If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

If you are interested in advertisment on the site about interiors, send the message here:

Jeśli chciałbyś wykupić reklamę na blogu poświęconym wnętrzom to napisz tutaj:

[email protected]

Bajecznie prosty deser!(Letnie owoce pod kruszonką).

Skład (4 porcje):

6-8 dojrzałych brzoskwiń (opcjonalnie nektarynki)

2 pomarańcze

garść orzechów (włoskie, brazylijskie, nerkowce mogą być również migdały)

brązowy cukier do posypania

Kruszonka:

100 g mąki

1 łyżka wody

50 g masła, pokrojonego w kostkę

4 łyżki cukru pudru

A oto jak to zrobić:

1. 1.Do szerokiej miski (albo na stolnicę) przesiewamy mąkę, dodajemy pokrojone na kawałki masło, cukier i skrapiamy łyżką wody. Zdecydowanym ruchem zagniatamy ciasto i odkładamy na 30 minut do zamrażalnika. Rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni C.

2. Owoce kroimy w kostkę i umieszczamy w żaroodpornych foremkach (kokilkach). Dorzucamy po 2-3 orzechy do każdej. Wyjmujemy ciasto z zamrażalnika i ścieramy  na tarce (na dużym oczku) tak by przykryć owoce. Posypujemy wierzch brązowym cukrem i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy ok. 15-20 minut. Podajemy na gorąco z lodami waniliowymi.

 

Najlepiej podawać na gorąco z lodami waniliowymi!

Quiche lorraine z boczkiem i cebulą.

   Oto kolejne danie obiadowe, idealne na przyjęcie: sposób przyrządzenie nie jest skomplikowany i możemy podawać zarówno na ciepło jak i na zimno. Mnie się udało zadowolić gości (przynajmniej tak deklarowali w trakcie jedzenia :) na wieczorze panieńskim naszej Przyjaciółki. To jeden z tych wieczorów do których z pewnością, z radością będziemy powracać myślami! 

  Quiche lorraine w tym wydaniu, głównie zawiera smażony boczek i cebulę, ale zachęcam Was do eksperymentowania i komponowania z innymi produktami. Raz podałam z pokrojonymi szparagami, czerwoną papryką i karczochami… innymi razy z cukinią i bakłażanami. Pozostawiam Was z  Waszą wyobraźnią!

Skład:

175 g mąki pszennej

125 g masła

25 g startego sera żółtego

3 łyżki wody

2 łyżki suszonego oregano (lub inne zioła prowansalskie)

250 g wędzonego boczku

4-5 duże cebule

duży pęczek pietruszki

garść oliwek zielonych lub czarnych

3 jajka

1 łyżeczka mielonego chili albo ostrej czerwonej papryki

250 ml kwaśnej śmietany 18%

1 mały jogurt grecki bądź naturalny

sól i pieprz

A oto jak to zrobić:

  1. Mąkę z solą przesiewamy do miski, dodajemy masło, starty żółty ser, suszony zioła i wodę (dolewamy wody tyle, aby mieszanina się połączyła). Zagniatamy ciasto i odkładamy do zamrażalnika na 30 minut.

  1. Na rozgrzanej patelni smażymy pokrojony w kostkę boczek wraz z pokrojoną w cienkie plastry cebulą. Doprawiamy szczyptą soli, świeżym pieprzem oraz mielonym chili). 

  2. Ciasto wyjmujemy z zamrażalnika, smarujemy formę tłuszczem i wykładamy nią ciastem. Nakłuwamy całą powierzchnię widelcem. Wkładamy ciasto do piekarnika rozgrzanego do 190 stopni. Pieczemy ok. 20 minut, dopóki nie nabierze złocistej barwy.

  3. W średniej misce ubijamy jajka ze śmietaną, jogurtem greckim/naturalnym oraz dodajemy posiekaną natkę pietruszki. Przyprawiamy szczyptą soli i pieprzu.

  4. Ciasto ostrożnie wyjmujemy z piekarnia. Na dnie ciasta układamy smażony boczek z cebulą i zalewamy naszą masą jajeczną. Wstawiamy do piekarnika na 20 minut,aż farsz się zetnie i będzie złocisty. Możemy podawać zarówno na ciepło jak i zimno.  

 

 

 

 

 

Polecam również quiche z tuńczykiem i brokułami.

http://www.makecookingeasier.pl/na-obiad/quiche-lorraine/

Zwyczajny makaron podany w niezwyczajny sposób.

Skład:

400 g makaronu spaghetti (w przepisie użyłam zwykłego i z bazylią)

2 zielone papryczki chili

10 pomidorków koktajlowych

garść świeżej bazyli porwanej na kawałki

2 duże cebule

5 plasterków szynki

400 ml jogurtu naturalnego

50 ml oliwy z oliwek

3 jajka

1 opakowanie sera mozzarella

2 ząbki czosnku, posiekane

6 łyżek startego parmezanu

sól i świeżo zmielony pieprz

A oto jak to zrobić:

1. Gotujemy makaron al dente w dużym garnku wrzącej, osolonej wody. Na patelni, na średnim ogniu smażymy cebulę. W szerokim naczyniu, łączymy pokrojone pomidorki ze świeżą bazylią, dodajemy starty czosnek, podsmażoną cebulę oraz drobne kawałki zielonej chili. W dużej misce ubijamy jogurt z jajkami i oliwą, dorzucamy pokrojoną w plasterki szynkę. Doprawiamy solą i pierzem

2. Odcedzamy makaron i posypujemy serem parmezan. Blachę do pieczenia przykrywamy papierem pergaminowym i nakładamy małe porcję makaronu (patrz na zdjęciach). Formę gniazdek możemy uzsykać przy pomocy widelca. Następnie ostrożnie polewamy makaron masą jogurtową, nakładamy sałatkę z pomidorów. Na końcu umieszczamy plasterek sera mozzarella i posypujemy świeżo startym pieprzem. Wkładamy do piekarnika, rozgrzanego do 150 stopni C, na 8-10 minut. Przed podaniem możemy ozdobić listkami bazyli i posypać  serem.

Łączymy kawałki pomidorków ze startym czosnkiem.

Dodajemy poszarpane liście bazyli

oraz drobne kawałki zielonej papryczki chili.

A na końcu łączymy przygotowane składniki ze smażoną cebulą.

W oddzielnym naczyniu, ubijamy jogurt z jajkami i oliwą. Dodajemy kawałki szynki. Doprawiamy solą i pieprzem.

Ugotowany makaron posypujemy startym serem parmezan.

Przy pomocy widelca, rozkładamy na przygotowaną blachę, małe porcje makaronu.

 

Ostrożnie polewamy masą jogurtową.

Nakładamy pomidorki z cebulą, startym czosnkiem i bazylią.

Na końcu plasterek sera mozzarella i szczypta świeżo startego pieprzu.

 

Voilà ! Tak przygotowane danie, wkładamy do piekarnika na 8-10 minut. 

Przed podaniem, możemy ozdobić listkami bazyli.

Polędwiczki w sosie miodowo-musztardowym, podane na liściach sałaty.

 

Skład:

300-400 g polędwicy wieprzowej

garść rukoli, roszponki lub innej sałaty

sos:

1 łyżka musztardy 

3-4 łyżki oliwy z oliwek

2 ząbki czosnku

1 łyżeczka świeżego tymianku

1 łyżeczka octu balsamicznego

1 łyżeczka sosu sojowego (najlepiej słodkiego)

1 łyżka miodu 

kilka kropel soku z cytryny

sól 

świeżo zmielony pieprz

A oto jak to zrobić:

1. Polędwiczki kroimy w plastry o grubości 2-3 cm i rozbijamy lekko dłonią. Posypujemy szczyptą soli i świeżo zmielonym pieprzem.

2. Do naczynia przelewamy oliwę i łączymy ją z musztardą, sosem sojowym, miodem,octem balsamicznym, startym czosnkiem oraz świeżym tymiankiem. Mieszając, musimy doprowadzić sos do gładkiej konsystencji. Na końcu skraplamy cytryną i doprawiamy solą i pieprzem. Zalewamy pokrojone polędwiczki marynatą i odkładamy do lodówki na 2-3 godz.

3. Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek lub winogron, smażymy polędwiczki na dużym ogniu do zarumienienia-po kilka minut z każdej strony. 

Polędwiczki kroimy na plastry 2-3 cm.

i umieszczamy w półmisku.

Oliwę z oliwek łączymy z pozostałymi składnikami marynaty

pamiętając o dokładnym wymieszaniu.

Polędwiczki zalewamy marynatą i odkładamy do lodówki na 2-3 godziny.

Do polędwiczek możemy podać sos z jogurtu i fety. Wystarczy wszystkie poniższe składniki dobrze wymieszać!

Skład:

1/2 opakowania fety

1 duży jogurt grecki

1 łyżka śmietany (opcjonalnie)

garść pokrojonego szczypiorku

1 starty ząbek czosnku

szczypta pieprzu (najlepiej cytrynowego)

1 łyżeczka oliwy z oliwek

Smażone polędwiczki, podajemy na sałacie

 

.. z sosem z fety i jogurtu. Dla dodatkowego efektu, możemy posypać sproszkowanym, mielonym czosnkiem.