If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

If you are interested in advertisment on the site about interiors, send the message here:

Jeśli chciałbyś wykupić reklamę na blogu poświęconym wnętrzom to napisz tutaj:

[email protected]

50`s Retro Style Cooking. Delicious plum soup recipe.

Skład:

(przepis na 3-4 osoby)

1 kg śliwek węgierskich

1 duży jogurt naturalny (grecki, bałkański)

4 łyżki cukru pudru

szczypta cynamonu

2 łyżki miodu (opcjonalnie)

pół szklanki mleka 3,2 %

garść pokruszoych herbatników

A oto jak to zrobić:

1.Usuwamy pestki ze śliwek. Umieszczamy śliwki w dużym naczyniu, dodajemy cukier puder i miksujemy owoce przy pomocy blendera na gładką masę. Dodajemy jogurt i dalej mieszamy. Odkładamy blender i dodajemy mleko wraz z podgrzanym miodem i szczyptą cynamonu. MIeszamy. Wkładamy do lodówki na pare minut.

2. Przed podaniem, posypujemy drobnymi kawałkami herbatników.

Komentarz: W tym przepisie, nie trzymajmy się ściśle składu. Najlepiej samemu obserwować, jaką gęstość chce się nadać zupie. Zamiast mleka, możemy dodać śmietankę kremówkę, lub zwykłą maślankę (ale wtedy, warto dodać trochę więcej cukru pudru). 

TreLe MoReLe

Skład:

8-10 morelek

1 opakowanie serka mascarpone 

2 łyżki płynnego miodu

3-4 łyżki cukru pudru

1 łyżeczka startej skórki cytrynowej

garść świeżych, posiekanych listków mięty

A oto jak to zrobić:

1. Morele kroimy na połówki i usuwamy z nich pestki. Umieszczamy je w żaroodpornym naczyniu i posypujemy z wierzchu cukrem pudrem. Pieczemy w rozgrzanym piekarniku (190 stopni C) ok. 10-12 minut, aż skórka nabierze złotego koloru. Serek mascarpone łączymy z miodem i startą skórką cytrynową.

2.Morele wyjmujemy z piekarnika. Podajemy z masą mascarpone i świeżymi listkami mięty.

Gdy umieram z głodu… czyli małe kanapeczki z zielonymi porami i niebieskim serem.

   To danie stworzyłam z miłości do podjadania. Można rzec, że jestem Mistrzynią w jedzeniu małych kanapeczek. Najlepiej, żeby cały farsz zakrywał niepotrzebny kawałek chleba. Ratuje mnie w chwilach, gdy jestem głodna – ale nie aż tak strasznie!

    Gdy jestem zbyt zmęczona, żeby poświęcić jedzeniu dużo uwagi i w te dni kiedy na obiad jest zupa, ale o drugim już nie ma mowy. Domyślam się, że ten przysmak nie zaskarbi sobie tylu zwolenników, co przepis na chałkę z truskawkami (http://www.makecookingeasier.pl/na-slodko/podano-sniadanie/) ale mnie on wyjątkowo smakuje i dlatego z przyjemnością chcę się z Wami podzielić.

Skład:

kilka kromek razowego chleba/ pumpernikiel

2-3 drobno posiekane pory

garść startego sera pleśniowego (Roquefort, Gorgonzola, Bleu de Bresse) 

2 duże łyżki masła

1 łyżka oliwy

1 łyżka świeżego tymianku

1 łyżka świeżo zmielonego pieprzu

szczypta soli

 

A oto jak to zrobić:

1. Pory dokłanie myjemy, obcianmy końcówki i siekamy na wyjątkowo drobne kawałki. Rozgrzewamy patelnię z masłem i oliwą. Dodajemy kawałki porów i świeży tymianek. Przyprawiamy pieprzem i solą. Dusimy pod przykryciem na b. małym ogniu ok. 25 minut (najlepiej do czasu, aż pory zmiękną i nabiorą ciemniejszego koloru). Warto od czasu do czasu zamieszać.

2. Pieczywo podgrzewamy (toster albo piekarnik), nakładamy naszą masę z porów. Doprawiamy solą i posypujemy grubą warstwą startego sera pleśniowego.

Posiekane pory wraz ze świeżym tymiankiem dusimy na małym ogniu ok. 25 minut.

Na razowe kromki chleba, nakładamy masę porową oraz grubą warstwę sera pleśniowego.

Idealny dodatek do zup, kremów http://www.makecookingeasier.pl/na-obiad/szybki-i-nieskomplikowany-krem-z-pomidorow/ lub sałat http://www.makecookingeasier.pl/na-obiad/salatka-na-podtrzymanie-sil-w-ciagu-dnia/

Sernik na zimno z czereśniami.

    ,, (…) Zosiu, przygotuj coś z czereśni! Wszyscy je lubią, a sezon jest idealny na nie". Słowa, które od paru dni za mną krążą. Przyznam szczerze, że zupełnie nie widziałam potrzeby wymyślania fantazyjnych deserów, z tychże owoców. Ich kolor, smak i kształt szczególnie nie wymagają dodatkowej ingerencji. Jak mało rzeczy na tym świecie – są wręcz idealne! I gdyby nie fakt, że w tym roku czereśnia, którą posadził mój Tata już jakiś dobry czas temu, nie uszczęśliwiłaby nas bezgraniczną ilością owoców, to nadal bym je jadła garściami, bez zbędnych dodatków.  W takich okolicznościach, trudno jednak nie skusić się na sprawdzony przepis. Dla tych, którzy jeszcze nie wypróbowali, ekspresowego przepisu Nigelli Lawson i dla tych którzy znają, ale zapomnieli. Sernik czereśniowy-sami spróbujcie i oceńcie, czy jednak warto!

Skład:

200 g herbatników (najlepiej pełnoziarnistych)

75 g miękkiego masła

300 g zmielonego twarogu śmietankowego

60 g cukru pudru

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

1 łyżeczka soku z cytryny

250 ml śmietany kremówki

Konfitury na wierzch:

duża garść czereśni (ok. 500 g)

2 łyżki żelatyny

2 łyżki cukru

Skład jest przeznaczony na 6-8 porcji. Forma do tarty ok. 24 cm. Na potrzeby tego przepisu, podwoiłam ilość produktów przygotowując 1 duży sernik i 4 małe, w mniejszych formach.

A oto jak to zrobić:

1.Mielimy herbatniki w mikserze na drobne okruchy, a następnie dodajemy masło i łączymy składniki. Tak przygotowane ciasto, przekładamy do tortownicy, dociskając dna.

2. Twaróg ucieramy z cukrem pudrem, ekstraktem waniliowym i sokiem cytrynowym, aż masa uzyska gładki kształt. Ubijamy śmietanę i mieszamy z twarogiem, a następnie nakładamy masę twarogową na kruchy spód ciasta. Wygładzamy powierzchnię łopatką. Przyrządzony sernik, wstawiamy do lodówki, najlepiej na całą noc. Przed podaniem, wyjmujemy sernik z tortownicy i wg. oryginalnego przepisu Nigelli rozprowadzamy konfitury.

Ja z kolei, proponuję samemu przygotować owocowy dżem.

1. Myjemy czereśnie i ostrożnie usuwamy z nich pestki. Miksujemy na gładką masę i przekładamy do średniego garnka. Dodajemy sok z cytryny, cukier i żelatynę. Gotujemy na małym ogniu ok. 8 minut, aż rozpuści się żelatyna. Schładzamy i czekamy aż masa zgęstnieje. Przygotowane konfitury, nakładamy na wierzch sernika i wkładamy do lodówki, najlepiej na całą noc.

Komentarz: Zamiast smarować tortownicę tłuszczem, proponuję użyć papieru pergaminowego. Przed wstawieniem do lodówki, pamiętajmy o zabezpieczeniu sernika folią spożywczą, aby nie przenikły zapachy pozostałych składników lodówki.