LOOK OF THE DAY – 1 Dzień Wiosny

ring & earrings / pierścionek i kolczyki – YES

wool jacket and cashmere sweater – H&M (kupione jakiś czas temu)

leather sneakers / skórzane białe trampki – Kazar (widziałyście je już u mnie pare razy)

basket / kosz – "no name" kupiony w Brukseli, ale Oysho ma teraz bardzo podobne

jeans / dżinsy – Zara (stara kolekcja)

   Ciężko wyłapać zmiany w modzie wiosennej porównując ją z tą z zeszłego roku. Nie mówię tu o tych najgorętszych trendach sezonu, których fanki klasyki raczej nie biorą na poważnie, tylko o zmianach w proporcji czy łączenia kolorów. Moda na wiosnę 2020 została zbanowana – zamarła w oczekiwaniu na to, co przyniesie jutro, więc wszystkie zmiany, które miały nadejść jakoś się nie spieszyły.

   Do moich ulubionych wiosenno-letnich atrybutów, mimo upływających lat, z pewnością należy wiklinowy kosz. Wyciągam go, gdy tylko topnieją ostatnie śniegi, a potem noszę do trencza, dżinsowej kurtki czy sukienek. Jest w ciągłym użyciu od marca do końca września. Białe trampki i dżinsy w ładnym niebieskim odcieniu to kolejne elementy, które natychmiast dodają świeżości naszym codziennym zestawom. Do tego ulubiona biżuteria i biały t-shirt pod sweter (ten cieniutki skrawek bieli sprawia, że wszystko wygląda jakoś tak schludniej i na luzie jednocześnie). A Wy macie już w głowie zestawy na wiosnę?

Look of The Day – Przedwiośnie ciąg dalszy. Przejściowych zestawów nigdy za wiele.

jacket with scarf / kurta z szalem – MLE Collection (preorder jeszcze w marcu, realizacja wysyłek w kwietniu)

cotton sweater / bawełniany sweter – MLE Collection (w marcu pojawią się pojedyncze sztuki, warto użyć opcji "powiadom o dostępności")

black jeans / czarne dżinsy – Topshop (model Jamie)

leather bag / torebka – Chanel (wielkość mini)

leather boots / skórzane kozaki – Khaite

   Dziś podsuwam Wam kolejny zestaw na tak zwany okres przejściowy. Co prawda nigdy nie wzbudzał on w modzie jakiejś szczególnej ekscytacji, ale nie da się takich strojów pominąć. Powiem więcej – pogoda w Polsce stosunkowo rzadko pozwala nam na zestawy stricte zimowe czy letnie. Przez osiem miesięcy w roku balansujemy między trenczami, lekkimi kurtkami, baletkami, trampkami czy kaloszami i zastanawiamy się czy na wszelki wypadek nie wpakować do torebki szalik. Mam więc nadzieję, że nie znudzą Wam się moje propozycje na przedwiośnie.

Look of The Day – Przedwiośnie w moim stylu.

 

gold ring & earrings / pierścionek i kolczyki – Stag Jewels

tench coat & black trousers / trencz i spodnie ze strzemieniem – MLE Collection 

leather white sneakers / białe skórzane trampki – Kazar 

leather bag / skórzana torba – Stylein

sweatshirt / bluza – H&M 

   Każda z nas na pewno zna to uczucie, zwykle atakujące nas właśnie w marcu. Wybiegamy z domu w zimowym zestawie, który świetnie sprawdzał się przez ostatnie dwa miesiące i nagle dopada nas wrażenie, że nim się spostrzegłyśmy coś się zmieniło. Czujemy na twarzy cieplejszy wiatr, dochodzi do nas zapach świeżo zagrabionej ziemi z ogrodu sąsiada, a słońce bezlitośnie obnaża, że nasze ciepłe buty potrzebują solidnego czyszczenia, jeśli w ogóle mamy się w nich pokazywać w świetle dziennym. Z Zosią miałyśmy na to zawsze zgrabne określenie: „dziś jest dzień, gdy szczury wychodzą z kanału”. Większość ludzi mówi jednak: „idzie wiosna”.

    Jeszcze za wcześnie na topienie Marzanny i ciepłe kurtki na pewno nam się w tym miesiącu przydadzą, ale w ostatnim tygodniu miałam już kilka okazji, aby sprawdzić czy moje ukochane atrybuty na przedwiośnie, czyli białe trampki (jeszcze skórzane, bo na te z gumową podeszwą chyba jeszcze ciut za chłodno) i ponadczasowy trencz, nadal zdają egzamin. Tak. Zdają, i to bez zarzutu. Te z Was, które ubolewają, że nie zdążyły kupić materiałowych spodni ze strzemieniem od razu uspokajam – wrócimy z inną wersją, bardziej niezobowiązującą, ale równie dobrze wykonaną. Na trencz jak wiecie trzeba poczekać, ale przedsprzedaż rozpoczniemy już naprawdę lada moment (a wysyłkę zaczniemy realizować jeszcze w marcu). Dziś wyjątkowo wybrałam dużą torbę (chociaż ta z Arket chyba też by pasowała). Całość dopełnia delikatna biżuteria od polskiej marki. To właśnie od Stag Jewels mam ulubione „monety”, teraz dołączyły do nich kolczyki i piękny pierścionek o surowym wykończeniu. Jeśli spodoba Wam się któryś z projektów tej marki, to mam dla Was kod rabatowy dający 20% zniżki. Wystarczy, że w podsumowaniu wpiszecie 20MLE (kod jest ważny tylko do końca marca). 

LOOK OF THE DAY – GETTING READY TO GO NOWHERE

black sweater / sweter z golfem – H&M (dział męski)

black trousers with cut-out / spodnie z rozcięciem – MLE Collection (dostępne w drugiej połowie marca)

leather sandals / skórzane sandały – Guess (stara kolekcja)

leather bag / skórzana torebka – Arket

   W każdą niedzielę, przy okazji pisania wpisów, temat ciuchów powraca do mnie jak bumerang. Ciekawa jestem jak ostatnie dwanaście miesięcy wpłynęły na Wasze podejście do ubrań. Ile kompletów dresów kupiłyście? Ile razy miałyście na nogach szpilki? Czy przed szafą spędzacie mniej czasu, bo w ciągu dnia i tak widzi Was mniej osób i po prostu szkoda Wam wysiłku na komponowanie idealnego stroju? Śledzicie jeszcze relacje z tygodni mody? A może zdecydowanie bardziej interesują Was artykuły o wpływie przemysłu odzieżowego na środowisko? Czy w czasach zarazy stwierdziłyście, że cała ta moda to jedna wielka wydmuszka i nie chcecie mieć z nią nic wspólnego?

   Ciężko mi samej jednoznacznie odpowiedzieć na te wszystkie pytania. Wiem natomiast, że tej wiosny chciałabym móc wykorzystać dzisiejszy zestaw  w normalnych okolicznościach. Mam na sobie sweter męża z H&M-u, buty sprzed kilku sezonów i jedyną torebkę, którą kupiłam w zeszłym roku. Spodnie to taki pstryczek w nos dla tej części mnie, która obraziła się na nowe trendy. 

Top 5: Najlepsze stylizacje polskich blogerek, które w końcu ciepło się ubrały

   Można by powiedzieć "lepiej późno niż wcale", ale w tym przypadku raczej Was taki komentarz nie udobrucha. Polskie influencerki spóźniły się nieco z zimowymi propozycjami – z dnia na dzień zaskoczyła nas odwilż stulecia i zamiast wybierać śniegowce zaczynamy czyścić białe trampki. No może trochę przesadzam – znając przewrotność Matki Natury w marcu jeszcze nie raz zmarzniemy. Jeśli więc zima nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, to dzisiejsze zestawienie może okazać się przydatną inspiracją.  

 

MIEJSCE PIĄTE

@knaji

Z przyjemnością przedstawiam Wam Karolinę, która pojawia się w tym cyklu po raz pierwszy. Jej dzisiejsza stylizacja z pewnością wpisze się w gusta osób, które poszukują w modowych zestawach koloru. Sztuka łączenia mocnych printów i weselszych barw to coś, co mi samej chyba nigdy nie wychodziło (wystarczyło aby minęło kilka tygodni, a ja już nie mogłam patrzeć na zdjęcia stworzonego przez siebie zestawu), Karolina wygląda super, a oryginalna fryzura (na którą również bym się nie odważyła chociaż bardzo mi się podoba) tylko dodaje uroku. 

 

MIEJSCE CZWARTE

@adriannakruszewska

Nie ma nic cieplejszego niż długi, puchowy płaszcz, a ten który wybrała Adrianna dodatkowo ma pasek i podkreśla jej zgrabną talię. Wełniana czapka i czarne śniegowce na pewno sprawdziłe się podczas srogich mrozów. Niby monochromatycznie i zwyczajnie, a jednak fajnie. 

MIEJSCE TRZECIE

@horkruks

Podoba mi się kolorystyka tego zestawienia –  pod czarną kurtkę Laura włożyła ubrania w jasnym, kremowym odcieniu. Chętnie bym go włożyła w trakcie wypadu w Alpy. Niedawno pokazywałam stylizację z podobnymi śniegowcami i wspominałam o tym, jak cenię sobie moon bootsy (zimą są niezastąpione!), a patrząc na to zdjęcie od razu żałuję, że nie mam białego modelu!

MIEJSCE DRUGIE

@styleonbykinga

Długie płaszcze to coś z czym nie rozstaję się zimą. Pozwalają ubrać się na cebulkę, chronią nas przed mroźnym wiatrem i śniegiem, a jednocześnie wyglądają stylowo. Ten, który włożyła Kinga jest w kratę i fajnie wygląda w zestawieniu z oliwkową czapką i wełnianym swetrem.

MIEJSCE PIERWSZE

@igawysocka

Dziś na miejscu pierwszym znalazła się Iga – pewnie dlatego, że sama jestem dziś podobnie ubrana. Masywne botki (idealne na ukrycie grubej skarpety), długi płaszcz, czarna czapka i sweter w paski to niezadowna i jednocześnie modna kompozycja. A Wam które miejsce najbardziej przypadło do gustu?

Look of The Day – idzie odwilż więc mówię „sprawdzam”. Co w tym sezonie najlepiej mi służyło?

shoes / buty – Ugg na Eobuwie.pl (model short)

leather trousers / skórzane spodnie – Tallinder (kupione lata temu)

black wool cap / czarna wełniana czapka – Cos (dział męski)

beige jacket / puchowa kurtka – NA KD

wool scarf / wełniany szalik – Drykorn

   Idzie odwilż z prawdziwego zdarzenia, więc pewnie wolałybyście przegląd nadchodzących trendów, a nie kolejny zimowy  „look”, ale ja uważam, że na to jeszcze ciut za wcześnie. Nim wyciągnę z szafy trencz, chcę na spokojnie przyjrzeć się temu, co nadaje się na kolejny sezon, co okazało się nieprzydatne, a w czym z przyjemnością będę chodzić, gdy znów wróci zima (nieważne czy za dwa tygodnie, czy za 10 miesięcy).

   W tym sezonie sprawiłam sobie śniegowce, które bardzo sobie chwalę, ale mogę przypuszczać, że jeśli w przyszłym roku zima nie będzie aż taka ostra, to w Trójmieście założę je pewnie raptem parę razy (spokojnie – przez najbliższą dekadę planuję je zabierać w góry). Za to stare dobre uggi na pewno będą noszone częściej. Od listopada nie było tygodnia abym nie miała ich na nogach. Moja para kończy właśnie swój trzeci sezon i wygląda naprawdę dobrze. Kiedyś pisałam już dlaczego wybieram akurat markę Ugg, a nie Emu, więc zainteresowanych odsyłam tutaj.

   Mój numer jeden mijającego sezonu to skórzana torebka z Arket – noszę ją od września prawie codziennie i to się raczej do lata nie zmieni. Ba! Myślę, że  wiosną i latem też będzie mi często towarzyszyć. Akurat na dzisiejszych zdjęciach jej nie ma, ale na pewno ją pamiętacie, chociażby z tego wpisu. Kolejnym, po uggach, zakupem, który się nie starzeje i służy mi nieprzerwanie od kilku sezonów, są dobrze dopasowane skórzane spodnie. Mój model znalazłam w Tallinderze wtedy gdy robił wielką wyprzedaż tuż przed tym, jak marka upadła – mam je już chyba 4 lata i noszę je na okrągło. Wiosną i jesienią fajnie podrasowują proste swetry i bluzki, za to zimą chronią przed chłodem znacznie lepiej niż dżinsy.

   Co do kurtki – tę ze zdjęć widziałyście już u u mnie wiele razy – mam ją odkąd zostałam mamą i chociaż mam do niej kilka zastrzeżeń, to i tak często do niej wracam. Pewnie gdyby zima była w tym roku łagodniejsza, to nie szukałabym niczego nowego. Niestety przy wielkich mrozach nic nie sprawdzi się tak dobrze, jak ocieplenie z puchu i tutaj tego zabrakło.