Wesele

   Miałam niezwykłą przyjemność uczestniczyć w pięknym weselu. Poza tym, że wszyscy goście świetnie się bawili, to młoda para wyglądała na najszczęśliwszą na świecie:). Strój z wesela pokażę Wam niedługo, teraz chciałabym życzyć wszystkim nowożeńcom tego co najlepsze!

 

 

 

Strój dnia!

W okresie przejściowym, czyli między wiosną a latem, zawsze mam problem z dobraniem obuwia. Gdy na zewnątrz jest 12 stopni, w czółenkach jest mi po prostu za zimno, a w kozakach wyglądam trochę dziwnie i mało wiosennie. Rozwiązaniem dla mnie okazały się buty z Asos.com:). Na taką pogodę są idealne. Dobrałam do nich tak zwaną chanelkę, którą zakupiłam w Mohito (i to całkiem niedawno, więc powinna być jeszcze dostępna). Wydaję mi się, że ten rodzaj tkaniny nigdy nie wyjdzie z mody, trzeba jednak uważać aby nie dodać sobie lat takim żakietem.  Co myślicie o tej stylizacji?:)

marynarka – Mohito (niestety nie pamiętam ceny ale na pewno mniej niż 200 zł!)

torebka – asos.com (22 funty)

 buty – asos.com (28 funtów)

jeansy – Cubus (129 zł)

bluzka – H&M (59zł)

zegarek – Nine West (prezent)

KNOW HOW

Jaka pogoda u Was? Macie już pomysły na resztę weekendu? Ponieważ parę z Was pytało mnie o to, jak zawiązałam pasek od spódnicy to przedstawiam Wam obrazkową instrukcję:) Miłego dnia!

W taki sposób możecie wiązać paski nie tylko do spódnicy, ale także  do spodni, płaszczy czy żakietów:)

Mango

Oto kolejna informacja dotycząca zniżek. 13 maja w Łodzi (Port Łódź), 14 maja w Warszawie (Galeria Mokotów), 20 maja w Poznaniu (Plaza) oraz 21 maja we Wrocławiu (Pasaż Grunwaldzki) od godziny 17.00 do 20.00 w sklepach Mango będzie można kupić wybraną rzecz z NAJNOWSZEJ kolekcji (która moim skromnym zdaniem jest naprawdę niezła) z 30% zniżką. Chyba będę musiała się uśmiechnąć do mojej przyjaciółki z Warszawy;)

Naprawdę lubię sklep Mango, przede wszystkim za dobry gatunek ubrań. Poniżej zdjęcia jednej z moich ukochanych sukienek, właśnie z tego sklepu. W zimie noszę do niej wysokie brązowe kozaki, ale dziś jest piękna pogoda ( i w końcu jest ciepło!), więc wybrałam czółenka. 

sukienka – Mango

sweterek – Orsay

torebka i pasek – H&M

buty – Bershka

 

Make-up cz.1

     Nie uważam siebie za makijażową specjalistkę. Jeśli chodzi o kosmetyki kolorowe, to moim zdaniem mają one służyć przede wszystkim tuszowaniu niedoskonałości i ewentualnie do podkreślenia naszej urody. Na co dzień nie potrzebuję więcej niż czterech kosmetyków; podkład w kompakcie, róż do policzków, eye liner i błyszczyk. Zaznaczam, że moje naturalne rzęsy są dosyć ciemne i długie, dlatego na co dzień rezygnuję z ich malowania (poza tym naprawdę nie cierpię zmazywać tuszu!), być może są właśnie takie, bo nie utrudniam im swobodnego rośnięcia;) (tusz oraz częsty demakijaż bardzo osłabia rzęsy).

     Nie mam ulubionej marki różu do policzków czy eye-linera, natomiast jeśli chodzi o podkład w kompakcie, to od wielu lat moim niekwestionowanym faworytem jest MAC FIX. Nie jest to najtańszy kosmetyk na świecie (105 zł), ale biorąc pod uwagę to, ile innych kosmetyków mi on zastępuje, nie mam żadnych wyrzutów sumienia (trzeba jeszcze uwzględnić fakt, że tego typu produkt jest używany codziennie, musi więc być dobrej jakości aby nie zniszczyć naszej cery). W mojej kosmetyczce nie znajdziecie pudru matującego, fluidu, podkładu czy korektora. Jedyna rzecz jakiej używam do poprawienia wyglądu mojej skóry to właśnie FIX. Oczywiście nie uzyskamy nim takiego efektu, jak przy użyciu wszystkich innych dostępnych środków naraz, ale uwierzcie mi – zbyt duża ilość kosmetyków na twarzy, w świetle dziennym wygląda mało zachęcająco, a już na pewno nie jest korzystna dla naszej skóry.

podkład/puder – Studio MAC FIX

róż – Sephora

eye-liner – Miss Sporty

balsam do ust – Carmex

Te cztery produkty zawsze mam przy sobie, w podręcznej kosmetyczce. Na dzień używam eye-linera w kolorze brązowym (kolor czarny zostawiam na wieczór), lepiej komponuje się z moim kolorem włosów i daje delikatny efekt. Jeśli chodzi o róż, to w mojej opinii powinien on mieć różowy odcień (nie dla mnie brzoskwinia i pomarańcz). W następnym poście o makijażu chciałabym Wam pokazać jak  szybko nakładam codzienny makijaż!

Made by Zosia

   Tiramisu Zosi to prawdziwy przysmak. Niestety w mojej opinii nigdy nie robi go wystarczająco dużo, mój brzuch ma zdecydowanie większe zapotrzebowanie na tego typu desery. Od siebie mogę dodać, ze przepis jest na tyle prosty, że nie przekracza on moich umiejętności kulinarnych. Tak więc gorąco zapraszam Was do jego wypróbowania!