dress / sukienka – NA-KD
wool jacket / wełniana marynarka – MLE Collection
high boots / wysokie kozaki – Pretty Ballerinas
bag / torebka – Zofia Chylak
My weakness for leopard spots had its better and worse moment. I would like to forget, for example, about a close-fitting cardigan that I combined with lacquered powder pink, jeans, and UGG shoes (style inspired by Carrie Bradshaw if you couldn't guess ;)), but ballet flats in leopard print have already been in my wardrobe for three seasons and I still really like them as they nicely brighten up my monochromatic sets. For quite some time, I've been really into baby-doll faux fur coats but I know that such a cut wouldn't flatter my figure. And what do you think about a dress?
If you want to have a 20% discount on NA-KD, where you can find my dress, use the following code: MLEX20. The offer includes all non-discounted products on NA-KD.
* * *
Moja słabość do lamparcich cętek miała swoje lepsze i gorsze momenty. Chciałabym zapomnieć na przykład o dopasowanym kardiganie, który łączyłam z lakierowaną pudrową torebką, dżinsami i butami UGG (styl inspirowany Carrie Bradshaw, gdyby ktoś nie zgadł ;)), ale baletki właśnie w ten wzór mam szafie już od trzech sezonów i nadal bardzo je lubię, bo fajnie ożywiają monochromatyczne zestawy. Od dłuższego czasu podobają mi się też płaszczyki ze sztucznego futra w stylu baby-doll, ale wiem, że przy mojej sylwetce chyba się nie sprawdzi. A co myślicie o sukience?
Jeśli chcielibyście skorzystać z 20% zniżki w sklepie NA-KD, z którego pochodzi moja sukienka, to użyjcie kodu: MLEX20. Promocja obejmuje cały nieprzeceniony asortyment.



Artykuł o Portosie podróżującym po Europie pobił rekord popularności wszystkich wpisów w historii bloga (a ja nie byłam nawet pewna, czy ten temat w ogóle będzie Was interesował). Możecie przeczytać go
Jesień rozpoczynamy z masą nowych wspomnień – niektóre zdjęcia już dałam do wywołania.
Jednym z naszych przystanków była Nicea, w której znalazłam wymarzone buty (i dzień później biegałam już w nich po Wenecji).
Operacja "mniej plastiku" czyli korzystanie z jednej torby zamiast pięciu foliowych siatek.
Powroty do domu są najfajniejsze. Portos trochę za bardzo przyzwyczaił się do dyspensy, którą zafundowaliśmy mu w trakcie wyjazdu.
1. Pierwszy wieczór przy kaflowym piecyku już za nami. // 2. Trzy z nich pełnią funkcję ozdoby na parapecie, a z czwartej zrobiłam zupę. // 3. Obiady w domu. Mamy już dosyć jedzenia na wynos. // 4. Nasze dwa piękne płaszcze z
Portos jak zwykle znalazł idealne miejsce na drzemkę. Pałętanie się pod moimi nogami to jedno z jego ulubionych zajęć.
Nareszcie znalazłam zieloną herbatę, która mi smakuje. Dziękuję 
Dziewczyny z 2in przyjechały do Trójmiasta z Warszawy. Wybrałyśmy się więc do Drukarni w Gdańsku.
Po szybkiej kawie zabrałam dziewczyny do mojego ulubionego trójmiejskiego pleneru. Plaża dla psów między Sopotem a Orłowem to idealne miejsce na zdjęcia. W zeszłym tygodniu w trakcie spaceru zrobiłam tam niedzielny "Look of The Day", a teraz wróciłam tam ze wszystkimi produktami z jesiennej kolekcji i trochę poważniej podeszłam do sesji. Gdy robię zdjęcia na potrzeby MLE Collection zazwyczaj poświęcam na to cały dzień.
Na sweter w arany trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. To jeden z naszych produktów premium.
Trochę zdjęć zza kulis.
Portos miał być modelem, ale gdy tylko zobaczył morze od razu wbiegł do wody, a potem zaczął zakopywać patyki…

Takie bukiety za 20 złotych znajdziecie tylko na sopockim rynku.
Kto by się spodziewał takiego przenikliwego zimna!? Kurtkę, golf i okulary znajdziecie na stronie 
1. i 4. Swetry z naszej jesienno-zimowej kolekcji. Obydwa są w kolorze złamanej bieli, nie gryzą i są niesamowicie ciepłe. // 2. Te jabłka znaleźliśmy na spacerze. Będą racuchy! // 3. Poranki w pędzie, makijaż minimalny. //
Zapowiedź wpisu, który szykuję dla Was jeszcze na ten tydzień. 
suede boots / zamszowe sztyblety –



















