysmak zapewni nam sytość na długi czas. Jest idealnym źródłem błonnika i naprawdę dobrze smakuje.

– Nie jestem zwolenniczką jedzenia kanapek z wędliną. Wolę upiec pieczeń z indyka i kroić ją na cieniutkie plasterki. Kiedy nie mam czasu na kulinarne popisy, pieczeń z indyka zastępuję wędzonym łososiem. 

– Jajecznica na maśle to najbardziej popularne śniadaniowe danie i prawdziwa bomba kaloryczna. Lepiej zamieńmy tę tłustą potrawę na jajka gotowane na miękko lub twardo. Moim ulubionym połączeniem jest  żółtko i świeży żytni chleb ze szczyptą soli himalajskiej – pycha! 

– Często po śniadaniu mamy ochotę na owoce. Jeżeli naszym ulubieńcem jest banan, to muszę Was zasmucić. Trafiliście na kolejną kaloryczną pułapkę. Jeden średniej wielkości banan to około sto kalorii. Lepiej zamieńmy go na grapefruita, który jest mało kaloryczny (około dwadzieścia, trzydzieści kalorii).

Lunch

– Najczęściej podczas lunchu decyduję się na sałatkę. Jest to potrawa bardzo mało kaloryczna, ale wystarczy zalać ją nieodpowiednim sosem i z dania fit, robi się bomba pełna tłuszczu. Żeby tego uniknąć zamieńmy sos majonezowy na oliwę z oliwek albo oliwę z orzechów włoskich, którą zaczęłam stosować od niedawna (wcześniej bałam się, że smak może być bardzo intensywnie orzechowy, ale okazało się, że jest bardzo delikatny). Aby urozmaicić moje ulubione danie codziennie dodaję inne składniki. Staram się eksperymentować z rożnymi smakami. W sałatce ze zdjęcia znajduje się gotowana brukselka, nasiona dyni, ser kozi, rukola i świeży burak. Bardzo lubię dodawać dynię, awokado i cukinię. Przyprawy, których najczęściej używam to chilli i oregano.

– Kolejnym moim popularnym lunchowym daniem jest makaron z pesto. Pszenną tagliatellę zamieńmy na orkiszowy makaron z pełnego przemiału i kaloryczność od razu spadanie. Pesto z bazylii najczęściej kupuję w Lidlu. Opakowanie jest małe (taka porcja akurat wystarczy do przygotowania jednego obiadu). Dzięki temu mamy pewność, że zawsze jest świeże.

– Nie znam osoby, która nie lubiłaby pizzy. Aby obniżyć kaloryczność tego dania, sami musimy przygotować spód – najlepiej z mąki pełnoziarnistej luz ziemniaczanej dla osób nie jedzących glutenu. Żółty tłusty ser zamieniamy na kozi, a  szynkę na plasterki pieczonego indyka lub krewetki. Całość zasypmy papryką, cebulką i oregano. Taka pizza jest dużo zdrowsza i mniej kaloryczna od jakiejkolwiek innej wersji podawanej w restauracji.

Napoje

– Lemoniada to częsta propozycja w restauracyjnych menu. Niestety jej skład pozostawia dużo do życzenia. Jeżeli pokusilibyście się o jej przygotowanie w domu, użyjcie zamiast pół kilograma cukru, miodu. W ten sposób skutecznie obniżymy kaloryczność tego napoju i zafundujemy sobie solidną dawkę witamin.

– Kiedy jestem spragniona sięgam po wodę lub słodkie napoje o obniżonej kaloryczności. Ostatnio wyczytałam, że moja ulubiona truskawkowa Nestea, ma ulepszony skład i zawiera mniej kalorii. To dzięki naturalnemu słodzikowi stewii. Jedna łyżeczka tego produktu ma moc słodzenia równą szklance cukru. Nie zawiera przy tym żadnych kalorii. Po długim weekendowym wybieganiu nic nie smakuje lepiej niż ten pyszny napój.

– Wypicie kawy o poranku jest moim ulubionym rytuałem. Dawno temu zamieniłam tłustą śmietankę na mleko bez laktozy z półtora procentową zawartością tłuszczu. Teraz mój żołądek czuje się lżej i nie ma problemów z trawieniem. Spokojnie mogę sobie pozwolić na wypicie drugiej filiżanki o każdej porze dnia.

Deser

– Czasami każda z nas ma ochotę na coś słodkiego. Jak wiecie (bo pisze o tym za każdym razem :)) jestem słodyczowym łasuchem. Moja waga niestety ciągle mnie przeraża, więc nie ma mowy o Kinder Bueno czy białej czekoladzie z pistacjami. Słodycze przygotowuję więc sobie sama. Polecam moje ciasteczka z masłem orzechowym domowej roboty. Oto przepis:

Skład:

Masło orzechowe:

– 0,5 kg orzechów ziemnych prażonych (bez soli)

– 1 łyżka cukru trzcinowego lub pół łyżki stewii

– 1 łyżeczka soli różowej himalajskiej

– 1 łyżka oleju z kokosa

– 1 łyżka oleju z orzechów włoskich

Ciasto

– 4 łyżki przygotowanego wcześniej masła orzechowego

– 3 garście płatków górskich

-1 banana

– 6 suszonych daktyli

Sposób przygotowania masła orzechowego:

1. Mielimy orzechy

2. Dodajemy cukier trzcinowy, sól, olej z kokosa i olej z orzechów włoskich

3. Jeżeli lubicie bardziej ciągnące się masło, możecie dodajemy jeszcze jedną łyżkę oleju

Sposób przygotowania ciasteczek owsianych:

1. Do blendera wrzucamy płatki owsiane, masło orzechowe i banana

2. Całość miksujemy na jednolita masę i dodajemy pokrojone daktyle

3. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni

4. Na papierze do pieczenia formujemy ciasteczka i pieczemy je około 13-15 minut 

Voila, ciasteczka gotowe! Nie wyglądają najapetyczniej, ale daje słowo w smaku niebo w gębie ;)

– Są dni w których nasz organizm, aż się prosi o coś słodkiego. W takich chwilach najważniejsze jest, aby nie dać się ponieść chwili i nie chwytać za pierwszego lepszego batona. Lepiej udać się do sklepu ze zdrową żywnością i skusić się na tamtejsze słodycze. Ostatnio moim ulubionym batonem jest Raw Bite. W jego skład wchodzą suszone owoce i orzechy, jest w stu procentach ekologiczny (i o dziwo bardzo smaczny).

W tym wpisie wymieniłam dosłownie kilka dań, które jem na co dzień. Cały czas udoskonalam swoje sposoby na utrzymywanie zgrabnej sylwetki i będę bardzo wdzięczna jeśli napiszecie mi pomysły na Wasze ulubione potrawy. Może ktoś z Was umie przyrządzić lżejszą wersję hamburgera, ciasta czekoladowego albo śniadania?

Who wouldn’t be motivated to workout with these shoes?!

Szorty/shorts – Oysho

Bluzka/T-shirt – Nike.com

Buty/shoes – Nike.com

I have been testing different shoe brands and models for many years. In my career as a “runner” I have made all possible mistakes when it comes to shopping. Examples? My first dream-pair of trainers turned out to be too small. Second pair was totally inappropriate for running. The third time I chose the good size of shoes, but I would rather not mention how they looked. I think many of you are aware that correctly fitted sports shoes play an important role. I’m not reinventing the wheel saying that it’s a key element of any girl that loves sports challenge. Proper-fitting shoes protect our body from injuries and can improve whole physical condition. I call upon all of you to never neglect this part of your outfit! Before you go to the store, think carefully about the type of activity you want to focus on, how often and what surface you intend to run on. Based on your answers, the salesperson will direct you to shoes that will fit your needs. Below I am presenting you some trainers and few of my favorite items in my closet.

Od wielu lat testuję różne marki i modele butów sportowych. W swojej karierze „biegaczki” podczas zakupów popełniłam już wszystkie możliwe błędy. Przykład? Pierwsza wymarzona para butów okazała się za mała. Druga w ogóle nie nadawała się do biegania. Trzecia była w dobrym rozmiarze, ale o jej wyglądzie wolałabym nie wspominać. To jak ważną rolę odgrywają dobrze dobrane buty sportowe pewnie wie każdy z Was. Nie odkryję Ameryki pisząc, że jest to kluczowy element ubioru każdej miłośniczki sportowych wyzwań, a prawidłowo dopasowane buty chronią nasze ciało przed urazami i mogą poprawić wydolność całego organizmu. Chciałabym zaapelować do Wszystkich naszych Czytelniczek, żeby nigdy nie lekceważył tego elementu ubioru! Zanim wybierzecie się do sklepu, dokładnie przemyślcie jaką dyscyplinę sportu chcecie uprawiać, po jakiej nawierzchni będziecie najczęściej trenować i z jaką częstotliwością. Odpowiedzi na te pytania pomogą sprzedawcy dopasować odpowiedni but do waszych potrzeb. Poniżej przedstawiam buty i kilka innych moich ulubionych rzeczy, po które najchętniej sięgam z mojej szafy.

BIEGANIE

1. Sopodnie – Forpro.pl 299zł 2. Kurtka – Nike.com (podobne tutaj i tutaj 3. Żel – Witamin Shop 4. Zegarek sportowy – Sunnto 5. Buty – Nike.com

Przetestowałam dużą ilość modeli butów do biegania i wiem, że to nie cena jest najważniejsza. Obuwie powinno przede wszystkim dobrze trzymać kostkę i być przy tym lekkie. Według mnie powinno też posiadać jakiekolwiek walory estetyczne (w tym momencie odpadło większość specjalistycznych butów biegowych). Moją ulubioną i bezkonkurencyjną parą są Nike Lunaracer+3. Kupiłam je w lutym w Nowym Jorku i wyeksploatowałam do tego stopnia, że dziś są już praktycznie do wyrzucenia. Biegałam w nich non stop, według moich obliczeń pokonały wraz ze mną ponad tysiąc kilometrów, więc ich właściwości amortyzacyjne miały prawo sie zużyć. Buty do biegania powinny być odrobinę większe, aby nasza stopa mogła się w nich swobodnie poruszać. 

JOGA

1. Mata – Nelly.com 2. Buty – Nike.com Studio Wrap 3. Stanik sportowy – Nelly.com 109zł

Na zajęciach z jogi najczęściej słyszymy, żebyśmy ćwiczyły na bosaka lub w skarpetkach. Bardzo tego nie lubiłam, bo szybko marzną mi stopy, ślizgają się i potem są po prostu brudne. Podczas pobytu w Portland, Nike sprezentował mi specjalnie przeznaczone do jogi obuwie. Na początku wydawało mi się to zbędnym elementem do ćwiczeń, ale już po pierwszych zajęciach zrozumiałam ich fenomen. Po pierwsze, stopa się w nich w ogóle nie ślizga. Po drugie, nie brudzimy ich. Po trzecie, nie musimy chodzić po lepiącej się od potu obcych ludzi podłodze (chyba bardziej nie trzeba Was przekonywać?).

SIŁOWNIA / FITNESS

1. Bluzka – Nelly.com 2. Magnez – Witamin Shop 3. Buty – Nike.com 4. Szorty – Nike.com

Buty na siłownie i fitness muszą dobrze trzymać kostkę. Powinny być w naszym rozmiarze (nie tak jak w przypadku butów do biegania). Powinny mieć specjalną podeszwę, która na czubkach palców ma system antypoślizgowy. Powinny być lekkie, bardziej przypominać tenisówki niż buty trekkingowe. Uwaga! Zawsze pamiętajcie o rękawiczkach treningowych podczas zmagania się z ciężarami. Bez nich na dłoniach często robią się odciski (dobrze czytacie! Żadna kobieta nie powinna bać się siłowania z hantlami i sztangami!).

ROWER:

1. Spodnie – Nelly.com 2. Odtwarzacz muzyczny – iPod Shuffle 3. Okulary – Asos.com 4. Baton proteinowy – 5. Latarka rowerowa 6. Buty – Converse

Nie jestem wyczynową kolarką, ani nawet wielką miłośniczką tego dwukołowca. Jeszcze nie przyszło mi do głowy testowanie specjalistycznych butów kolarskich (widziałam tyle razy przewracających się ludzi, którzy stojąc na światłach mocowali się z odczepianiem buta od pedała, że aż dziw bierze, że ktoś chce w tym jeździć – może ktoś mnie do nich przekona?). Najczęściej na rower wybieram się w zwykłych trampkach. Moja trasa z domu do pracy to około sześć kilometrów, więc nie potrzebuję specjalistycznego sprzętu. Napiszcie w komentarzach w jakich Wy najczęściej jeździcie butach.

Jeśli nie możecie się zdecydować, który model jestdla Was najlepszy, udajcie się do specjalistycznych sklepów, gdzie fachowcy służą zawsze dobrą radą. Moje największe doświadczenie płynie z tras biegowych. Dokładnie za miesiąc po raz pierwszy będę zmagać się z koronnym dystansem ponad czterdziestu dwóch kilometrów i mam nadzieje, że wybrana przeze mnie para się sprawdzi. Z pewnością po maratonie zdam Wam solidną relację. A teraz tradycyjnie czekam na komentarze odnośnie Waszych doświadczeń z obuwiem sportowym.

How to burn more than 700 calories a week without workout?

Do you also find it hard sometimes to make time for some physical activity? Don’t worry anymore! You are not alone! Work, trips, that unbelievable gravitation of your couch, house cleaning, never ending care of children, can ruin any desire for jogging or fitness classes. That’s why I have few advices for you! During our daily activities throughout the week, we are able to burn even seven hundred calories more than usual. Believe me it’s not hard at all. If we stick to it we can lose those few extra pounds forever. Sounds tempting? So, there is no time to waste! Quickly read this post and get to work!

 Zdarza się, że jest Wam ciężko znaleźć czas na aktywność fizyczną? Nie martwcie się! Nie jesteście same! Praca, wyjazdy, gotowanie, nieziemskie przyciąganie kanapy, sprzątanie i wieczna gonitwa za dziećmi, mogą sprawić, że nie mamy już ochoty na bieganie, czy wyjście na fitness. Dlatego mam dla Was kilka rad! Wykonując codzienne czynności, w ciągu tygodnia możemy spalić nawet siedemset kalorii więcej niż zwykle. I nie jest takie trudne. Jeżeli będziemy się do nich solidnie przykładać jesteśmy w stanie bezpowrotnie pozbyć się kilku zbędnych kilogramów. Brzmi zachęcająco? Więc nie ma na co czekać! Szybko czytajcie post i zabierajcie się do roboty!

– Porządki w szafie róbmy częściej niż raz w roku. Układanie i segregowanie ubrań powinno być naszą stałą domową pracą, która pomoże nam nie tylko w tworzeniu bardziej przemyślanych strojów. Dzięki dziesięciominutowym wymachom tracimy dwadzieścia kalorii, a szafa świeci przykładałem niczym ta u perfekcyjnej pani domu.

– Robiąc śniadanie przechadzajmy się po kuchni. Czekając na ugotowanie się jajek lub podpieczenie się tostów, skaczmy, róbmy wymachy, rozciągajmy ręce i nogi – nie ma co marnować czasu na bezczynne stanie! Taki zaledwie piętnastominutowy rytuał pozwala spalić jedną trzecią śniadania (czyli, około osiemdziesiąt kalorii). 

– O metodzie wciągania brzucha już Wam kiedyś pisałam, ale nie zaszkodzi jeśli się powtórzę. Niezależnie od pory, miejsca i dnia, mocno wciągajcie i napinajcie mięśnie brzucha. W ten sposób, przez cały dzień ćwiczycie i wzmacniacie bardzo ważne partie naszego ciała. Dzięki temu z łatwością spalimy dodatkowe czterdzieści kalorii dziennie! 

– Jeżeli do pracy dojeżdżamy samochodem, to parkujmy go jak najdalej od firmy (co najmniej trzy przecznice). Do biura nie wjeżdżajmy windą tylko korzystajmy ze schodów. Takie cardio to minimum pięćdziesiąt kalorii mniej.

– Nie spędzajmy przerwy obiadowej w biurze! Jeżeli sami przygotowujecie do pracy lunch, to najlepiej zjedzmy go w pobliskim parku, w najdalej oddalonym punkcie (dojście do celu musi nam zająć chociaż dziesięć minut). Natomiast jeżeli jadamy w restauracji, nie wybierajmy tej położonej najbliżej nas. Udajmy się do tej, która położona jest o co najmniej dwie ulice dalej. Taki spacerek pozwoli nam od razu spalić naszą lunchową sałatkę.  

– Oglądając telewizję najlepiej wybierajmy filmy, podczas których będziemy się dużo śmiać. Dwadzieścia pięć minut intensywnego śmiechu, to prawdziwy aerobik dla naszego ciała. W przerwach reklamowych zróbmy kilka brzuszków lub przechadzajmy się (tylko nie do kuchni!). Kolejne siedemdziesiąt kalorii odpłynęło w siną dal.   

– Sprzątanie mieszkania to mój ulubiony sposób na pozbycie się uczucia przejedzenia (każdemu zdarza się małe obżarstwo). Najczęściej zabieram się za mycie podłóg (zawsze przy akompaniamencie głośnej muzyki), zmywanie naczyń, zmienianie pościel i prasowanie. Staram się robić te wszystkie czynności jedną po drugiej (samo odkurzanie nie podniesie nam tętna na zbyt długo, a nasz organizm nie przestawi się na spalanie energii). Porządne wysprzątanie mieszkania to minimum sto kalorii mniej. 

– Podczas zakupów też możemy pozbywać się kalorii. Idąc do przymierzalni zabierajmy ze sobą jak najwięcej rzeczy. Takie wymachy i przeciągania to idealna gimnastyka.

Nie trzeba wylewać z siebie siódmych potów na zatłoczonych siłowniach, aby pozbywać się dodatkowych kalorii. Każda z nas może w codziennym otoczeniu zaleźć sposoby na dodatkową aktywność. Jestem bardzo ciekawa, które z tych powyższych przykładów już praktykowałyście i od jak dawana je stosujecie. Podzielcie się swoimi doświadczeniami w komentarzach, a jak znacie inne sposoby, to chętnie bym o nich poczytała.

Przy okazji życzę wszystkim aktywnego weekendu! 

 

places where you can find healthy and organic food

"Der Elefant"

When I was younger I’ve never wondered if my second breakfast – the sandwich with cheese is filled with artificial additives. Who knows If that butter had nothing to do with the cow milk as well. I was buying bread wherever and sandwiches in the school cafeteria which seemed to me the best snacks in the world. Now, after few years of testing different bakeries, grocery shops and restaurants I know exactly where I can find the best and the healthiest food. I have my favorite place with baked goods and the restaurant with the chef using ecological products. I also found the eco internet site with lowest prices. In today’s post I will show you around my map with “ECO” spots I visit often and some places recommended by my friends.

Kiedy byłam młodsza, nie zastanawiałam się, czy bułka z serem jedzona przeze mnie na drugie śniadanie jest wypełniona spulchniaczami, a masło nigdy nie miało nic wspólnego z krową. Chleb kupowałam gdzie popadnie, a kanapki w sklepiku szkolnym wydawały mi się najsmaczniejszą przekąską na ziemi. Teraz, po kilku latach testowania różnych piekarni, warzywniaków i restauracji doskonale wiem gdzie można zjeść najlepsze, zdrowe, pożywne jedzenie. Mam swoje ulubione miejsce ze zdrowymi wypiekami. Restaurację, w której kucharz wszystko serwuje z produktów ekologicznych i sklep internetowy, w którym ceny są niższe niż gdziekolwiek indziej. W dzisiejszym poście oprowadzę Was po mojej mapce miejsc „EKO”, które odwiedzam najczęściej, lub które polecili mi znajomi. 

Piekarnie 

W mojej diecie bardzo dużą rolę odgrywają węglowodany złożone. Biegam około 50 kilometrów tygodniowo i nie wyobrażam sobie życia bez chleba. Nigdy nie skusiłabym się jednak na pieczywo z popularnych supermarketów, wyglądające jak nadmuchane piłki do tenisa. Zawsze udaję się do sprawdzonej piekarni. Dzięki temu mam pewność, że wyroby są z wysokiej jakości zbóż. Poniżej wymienione adresy śmiało mogę Wam:

1. Bio Piekarnia Ziarno (ul. Dworcowa 11 Gdynia i ul. lub Dmowskiego 11F, Gdańsk Wrzeszcz) – bułki są pieczone na miejscu, a kanapki z nich zrobione są naprawdę pyszne.

– Eko Piekarnia „Słodka” (ul. Słodka 1/3, Toruń) –  chleby z tej piekarni są wypiekane z wysokiej jakości mąki razowej.

"Der Elefant"

Restauracje

W każdą niedzielę albo sobotę za pokonanie długiego dystansu biegowego (od 17 do 25 km) nagradzam się dobrym obiadem, który jem poza domem. Zaskoczę Was – unikam miejsc typu McDonald. Chętniej udaję się do ulubionej restauracji, gdzie kucharz wszystko przyrządza z produktów eko. W całej Polsce możecie znaleźć wiele miejsc, gdzie są serwowane dania z produktów ekologicznych i o wysokiej jakości. Poniżej znajdziecie listę kilku sprawdzonych restauracji.

– Der Elefant (ul. Plac Bankowy 1) Warszawa – poza ekologicznym jedzeniem cała filozofia restauracji oparta jest na ekologicznych zasadach

– House of Protein (ul. Grunwaldzka 229, Gdańsk) – to jedno z moich ulubionych miejsc, gdzie przy każdej pozycji w menu, wyszczególniono zawartość białka, tłuszczu, węglowodanów i kaloryczność. 

– Forma na talerzu (ul. Bohaterów Monte Cassino 7, Sopot) – menu w tej restauracji zostało przygotowane przez dietetyka i trenera fitnessu.

– Organic Bistro „Pestka” (ul. Bracka 6/8, Warszawa) – słynie przede wszystkim z ekologicznych produktów wolnych od środków ochrony roślin, sztucznych nawozów, antybiotyków i genetycznych modyfikacji.

– Zielone Tarasy (ul. Słowackiego 64, Kraków) – w tym miejscu gotuje się bez glutenu, bez kostek rosołowych i nic nie jest odgrzewane w kuchence mikrofalowej.

Kawiarnie i cukiernie 

W Gdyni najczęściej chodzę do kawiarni Marenga, w której Panie codziennie wypiekają ciasta używając do tego kaszy gryczanej, cukru trzcinowego, miodu, gorzkiej czekolady i niskoprocentowego mleka. Mam dla Was dobrą widomość: takie słodkie cudeńka możecie również kupić w innych miastach w Polsce. 

   – Marengo (Centrum Riviera, Gdynia) – właściciele tej kawiarni wyznają zasade "jesteś tym co jesz", więc wszystki wypieki są na bazie mąk pełnoziarnistych, ryżowych i kukurydzianych. Alergicy również znajdą coś dla siebie.

– Nenette (ul. Wąwozowej 6 i ul. Chmielnej 2, Warszawa) – w tej cukierni wypieki są bez cukru i bez glutenu.

Sklep internetowy 

Orzechy, makarony orkiszowe, brązowy ryż, komosę ryżową, masło orzechowe, olej z pestek winogron, suszone owoce – wszystkie te produkty kupuję w sklepie internetowym BioSklep.com.pl. Przekonał mnie do siebie dużym asortymentem i dobrymi cenami. Czasami zdarza mi się kupować zdrowe produkty w Almie, ale tam ceny nie są tak atrakcyjne.

Rynki 

Lubię robić zakupy na pobliskim rynku bardziej niż w zatłoczonych supermarketach. Łatwiej znaleźć tam jedzenie pochodzące z ekologicznych upraw. Oto kilka znanych mi miejsc gdzie i Wy możcie kupić zrową żywność.

– Sopocki Rynek (ul. Polna 8-12, Sopot) – jest tam duży wybór niskoprzetworzonej żywności oraz naturalne kosmetyki

– BioBazar (ul. Żelazna 51/53, Warszawa) – wszystkie produkty są z certyfikatem Bio.

– BioBazar (ul. Bracka 20, Katowice) – tutaj stragany uginają się pod ciężarem świeżych owoców i warzyw, wędlin, dróbiu i mięs.

Na pewno większość z Was ma swoje ulubione miejsca, w których kupuje zapasy do swoich domowych spiżarni. Jestem bardzo ciekawa gdzie Wy na co dzień robicie zakupy? Czy tak jak ja, czasami stołujecie się w restauracjach ze zdrową żywnością? Czy może poprostu sami pieczecie chleb? Koniecznie napiszcie w komentarzach miejsca, które polecacie. Najciekawsze chętnie dopiszę do mojej mapki ekologicznych miejsc.

Easy Steps to find the perfect fitting sports bra

Stanik sportowy / Spotr bra – Nike.com

Szorty / Shorts – Nike.com

Bransoletka – Nike+ FuelBand SE – Nike.com

Do you know that over eighty percent of polish women, have a badly fitted bra? Especially sport lingerie should fit like a glove! Otherwise our jog and other exercises may cause irreversible damage to our biggest asset. Thanks to proper fitted bra, our breasts will be safe from the excessive movements, we will avoid grazes and back pains. Every one of us can check our bra size in the comfort of our own home. How? You can read about it below, but before you do, equip yourself with centimeter or tape-measure.

Czy wiecie, że ponad 80 procent kobiet w Polsce ma nieprawidłowo dobrany biustonosz? Bielizna sportowa jest jak nasza druga skóra – musi leżeć idealnie! W przeciwnym razie bieganie i inne ćwiczenia może negatywnie wpłynąć na wygląd naszego największego atutu. Dzięki odpowiednio dopasowanemu stanikowi nasze piersi będą bezpieczniejsze, nie będą narażone na wielkie wstrząsy, unikniemy obtarć i ciągłych bólów pleców. Każda z nas może w domowym zaciszu sprawdzić, jaki ma rozmiar bielizny. Jak? O tym możecie poczytać poniżej, ale zanim to zrobicie, zaopatrzcie się w centymetr krawiecki lub miarkę!   

  Najważniejsze w staniku jest to, aby mocno trzymał nasz biust pod miseczkami. Obwód musi być ciasny, ale na tyle luźny abyśmy mogły swobodnie oddychać. Weźcie głęboki wdech i dokładnie obwińcie się centymetrem krawieckim pod biustem. Wartość, którą widzicie pomniejszamy o 5 centymetrów (jeżeli mój obwód w pasie wynosi 75 centymetrów to wybieram rozmiar 70).

Następnym krokiem jest zmierzenie obwodu biustu. Najlepiej mierzy się go bez stanika, ale równie dobrze, możemy to zrobić, gdy mamy na sobie dobrze dopasowaną bieliznę. Teraz chwytamy za centymetr, obwijamy go wokół biustu w najszerszym miejscu ( mój obwód to 87 centymetrów. Od obwodu w biuście odejmijcie wartość pod biustem. Mam 87 centymetrów w biuście i od tej wartości odejmuję 70 centymetrów – mój wynik to 17, czyli misiaczka C. Z poniżej umieszczonej tabeli będziecie mogły dopasować odpowiednią miseczkę. Pamiętajcie! Sprawdzcie, czy cała pierś mieści się w miseczce bez efektów wybrzuszeń ponad górną krawędzią miseczki lub pod pachą.

MISECZKA A/B

1. Mata – Decathlon 44,99zł 2. Legginsy – H&M 99,90zł 3. Stanik sportowy – Nike Pro Indy 109zł 4. Klocek do jogi – Decathlon 24,99zł 5. Baletki do jogi – Nike Studio Wrap 169zł

Dla osób z małym biustem, które planują lekką aktywność fizyczną, na przykład zajęcia z jogi, najlepszy będzie miękki i wygodny stanik Nike Pro Indy. Jego podtrzymuje jest średnie, ale na ciele prezentuje się ślicznie (nie trzeba się niczym dodatkowo zakrywać).

1. Stanik sportowy – H&M 99,90zł2. Daszek – Asos 42zł 3. Buty sportowe – Asics 259zł 5. Spódniczka – Adidas 229zł6. Rakieta tenisowa – Babolat 549zł

Kolejną propozycją stanika sportowego dla aktywnych osób z małym biustem, wybierających się na przykład na korty tenisowe, proponuję stanik marki H&M. Dzięki regulowanym ramiączkom idealnie dopasowuje się do biustu.

MISECZKA C/D

1. Stanik sportowy – Bodyism 280zł 2. Bolerko – Decathlon 49,99zł 3. Półpointy – Decathlon 59,99zł 4. Spódniczka – Decathlon 39,99zł 5. Opaska na włosy – Nike 80zł

Kobietom posiadającym średni rozmiar biustu zaleca się kupowanie staników sportowych z większym potrzymaniem. Paniom wybierającym się na zajęcia z tańca polecam stanik Bodyism (nie należy do najtańszych ale jest niezwykle kobiecy).

1. Bidon – H&M 19,90zł 2. Szorty – H&M 59,90zł 3. Suplement diety – BCAA 116zł 4. Stanik sportowy – Nike Fierce 159zł 5. Buty – Nike

Kobiety wybierające się na siłownię powinny największą uwagę zwrócić na, to aby biustonosz podtrzymywał i podciągał piersi do klatki. Natomiast dobrej jakości materiały szybko odprowadzają wilgoć z ciała i zapobiegają nadmiernym wstrząsom. Stanik Nike Fierce świetnie zda egzamin u kobiet z średnim biustem – w takiej bieliźnie nie musimy martwić się o obtarcia.

MISECZKA D+

1. Zegarek sportowy – Suunto 1500zł 2. Szorty – ForPro.pl 179zł 3. Słuchawki – Frends 4. Stanik sportowy – Nike Pro Rival 199zł 5. Buty – Nike 499zł

Kobiety z dużym biustem najczęściej skarżą się na bóle pleców, dlatego tak istotny jest odpowiednio dobrany rozmiar biustonosza. Bardzo dobrze sprawuje się bielizna z oddzielonymi miseczkami – Nike Pro Rival nie jest mocno zabudowany, utrzymuje kształt piersi, a jednocześnie zapewnia mocne wsparcie. Tego typu stanik sportowy najlepij sprawdzi się przy intensywnym wysiłku, na przykład w trakcie biegania.

1. Torba – H&M 129,90zł 2. Kłódka – H&M 19,90zł 3. Stanik sportowy – Oysho 129zł 4. Okulary – Ray-Ban 600zł 5. Rower – Electra

Podczas jazdy na rowerze nasze piersi są poddawane ogromnym wstrząsom. Lepiej unikać staników z różnego typu zapięciami – mogą nas nieźle obetrzeć!

W swojej kolekcji bielizny sportowej posiadam znaczną część wyżej wymienionych przykładów i muszę Wam powiedzieć, że jak do tej pory najlepiej sprawdza się model Nike Pro Fierce. Jeszcze nigdy mnie nie obtarł, a na tym zależy mi najbardziej  podczas biegania. Jest moim zdecydowanym faworytem i pierwszym elementem ubioru na maraton. Jestem bardzo ciekawa jakie są Wasze doświadczenia ze stanikami sportowymi, które lubicie najbardziej, a które pozostawiły Wam krwiste pamiątki. Czekam na komentarze :)!

Want a flat belly? 10 Tips to Make it happen

We all dream of having a flat belly. I was struggling with losing my after-pregnancy flab for a long time, and after couple months of fight I’ve learned a few tricks. First of all we must remember, in our strive for a flat stomach 70% of success is properly balanced diet and the exercise is only 30%. It may seem that the following list of tips is endless, but don’t worry pursuing most of them can easily become a second nature to you. Just start to include them into your life and you will see for yourself how fast you’ll get rid of the extra pounds.

Płaski brzuch to marzenie każdej z nas. Długo zmagałam się z pozbyciem pociążowego, bardzo przeze mnie niechcianego, tłuszczyku. Po paru miesiącach walki, poznałam kilka trików żywieniowych, które mi w tym pomogły. Musimy pamiętać, że w dążeniu do płaskiego brzucha 70 procent naszego sukcesu, to odpowiednio zbilansowana dieta, a jedynie 30 procent to ćwiczenia. Mogłoby się wydawać, że poniższa lista nie ma końca, ale nie martwcie się! Większość z tych rad szybko i bezboleśnie wchodzi w krew. Zacznijcie powoli stosować się chociaż do kilku z nich, a same zobaczycie, jak szybko można pozbyć się centymetrów w talii. 

– Regularne picie zielonej herbaty przyspiesza metabolizm, co powoduje szybsze trawienie. Lepiej pić ciepłą. Mrożona, z dużą ilością kostek lodu, może wywoływać skurcze przewodu pokarmowego. Zaleca się picie 3-5 filiżanek dziennie.

– Powinniśmy unikać produktów obfitujących w sód, ponieważ zatrzymuję wodę w organizmie, a to z kolei prowadzi do wzdęć. Potas może nam pomóc to zwalczyć. Zaopatrzcie swoją domową spiżarnię w banany – są idealnym źródłem potasu.

– Zielone ogórki powszechnie stosujemy jako okład na zmęczone oczy. Kwercetyna, która znajduje się w ogórkach jest przeciwutleniaczem, który łagodzi obrzęki. Te orzeźwiające warzywo poomoże nam również przy wzdętym brzuchu.

– Zdrowe, pożywne śniadanie, to podstawa odpowiednio zbilansowanej diety każdej z nas. Około dwóch łyżeczek domowej granoli dodaję prawie codziennie do jogurtu naturalnego ( nie dodawajcie więcej, ponieważ jest kaloryczna). Jogurty zawierają żywe kultury bakterii, które utrzymują w równowadze florę jelitową, ograniczając produkcję gazów, zapobiegają też wzdęciom i zaparciom. Oto przepis na moja domową granolę:

Składniki na około 25 porcji:

6 filiżanek tradycyjnych płatków owsianych

1 szklanka migdałów plub płtków migdałów

1 szklanka wiórków lub płatki kokosowe

1/2 szklanki obłuszczonych zielonych pestek dyni

1/2 szklanki łuskanych nasion słonecznika

1/2 szklanki pokruszone orzechy pekan

1 łyżeczka soli

1/2 kostki masła

2/3 szklanki miodu

1 łyżeczka cynamonu

1 szklanka suszonych owoców lub świeżych

Przygotowanie:

     1. Rozgrzej piekarnik do 180 stopni C.    

2. Wymieszaj w dużej misce płatki owsiane, wiórki kokosowe, płatki migdałów, pestki dyni, nasiona słonecznika, pokruszone orzechy pekan i sól. Wymieszaj masło i miód razem w rondelku na małym ogniu, aż masło się całkowicie rozpuści.

3. Dwie łyżeczki cynamonu wymieszaj w roztopionym masłem.    

4. Wlej mieszankę z masłem do mieszanki z płatkami owsianymi i wymieszaj.    

5. Rozprowadź powstałą mieszaninę na 2 duże blachy obłożone papierem do pieczenia.    

6. Piecz w nagrzanym piekarniku 10 minut. Po tym czasie wyjmij blachy i delikatnie obróć mieszkankę. Wsadź blachę do piekarnika i piecz mieszankę na złoty kolor, jeszcze około 10 minut.    

7. Po wyjęciu granoli z piekarnika, odstaw ją do ostygnięcia.    

8. Na koniec do naszej granoli możemy doadać żurawinę.

JEST PRZEPYSZNA!

– To nie jest mit, że regularne jedzenie grapefruitów wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej. Dodatkowo wstrzymuje apetyt. 

– Picie naparów z liści mięty zwiększa wydzielanie soku żołądkowego, a to usprawnia pracę naszych jelit. Po godzinie siedemnastej zastępuje mi ona herbatę zieloną, która działa na mnie pobudzająco. 

– Śpijcie minimum 6-8 godzin na dobę. Odpowiednia regeneracja jest kluczowa w walce z niechcianym tłuszczykiem.

– Przygotowanie ananasa  (obranie, pokrojenie i zjedzenie) pozwala nam spalić większą ilość kalorii niż w 100 gramowej porcji tego pysznego owocu.  Zawarta w nim duża ilość witaminy C jest świetnym przyśpieszaczem spalania tłuszczu.

– Imbir, podobnie jak cynamon i chilli, stymuluje krążenie krwi, co podnosi metabolizm na kilka godzin. Dobrze wspomaga proces trawienia, dlatego warto po niego sięgnąć w przypadku przejedzenia. 

– Dla niektórych z Was może być to zaskoczeniem – awokado nie jest warzywem tylko owocem (w niektórych krajach nazywanym gruszką aligatora :)). Składniki odżywcze i enzymy zawarte w awokado, zmniejszają stany zapalne w żołądku. To również poprawia zdolność ciała do wchłaniania karotenoidów i substancji odżywczych.

– Woda kokosowa to naturalny napój izotoniczny, który ma ten sam poziom elektrolitów co nasza krew. Jest bogata zwłaszcza w witaminy z grupy B oraz w witaminę C. Pod względem składu bije na głowę większość owoców.

– Za duża ilość treningów i ich mała różnorodność może nam przeszkodzić w dążeniu do idealnie płaskiego brzucha. Zadbajmy o to, aby trening trwał od 45 do 60 minut, 3 – 4 razy w tygodniu. Najlepiej naprzemiennie robić trening siłowy z treningiem cardio.

Nie zapominajcie, że trzeba zwracać uwagę, także na pozostałe produkty znajdujące się w naszej diecie. Jedzenie chipsów, ciasteczek, babeczek i picie "kawy" z syropem i bitą śmietaną jest srogo zakazane, nawet jeśli poza tym będziecie wybierać produkty, o których dzisiaj pisałam. W dążeniu do idealnie płaskiego brzucha może nam pomóc wyrzucenie naszej domowej wagi – lepiej sprawdzajcie uzyskane efekty po rozmiarze nowych ubrań (ostnio weszłam na wagę i już więcej tego nie zrobię, obiecuję :))! Tradycyjnie już, czekam na Wasze komentarze. Dajcie znać jakie są Wasze sposoby na zrzucanie niechcianej przez nas oponki!